post Avatar

Opublikowane 23.07.2018 17:06 przez

Mariusz Bielski

Kiedy pod koniec poprzedniego sezonu w naszej audycji „Estadio Weszło” jakkolwiek wspominaliśmy o drużynach, które oglądało się nam najprzyjemniej, wszyscy – niezależnie od tego kto akurat gościł w studiu – zgodnie wskazywaliśmy na Real Betis. Sam w pewnym momencie złapałem się na tym, że nawet terminarz zajęć układam sobie tak, aby nie przegapić kolejnego spotkania Verdiblancos. To po prostu była definicja tego, co rozumiem przez określenie „rozrywka” w kontekście oglądania futbolu.

Trzeci weekend sierpnia, gdy ma wystartować Primera División, też już zdążyłem zaznaczyć w kalendarzu, aby nie ominąć pierwszego meczu Betisu. Odmienionego personalnie Betisu, który – mam nadzieję – zachowa dotychczasową ikrę.

Przeboleć nie mogę jedynie odejścia Fabiana Ruiza, który zdecydowanie stał się odkryciem rozgrywek 2017/18. Parę epizodów w pierwszym zespole notował co prawda jeszcze trzy lata temu, aczkolwiek dopiero były szkoleniowiec Las Palmas zrobił z niego pełnoprawnego członka zespołu. Szkoda więc, iż tego lata zdecydował się na transfer do Napoli. Z mojej perspektywy oczywiście, ponieważ z jego strony to całkiem logiczny ruch – wykonał po prostu następny krok w karierze, która niebawem może stać się naprawdę wielka.

Ancelotti zyskał prawdziwy diamencik, teraz tylko musi go odpowiednio oszlifować. Ruiz to jednak na tyle wszechstronny piłkarz, że jestem o niego zupełnie spokojny. Na każdej pozycji w środku pomocy zagra, dawał radę i przy bardziej defensywnych, i przy ofensywnych zadaniach, technikę użytkową ma na wyjątkowo wysokim poziomie, świetny przegląd pola, inteligencję… Czyli w zasadzie wszystko, by zostać światowej klasy rozgrywającym. Agent Fabiana przyznawał zresztą, że Carletto osobiście namawiał zawodnika na przejście do Napoli, obiecując mu, iż stanie się centralną postacią zespołu.

No ale cóż, trudno się mówi. Pomimo egoistycznej postawy zdążyłem się już pogodzić z odejściem 22-latka z ekipy Verdiblancos. A kto wie, być może jego utrata nie będzie dla drużyny aż tak bolesna? Serra Ferrer, dyrektor sportowy Betisu, szybko reinwestował 27 baniek uzyskane ze sprzedaży pomocnika do Neapolu – na jego miejsce przyszedł William Carvalho.

Przyznam, że nie za bardzo wierzyłem w ten transfer, kiedy jeszcze był w fazie plotek i ploteczek. Na przestrzeni kilku ostatnich okienek łączono go przecież ze znacznie bardziej uznanymi markami, w pewnej chwili przewijał się w kontekście dołączenia do zespołów z samego topu. Ostatnio zainteresowanie nim najmocniej wyrażało AS Monaco. Jak niby Betis mógł rywalizować z ekipami regularnie występującymi w Lidze Mistrzów? A jednak! 20 baniek wylądowało na koncie Sportingu, Portugalczyk zaś na Estadio Benito Villamarin.

Ciekawe ilu kibicom w tej chwili zapaliła się lampka ostrzegawcza? Jak na możliwości Verdiblancos, było to rozbicie banku. Wiecie kiedy ostatnio równie obficie sypnęli groszem? Dokładnie 20 lat temu, gdy sprowadzali Denilsona z Sao Paulo za 31.5 bańki, bijąc tym samym rekord świata. Brazylijczyk spędził co prawda 7 lat w tym zespole – został nawet po spadku do Segundy w 2000 roku! – aczkolwiek jego talent nigdy nie rozwinął się na tyle, by dziś ktokolwiek związany z andaluzyjską ekipą mógł powiedzieć: „tak, to był świetny ruch”. Zwłaszcza, że później mistrz świata z 2002 roku odszedł do Bordeaux za darmo.

Powtórki z dawnych lat na pewno by sobie nie życzyli, ponieważ ówczesna rozrzutność wynikała z życia ponad stan. Prezydent Ruiz de Lopera z kolei – co po latach wykazało śledztwo – regularnie wyprowadzał pieniądze z klubowej kasy. Ponoć zdefraudował aż 30 milionów! Lata zaniedbań oraz zawirowania związane z sternikiem Verdiblancos w końcu doprowadziły ich prawie nad przepaść, ponieważ w 2011 roku wisiało nad nimi widmo bankructwa.

Na szczęście Betis anno domini 2018 nie ma już nic wspólnego z tamtymi czasami. Największa różnica? Przede wszystkim stabilizacja, widoczna w wielu aspektach. Począwszy od tych błahych – jak fakt, iż Quique Setien jest pierwszym od pięciu lat szkoleniowcem, którzy przetrwał w zespole pełen sezon. Kończąc zaś na kwestiach bardziej złożonych – umiejętnej promocji wychowanków oraz w ogóle młodych piłkarzy czy też wypracowanej (również dzięki temu) stabilizacji finansowej.

Wystarczy rzut oka na bieżące okienko transferowe. Na Antonio Adanie, Rizie Durmisim, Fabianie Ruizie oraz Germanie Pezzelli Ferrer zarobił ponad 40 baniek. Połowę tego wydał na Carvalho, zaś resztę wzmocnień dokonał praktycznie bezgotówkowo. Pau Lopez to doświadczony bramkarz na poziomie podobnym do Adana, może nawet nieco lepszy – pierwszy ruch na plus. Joel Robles będzie stanowił dla niego ciekawą i solidną alternatywę – drugi. Sergio Canales, choć chimeryczny, szczególnie w Lidze Europy pokazywał, iż stać go na rywalizację na międzynarodowym poziomie – trzeci. Takashi Inui, jeden z najlepszych zawodników Eibaru w poprzednim sezonie – czwarty.

Zresztą, z ostatnim z wymienionych Verdiblancos przyfarcili niesamowicie, dogadując się z nim jeszcze przed mundialem. Jak na możliwości swoje oraz reprezentacji Japonii rozegrał on fantastyczny turniej i na pewno zaraz ustawiłaby się po niego cała kolejka chętnych, skoro dostępny był za friko. A tak, Betis zyskał zawodnika nie dość, że w gazie, to jeszcze sprawdzonego w Primera Division, znajdującego się wciąż na fali wznoszącej. W ogóle to był wielki atut Ferrera oraz jego współpracowników, że większość wyżej wymienionych transferów dogadał na długo przed rozpoczęciem sezonu, co tylko dowodzi odpowiedzialności w bieżącym zarządzaniu klubem.

Co jest jednak w tym wszystkim dodatkowo ważne i co należy wyraźnie podkreślić, to również fakt, iż żaden z pozyskanych graczy – zarówno teraz, jak i podczas dwóch poprzednich okienek transferowych – nie trafił na Benito Villamarin z przypadku. Praktycznie każdy profilem idealnie pasuje do stylu gry, jaki wdrożył w drużynie Quique Setien. Ofensywny, szybki, z wysokim pressingiem, stawiający kreatywność ponad pragmatyzm. Nic w tym jednak dziwnego, skoro trenerskimi idolami byli Luis Aragones oraz Johan Cruyff.

To podejście zaprowadziło Betis aż do 6. miejsca w tabeli Primera División, a tym samym Ligi Europy. A warto zauważyć, że architektami sukcesu nie zostali wcale zawodnicy o statusie gwiazd. To było raczej połączenie młodzieńczego polotu z graczami z second-handu. Często po przejściach, będących odrzutami lub niespełnionymi talentami.

Antonio Adan – wychowanek Realu Madryt zrobił dwa kroki wstecz, ponieważ nie miał szans o walkę o pierwszy skład w zespole Królewskich.
Antonio Barragan – pośmiewisko w Valencii, który również w Middlesbrough nie dał sobie rady, a jego ekipa spadła szybko do Championship.
Jordi Amat – etatowy ławkowicz ze Swansea.
Andres Guardado – zawodnik doświadczony, który – tak by się mogło wydawać – peak formy miał już raczej za sobą.
Javi Garcia – o którym można powiedzieć to samo.
Cristian Tello – odbijający się od klubu do klubu, bo nikogo nie potrafił do siebie przekonać.
Sergio Leon – który miał w CV jeden sezon w Primera Divisón, wcześniej zaś tułający się po niższych ligach. De facto syn marnotrawny, bo wychowanek Betisu.
Joaquin – przeżywający już swoją n-tą młodość, choć wiele osób wieściło mu brzydką piłkarską starość.

Do tego kilka niespodzianek w osobach Juniora Firpo oraz Lorena Morona wyciągniętych z rezerw…

– To, co ostatnio palę układając jedenastki, wydaje się być towarem dobrej jakości – śmiał się sam Quique Setien, odnosząc się właśnie do wielu szaleństw personalno-taktycznych, które ostatecznie okazywały się przejawami geniuszu.

Dla mnie natomiast najbardziej imponujące było uczynienie Marca Bartrę niekwestiowanym liderem zespołu. A przecież kiedy zimą Andaluzjczycy wykładali na niego 10 melonów, wszyscy pukali się w głowy. Ja również, ponieważ na pozór nie miało to sensu. W Borussii stoper popełniał całą masę niewymuszonych błędów indywidualnych, psychicznie nie mógł dojść do siebie po zamachu na klubowy autokar, a tu nagle wówczas stał się drugim najdroższym zakupem w historii klubu. I z tym swoim elektrycznym usposobieniem miał zostać graczem, który ustabilizuje radosną obronę drużyny? Miał być jej brakującym elementem?

Cóż, wychowanek Barcy szybko zamknął gębę i moją, i wielu podobnych mi sceptyków, ponieważ okazało się, że to jego profil, a nie dotychczasowe problemy, wzięły górę. Marc jest bowiem stoperem idealnie pasującym do tego, co chce grać Setien. Panowanie nad piłką, odwaga w wyprowadzaniu jej, dokładność podań, umiejętność czytania gry oraz dynamizm zapewniły mu szybki awans w hierarchii obrońców aż na sam ich szczyt.

Nie bez powodu. Z nim w składzie bowiem oraz po przejściu na grę trojką stoperów Betis poprawił się praktycznie w każdym aspekcie defensywy – rywale rzadziej strzelali na jego bramkę, potrzebowali znacznie więcej uderzeń do strzelenia gola, były one znacznie częściej blokowane, znacznie mniej dośrodkowań przeciwników kończyło się strzałami, spadła też celność podań oponentów na ostatnich 30 metrach.

Bartra Betis

Jestem niemal pewny i mogę się nawet o to założyć, iż po tak wybitnym półroczu ponownie znajdzie się dla niego miejsce w reprezentacji Hiszpanii. Zwłaszcza, że jej selekcjonerem został niedawno Luis Enrique. Styl gry Bartry idealnie pasuje zaś do pryncypiów taktycznych wyznawanych przez szkoleniowca.

Ale ale, żeby nie było aż tak różowo… Samozadowolenie to najgorsze co w tej chwili może spotkać Ferrera, Setiena oraz resztę klubowych sterników. Uważam, że parę pozycji wciąż wymaga wzmocnienia, albo chociaż uzupełnienia. Piszę to dyskretnie zerkając w kierunku napastników. Podbijać Europę Sergio Leonem, Antonio Sanabrią i Lorenem Moronem? Z całym szacunkiem – wydaje mi się to być planem iście szaleńczy, w którym metody jednak się nie znajdzie. Bo o ile na wykręcenie niezłego wyniku w Primera Division takie zestawienie faktycznie byłoby wystarczające, o tyle przy grze na trzech frontach i w perspektywie rywalizacji z mocniejszymi rywalami w Lidze Europy przydałaby się tu znacznie mocniejsza dziewiątka. Domyślam się, iż jeszcze jednym-dwoma klasowymi stoperami, a także sprawdzonym na międzynarodowym poziomie prawym skrzydłowym Setien też by nie pogardził.

I w tej kwestii za najważniejsze uznaję konieczność wykorzystania koniunktury, która ostatnio wytworzyła się wokół klub. Betis bowiem jawi się dziś jako atrakcyjny kierunek dla piłkarzy, ponieważ ma solidne podstawy sportowe, finansowe, marketingowe, wizerunkowe oraz kibicowskie. Warto tu chyba też wrócić do osoby Williama Carvalho, który ma robić za magnes dla podobnych mu graczy, dotychczas z półki, do której Andaluzyjczycy nie dosięgali. Ma być jak wielki neon przy drodze, krzyczący: „Panowie, Benito Villamarin to świetne miejsce do gry pod każdym względem!”

Ja bym się pod takim hasłem podpisał wszystkimi kończynami.

Liczę więc, że najbliższa przyszłość jedynie potwierdzi duże możliwości Betisu. Że poprzedni sezon był jedynie preludium do jeszcze lepszych czasów tej drużyny, co nam, kibicom zapewni godziny frajdy podczas śledzenia jej poczynań. Nos podpowiada mi, iż się nie zawiedziemy.

Mariusz Bielski

Opublikowane 23.07.2018 17:06 przez

Mariusz Bielski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Również moim zdaniem Carvalho to totalny ociężały topór, którego ratują głównie świetna technika, fizyczność i przegląd pola. Finezji nie ma w nim ani krzty, a walory ofensywne wolałbym przemilczeć, bo takowych nie stwierdziłem u niego. Mierzi też zdanie że „stawia kreatywność ponad pragmatyzm”, bo odnoszę wrażenie wręcz odwrotne.
Poza tym, jak zwykle ciekawy i rzeczowy tekst pana Mariusza o hiszpańskiej piłce. Tak trzymać!

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick

zakochalem sie w nich po 3:5 w derbach, od tego momentu mocno trzymalem kciuki, bo caly czas prezentowali futbol na tak.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020
Uncategorized
08.07.2020

PRASA. „Jeśli pojawi się oferta w granicach miliona euro, Bohar będzie mógł odejść”

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020