post Avatar

Opublikowane 23.05.2018 17:44 przez

Jan Ciosek

Lada dzień w Paryżu rozpocznie się French Open. Na kortach Rolanda Garrosa tym razem zabraknie Agnieszki Radwańskiej. Jej nieobecność w turnieju wielkoszlemowym jest mniej więcej równie szokująca, jak brak Realu czy Barcelony w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Fenomenalna seria Polki właśnie dobiegła końca z powodu kontuzji kręgosłupa. Ale Radwańska wciąż może się pochwalić wieloma innymi rekordami i osiągnięciami. O niektórych mogliście nie mieć pojęcia.

Krakowianka miała 17 lat, kiedy dzięki dzikiej karcie zadebiutowała w Wimbledonie 2006. Dla młodej Polki była to nagroda za wygranie rok wcześniej turnieju juniorek na londyńskiej trawie. Szansę wykorzystała znakomicie: bez straty seta dotarła do czwartej rundy, w której jednak musiała uznać wyższość wiceliderki rankingu, Kim Clijsters. Kilka miesięcy później przeszła kwalifikacje do US Open. Przez kolejne lata grała w turniejach wielkoszlemowych na podstawie rankingu, niemal zawsze ciesząc się rozstawieniem. Żeby była jasność: we wszystkich turniejach wielkoszlemowych z rzędu. Przez prawie 12 lat. W sumie od debiutu na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Clubu zagrała w 47 turniejach Wielkiego Szlema, nie opuszczając ani jednego. Zaliczyła finał Wimbledonu, po dwa półfinały w Londynie i Melbourne, cztery ćwierćfinały w Australii, dwa w Wielkiej Brytanii i jeden we Francji. Tylko w USA nigdy nie przeszła 4. rundy, w której odpadała pięciokrotnie.

W sumie zaliczyła 124 zwycięstwa i 47 porażek. Oczywiście, są w cyklu WTA zawodniczki, które wygrały turnieje wielkoszlemowe, są takie, które maja na koncie więcej wygranych meczów w największych imprezach i takie, które mniej razy przegrywały. Ale nie ma ani jednej aktywnej zawodniczki, która zagrałaby w 47 turniejach Wielkiego Szlema z rzędu, choć musimy wspomnieć, że kiedyś Japonka Ai Sugiyama nie odpuściła kolejnych 62 imprez tej rangi. Cóż, tego rekordu Agnieszka nie pobije, choćby grała do czterdziestki. Ale w innych kategoriach zdecydowanie ma się czym pochwalić.

Od juniorki do gwiazdy

Agnieszka Radwańska nie była pierwszą polską tenisistką, która zwyciężyła w juniorskim turnieju wielkoszlemowym. Ale bez wątpienia była pierwszą, której udało się przełożyć sukcesy juniorskie na te w zawodowej karierze. Aleksandra Olsza (mistrzyni juniorskiego Wimbledonu 1995) oraz Magdalena Grzybowska (Australian Open 1996) dorosłej kariery na miarę możliwości z różnych powodów nie zdołały zrobić.

Radwańska była za to pierwszą reprezentantką Polski, która zdołała wygrać juniorskiego Szlema dwa razy. Po triumfie w Wimbledonie 2005, dołożyła wygraną na kortach Rolanda Garrosa rok później. Co ciekawe, w 2007 roku nazwisko Radwańska znów pojawiło się na trofeum za wygraną w Wimbledonie: juniorski turniej przy Church Road wygrała Urszula.

radwanska junior rg

Ale co najważniejsze, tenisistka z Krakowa została pierwszą Polką (jak na razie niestety nadal jedyną), która wygrała zawodowy turniej. I – co jeszcze bardziej istotne – zdecydowanie na jednym nie poprzestała.

Specjalistka od demolek

Początek sierpnia 2007 roku był bardzo ważny dla polskiego tenisa. 18-letnia Agnieszka Radwańska, rozstawiona z dwójką w turnieju w Sztokholmie, przeszła przez całą imprezę bez straty seta. 5 sierpnia w finale zdemolowała 6:1, 6:1 Wierę Duszewinę, zgarniając historyczny, pierwszy tytuł rangi WTA dla siebie i dla Polski.

Wynik 6:1, 6:1 w finale zresztą jest bardzo ważny w opowieści o rekordach Radwańskiej. Okazuje się, że w całym cyklu WTA to Polka jest jedną z najbardziej dominujących zawodniczek i specjalistek od demolek. Za „demolkę” uznajemy w tym zestawieniu mecze zakończone wynikiem 6:0, 6:0 (klasyczny tenisowy „rower”), 6:1, 6:0, albo 6:0, 6:1 i właśnie wspomniane 6:1, 6:1 z finału w Sztokholmie.

Tak, wiemy, że wielu kibiców ma średnie zdanie o Radwańskiej. Że za mało siły, że słabe wyniki na igrzyskach, że nigdy nie wygra Szlema, że często na korcie ma minę, jakby miała wszystkiego dość, i tak dalej. I już słyszymy, teksty typu „zdominować to ona może najwyżej juniorkę”. Czy takie zdanie znajdzie potwierdzenie w statystykach? Cóż, niektórzy się pewnie mocno zdziwią, ale absolutnie nie…

Sprawdzamy wyniki Polki w turniejach rangi WTA. Radwańska 5 razy odsyłała rywalki na rowerze, 21 razy schodziła z kortu, przegrywając zaledwie 1 gema. Do tego zanotowała 27 wyników 6:1, 6:1. W sumie – 53 przypadki totalnej dominacji na korcie. I teraz – apel do wszystkich, który uważają, że Polka wygrywa na farcie – siądźcie wygodnie i spróbujcie odpowiedzieć ile zawodniczek zanotowało więcej demolek w cyklu WTA. Wiecie ile? Jedna. Serena Williams, czyli najlepsza zawodniczka w historii tej dyscypliny. I to wcale nie aż tak dużo więcej, bo w sumie 63 (7 razy rower, 26 razy jeden przegrany gem, 30 razy dwa gemy). A za plecami tej słabej, wątłej Agnieszki takie rakiety, jak Wiktoria Azarenka (44), Karolina Woźniacka (44), Maria Szarapowa (41), Venus Williams (35), czy Simona Halep (26). Robi wrażenie?

Szósta w tytułach, szósta w zarobkach

Idźmy dalej. Po Sztokholmie Radwańska wygrała jeszcze 19 turniejów, w tym kilka naprawdę sporych, jak choćby w Tokio, Pekinie, Dubaju i Miami. Zdołała także zwyciężyć w kończącym sezon turnieju Masters, co wcześniej nie udało się nikomu z Polski (Wojciech Fibak kilkadziesiąt lat wcześniej dotarł do finału). 20 turniejowych zwycięstw plasuje ją na szóstym miejscu wśród aktywnych zawodniczek. Więcej mają tylko siostry Williams (Serena 72, Venus 49), Maria Szarapowa (36), Karolina Woźniacka (28) i Petra Kvitova (24).

Bardzo podobnie wygląda także lista zarobków. W tym przypadku jednak nie porównujemy tylko aktywnych zawodniczek, a wszystkie, które kiedykolwiek zarabiały na życie machaniem rakietą tenisową. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że współczesne tenisistki mają łatwiej o wyższe miejsce na liście, bo dziś po prostu płaci się więcej. Faktem jednak jest, że w czasie całej kariery z nagród na turniejach tenisowych więcej od Radwańskiej zarobiło tylko pięć zawodniczek. Polka podniosła z kortów całego świata 27,4 mln dolarów. O milion wyprzedza ja Wiktoria Azarenka, nieco ponad 30 uzbierała Woźniacka, 37,2 to wpływy z nagród Szarapowej. Stawkę znów deklasują siostry Williams: Venus 40, Serena 84 mln dolarów.

wta money
Najdłużej na szczycie

Kolejne osiągnięcie Radwańskiej także musi budzić ogromny szacunek. Jak doskonale wiadomo, dużo łatwiej jest wejść na szczyt, niż na nim pozostać. Wzloty i upadki zaliczają wszyscy sportowcy, z ikonami i legendami włącznie. Spektakularne okresy niższej formy notowali Michael Jordan, Mike Tyson, Tiger Woods – słowem: najwięksi.

Tymczasem Agnieszka Radwańska, od kiedy 21 października 2007 roku, w wieku 18 lat, awansowała z 31. na 26. miejsce w rankingu, nie opuściła czołowej trzydziestki notowania WTA przez ponad 10 lat, do stycznia bieżącego roku (ale teraz znów jest w Top 30). Inaczej mówiąc: w bardzo kontuzjogennym sporcie, w którym konkurencja jest niewyobrażalna, ta drobna dziewczyna weszła przebojem do światowej czołówki i utrzymała się w niej przez dekadę. Taką serią nie może się pochwalić nikt inny. Mało tego: Agnieszka ponad 7 z tych 10 lat spędziła w pierwszej dziesiątce, najwyżej na drugim miejscu.

Jak nie siłą, to techniką

Radwańska zawsze miała jeden podstawowy kłopot: nie była tak atletyczna, jak jej rywalki z kortu. Niedobory siły musiała więc nadrabiać kortową inteligencją i bajeczną techniką. To pozwoliło jej nie tylko na utrzymanie się tak długo na szczycie, ale także na zdobycie worka nagród.

W 2013 roku federacja WTA postanowiła wprowadzić konkurs na zagranie miesiąca. Z laureatek poszczególnych miesięcy, wybierana jest później jedna, która dostaje nagrodę za zagranie roku. Nie jest to może najważniejsza nagroda w świecie tenisa, ot, bardziej zabawa dla fanów i miłe wyróżnienie dla zawodniczek. No dobra, dla jednej zawodniczki. Bo choć co miesiąc wybierane są naprawdę różne popisowe akcje (niesamowite uderzenia, przykłady walki do upadłego, spektakularne loby, zagrania zza pleców i tak dalej), to koniec końców i tak najlepsza okazuje się Polka. Wiecie, coś jak z tym „22 facetów biega za piłką, a i tak wygrywają Niemcy”. Dość powiedzieć, że nagroda „Shot of the Year” została przyznana do tej pory pięć razy. Wszystkie statuetki stoją dziś w gablocie Agnieszki Radwańskiej! Pokażcie nam w dowolnej dyscyplinie sportu, albo dziedzinie życia kogoś, kto może się pochwalić taką serią!
shotA teraz rzućcie okiem na wyniki innego organizowanego przez WTA plebiscytu – „Fan Favorite Singles Player of the Year”, w którym miłośnicy tenisa z całego świata wybierają swoją ulubioną zawodniczkę. Nagroda jest wręczana od 2009 roku. Pierwszą edycję wygrała Jelena Dementiewa, drugą – Maria Szarapowa. A kolejnych sześć – aha, to nie pomyłka! – Agnieszka Radwańska. Sześć razy z rzędu! Jasne, wiemy, że w takich plebiscytach często daje o sobie znać mobilizacja polskich fanów w mediach społecznościowych. Ale – po pierwsze – tenis nie jest aż tak popularny w Polsce, po drugie – naprawdę głosują ludzie z całego świata, a po trzecie – kurde, sześć razy z rzędu!

wta favourite player

Każda seria się kiedyś kończy. W ubiegłym roku ulubioną zawodniczką fanów została Simona Halep, Radwańskiej musiało wystarczyć trofeum za zagranie roku. W styczniu skończył się 10-letni nieprzerwany pobyt Polki w Top 30, teraz kończy się seria 47 Wielkich Szlemów z rzędu. Polka walczy z kontuzją kręgosłupa i chce być gotowa na ukochany Wimbledon. Oby na londyńskiej trawie udało jej się przerwać inną serię, tym razem niezbyt szczęśliwą. Od prawie roku, właśnie od turnieju na kortach przy Church Road, Agnieszka nie była w stanie wygrać więcej niż dwóch meczów w turnieju, choć próbowała już 15 razy. Zdecydowanie, tego rekordu lepiej by było nie śrubować…

JAN CIOSEK

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 23.05.2018 17:44 przez

Jan Ciosek

Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mirek
Mirek (@mirek)
2 lat temu

Miałem, mam i zawsze będę miał ogromy szacunek dla dokonań sportowych Agnieszki Radwańskiej. Ona jest jedną z największych sportowców w historii. Za mało ją doceniamy w Polsce.

Pre
Pre (@pre)
2 lat temu
Reply to  Mirek

Za to skoczkowie sa dopieszczeni i zuzlowcy:)

ice numéro cinq
ice numéro cinq (@icenumerocinq)
2 lat temu
Reply to  Mirek

W historii czego? Polskiego tenisa jest z pewnością największa. Jednak polskiego sportu jest daleko. W światowym tenisie jest wysoko w klasyfikacji zarobków w karierze, ale osiągnięć już niekoniecznie. Z pewnością może być zadowolona z kariery, ale nie nazywałbym jej największą w żadnej kateogorii z wyjątkiem polskiego tenisa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

ice numéro cinq
ice numéro cinq (@icenumerocinq)
2 lat temu

Biorąc pod uwagę osiągnięcia pani Jadwigi Jędrzejewskiej można by polemizować, czy rzeczywiście ona nie zasługuje na miano największej. Ale jak to bywa z przedwojennymi sportowcami, często nie bierze się ich pod uwagę w takich dyskusjach. Isię porównywano do niej przy okazji finału Wimbledonu, ale to są dwie różne epoki. Zresztą wystarczy porównać sobie męski tenis z początku lat 80-tych z tym dzisiejszym. Inny poziom, dynamika, szybkość, wytrzymałość. Podobnie ma się rzecz z tenisem damskim, z tym że ten jest bardzo nieprzewidywalny.

Olala
Olala (@olala)
2 lat temu

Szanuję i podziwiam, jednocześnie mam żal za olimpiady. Trudno, nie mam 25 czy 40 lat i się nie rozkleję hormonalnie. Wielki sportowiec, piękna kariera, ale jednak nie do końca. Jak się niesie sztandar, to trzeba zedrzeć nagniotki.

chefftips
chefftips (@chefftips)
2 lat temu

http://www.typypilkarskie77.blogspot.nl/ – Na 10 kuponów trafili aż 9 ! wszystkie zdjęcia kuponów mają na blogu! kursy nawet koło 100! Sam grałem ich 3 ostatnie kupony – są uczciwi. Mają kupon na jutro dostępny kurs między 50-100!

Albin Wikulski
Albin Wikulski (@kolberek)
2 lat temu

Bardzo dobry artykuł. Radwańska to wybitny polski sportowiec, który doszedł do sukcesu bardziej talentem niż naszą symboliczną ciężką pracą. Gdyby tylko miała jeszcze siłę i charakter, to mogłaby być dominatorką, która z Sereną wymieniałaby się tytułami w Wielkim Szlemie.

Weszło
22.01.2021

STANOWISKO #42 – NIE PŁAKAŁEM PO BRZĘCZKU

Zdaniem Krzysztofa Stanowskiego, Jerzy Brzęczek dostał niezwykły komfort – za 10 czy 20 lat będzie mógł opowiadać, że gdyby nie jego zwolnienie, Polska wygrałaby Euro. I w sumie prawda: komu się będzie wówczas chciało wytykać, że nie ma to wiele wspólnego z prawdą. Po więcej zapraszamy do oglądania Stanowiska.
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Cztery lata dyskwalifikacji za kroplówki. „Skandal i pokazówka”

Pamiętacie „aferę kroplówkową”, do jakiej doszło w Pogoni Siedlce? Zaistniała „dobra okazja”, by o niej przypomnieć. Sześciu piłkarzy zamieszanych w przyjmowanie niedozwolonych wlewów dostało po tyłku najmocniej, jak tylko się dało. Tomasz Margol, Marcin Kozłowski, Piotr Smołuch, Kacper Falon, Aya Diouf oraz Sebastian Krawczyk zostali w ostatnich dniach ukarani czterema latami bezwzględnej dyskwalifikacji. To maksymalna […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Z żebrakami na szczyt. Sousa zbudował graczy i ostatni sukces Fiorentiny

Był 27 września 2015 roku, Paulo Sousa uśmiechał się od ucha do ucha. Jego Fiorentina właśnie pokonała Inter 4:1. To był prawdziwy festiwal, pokaz siły. Po 23 minutach gry Viola prowadziła już 3:0. Po 31 minutach grała z przewagą jednego zawodnika. Końcowy gwizdek oznaczał, że zespół z Florencji został właśnie liderem Serie A. – Też […]
22.01.2021
Bukmacherka
22.01.2021

Glik czy Linetty? Kto górą w „polskim” starciu w Serie A?

Benevento po fatalnej wpadce z Crotone. Torino po kompromitującym remisie ze Spezią, na dodatek już bez trenera Marco Giampaolo, który wreszcie wyleciał z posady. Ciekawie zapowiada się dzisiejsze starcie klubów Kamila Glika i Karola Linettego, choć pewnie reprezentanci Polski woleliby jednak wzbudzać zainteresowanie w nieco inny sposób niż marną formą swoich zespołów. No i własną […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Od Sousy oczekuję normalności. Na przykład prawego obrońcy na prawej obronie

Wszyscy mówią o zaletach i wadach Paulo Sousy. W Szwajcarii i Izraelu czy na Węgrzech był bardzo dobry, na początku we Włoszech też, ale potem szło mu już gorzej i nie wiadomo, czy poradzi sobie z reprezentacją, skoro nie ma w tej kwestii wielkiego doświadczenia. A taktyka? Lubi grać na trzech obrońców. Czy my będziemy […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Strój piłkarski jest wygodniejszy niż dyrektorska marynarka

Dlaczego dwa razy dziennie musi ładować telefon? Od kiedy wiedział, że po zakończeniu kariery obejmie stanowisko dyrektora sportowego Zagłębia Lubin? Jak przygotowywał się do nowej roli? Od kogo zaczerpywał rad? Kto jest jego największym wzorem? Jak przebiega jego współpraca z Martinem Sevelą? Czy Łukasz Poręba odejdzie już zimą i czy sprowadzenie napastnika to priorytet dla […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Nikogo pokroju Lewandowskiego. 10 najlepszych piłkarzy, z którymi pracował Sousa

Poukładanie sobie relacji z Robertem Lewandowskim i wykorzystanie jego piłkarskiego potencjału. Gdy popatrzymy na listę zadań stojących przed Paulo Sousą, być może właśnie to jest pierwsza pozycja. Potrafił to zrobić (przynajmniej w zadowalającym stopniu) Adam Nawałka, który coś z tą kadrą ugrał, kompletnie nie potrafił Jerzy Brzęczek i wspominać będziemy go źle – tym bardziej, […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Defensywa, zaślepienie 3-5-2 i trudny charakter. O klęskach Paulo Sousy

Zbigniew Boniek stwierdził na konferencji prasowej ogłaszającej nominację nowego selekcjonera, że każdy z kim rozmawiał, mówił mu, że Paulo Sousa jest topowym trenerem. Nie wątpimy w prawdomówność prezesa. Na ocenę tego sformułowania względem reprezentacji Polski przyjdzie jeszcze czas, ale ziarno wątpliwości w tej kwestii sieją dwie niekrótkie przygody w karierze Portugalczyka – pierwsza na zapleczu […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

PRASA. Piechniczek: Dla niektórych mecz ligowy wydawał się ważniejszy niż mecz reprezentacji

W piątkowej prasie oczywiście głównie echa zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera. Jan Tomaszewski doradza mu, by nie uczył się polskiego. Grzegorzowi Mielcarskiemu żal Jerzego Brzęczka. A Antoni Piechniczek sugeruje, że niektórym kadrowiczom trzeba będzie przywrócić maksymalną motywację odnośnie meczów reprezentacji. Do tego ciekawa rozmowa z trenerem GKS-u Tychy Arturem Derbinem, rozmówka o Bartoszu Białku […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Między Turynem a Dortmundem. Paulo Sousa i jego dwa lata na szczycie

Ottmar Hitzfeld nie posiadał się z dumy, komentując sensacyjne zwycięstwo Borussii Dortmund nad Juventusem w finale Ligi Mistrzów z 1997 roku. – Zwyciężyliśmy z drużyną złożoną z niesamowitych piłkarzy. Z drużyną, która od dwóch lat była praktycznie niepokonana w Europie. Sprawiliśmy wielką niespodziankę – zachwycał się niemiecki szkoleniowiec. Rzecz jasna triumf w Champions League miał […]
22.01.2021
Anglia
21.01.2021

KOM-PRO-MI-TA-CJA na Anfield. Burnley pokonuje Liverpool!

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets?  Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Djurdjević był na stażu u Sousy. „Spokojny trener, stawia na intensywność”

Kto w Polsce najlepiej zna warsztat Paulo Sousy? Niewykluczone, że… Ivan Djurdjević. Szkoleniowiec Chrobrego Głogów kilka lat temu był na stażu u portugalskiego trenera, więc mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda jego praca. Jakie wnioski wyciągnął z pobytu u Sousy? Jak wyglądają treningi nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Jaki jest w kontakcie z piłkarzami? Zapraszamy. Jak […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Trudna sztuka przyznawania się do błędów. A dla prezesa Bońka raczej obca

Może czekaliśmy na większą bombę niż Paulo Sousa, ale z drugiej strony – to też przecież nie jest kapiszon. Wskakujemy na wyższą półkę trenerską, jednak zamienić szkoleniowca z Wisły Płock na takiego, który prowadził Fiorentinę czy Bordeaux, to spora różnica. Czy tak duża, by cała kadra poszła mocno do przodu, trudno powiedzieć, choćby dlatego, że […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Co zagraniczni trenerzy mogliby poradzić Paulo Sousie?

Cała piłkarska Polska wita Paulo Sousę, kolejnego zagranicznego szkoleniowca w polskiej piłce. Zastanowiliśmy się, jak mogliby przywitać Portugalczyka, jakie rady mu udzielić inni obcokrajowcy, którzy pełnili w Polsce funkcję trenera. Stanisław Czerczesow: – Jesteś poważnym trenerem, więc nie patrz na polskich młodych, bo to jakieś przedszkole. Oni niby mają grać? Chyba na skrzypcach. Z dziennikarzami […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek za zwolnienie Brzęczka wini piłkarzy. I mówi im między wierszami – weźcie się do roboty

Wiele można było spodziewać się po konferencji Zbigniewa Bońka. Natomiast nie tego, że – po pierwsze – przyzna się do błędu z zatrudnieniem Jerzego Brzęczka. I – po drugie – że rzuci mediom Brzęczka na pożarcie otwarcie go krytykując. Prezes PZPN między wierszami znalazł winnych tego, że Brzęczek musiał zostać zwolniony – piłkarzy. Cała konstrukcja […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek: Ta kadra nie mogła pójść do przodu z Brzęczkiem

– To była decyzja przemyślana, wyważona. Oczywiście szokowała społeczeństwo. Każdy myślał, że ja tak po polsku wyrzucę Brzęczka dwa dni po meczu i rzucę go na stos, bo tego oczekiwało społeczeństwo. Mam taką refleksję, że doszło do dziwnego rozkładu presji w tej kadrze. Nie wiem z czego to wynika. Ale presja była wyłącznie po stronie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Kompromitacja z Lechem, konflikt z Kubą. Polskie ślady Paulo Sousy

Jeszcze pięć lat temu Paulo Sousa, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, gratulował trenerowi Janowi Urbanowi. Z jakiej okazji? Ano z takiej, że jego Fiorentina dostała od Lecha prowadzonego przez Urbana w trąbę. W Lidze Europy „Kolejorz” pomarzył przez chwilę o awansie, bo niespodzianka sprawiona we Florencji sprawiła, że Włosi znaleźli się pod zespołem z Wielkopolski w […]
21.01.2021