post Avatar

Opublikowane 27.05.2018 14:00 przez

redakcja

Z jednej strony trudno nie śmiać się z wczorajszego gola Realu na 3:1 oraz „interwencji” Lorisa Kariusa. To był absurd, w jaki sposób na tak wysokim poziomie, w tak ważnym momencie, można popełnić tak ogromny błąd… A z drugiej strony – trudno Niemcowi nie współczuć. Tak po ludzku. Stanął przecież przed historyczną szansą sięgnięcia po uszaty puchar, a był tym, który przekreślił marzenia Liverpoolu o sukcesie. Co się teraz musi dziać w jego głowie – przerażająca wizja. Na Twittera niech lepiej nie wchodzi, bo tam banda troglodytów właśnie urządza mu piekło. Dobrze, że fani obecni na stadionie byli bardziej wyrozumiali. Loris po meczu podszedł do nich zapłakany, błagał o wybaczenie, a ci bili mu brawo – co można traktować jako pierwszy etap walki z bólem po tym meczu.

Co może teraz zrobić Karius, aby odbudować się psychicznie? Dobrze, że za chwilę uda się na urlop i wyczyści głowę. To najlepsze, co mu się mogło przydarzyć w tej najgorszej sytuacji. O ewentualne rady o to jak sobie poradzić z traumą ma jednak kogo pytać. Na przestrzeni ostatnich trzech dekad parę razy zdarzyło się bowiem, aby golkiperzy popełniali kluczowe dla losów spotkań błędy. Być może rozmowa z którymś z kolegów po fachu mogłaby mu pomóc? Wszak popełniali je nie tylko zwykli wyrobnicy, lecz także bramkarze wybitni. Może to marne pocieszenie, ale lepsze takie, niż żadne.

Oblak vs Ramos – 2015/16

W 99% gdy piszemy o Oblaku, wychwalamy go pod niebiosa. Nie ma co gadać – gość jest kozakiem, udowadniał to już tyle razy, że nawet nie ma co przytaczać wszystkich jego genialnych interwencji. Ale… Ten 1% jest dowodem, iż nie istnieją ludzie oraz piłkarze idealni. Na nieszczęście Słoweńca jeden z gorszych dni przytrafił mu się w finale Ligi Mistrzów dwa lata temu – dośrodkowywał Kroos, podanie przedłużał Bale, a potem… Nawet jeśli Ramos ostatecznie nie trącił piłki, nie zmienia to faktu, że ułamek sekundy później bramkarz Atleti wpuścił ją do siatki między nogami. Tak, wszystko działo się wyjątkowo szybko, tak, czasu na reakcję nie było prawie wcale. Ale tunel? W takim momencie, w takim meczu?

ter Stegen vs Morata – 2014/15

Dzisiaj Niemiec jest niekwestionowanym liderem Barcelony, wybronił jej wiele korzystnych wyników, lecz trzy lata temu wlał do serc cules nieco nerwowości podczas finału w Berlinie. Nie był w prostej sytuacji, to jasne, lecz jednocześnie mógł zachować się znacznie lepiej przy strzale Moraty. Hiszpan zakręcił się na Pique, uderzył stosunkowo lekko, ale Niemiec i tak wypuścił piłkę w przedziwny sposób, którą za chwilę do pustej bramki wpakował Morata. Tak, odległość nie była zbyt wielka, ale wydawało się, że bramkarz już ma piłkę w dłoniach, już nie straci nad nią kontroli – tymczasem wypuścił ją idealnie pod nogi rywala. Niestety dla Starej Damy, później to Blaugrana poszła za ciosem, dokładając kolejne dwa trafienia.

Casillas vs Godin – 2013/14

To był już zmierzch legendarnego bramkarza, co potwierdził tym… Tym czymś podczas pierwszych finałowych derbów Madrytu. Naprawdę nie jesteśmy w stanie sobie wytłumaczyć logicznie dlaczego Iker zdecydował się na wyjście z bramki. Nie miał szans, by uprzedzić Godina, a dzięki temu Urugwajczyk zamiast trudnego uderzenia głową mógł właściwie stanąć i poczekać, aż piłka odbije się od niego i przelobuje Hiszpana. Był to jednak przyjemny początek późniejszej tragedii Rojiblancos. Pozostali z drużyny Królewskich nie okazali się tak litościwi. No ale resztę historii z golem Ramosa i dogrywką przecież znacie…

Weidenfeller vs Robben & Mandzukić – 2012/13

Że w sytuacji sam na sam trzeba wyjść do przeciwnika, by skrócić kąt – to wie każdy, nawet stosunkowo młody adept sztuki bramkarskiej. Ale kiedy ten kąt już na początku jest wyjątkowo ostry, udało ci się wygonić przeciwnika do linii bocznej, to nie możesz potem pozwolić rywalowi na dośrodkowanie. A jednak Robben dał sobie radę, bo Weidenfeller wyglądał w tej sytuacji bardziej jakby poszedł na grzyby niż do piłki. Holender z łatwością go minął, a potem dograł Mandżukiciowi do pustej bramki. To był jeden z łatwiejszych goli Chorwata w jego karierze, możemy się założyć!

van der Sar przy vs Lampard – 2007/08

Edwin wielkim bramkarzem był i to nie ulega wątpliwości. Reprezentując barwy Manchesteru United chłop wspinał się na wyżyny kunsztu bramkarskiego. A jednak i jemu przydarzyła się chwila dekoncentracji pomieszanej z pechem w kluczowym momencie. Piłka odbijała się przypadkowo, nastąpiła seria rykoszetów, w końcu spadła szczęśliwie pod nogi Lamparda. Anglik szarżował w pełnym biegu. Holender – zamierzał wyjść z bramki, najpierw się zawahał i zaraz po tym, właśnie przez to, potknął. Co prawda próbował jeszcze rzucić się pod nogi pomocnika, aczkolwiek nie miał już żadnych szans na skuteczną interwencję.

A co do potknięć… Karius, jak każdy w Liverpoolu, ma też z pewnością numer do Gerrarda. Ale tej sytuacji nie chcemy nawet przypominać, nie chodzi już tylko o to, że skupiamy się na Lidze Mistrzów – po prostu po takim wieczorze jak wczorajszy, wspominki tej spektakularnej wtopy The Reds byłyby odczytywane jako tortury na fanach angielskiego klubu.

Almunia vs Belletti – 2005/06

Oj znalazł się Arsenal w arcytrudnej sytuacji w 2006 roku, kiedy z boiska wyleciał Jens Lehmann. Manuel co prawda nie grał jakoś tragicznie, ale nie możemy też oprzeć się wrażeniu, iż przy drugim golu dla Barcelony mógł zachować się lepiej. Belletti został przecież kompletnie wygoniony do linii końcowej, a jego strzał był nieco desperacki. Almunia może nie popełnił tu jakiegoś ogromnego wielbłąda, ale z drugiej strony powiedzmy sobie szczerze – puszczenie bramki między nogami z tak ostrego kąta raczej nie przyniosło chluby golkiperowi Kanonierów.

Peruzzi vs Ricken – 1996/97

A teraz cofamy się o ponad dwie dekady i lądujemy na Stadionie Olimpijskim w Monachium. Borussia prowadziła wtedy już 2:1, ale w 70. zabiła mecz. Zastanawiamy się tylko, co w tamtej chwili robił Angelo Peruzzi kilka metrów przed swoją bramką. Zwiedzał stadion czy jak? Gdy Ricken otrzymał futbolówkę pod nogi był zdecydowanie zbyt daleko od bramki, aby Włoch miał do niego startować. Powinien był poczekać, aż Niemiec zbliży się jeszcze o -naście metrów, a tymczasem stanął jak słup soli gdzieś na siódmym metrze i przez to mógł tylko oglądać, jak futbolówka ląduje mu za kołnierzem.

van der Sar vs Ravanelli – 1995/96

Matko, ależ to było dawno! A przecież już wtedy van der Sar miał 26 lat… Juve zwyciężyło wtedy dopiero po karnych, choć znacznie wcześniej też miało sporo farta. To była kuriozalna sytuacja. Wyrzut z autu wprost na głowę Franka de Boera, niewytłumaczalna w sposób logiczny świeca. Następnie przegrany pojedynek o pozycję z Ravanellim oraz pusty przelot późniejszej legendy Manchesteru United. Co chciał osiągnąć Holender? Do końca nie wiemy, bo nie rzucił się do piłki pod nogi napastnika, lecz… Nawet nie za bardzo potrafimy to opisać. Sami zerknijcie:

Silviu Lung vs Gullit – 1988/89

Steaua Bukareszt w finale Pucharu Europy – jak to dziwnie brzmi z dzisiejszej perspektywy! Rumuni mieli wtedy jednak całkiem niezłą paczkę z Gheorghe Hagim na czele. Oraz bramkarzem Silviu Lungiem, który z kolei pechowo interweniował już przy pierwszym golu, tym samym rozwiązując worek z czterema bramkami. Jeden z zawodników Milanu groźnie – to trzeba oddać – uderzył z dystansu, ale Lung nie sparował piłki do boku, na aut bramkowy, tylko w głąb szesnastki. Tam – szarżował kolejny przeciwnik, z asekuracją obrońcy. Bramkarz rzucił się im pod nogi, ale został nabity przez kolegę z drużyny. Za chwilę futbolówka spadła pod nogi Gullita, który rozpoczął 90-minutowy proces egzekucji…

Problemy? Dwa. Po pierwsze – żaden z tych finałowych błędów, może poza obcinką van der Sara, nie sięga do pięt absurdalnemu wyrzutowi piłki wprost w nogę Karima Benzemy. Również drugi błąd, przy bramce Bale’a, byłby w tym zestawieniu na podium, a może i na jego najwyższym szczeblu.

I to jest właśnie drugi problem. Bramkarzom zdarzały się wtopy, ale nigdy aż dwie w jednym finałowym spotkaniu Ligi Mistrzów. Karius – niestety dla niego i Liverpoolu – przeszedł do historii. I za dwadzieścia lat będzie miał stałe miejsce w tego typu zestawieniach.

No dobra, ale mieliśmy pocieszać a nie dołować. Z tego względu coś ekstra – błąd nie bramkarza, ale podobnej wagi.

Szewczenko vs Dudek – 2004/05

Tym razem w roli ofiary (ofiary losu…) znalazł się Andrij Szewczenko, który podarował Liverpoolowi trofeum za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Zbyt mocne słowa? Okej, to jeszcze raz przypomnijmy końcówkę dogrywki, gdy Ukrainiec miał na nodze piłkę meczową. Wystarczyło trafić głową z sześciu metrów, gdy pozostawał właściwie bez asysty obrońców, albo poprawić się chwilę później, a nie pakować w leżącego Dudka. Ale już kij z sytuacjami z końcówki spotkania. Szewczenko później podszedł do decydującego, piątego rzutu karnego. Strzelił tak fatalnie, jak wczoraj bronił Karius.

Specjalnie dla kibiców The Reds – od 2.25 dramat Szewy i wielkie chwile ich klubu.

Fot. NewsPix.pl

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LordInfamous
LordInfamous

Gdzie tu błąd Oblaka? Ze dostał tunel? Tam było w chuj zamieszania, pewnie nawet nie wiedział gdzie jest piłka i nagle w ułamku sekundy przeleciała mu między nogami
bez żartów

Lukasz8181
Lukasz8181

Problem Kariusa jest taki, że on popełnił, aż dwa wielbłądy czego nikt przynajmniej w ostatnim 25 leciu w ważnym meczu na poziomie LM oraz reprezentacyjnym nie zrobił wcześniej. Dotąd jak bramkarze zawalali to wpuszczali tylko jedną szmatę. Teoretycznie jedną bramkę Liverpool mógł zawsze jakoś szczęśliwie wcisnąć – czy to choćby w zamieszaniu w polu karnym, czy po rzucie rożnym lub rzucie wolnym albo rajdzie Sadio Mane, a i wiara w odrobienie jednej bramki jest znacznie większa niż w dwie.

piotrzst
piotrzst

Można jeszcze dodać, że paru z wymienionych winowajców (np. Ter Steger, Oblak) zawaliło wprawdzie bramki, ale obrona również dała ciała. We wczorajszym meczu jedynym winnym w przypadku pierwszej i trzeciej bramki dla Realu był tylko i wyłącznie Karius.

varak
varak

Porównywanie wszystkich przedstawionych tu błędów do tego co wczoraj wyczyniał Karius nie ma żadnego sensu. Ba, zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że gdyby zsumować „ciężar” wszystkich wymienionych przykładów to i tak Karius zostaje na niezagrożonym prowadzeniu.
Chłop zapewnił sobie nieśmiertelność, tylko raczej nie taką o jakiej marzył…

Pavlo_Kutas
Pavlo_Kutas

Zgadam się. Zdecydowanie najgorszy indywidualny występ bramkarza w meczu takiej rangi od kiedy sięgam pamięcią.

LordInfamous
LordInfamous

Nadal się zastanawiam czy przypadkiem prądu mu nie odłączyło przez starcie z Ramosem, przecież ten gol Benzemy to był jakiś kuriozum

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pavlo_Kutas
Pavlo_Kutas

Co tu porównywać. Wymieniliście błędy bramkarzy. BŁĘDY, które mogą się zdarzyć każdemu bramkarzowi, i to pewnie po kilka w sezonie. Karius popełnił WIELBŁĄDY. I to aż 2 w jednym meczu. Gość jest skończony w Liverpoolu a i w słabszym klubie trudno mu będzie się odbudować po czymś takim.

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert

„Nie był w prostej sytuacji, to jasne, lecz jednocześnie mógł zachować się znacznie lepiej przy strzale Moraty. Hiszpan zakręcił się na Pique, uderzył stosunkowo lekko, ale Niemiec i tak wypuścił piłkę w przedziwny sposób, którą za chwilę do pustej bramki wpakował Morata.”
Pomijając horrendalną konstrukcję tych wypocin, to tak – Morata sam dobił swój strzał… Wy w ogóle oglądacie te bramki które tu wstawiacie i opisujecie?

Baton
Baton

Piszecie o Almunii, a to Lehmann był największym sabotażystą(i tylko jego można postawić obok Kariusa) tamtego finału z Barceloną. Tak doświadczony bramkarz powinien puścić gola i mecz byłby dalej 11 na 11, a tak już na początku było jasne, jak to się zakończy.

śal pelacór
śal pelacór

Najnowszy model Opla – „Karius”, a za kierownicą oczywiście Jurgen w reklamówce

paolo91
paolo91

Ja powiem więcej, 2gi gol, ten z przewrotki Bale’a też go obciąża. Ręce, miast wyciągnąć, to je trzymał niemal na równi z twarzą i wyglądało to tak, jakby chciał obronić głową, a nie rękami.

Weszło Extra
30.03.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (41-50)

O Stefanie Majewskim, który nie wystawił piłkarza w meczu, bo ten zbyt dużo zjadł na obiad. O Grzegorzu Królu, który przegrał w kasynie własny transfer. O Michale Listkiewiczu, który pozwolił Zidane’owi palić we własnym pokoju. Zapraszamy na kolejną część rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki w XXI wieku. Smacznego! MIEJSCA 91-100 – KLIK! MIEJSCA 81-90 – […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Meczów nie ma, płacić trzeba. Telewizje ponaglają lokale do zapłaty rachunków

Piłkarze schodzą z pensji, PZPN przygotował program pomocy klubom, a kibice prowadzą zbiórki na rzecz szpitali. Jeśli chodzi o szeroko pojęty sport, tu i tam widać solidarność. Czy telewizje dorzucają swoje trzy grosze? Nie za bardzo. Krzysztof Folc jest właścicielem dwóch warszawskich restauracji, w tym knajpy „Hutnik”, która jest typowo sportowa. Odwiedza ją wielu kibiców, […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Cele Jagi na najbliższy czas? Obciąć pensje i odzyskać tożsamość…

– W tej szatni jest za dużo obcokrajowców – powiedział w rozmowie z nami Ivan Runje. Ireneusz Mamrot w długim wywiadzie punktował rzeczy, które w Białymstoku wymagają poprawy. Obecnie trwa medialna przepychanka w kwestii obcinki płac – i co gorsza, nie chodzi wcale o wysokość obniżek, ale o styl, w jakim zostały zaproponowane. Wizerunek sympatycznej […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Fabiański: – 20, 50 czy 100 procent obniżki pensji? Żaden problem

Choć jeszcze kilka tygodni temu nikt z nas tego nie przypuszczał, okazało się, że istnieją kataklizmy, które są w stanie zaciągnąć gwałtownie hamulec ręczny i powstrzymać bieg całego świata. Koronawirus w sposób brutalny niszczy nie tylko ludzkie życie oraz zdrowie, ale wpływa na rozwój kultury, gospodarki czy sportu. Kryzys nie omija również Premier League, w […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Kto postawi się dominatorom? Reprezentacje drugiego szeregu, które mogą namieszać

Kto będzie dominował w piłce reprezentacyjnej przez najbliższych kilka-kilkanaście lat? Najprostsza odpowiedź brzmi: ci, co zwykle. Reprezentacje mające najwięcej sukcesów bardzo rzadko dopuszczają do swojego grona kogoś nowego, gdy jedne przeżywają kryzys, inne święcą okres dominacji. Ale  nawet najnowsza historia futbolu pokazała, że do stołu największych graczy co jakiś czas dosiada się ktoś taki, jak […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Koniec domysłów. Mamy nowy termin Igrzysk

Postanowienie o przesunięciu igrzysk, jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie MKOl, wsparte była przez wszystkie federacje sportowe i wszystkie narodowe komitety. Jego cel? Wiadomo, zadbanie o zdrowie sportowców, fanów i wszystkich zaangażowanych w organizację olimpiady. Do tego ochrona interesów sportowców – tu chodzi głównie o możliwości kwalifikacji – a także międzynarodowego kalendarza sportowego, który i […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Żilina w stanie likwidacji. O co chodzi?

Ponury żniwiarz (koronawirus) zbiera swoje plony. Jak się okazuje – nie tylko w rosnącej z każdym dniem liczbie ofiar, ale i wśród klubów piłkarskich. Oczywistym było, że wiele klubów wpadnie w wielkie tarapaty, część z nich stanie na skraju przepaści, część z nich z niego spadnie, a ucierpią wszyscy, włącznie z tymi największymi. Słowacka Żilina […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Piłkarze Barcelony obniżają pensje i… atakują zarząd klubu

Który to już odcinek konfliktu na linii piłkarze – zarząd w Barcelonie? Tym razem poszło o obniżki wynagrodzeń w związku z koronawirusem. Zawodnicy Blaugrany pozostawali jedyną sekcją klubu, która nie dogadała się z szefami odnośnie cięć pensji. Jak się okazuje nie było to jednak spowodowane bezduszną chęcią wyrwania każdego grosza, a z bierności w klubowych gabinetach. Skąd […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Simone Barone – zapomniany mistrz świata, który biegł jak Forrest Gump

22 czerwca 2006 roku, trwają decydujące o awansie mecze grupy E niemieckiego mundialu. Włosi prowadzą 1:0 z Czechami, ale sytuacja jest nerwowa, bo ich rywale wciąż mogą odrobić straty i awansować. Wtedy jednak Simone Perotta posłał podanie do Filippo Inzaghiego, który pomknął przez pół boiska, ograł Petra Cecha i zdobył gola na 2:0. Radość, euforia, […]
30.03.2020
Bukmacherka
30.03.2020

Zakłady specjalne na CS:GO w eWinner!

Kto z nas nie lubi sobie czasem zagrać w strzelankę? Counter Strike to bodaj najpopularniejsza z gier tego typu na świecie. Z biegiem lat stała się też jedną z głównych gałęzi e-sportu. Legalny polski bukmacher eWinner chętnie z tego korzysta, oferując graczom „Combo Dnia” i „Pojedynki Dnia” w popularnym CS’ie! Czym są zakłady spod znaku Combo […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Zarząd Lechii obcina swoje pensje. Skruszy lód w sercach piłkarzy?

Dotychczas kiedy słyszeliśmy o finansach w Lechii, zawsze kłopoty dotykały piłkarzy. Szeregowi pracownicy mieli akurat płacone na czas, może jeden-dwa dni opóźnienia, ale to tyle. Natomiast zawodnicy? O rany, z tych wiadomości można ułożyć serial. Ale dzisiejsza informacja nie jest o tym. To zarząd uciął sobie wynagrodzenia. Miły gest, ale też nie ma co ukrywać: […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Drechsler: Im słabsza liga, tym powrót do stanu sprzed epidemii będzie trudniejszy

Paweł Drechsler to jedna z najważniejszych postaci w Akademii ŁKS-u Łódź i Szkole Marcina Gortata, człowiek odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne 300 dzieciaków skupionych w tych projektach. Poza tym to trener IV-ligowych rezerw, który pomaga również w przygotowaniu motorycznym pierwszego zespołu. O tym jak funkcjonuje w okresie epidemii jedna z najpopularniejszych szkół sportowych, jak zachować ciągłość […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Oliver Kapo powiedział: – Leo, strasznie ciężka ta liga

– Obcokrajowiec będzie miał problem z adaptacją, jak nie szanuje tego, gdzie trafił. Musi szanować ligę, musi szanować klub, musi szanować kraj, musi szanować każdego człowieka. Jak ktoś tego nie robi, to bardzo słabe zachowanie. Jak możesz nie szanować miejsca, która daje ci chleb? Aklimatyzacja w wielkim stopniu zależy od podejścia samego zawodnika – Leandro, […]
30.03.2020
Weszło Extra
30.03.2020

Prowadzę kolorowe, niepodporządkowane opinii innych życie

Gdy Jakub Kosecki wyjechał po mnie klubowym Passatem, pomyślałem sobie, że w jego życiu chyba sporo się zmieniło. No bo jak to tak – Kosa w Passacie? A nie w Panamerze czy innej drogiej furze? I rzeczywiście. Sam mówi o sobie, że dojrzał. Jak to ładnie nazywa – zmienił priorytety. Rozmawiamy o Turcji, do której […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Norwescy piłkarze na bezrobociu? Nie do końca. Zawiły świat Eliteserien

Dlaczego wielu piłkarzom norweskiej Eliteserien pensje wypłaca norweski rząd? Czy zostali odesłani na zasiłek? Dlaczego kluby podpisały ze sobą dżentelmeńską umowę o nie podbieraniu sobie zawodników? Liga norweska zmaga się z podobnym co Ekstraklasa problemem dotyczącym kontraktów, ale ze względów prawnych i struktury ekonomicznych rozwiązania i dylematy są zupełnie inne. *** Paweł Tanona: – Liga […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Boniek: Komunikat ESA to niepotrzebny wymysł kilku młodych adwokatów

— Dokument Ekstraklasy nie ma żadnego znaczenia. Został napisany szybko, bez zastanowienia, w nerwowej sytuacji, by ułatwić prezesom negocjacje z piłkarzami. Ale tylko je utrudni, przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Z pracownikami nie rozmawia się z pozycji siły, ale mądrości, troski i dbałości. Uważam ten dokument za niepotrzebny wymysł kilku młodych, ambitnych adwokatów, którzy mówią, […]
30.03.2020

LIGA MINUS. Quiz wiedzy o Ekstraklasie – Kowal prowadzącym!

29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Pięciu rywali, z którymi Marcin Najman miałby szansę

Marcin Najman dostał wczoraj w trąbę. Nie jest to informacja sensacyjna, sensacją byłoby to, gdyby w trąbę nie dostał. W każdym razie Najman przemówił następującymi słowami: – Jeżeli zrobicie mi jakieś ładne pożegnanie, to być może jeszcze raz się skuszę. Trzeba tylko będzie zrobić odpowiedni matchmaking, żeby ten rywal nie był tak silny, jak „Bestia”. […]
29.03.2020