Reklama

Karuzela transferowa ruszyła. Co ciekawego działo się przez ostatni tydzień w Europie?

Przemysław Michalak

Autor:Przemysław Michalak

31 maja 2018, 18:10 • 5 min czytania 5 komentarzy

Zamieszanie na europejskim rynku transferowym na dobre dopiero się zacznie – szczególnie po mundialu – ale przez ostatni tydzień dochodziło już do ciekawych transakcji. Niekoniecznie są to hity, o których warto pisać w osobnym tekście, jednak są to na tyle interesujące ruchy, że raz na jakiś czas można o nich wspomnieć w zbiorczym podsumowaniu. Pierwszy przegląd letniego mercato w Europie.

Karuzela transferowa ruszyła. Co ciekawego działo się przez ostatni tydzień w Europie?

Małym hitem było przejście Fabinho do Liverpoolu. Monaco zarobi na swoim defensywnym pomocniku 45 mln euro. Transakcja odbyła się po cichu, media nie wpadły wcześniej na jej trop. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Drugiego zawodnika przed nowym sezonem pozyskała Borussia Dortmund, a pierwszego po mianowaniu na trenera Luciena Favre’a. Już jakiś czas temu ogłoszono zakontraktowanie szwajcarskiego bramkarza Augsburga, Marwina Hitza. Teraz szereg BVB zasilił Marius Wolf z Eintrachtu Frankfurt. Przyjemność ta kosztowała 5 mln euro.

Reklama

Naturalną strefą dla 23-latka ze świetną wydolnością jest prawa pomoc, ale w minionym sezonie ustawiano go także po lewej stronie oraz w środku pola. Po części można go traktować jako rywala dla Łukasza Piszczka. W Eintrachcie często grał jako wahadłowy w systemie z trójką stoperów. Wolf sezon 2017/18 zakończył z pięcioma golami i dziewięcioma asystami w Bundeslidze, miał też bramkę i dwie asysty w Pucharze Niemiec, który Eintracht wywalczył po zwycięskim finale z Bayernem. Niektórzy jego sprowadzenie traktują jako dowód na degrengoladę BVB, ale biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości, wydaje się, że w Dortmundzie robią dobry interes.

Już z całą pewnością można stwierdzić, że kapitalny biznes zrobiło Montpellier. W styczniu 2017 roku za 1,5 mln euro kupiło z drugoligowego Laval młodego Nordiego Mukiele. Chłopak przez półtora roku w Ligue 1 rozegrał 50 meczów i pokazał się z na tyle korzystnej strony, że teraz RB Lipsk wysupłało na niego 16 mln europejskiej waluty. Mukiele na razie jest reprezentantem Francji U-21, ale jeśli będzie się rozwijał w takim tempie, raczej prędzej niż później zadebiutuje w dorosłej reprezentacji.

Hoffenheim wydało pięć baniek na lewego obrońcę PSV, Joshuę Breneta. Gość ma 24 lata, dwa razy wystąpił w reprezentacji Holandii. W ojczyźnie powoli mógł się zacząć nudzić, bo już trzy razy wygrywał Eredivisie. To był najwyższy czas na zmiany.

Reklama

5 mln euro na nowego piłkarza przeznaczył również Freiburg, a to już niezłe szaleństwo. Luca Waldschmidt jest od teraz drugim najdroższym transferem w historii tego klubu. Liczby w jego przypadku muszą naprawdę niewiele mówić, bo gol i dwie asysty w 21 meczach minionego sezonu to kiepściutki wynik jak na kogoś, kto gra w ataku lub na skrzydle. Z drugiej strony – 22-latek bardzo często wchodził z ławki, uzbierał niecałe 800 minut. Dodajmy, że niemal w tym samym czasie do Freiburga przywędrował stoper FC Koeln, Dominique Heintz.

Kończąc wątek bundesligowy. Andre Hahn nie zamierzał zostawać w Hamburgu po spadku do drugiej ligi i po czterech latach wraca do Augsburga. HSV wzbogaciło się o 3 mln euro. Hahn ma na koncie jeden występ w niemieckiej kadrze. Zgadnijcie, o jaki mecz chodziło? Tak, o to „słynne” 0:0 z Polską z maja 2014 roku.

Gwiazdę z drugiego frontu sprawiło sobie Schalke. Za 3,5 mln euro z Unionu Berlin przyszedł 25-letni skrzydłowy Steven Skrzybski. Zgadliście, facet ma polskie korzenie. Ma on za sobą więcej niż dobry sezon: 29 meczów, 14 goli i 5 asyst. To już czwarty letni nabytek Schalke. Wcześniej w Gelsenkirchen zameldowali się Suat Serdar, Mark Uth i Salif Sane.

To niemalże tradycja, że niemieckie kluby jako pierwsze wchodzą na wyższe obroty z letnimi zakupami, ale w innych ligach też bywało już bardzo ciekawie. 26 maja Inter sfinalizował zakup Lautaro Martineza z argentyńskiego Racing Club de Avellaneda. Gość podobno jest przekotem. Według różnych źródeł kosztował 23-30 mln euro, co już sporo mówi. 22-letni napastnik żegna się z macierzystym klubem po 55 meczach, w których zdobył 25 bramek. W marcu tego roku zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Albicelestes. Moment był wyjątkowo kiepski, bo wszedł na pół godziny w przegranym 1:6 spotkaniu z Hiszpanią.

Inter szybko wyszedł na zero, gdyż Valencia skorzystała z opcji pierwokupu Geoffreya Kondogbii za 25 mln euro. Francuski pomocnik po wypożyczeniu niemal od razu stał się pewnym punktem „Nietoperzy” i nikt nie miał wątpliwości, że trzeba go zatrzymać.

Mocno to okienko zaczyna Atletico, które wyskoczyło z 20 mln euro, żeby przejąć od Villarrealu Rodriego. Sprawa w zasadzie była dopięta już w grudniu. 21-letni defensywny pomocnik zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii w marcowym meczu z Niemcami. Atletico płaci za swój błąd z 2013 roku, gdy pozwoliło na odejście młodziutkiego Rodriego do ekipy „Żółtej Łodzi Podwodnej”.

Dinamo Zagrzeb zarobiło 6 mln euro na Ante Coriciu, Nenad Bjelica długo się nim nie nacieszył. 21-letni pomocnik będzie teraz zakładał koszulkę Romy. To już trzykrotny reprezentant Chorwacji, ale nie znalazł się w szerokiej kadrze na mundial w Rosji.

Gdy byliśmy jeszcze w trakcie pisania tego tekstu, Roma sfinalizowała drugą transakcję. Na zasadzie wolnego transferu z FC Porto przyszedł stoper Ivan Marcano. 30-letni Hiszpan podpisał kontrakt do 2021 roku. W portugalskim gigancie spędził trzy sezony, a wcześniej występował m.in. w Rubinie Kazań, Olympiakosie i Villarrealu.

Coś ciekawszego z drobnicy? Fiorentina za 9 mln euro wykupiła z Betisu stopera Germana Pezzellę. Florin Andone, napastnik zdegradowanego Deportivo, za 6 mln poszedł do angielskiego Brighton. Bramkarz Martin Dubravka, którego swego czasu dość poważnie łączono z kilkoma polskimi klubami, został na stałe piłkarzem Newcastle. Zimą wypożyczono go ze Sparty Praga i odkąd w 27. kolejce wskoczył między słupki, grał już do końca sezonu Premier League.

Fot. newspix.pl

Najnowsze

Ekstraklasa

Musiolik: Podolski jest bezcenny. Nie ma takich ludzi w polskiej piłce

Jan Mazurek
1
Musiolik: Podolski jest bezcenny. Nie ma takich ludzi w polskiej piłce
Ekstraklasa

Podolski potwierdził, że ktoś nasłał na niego policję. „To znaczy, że się mnie boją”

Patryk Fabisiak
3
Podolski potwierdził, że ktoś nasłał na niego policję. „To znaczy, że się mnie boją”

Komentarze

5 komentarzy

Loading...