post Avatar

Opublikowane 30.06.2018 15:03 przez

redakcja

Ten mundial był dla nas jedną wielką klęską, pod każdym względem. Nawet w wygranym meczu musieliśmy się ośmieszyć w oczach świata, a to już wyższa szkoła jazdy. Szukanie w takiej sytuacji kadrowiczów, którym można turniej zapisać na plus i zakładać, że ich akcje wzrosły, jest zadaniem karkołomnym. To jak szukanie nieobitego samochodu na złomowisku. Nie uda się. Ujmijmy więc rzecz inaczej: kto z biało-czerwonych wraca do domu z najmniejszym poczuciem wstydu? Przy takim postawieniu sprawy kilka nazwisk znajdziemy.

W pierwszej kolejności będzie to Łukasz Fabiański. Adam Nawałka kolejny raz pokazał, że mając do wyboru „Fabiana” lub Wojciecha Szczęsnego, postawi na tego drugiego, o ile nie ma między nimi drastycznych różnic w formie i sytuacji klubowej. Po prostu bardziej ceni Szczęsnego. Na Fabiańskiego stawiał, gdy musiał lub gdy nie wypadało w krótkim okresie zmieniać bramkarza bez powodu. Eliminacje zakończyły się w październiku, mistrzostwa rozpoczynały w czerwcu. Wystarczająco dużo czasu, by móc twierdzić, że rywalizacja zaczęła się od nowa i do ostatniego momentu ważyły się jej losy. A na koniec i tak będzie bronić Wojciech.

Po fakcie wychodzi, że Fabiański zapewne dałby więcej, że w drugiej połowie meczu z Senegalem nie wyskoczyłby na piwo, otwierając drogę do bramki Niangowi. Kto wie, czy ten moment nie zaważył na całym naszym niepowodzeniu na rosyjskim turnieju. Gdybyśmy przynajmniej zremisowali na otwarcie (a przy 0:1 wciąż było to realne), atmosfera byłaby potem zupełnie inna. A tak przegraliśmy i to na dodatek po jednym z najbardziej kuriozalnych goli na mundialu. O ile nie najbardziej kuriozalnym.

Jak interweniuje się na przedpolu, Fabiański pokazał już w 1. minucie spotkania z Japonią. Po parunastu kolejnych minutach miał już na koncie dwa obronione strzały, czyli więcej niż Szczęsny przez dwa mecze. Oczywiście to trochę inna skala niż pozostałe sytuacje, w których kapitulował bramkarz Juventusu, ale fakt ten jest dość nośny.

Najbardziej „Fabian” zapunktował jednak wypowiedzią po ostatnim gwizdku z Japonią. Jako jedyny bez owijania w bawełnę przeprosił za cyrk w końcówce, mimo że w tej kwestii od niego zależało najmniej. A w zasadzie nic. Jeżeli w West Hamie nie zacznie sezonu na ławce, nowy selekcjoner (?) musiałby się bardzo nagimnastykować, by ewentualnie wytłumaczyć to, że broni ktoś inny.

Bezsprzecznie wzrosły notowania Rafała Kurzawy. Pojechał do Rosji jako ten, który w razie czego zagwarantuje jakość przy stałych fragmentach gry. Jak się niestety okazało, to był nasz jedyny sposób na strzelanie goli, bo ani w ataku pozycyjnym, ani w kontrach nie mieliśmy atutów. Mimo to odchodzący z Górnika Zabrze pomocnik z Senegalem i Kolumbią był obserwatorem. Z Japonią natomiast zagrał od początku i na tle kolegów wyglądał jak rutyniarz, który zalicza właśnie dwudziesty występ na wielkiej imprezie. Robił swoje ze stojącej piłki (ukoronowaniem asysta), a chwilami potrafił również dawać jakość w rozegraniu. Nawałka ukręcił na siebie dodatkowy bicz. Okazało się, że trzymał na ławce kogoś, kto mógł dać więcej niż zgrane karty. Dla samego zainteresowanego nic straconego – jeśli w nowym klubie będzie w miarę regularnie pojawiał się na boisku, nie sposób będzie go pomijać przy powołaniach. A może dobry mecz na MŚ pomoże mu w otrzymaniu atrakcyjniejszych ofert – o ile jest jeszcze do wzięcia.

Na pewno nie w taki sposób chciał to zrobić, ale Kamil Glik pokazał, ile znaczy dla polskiej obrony. Zabrakło go z Senegalem i odczuwaliśmy to w tyłach wyraźnie. Z Kolumbią po urazie Michała Pazdana Nawałka podjął irracjonalną decyzję, żeby wpuścić go na 10 minut, gdy mieliśmy już trójkę w plecy. Glik zapewniał, że był gotowy na cały mecz. Skoro tak, dlaczego nie zagrał od początku? A skoro nie zagrał, jaki sens miało wpuszczanie w takim momencie kogoś – tak by wynikało z decyzji trenera – nieprzygotowanego do gry? Nadal trudno to pojąć. W każdym razie stoper Monaco przeciwko Kolumbijczykom nie mógł już niczemu zaradzić, było pozamiatane. Z Japonią wstawiono go do wyjściowego składu i poza samym początkiem, zaprezentował swój normalny, wysoki poziom. Kilka razy nas ratował. Jeżeli nie skończy z kadrą, nadal powinien być ważną postacią biało-czerwonej defensywy.

Po Senegalu jedynym zawodnikiem, który mógł zobaczyć małego plusa przy swoim nazwisku był Michał Pazdan. Tylko on udźwignął ciężar gatunkowy meczu. Zaprezentował się lepiej niż w większości sparingów przed mundialem i lepiej niż przez ostatnie miesiące w barwach Legii. Z Kolumbią już bardziej dostosował się do poziomu reszty – zwłaszcza po pierwszym golu – choć i tak to nie on był najmocniej zamieszany w stracone gole. Pazdan pewnie liczył, że udany turniej pozwoli mu wreszcie wyjechać za granicę. Cóż, z pewnością mu nie przeszkodzi, a to już coś. Problem w tym, że o jego transferze mówi się co okienko od dwóch lat i ciągle nic. A czas leci, we wrześniu skończy 31 lat. Jego atrakcyjność na rynku wciąż spada. To lato będzie już naprawdę ostatnim momentem na zmiany, chyba że w przyszłości piłkarz zadowoli się egzotycznym kierunkiem, atrakcyjnym głównie finansowo.

No… Także tego… W zasadzie na tej czwórce lista pozytywów mogłaby się zakończyć. Ewentualnie można jeszcze dopisać Jacka Góralskiego. Dlaczego? Potwierdził, że jeśli chodzi o swoje główne zadania (przeszkadzanie rywalom, odbiory) nadaje się nawet do ważnych meczów. Statystyki to potwierdzały. Z Kolumbią wygrał 12 z 18 pojedynków w obronie i miał 5 odbiorów (na 8 prób). Z Japonią też miał najwięcej odbiorów w polskim zespole (5).

Gorzej, że mając już piłkę przy nodze, tracił orientację w terenie i poza podaniem do najbliższego – przeważnie do tyłu – nic nie był w stanie zrobić. Ze słabiutką Litwą miał przebłyski ofensywne, na poważnym poziomie nie było na to szans. Tak jednowymiarowy zawodnik czasami może być przydatny, ale trudno budować na nim skład.

Zastanawialiśmy się chwilę nad Arturem Jędrzejczykiem. Zagrał dopiero z Japonią i niczego nie zepsuł. Jeżeli komuś to wystarczy, niech będzie.

Aha, i jeszcze jedna postać. Karol Linetty. Jakim cudem? Ano takim, że nie zagrał ani minuty, więc można mówić, że pewnie dałby więcej niż będący bez formy Grzegorz Krychowiak. Dochodzi jeszcze lekkie współczucie dla pomocnika Sampdorii, który w eliminacjach występował regularnie, a teraz nie dostał choćby symbolicznej szansy, mimo że otrzymał ją nawet Sławomir Peszko.

Sami widzicie, że w normalnych okolicznościach żaden z powyższych prawdopodobnie nie byłby nawet brany pod uwagę przy wręczaniu wyróżnień. Nikogo innego jednak nie znajdziemy.

Jacy wygrani, taki mundial.

Fot. FotoPyk

Opublikowane 30.06.2018 15:03 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 33
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mertens
Mertens

„Po Senegalu jedynym zawodnikiem, który mógł zobaczyć małego plusa przy swoim nazwisku był Michał Pazdan” co za brednie, najlepiej zagrał Rybus, niczego nie spartolił, a i dograł 2 dobre piłki w pole karne które stworzyły jakieś tam zagrożenie. Łysy oddawał piłkę za darmo praktycznie za każdym razem i zaspał przy bramce na 1-0, przy drugim golu też źle ustawiony.

KrystynaRonaldo
KrystynaRonaldo

Rybus grał niewiele lepiej od reszty. Moim zdaniem na pochwały zasłużył jedynie Karolek Linetty i Bartuś Białkowski, bo w przeciwieństwie do reszty oni niczego nie spierdolili.

Mertens
Mertens

Ale po Rybusie niczego nie oczekiwano, tym bardziej należy mu się pochwała. Z czystym sumieniem może jechać do domu.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

To prawda, że od Rybusa nikt już niczego nie oczekuje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN

Faktycznie pojebane. Mógł mu dać chociaż pół meczu z Japonią. Co byśmy stracili?

pep pep
pep pep

czy choćby minutę, nie wiem czy ktoś tu jest po prostu dobrym człowiekiem w tych oko;icznościach

Pałlo Kutińjo
Pałlo Kutińjo

Linetty to największy przegrany. W świetle formy Krychowiaka, wstawienie Linettiego nie byłoby żadnym ryzykiem.

Tak jak lubię Krychowiaka, tak po prostu jest cieniem siebie sprzed dwóch lat i zasługuje co najwyżej na ławkę.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Nawałka miał w kadrze tylko jednego pomocnika, który jest klasyczną boiskową „ósemką” i oczywiście nie dał mu pograć ani minuty. Nie mówię, że by to nam w jakiś sposób pomogło, ale praca domowa nie odrobiona przez selekcjonera – jedynka z przygotowania taktycznego, ale mnie to jakoś specjalnie nie dziwi..

jpr1
jpr1

A wie ktoś w jakim stanie zdrowia i formy był Linetty? Czy po prostu z definicji jesteście lepszymi selekcjonerami, niż Nawałka i tylko przez niedopatrzenie nie prowadzicie żadnej reprezentacji na Mundialu?

pep pep
pep pep

rzeczywiście to miało znaczenie w ostatnich minutach niskiego pressingu z Japonią- sam Nawałka mógłby wejść bez zadnego ryzyka dla tak pilnowanego wyniku (gdyby wcześniej sam się powołał do kadry 23)

jpr1
jpr1

Oczywiście, w ostatnich minutach forma nie miała żadnego znaczenia, ale stan zdrowia? Forma mogła mieć znaczenie przy wcześniejszych meczach i składzie wyjściowym na Japonię.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Niezależnie w jakim był stanie to podejrzewam, że poniżej „średniej krajowej” by nie zszedł 😀

bastion79
bastion79

Chyba wam ta ruska gorzała nieźle w głowach namieszała. Kurzawa rutyniarz? Pierwsze połowa pełna elektryka, druga lepiej ale tylko na zasadzie, że w krainie ślepców jednooki królem. Co do tytułu, odpowiedź brzmi: Kotorowski, pozostałym karny kutas. Za całokształt mistrzostw.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Dodałbym jeszcze Bednarka bo zagrał na 2,5 meczu na wielkim turnieju i strzelił nawet bramkę. W normalnej sytuacji, ze swoimi umiejętnościami nie miał prawa zagrać więcej niż 45 minut na tym turnieju. Zdobył doświadczenie, które może przekuć w coś większego. Do tego kto za pół roku będzie pamiętał o jego błędach? Nawet jak przez następny rok będzie grał słabo to dzięki tym mistrzostwom dostał kredyt zaufania od piłkarskiego swiata. Nikt przecież nie zrezygnuje tak łatwo z młodego obrońcy, który w wieku 22 lat ma za sobą 215 minut i gola na MŚ, a jak ktoś zrezygnuje z niego to pewnie znajdą się niezłe kluby chcące go zatrudnić.
Co do Góralskiego to tak nadaje się do ważnych meczów, świetnie odbiera co potwierdził w przegranym 3-0 meczu z Kolumbią. Że też Kolumbia poradziła sobie bez takiego Góralskiego. Pewnie gdyby w Japonii grał piłkarz o jego charakterystyce, taki od czarnej roboty i przeszkadzania to pewnie wygraliby z nami ;). Taki jednowymiarowy zawodnik bywa przydatny tak bardzo, że 95% poważnych klubów i reprezentacji na świecie nie gra takim zawodnikiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Pozory mylą. Pazdan i Glik fatalny bilans statystyk gry w defensywie.

Dg21SStW0AEe85F.jpg
pep pep
pep pep

Takie czy inne statystyki zazwyczaj nie uwzględniają takich elementów w defensywie jak złe ustawienie , nieuzasadnione zatrzymanie się, odpuszczenie rywala, ,,asysty do rywala” czy złamanie linii spalonego. Bednarek takich rażących błędów popełnił w turnieju pięć, wręcz kryminalnych. Glik i Pazdan aż takich nie popełnili choć rzeczywiście są powszechnie przeceniani, Pazdan np poza tragedią w rozgrywaniu żle ustawiał się z COL. U Fabiańskiego nie pamięta się, że prawie strzelił gola Glikiem (nie wielbłąd, niełatwa piłki ale był niedostatek jakości w tej interwencji).. U Jedrzejczyka że każdy jego wypad ofensywny kończył się niemal kompromitująco.
Powszechnie niedoceniany jest Góralski (nr 1 w całych MS pod względem liczby odbiorów wg niektórych danych, gdyby grał obok dobrej 8 czy 10 to by był po prostu chwalony) oraz Grosicki (ok 20 miejsca pod względem kluczowych podań w MS ). Niedoceniani są też Lewandowski, Krychowiak i Piszczek (tylko z COL), a to dlatego, że od nich oczekiwało się najwięcej i nie są mierzeni jedną miarą z innymi – oczywiście byli słabi ale nie aż tak. Błąd Krychowiaka z SEN przy 1 meczu był trzeciorzędny (trzeci winny w niewielkim stopniu, na Euro też zaliczał głupie straty i babole ale wszystkie naprawione. Natomiast tu Fakt złamał linie spalonego z COL. Ale za to zdobył gola, był bliski drugiego, zagrał jedno super długie podanie z COL do RL, z JAP nie zaliczył ani jednej poważnej straty, wg whoscored i tak wyszło , że ma trzecią średnią not w drużynie. RL za to oddał stosunkowo wiele strzałów, co jest lepsze niż w przypadku kilku innych najgorszych napastników w MS którzy oddali zero lub jeden strzał, a mieli podobną liczbę strat

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

skorup
skorup

No dalej się spuszczajcie nad Glikiem. xD
Podobno Lewandowski porównał kolegów do gówna. A co zrobił Glik, który pojechał po młodych kadrowiczach? Też w zasadzie przyrównał ich do gówna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

JB: przejmie ,,piłeczkę”, czyli co, ma być tak samo ,,dobry” jak Marciniak, czy na odywrót, bo nie czaję aluzji?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bart007
bart007

Milik – najgorszy indywidualny wystep polskiego pilkarza w calosciowej historii mundialu.

LaMachete
LaMachete

Pazdan nie ponosi winy za gole z Kolumbią bo się sprawnie przemieścił ze swojej pozycji i przyglądał z daleka rozwojowi sytuacji.

KOTWICA NIE WIEM GDZIE JESTEM.png
nieobiektywny
nieobiektywny

Wystawiając oceny naszym wróblom (szczególnie tym którzy grali tylko w ostatnim meczu) , trzeba wźiąć poprawkę na postawę repry Japonii.
Nie jest to cienką drużyna, jednak w meczu z nami ostatnią rzeczą, którą chcieli osiągnąć była wygrana.

jpr1
jpr1

Fabiański nie wyskoczyłby na piwo i mielibyście do niego pretensje, że stał w bramce jak kołek zamiast próbować ratować sytuację. Kurzawa – z Japonią świetnie, ale tak naprawdę robił robotę Zielińskiego. Zaryzykowalibyście wystawienie skrzydłowego, który rok temu grał z Górnikiem w I lidze zamiast rezerwowego playmakera Napoli? Zwłaszcza, że w tej roli nie grał nawet w Górniku?
Jak by wypadł z Kolumbia i Senegalem, dużo silniejszymi fizycznie? Możemy tylko gdybać. Wpuszczenie Glika na 10 minut to co innego, niż wpuszczenie go na 90. I mecz z drobnymi Japończykami to jednak co innego, niż mecz z Kolumbią od 1. minuty. Najwyraźniej trener uznał, że to za wcześnie. Linetty – opowiadać może rózne rzeczy. Szczerze mówiąc dziwiłem się, że jedzie. W reprezentacji nigdy nie zagrał dobrego meczu (Zielińskiemu kilka razy się zdarzyło), w dodatku pokazał się jako dosyć „szklany”.

CRY
CRY

Linetty zdecydowanie największym wygranym, że nie brał udziału w tym cyrku Nawałki.

ml14
ml14

Najwiekszym wygranym jest wg mnie… Marcin Kaminski…. troche mu urlop zj… ale przynajmniej Kamil pojechal. Karol L. … na szczescie jest spokojny, inteligentny i poukladany – przeciez moglby powiedziec co o tym g… mysli… nawalka i kabaret z grosickim… ale pytanie po co chcial kubusia wpuscic? zeby nabil licznik? pozegnal sie z reprezentacja? no przeciez zrobi mmu sie mecz pozegnalny z pompa! wazne, ze slawcio zagral na zakonczenie „kariery”…. to co zrobili w rosji to…. zenada…. nie… to jest za slabe slowo…

ml14
ml14

zapomnialem o gwiezdzie…. grzesiu krychowiaku… to wszystko wina bednarka i szczesnego…. perfekcyjnie zagrana pileczka, a losie tak zepsuli…..

ml14
ml14

szacunek dla Fabiana, za to, ze zachowal sie jak czlowiek i przeprosil za to gowno

Weszło
28.05.2020

Mini-zgrupowania, masażyści i… piwo, czyli plan Chojniczanki na utrzymanie

Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca, siedem wyjazdowych meczów z rzędu. Tak, pozycja Chojniczanki przed restartem sezonu jest wyjątkowo trudna. Ale dla chojnickich fanów mamy też dobre informacje, które na antenie Weszło.FM przekazał wiceprezes Jarosław Klauzo. – Piwo po wygranym meczu? Nie rozmawialiśmy o tym, ale profesjonalizm to nie znaczy zamordyzm. Trener Smółka, trener przygotowania fizycznego […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Lech znów będzie miał problem z murawą. „Koronawirus zatrzymał budżety”

Jak bumerang wraca temat problemu murawy na stadionie Lecha Poznań. Architektura stadionu jest beznadziejna i właściwie niemożliwe jest na nim utrzymanie dobrej murawy bez doświetlania trawy lampami. A w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem Kolejorz pieniędzy na takie zużycie prądu nie miał. Dlatego już dziś możemy się spodziewać, że boisko będzie w strzępach. – Przez te […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

W futsalu też zamieszanie: zmiana decyzji ws. awansów, środowisko podzielone

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020
Bukmacherka
28.05.2020

Mecz na szczycie 2. Bundesligi. Czy Kamiński powstrzyma HSV?

Na zapleczu niemieckiej Bundesligi zasady są proste. Dwa zespoły mogą awansować poziom wyżej, kolejny musi już powalczyć o to w barażach. Wyczerpujący finisz sezonu raczej odbiera ochotę na to, by rozgrywać kolejne mecze. Dlatego też VfB Stuttgart oraz Hamburger SV chcieliby załatwić temat od razu. Pomóc w tym może wygrana z bezpośrednim rywalem, a tak […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Ekstraklasa po pandemii: „Będziemy jak Nowy Jork, zasada zero tolerancji”

To dzięki nim kibice w Polsce tydzień w tydzień mogą oglądać mecze swoich ulubionych zespołów. Tak będzie również teraz, zwłaszcza że większość fanów ze stadionów przeniesie się przed telewizory. Z Marcinem Serafinem, dyrektorem operacyjnym Ekstraklasa Live Park, rozmawiamy o tym, jak wyglądała będzie realizacja spotkań po pandemii. Czy widzowie odczują i zobaczą jakiekolwiek zmiany? W […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

„Będziemy ścigać się z Legią”

Czwartkowa prasa nas nie rozpieszcza, trudno znaleźć coś ciekawego. Waldemar Fornalik nie rezygnuje z walki o mistrzostwo, Maciej Murawski obawia się o grę podczas upałów, są teksty wspominające tragedię na Heysel i przerwanie ligi przed mundialem w 1974 roku. I w zasadzie tyle.  PRZEGLĄD SPORTOWY Maciej Murawski uważa, że pogoda nie będzie teraz sprzyjała dobrej […]
28.05.2020
Weszło
27.05.2020

Proszę państwa, wysoki sądzie – to jest profesor-drybler Kamil Jóźwiak

Może i nie oglądaliśmy meczów przez ponad dwa miesiące, natomiast pewne rzeczy pozostały niezmienne. Na Lecha w ofensywie aż przyjemnie popatrzeć, Karlo Muhar nadal wygląda, jakby wygrał miejsce w składzie Kolejorza w festynowej loterii, a Kamil Jóźwiak przerasta już ligowy futbol. Nie zmienia się też to, że jeśli Lech w tym sezonie jedzie na Podkarpacie, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Apel do Lecha i całej Ekstraklasy: więcej Jóźwiaków, mniej Muharów

Polskie szkolenie w ostatnich kilku (kilkunastu?) latach nie rozpieszczało nas w kwestii skrzydłowych, bo raczej skupiano się na promowaniu szybkich graczy, potem tych z najlepszą wydolnością, a o graniu w piłkę zapominano. Byle dobiec do linii końcowej i wrzucić, a że 95 na 100 dośrodkowań kończy się na pierwszym obrońcy? Oj tam, oj tam, przecież […]
27.05.2020
Niemcy
27.05.2020

Dali sobie po dwa razy i wystarczyło. Piątek przełamuje się z karnego

Wyobraźcie sobie, że dwóch mocnych chłopaków na osiedlu wychodzi na ustawkę dla sportu – klasyczne jeden na jednego. Nie ma publiczności. Nie mają nic do siebie. Są dobrze przygotowani, dopiero co pokonali słabszych przeciwników w podobnych warunkach i teraz chcą udowodnić swoją wyższość. Przebieg starcia? Jeden huknął, drugi oddał. Jeden huknął, drugi oddał. Poza tym […]
27.05.2020
Inne sporty
27.05.2020

Bjoergen znów pobiegnie – śladami Kowalczyk

Jeśli chodzi o sporty zimowe, jest jedną z największych postaci w historii. Na podium olimpijskim stała 15 razy. Ośmiokrotnie jako mistrzyni. Medali z mistrzostw świata ma za to 26. Do tego cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w Pucharze Świata. Nic dziwnego, że wiadomość o powrocie Marit Bjoergen do sportu zelektryzowała świat biegów. Norweżka nie wróci […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – live od 22:00 – Probierz i Stanowski

Odliczanie do startu PKO Bank Polski Ekstraklasy z Hejt Parkami trwa! Dziś w Kanale Sportowym i Weszło FM gościmy Michała Probierza, trenera i wiceprezesa Cracovii. Zasady są takie same jak zawsze – dzwońcie, piszcie, pytajcie i… hejtujcie! Numer telefonu do studia: (22) 219 50 31. Zaczynamy o godz. 22!
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wirtualne bilety – kibice pomagają polskim klubom

Czy zjadłbyś kiełbasę, której nie da się dotknąć? Wypiłbyś piwo, które nie istnieje? Czy kupiłbyś bilet na mecz, na który nie da się wejść? Czy zamiast siebie wysłałbyś na trybuny swoją tekturową podobiznę? Oczywiście, że tak – choć na pozór brzmi to jak czarny koszmar każdego kibica – jeśli chcesz wesprzeć klub, który wpadł na […]
27.05.2020
Blogi i felietony
27.05.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hi, I’m Mazowiecki ZPN, welcome to Jackass!

Kto czyta komunikaty na stronie Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, ten się w cyrku nie śmieje. Jak wiecie, uważaliśmy za totalnie bzdurne decyzje, by kończyć definitywnie sezon, choć niemal równolegle rząd zapewniał, że w czerwcu odmrożenie sportu pozwoli na dość swobodną grę nawet amatorom. Oczywiście intuicja nas nie zawiodła, obecnie można już zupełnie legalnie grać po […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Kibice znów na stadionach? Premier Morawiecki zapowiada dobre wiadomości

Dopiero co cieszyliśmy się, że piłkę będziemy mogli w ogóle oglądać na żywo. W telewizji, bo w telewizji, ale zawsze coś. Tymczasem w ostatnim czasie sprawy toczą się zaskakująco szybko. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, wystosował apel do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym przedstawił plan powrotu kibiców na stadiony. Teraz natomiast premier między słowami potwierdza, że […]
27.05.2020