post
Avatar

Opublikowane 17.05.2018 21:12 przez

Kamil Gapinski

Na boisku o wymiarach 40 na 20 metrów znajduje się dziesięciu mężczyzn. Ośmiu z nich ma na oczach czarne gogle, kilku założyło również na głowy ochraniacze, przypominające te, które znamy z rugby. Panowie biegają w różnych kierunkach, każdy z nich powtarza co i raz słowo „voy”. Ich ruchy uważnie śledzi dojrzała para z Nowej Huty. To ludzie koło pięćdziesiątki, rzut oka na zmęczone twarze i już wiadomo – są miłośnikami wszelakich procentowych trunków. Bez wątpienia przeżyli w życiu niejedno, ale czegoś takiego jeszcze nie widzieli. Zdumiona konkubina próbuje ogarnąć, co dzieje się na murawie, po chwili dochodzi do konkluzji: – Józek, tutaj to chyba robią jakiś film?!

Pani starsza nie ma racji – w Krakowie nie kręcą nowego epizodu „Gwiezdnych Wojen” ani innego obrazu fantasy. Ci goście nie są aktorami, tylko piłkarzami. NIEWIDOMYMI piłkarzami.

– Lubię słuchać twoich meczów na antenie Weszło FM. Przyjedź w maju, skomentujesz nasz turniej, na pewno fajnie to wypadnie – kapitan reprezentacji Polski blind futbolu Marcin Ryszka złożył mi tę propozycję w marcu. Nie od razu odpowiedziałem na nią twierdząco. Wahałem się, bo nie byłem pewien, czy podołam wyzwaniu. Zupełnie nie znałem zasad uprawianej przez niego dyscypliny, nie oglądałem też w życiu ani jednego spotkania, w którym brali udział niewidomi.

„Rycha” potrafi być jednak upierdliwy bardziej niż sprzedawca na straganie w Turcji czy innym Maroku, dlatego też w końcu powiedziałem tak. Po trzech dniach pobytu w Nowej Hucie mogę stwierdzić, że była to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjąłem w ostatnich miesiącach. Polacy wygrali bowiem na moich oczach (jakkolwiek dziwnie to w tej sytuacji nie brzmi) pierwszy międzynarodowy turniej w swojej historii. Ich finałowe starcie z Irlandią – słowo daje – wzbudziło we mnie emocje podobne do tych, jakie przeżywałem w trakcie rzutów karnych podczas meczu Polska – Portugalia na Euro 2016. Gdy nasi dowieźli 1:0, czułem się jak jeden z tych szalonych brazylijskich komentatorów, którzy po sukcesie swojej drużyny wyrzucają z siebie z prędkością karabinu maszynowego kolejne słowa, czasem zupełnie bezsensowne, ale przecież można im to wybaczyć, bo są w afekcie, prawda?

Pewnie nie przeżywałbym tego spotkania tak bardzo, gdybym w ciągu kilkudziesięciu poprzednich godzin nie zbratał się z tym zespołem tak mocno. Jadłem z chłopakami śniadania, obiady i kolacje, siedziałem z nimi w pokojach, rozmawiałem o tym, jak wygląda życie niewidomych ludzi, o planach sportowych i zawodowych.

Dowiedziałem się, że grający twardo i skutecznie w obronie Adrian Słoninka chciał zostać wioślarzem, ale w jego osadzie zabrakło odpowiedniej liczby niewidomych sportowców na wysokim poziomie. Wobec tego przerzucił się na piłkę, co było świetnym pomysłem, bo uwierzcie mi – gość zamiata rywali jak Michał Pazdan za najlepszych kadrowych lat. Skoro padło to nazwisko, muszę wspomnieć blindowego Kamila Glika, czyli Mateusza Krzyszkowskiego. To kozak jakich mało – w trakcie imprezy doznał kontuzji, która właściwie uniemożliwiała mu chodzenie. No więc poza meczami ograniczył poruszanie się do minimum, ale nie myślcie, że taka pierdoła jak mocno zbita stopa uniemożliwiła mu grę. Nic z tych rzeczy, „Mojżesz” nie zszedł z murawy nawet wtedy, gdy jeden z rywali perfidnie mu na nią nadepnął (szczegóły później).

DSC_1143

Mateusz Krzyszkowski zatrzymał kolejny atak rywali. W tle z opaską kapitańską Marcin Ryszka.

Idźmy dalej: czołowym napastnikiem naszej kadry jest Martin Jung. Jeśli chcecie, możecie skorzystać z jego usług – chłopak skończył szkołę muzyczną drugiego stopnia i za odpowiednią stawkę z przyjemnością zagra na trąbce na waszym weselu lub, czego nie życzę, pogrzebie. To drugi najlepszy strzelec kadry na krakowskim turnieju. Numerem jeden był Robert Mkrtchyan. Polak z ormiańskimi korzeniami, którego w trakcie imprezy nazywaliśmy po prostu „Mchitarianem” i bynajmniej nie była to ksywka na wyrost. Wrocławianin dysponuje naprawdę konkretnym pierdolnięciem z dystansu, znakomicie panuje też nad piłką, co w świecie blind futbolu nie jest znowu czymś tak oczywistym. Pomaga mu w tym fakt, że na co dzień widzi doskonale na jedno oko, więc posiada pewną przewagę nad zawodnikami mającymi problemy ze wzrokiem „od zawsze” (w trakcie meczu podobnie jak oni ma gogle i nie widzi absolutnie nic).

– Prowadzenie futbolówki przychodzi mu nieco łatwiej niż nam, bo może to sobie przećwiczyć „normalnie”, patrząc na nią – wyjaśnia Marcin Ryszka.

„Jestem kozakiem w tej dyscyplinie” – napisał o sobie na fejsbuku Robert. Śmiałe słowa? Bezczelne? Pewnie tak, ale też prawdziwe – Mkrtchyan to naprawdę jest gość. Robertowi nie wyszedł w Nowej Hucie właściwie tylko jeden mecz – finał. W pozostałych spotkaniach ciągnął naszą drużynę w ataku, ale w tym najważniejszym starciu, z Irlandią, zagrał poniżej możliwości, co zezłościło selekcjonera Lubomira Praska.

– Co ty kurwa grasz?! – między innymi takie słowa padały z ust trenera, który nawiasem mówiąc ma też… klasę mistrzowską w tańcu towarzyskim.

DSC_1136

Robert Mkrtchyan w ataku na irlandzką bramkę.

Kiedy przyjeżdżałem na turniej blinda wyobrażałem sobie, że ci biedni goście będą biegać po boisku z gracją baletnic, a kontaktu w ich sporcie jest mniej więcej tyle, co w siatkówce. Cóż, już po pierwszym meczu zweryfikowałem swoją opinię – zrozumiałem, że piłka nożna niewidomych to połączenie hokeja (ostra walka przy bandach), rugby (jedni wpierdzielają się w drugich bez pardonu, często niespecjalnie, ale jednak) i piłki ręcznej (nieustanne przepychanki rękami). Skutkiem tej walki najlepszy napastnik Irlandczyków, niejaki Corney, wjechał w meczu otwarcia z Polską w słupek. Efekt? Rozpołowiona warga i wizyta na SOR-ze, na który pojechał z nim Krzyszkowski. Co ciekawe, mimo tego, że Polak pomagał mu jak mógł, w kolejnym spotkaniu tych drużyn, czyli w finale, wyspiarz… podeptał Mateusza. Jeszcze lepszą akcję „Mojżesz” zaliczył w spotkaniu z Białorusią. Broniąc dostępu do własnego pola karnego stracił równowagę i upadł, co nieźle go zdenerwowało.

– Kurwa!

– Sam jesteś kurwa! – odkrzyknął mu wściekły rywal ze wschodu, przekonany, że te słowa skierowane są do niego.

Mógł się pomylić, w końcu nie widział tej sytuacji, prawda?

O ile pamiętam tym gościem był Jurij Ardynov, lider Białorusi, gość wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. Facet zasłużyłby na jeszcze jeden tytuł – największego chama imprezy, tę „nagrodę” rezerwuję jednak dla Szwajcarów.

Ci goście dopiero uczą się blinda, skutkiem czego obrywali od wszystkich solidnie po tyłkach. Z Polską przegrali 0:8, mniej więcej po trzecim golu krytykowali każdą decyzję sędziego i marudzili w nieskończoność. W tym spotkaniu skończyło się jednak na słowach, inaczej niż w meczu z Austrią (2:8), w trakcie którego Helweci… wyskoczyli do rywali z łapami, przez co zarobili bodaj dwie czerwone kartki. Zabawne, że najagresywniejszy w ich obozie był bramkarz wyglądający jak kopia Marcina Wasilewskiego.

Kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy, gdy stał po drugiej stronie boiska i obserwował jeden z meczów, byłem przekonany, że to „Wasyl” wpadł na znajome nowohuckie obiekty, by popatrzeć na Polaków (swoją drogą fajnie, że chyba pierwszy raz od czasów Hutnika i sezonu 1996/97, w którym krakowska drużyna podejmowała AS Monaco, w okolicy zapachniało międzynarodową piłką.). Byłem w błędzie, ale nie oznacza to, że przy turnieju zabrakło kogoś związanego z ligą. Między słupkami bramki Polaków stał bowiem Krzysiek Apolinarski, który w latach 90. cztery razy wystąpił w ekstraklasie, w barwach Warty Poznań. Chłopak był też w Lechu Poznań, gdzie przegrywał rywalizację o skład m.in. z Kazimierzem Sidorczukiem.

„Apolinary” żyje teraz ze szkolenia bramkarek i z… prowadzenia imprez okolicznościowych, takich jak chrzty i komunie. W biało-czerwonej bramce zmienia się z Krzyśkiem Bednarkiewiczem, naprawdę niezłym agentem. Facet mieszka na co dzień w Wiedniu, ale z reprezentacją Polski w blindzie jest związany tak mocno, że potrafi przyjechać z Austrii na dwa mecze i od razu po nich zawijać do domu. Jego poświęcenie było zresztą widać w trakcie turnieju – darł się na obrońców tak mocno, że stracił głos. W związku z tym jego występ w finale stanął pod znakiem zapytania. Sytuacja była o tyle niewesoła, że Apolinarski musiał przed nim wrócić do rodzinnego Poznania, do którego wzywały go obowiązki zawodowe. Niedyspozycja Bednarkiewicza byłaby więc dla naszego zespołu sporym problemem. Na szczęście Krzychu dał radę wystąpić. Uratowało go… Tantum Verde, które trzymał w siatce swojej bramki zamiast klasycznego dla golkipera w tym miejscu bidonu.

DSC_1211

Mikołaj Nowacki dziękuje Krzyśkowi Bednarkiewiczowi za kolejny udany występ.

Tutaj warto poświęcić kilka słów zasadom blinda. Bramkarze widzą i mogą poruszać się i chwytać piłkę (która ma w środku grzechotkę – to ułatwia zawodnikom prowadzenie jej) metr w bok i dwa metry naprzód od bramki. Jeśli wyjdą poza te pole, rywale mają rzut karny. Zadaniem golkiperów jest nie tylko granie, ale i ustawianie zawodników w obronie. W środku boiska wskazówki przekazują im trenerzy, a pod bramką rywali tak zwani nawigatorzy. W naszym zespole tę ważną funkcję pełni Mikołaj Nowacki, który grał w juniorach Lecha Poznań. „Miki” znakomicie czuje grę, potrafi krótkimi komendami poinformować napastników, jak mają się zachować.

– Rola nawigatora jest niezwykle istotna. Nie oszukujmy się, wygrana w turnieju w Krakowie to także w dużej mierze jego zasługa – uważa Marcin Ryszka, zdobywca złotej bramki w finale. Dziennikarz Weszło FM (polecamy jego audycję “W ciemno”, w każdą niedzielę o 9 rano) błysnął zresztą nie tylko w tym meczu. W spotkaniu ze Szwajcarią zdobył bramkę tuż po tym, jak wcześniej zrobił… ruletę. Nieźle, ale „Rychę” przebił Jung, który w jednym z meczów załadował gola w okienko z mniej więcej 15 metrów. Wyobraźcie sobie jak mocny i precyzyjny musiał być to strzał, skoro bramkarz nie zdołał odpowiednio zareagować!

Biało-czerwoni pokonali w grupie Irlandię (1:0) i Szwajcarię (8:0), w półfinale okazali się lepsi od Białorusi (4:1), a w decydującym spotkaniu znowu ograli Wyspiarzy (1:0), pośród których nie brakowało oryginałów. Wspomniany Corney to także kolarz torowy, walczący o paraolimpijską kwalifikację do Tokio.

– To jeszcze nic. W ich zespole gra też mistrz Europy w golfa niewidomych. Zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić, jak on trafia w tę piłeczkę. Przecież jest ślepy! – śmieje się Ryszka.

DYSTANS to słowo-klucz opisujące naszych zawodników. Choć wielu z nich nie miało w życiu łatwo, choć niektórzy wyjeżdżali z rodzinnych domów mając 7 lat (w ich miastach nie było odpowiednich szkół dla ludzi pozbawionych wzroku), poczucie humoru prawie ich nie opuszcza. Kiedy Marcin komentował ze mną jedno ze spotkań, stwierdził, że w sumie to dobrze, że go nie widzi, bo z boiska wieje nudą. Innym razem do ciekawej sytuacji doszło w hotelu. Ryszka:

– Idę sobie korytarzem i słyszę, że nadchodzi ktoś z naprzeciwka. Uznałem, że pewnie mnie minie, no ale niestety po chwili zderzyliśmy się. Gość trochę się ode mnie odbił, bo jednak jestem potężnym facetem. Myślę sobie: ślepy, czy jak? Po chwili coś mnie natchnęło i stwierdziłem, że to możliwe, bo przecież jedną czwartą hotelu zajmują drużyny. Mówię więc do gościa tak samo jak na boisku „voy”, on mi na to „voy” (okrzyk, który trzeba powtarzać rywalom na murawie, żeby wiedzieli, że przeciwnik nadbiega – przyp. red.) i już wiedziałem, że zderzyło się dwóch niewidomych (śmiech).

Polskim zawodnikom nie jest za to do śmiechu wtedy, gdy myślą o przyszłości blinda w naszym kraju. Ta zależna jest od pozyskania środków finansowych na wyjazdy na kolejne turnieje. W 2017 podopieczni Lubomira Praska chcieli wystartować w ME drugiej dywizji, ale nie dali rady zgromadzić środków finansowych, by polecieć do Rumunii.

– Mam nadzieję, że po udanym występie w Krakowie sponsorzy się nami zainteresują. Jesteśmy rozwojowym zespołem, w który warto inwestować – opowiada Ryszka.

Na razie władze małopolskiego miasta opłaciły im wspomniane wcześniej profesjonalne bandy, kosztujące 30 tys. euro, które niezwykle przydadzą się podczas treningów. Teraz przydałby się dobrodziej, który dorzuci kasę na podróże. Oby ktoś taki się znalazł – ta drużyna naprawdę nie zasługuje na to, żeby zostać zepchnięta do otchłani ciemności, miejsce tych niezwykłych chłopaków zdecydowanie jest w świetle reflektorów.

KAMIL GAPIŃSKI

Fot. Justyna Wydra

PS. Polecam też tekst Kuby Białka o blind futbolu

Kamil Gapinski

Opublikowane 17.05.2018 21:12 przez

Kamil Gapinski

Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

“Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło Extra
28.03.2021

13 dni królestwa. Jak czarujący oszust z Wilna został władcą Andory?

Z łatwością zdobywał serca arystokratek i milionerek, choć czasami nie było go stać nawet na kupno maślanej bułeczki. Suchą stopą przeszedł przed dwie wojny światowe, mimo że w trakcie obu znajdował się w centrum wydarzeń. Nie złamał go pobyt we francuskim i hiszpańskim więzieniu, nie złamała sowiecka, amerykańska i francuska niewola. Rozmachu w rozpychaniu się […]
28.03.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
20.03.2021

“Jeśli na Ziemi wylądowaliby kosmici, nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem”

To nie jest klasyczny wywiad ze sportowcem. Właściwie nie pada w nim ani jedno zdanie o piłce nożnej. Martin Chudy, bramkarz Górnika Zabrze, pasjonuje się światem. Tak to nazwijmy. Sam tłumaczy, że kiedy się nakręci, nie da się zatrzymać jego słowotoku. Rozstrzał tematów, który poruszał w rozmowie z nami, jest wprost nieprawdopodobny. Osho, Bill Gates, […]
20.03.2021
Weszło
15.04.2020

Facet czyta “365 dni”, odcinek 10: Drętwy pościg zamiast ślubu, czyli jak spartaczyć zakończenie książki

Nie pamiętam, żebym aż tak bardzo trzymał kciuki za jakąś kobietę. Ostatnio równie mocno dopingowałem Justynę Kowalczyk, gdy walczyła z Marit Bjoergen podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver w 2010 roku. Naszej narciarce finisz wyszedł wtedy spektakularnie, zdobyła złoty medal. Blanka Lipińska, niestety, nie spisała się na ostatniej prostej tak znakomicie. Końcówka „365 dni” jest równie […]
15.04.2020
Weszło
14.04.2020

Facet czyta 365 dni, odcinek 9: Mordercze wesele w Lublinie

Zabieranie na wesele szefa mafii jako swojego plus jeden to ryzykowna zabawa. Jeśli taki facet będzie miał dobry dzień, może w przypływie entuzjazmu dać młodym jakiś extra prezent typu 10 tysięcy euro i wszyscy będą szczęśliwi. Jeśli będzie miał gorszy, może kogoś zabić. Zgadnijcie którą opcję wybrał don Massimo? Ha, no pewnie, że drugą! Jego […]
14.04.2020
Weszło
11.04.2020

Facet czyta 365 dni, odcinek 8: Wojna, ciąża i seks na leśnych parkingach

Od razu uprzedzam: w tym odcinku akcja będzie zapieprzać szybciej niż ten Włoch uciekający po plaży przed policjantem. Najważniejsza informacja: mamy wojnę! I nie chodzi tu wcale o zadymę na zajebistej wyprzedaży, na której Laura i jej koleżanki pobiły się z innymi laskami o przecenione na Black Friday buciki. Don Massimo przyjechał do Warszawy postrzelony! […]
11.04.2020
Weszło
09.04.2020

Facet czyta “365 dni”, odcinek 7: Laura wraca do Warszawy! Co się stało z Massimem?

„W Neapolu zastrzelono szefa sycylijskiej rodziny mafijnej. Młody Włoch uznawany był za jednego z najniebezpieczniejszych…” Kiedy czytałem te słowa, zacząłem otwierać szampana. Niestety, nie był to różowy Moet, tylko Sowieckoje Igristoje z okolicznej Biedronki, ale w sumie nieważne. Istotne jest co innego – albo don Massimo w całej swej wyjątkowości nie okazał się jednak kuloodporny […]
09.04.2020
Weszło
08.04.2020

Facet czyta „365 dni”, odcinek 6: You Can Dance na festiwalu w Wenecji

– Jedyne, co irytuje mnie w naszej sytuacji, to fakt, że grozi mojej rodzinie – Laura Biel mocno rozpoczyna dziewiąty rozdział książki. Mocno, bo wcześniej, o czym wam nie pisałem, widziała jak don Massimo wykonał egzekucję. Na terenie swojej wyczesanej willi ot tak po prostu strzelił komuś w łeb. Z zimną krwią, bez mrugnięcia okiem. […]
08.04.2020
Weszło
06.04.2020

Facet czyta 365 dni, odcinek 5: Lipińska odkryła jeden prosty trik, by zmienić Wasze życie seksualne (klik)

W końcu! Nareszcie! Zrobił to! Na 190 stronie powieści don Massimo Toriccelli spenetrował Laurę Biel! Prawdę powiedziawszy, penetrował ją nawet dłużej, bo opis polsko-włoskiego seksu trwał prawie jedenaście stron. Po tej lekturze marzę tylko o jednym: o tym srebrnym wibratorze z filmu „Men in Black”, którym Tommy Lee Jones i Will Smith kasowali ludziom pamięć. […]
06.04.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
15.04.2021

La Gazzetta: Przyjście Donnarummy oznacza pożegnanie Szczęsnego

Największy włoski dziennik sportowy poinformował, że agent Gianluigiego Donnarummy, Mino Raiola, rzekomo spotkał się z działaczami turyńskiego klubu w celu negocjacji transferu bramkarza Milanu. Co to oznacza dla Wojciecha Szczęsnego? Czy polski golkiper jest bliski kłopotów? Fabiana Della Valle z “La Gazzetta dello Sport” częściowo ujawniła kulisy rozmów transferowych i wskazała, że na tę chwilę […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

HADAJ #11: Strach Skorży? Charakterny Sobolewski. Emeryci do pracy

15.04.2021
Liga Europy
15.04.2021

Ajax odrobi straty, Slavia znów zadziwi? Przed nami Liga Europy

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów zdecydowanie nie zawiodły – emocji nie brakowało, będzie co wspominać. Mamy zatem nadzieję, że ćwierćfinaliści Ligi Europy także staną na wysokości zadania. Tym bardziej że chyba tylko jeden dwumecz może w tym momencie uchodzić za rozstrzygnięty. W trzech pozostałych parach sporo się może jeszcze pozmieniać. Co nas zatem dziś w Lidze Europy […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Krychowiak: – Część zawodników była zadowolona. Ale nic nie zdobyliśmy!

W rozmowie z tvpsport.pl Grzegorz Krychowiak odniósł się do ostatniego meczu eliminacyjnego z Anglią. Nie ukrywał swojego rozczarowania porażką na Wembley. Stwierdził, że naszej reprezentacji będzie dużo trudniej zakwalifikować się do mistrzostw świata. Ponadto opowiedział o jego planach na przyszłość w kontekście gry dla Lokomotivu Moskwa. 78-krotny reprezentant Polski skomentował odczucia części zespołu po spotkaniu […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Górnik Łęczna przedłużył umowę z Kamilem Kieresiem

Działacze klubu z Lubelszczyzny postanowili już teraz przedłużyć kontrakt z 46-letnim szkoleniowcem. Umowa będzie obowiązywać do 30 czerwca 2022 r. Ponadto na taki sam krok zdecydowali się w przypadku umów pozostałych członków sztabu szkoleniowego: Sergiusza Prusaka i Andrzeja Orszulaka. Kamil Kiereś jest trenerem Górnika od początku lipca 2019 r. W poprzednim sezonie wywalczył awans do […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Kolejne odwołane mecze 1. ligi

Koronawirus nie oszczędza ostatnio pierwszoligowych drużyn. Wczoraj nie obyła się rywalizacja pomiędzy Koroną Kielce a Bruk-Betem Nieciecza. A już dziś wiadomo, że w najbliższy weekend również nie zostaną rozegrane wszystkie zaplanowane spotkania.  Mecz GKS Jastrzębie – Miedź Legnica pierwotnie miał odbyć się jutro o godzinie 17.00. Według “Sport” w zespole gości pojawiły przypadki zakażeń wśród […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Kicker: Lewandowski wróci na boisko 24 kwietnia

Ostatnimi czasy co chwilę pojawiają się różne spekulacje na temat daty powrotu polskiego napastnika. Powstały różne twierdzenia, ale do tej pory żadne nie zostało oficjalnie potwierdzone.  Mówiło się o tym, że istnieje duża szansa na to, by Lewandowski wystąpił w najbliższą sobotę – w meczu z VFL Wolfsburg. Niemieccy dziennikarze uważają, że będzie pauzować jeszcze […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Gol Przybyłki w Lidze Mistrzów CONCACAF [WIDEO]

Wczoraj z europejskiej Ligi Mistrzów odpadł zespół Łukasza Piszczka. We wtorek z marzeniami o końcowym triumfie pożegnał Bayern Roberta Lewandowskiego. Za to po drugiej stronie Oceanu Atlantyckiego z awansu do następnej rundy może cieszyć Kacper Przybyłko. Ponadto swój występ przeciwko kostarykańskiemu Deportivo Saprissa okrasił bramką. Philadelphia Union bardzo pewnie przypieczętowała awans do ćwierćfinału tamtejszej Ligi […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Guardiola: Pracujesz przez 10 miesięcy i jesteś oceniany za ten jeden mecz

Pep Guardiola wczoraj wreszcie dopiął swego – awansował z Manchesterem City do półfinału Ligi Mistrzów. Z zespołem The Citizens udało mu się to dopiero za piątym podejściem. Szkoleniowiec “Obywateli” w rozmowie z mediami nie krył szczęścia, ale wzięła go także refleksja na temat trudów rywalizacji w tych rozgrywkach. Wskazał także, w jaki sposób będzie świętować […]
15.04.2021
Prasówka
15.04.2021

PRASA. Kosowski: “W Stali jest ‘makao’, a za chwilę może być ‘po makale'”

Dzisiejsza prasa nie porywa, ale parę ciekawych rzeczy w niej znajdziemy. Sporo jest dziś o piłce kobiecej czy futsalu. Dowiemy się, jak Weronika Zawistowska trafiła do Bayernu czy przeczytamy relację z meczu futsalistów, którzy awansowali na EURO. A ligowa młócka? W Piaście planują przedłużenia kontraktów, a zwolnienia trenerów komentuje Kamil Kosowski. – Nie ma takiej historii, […]
15.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Valverde grał z okropnym obrzękiem (FOTO)

Federico Valverde rozegrał 90 minut przeciwko Liverpoolowi. Real zagrał na zero z tyłu, a sam Hiszpan miał zadanie najtrudniejsze z możliwych – grał na Sadio Mane, najmocniejsze ofensywne działo Jurgena Kloppa. Sam jest przecież środkowym pomocnikiem, musiał łatać dziurę na prawej stronie. Co w tym niecodziennego? Ano to, o czym dowiedzieliśmy się dopiero po spotkaniu. […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Przyszłość dostała nauczkę od teraźniejszości. City w półfinale!

Słuchajcie, Emre Can to jest gość, który w pierwszym meczu z City dostał żółtą kartkę za dyskusję z sędzia przy rzucie karnym. Który następnie został anulowany przez VAR. Karnego sędzia cofnął, żółtej kartki za dyskusje już nie mógł, naszym zdaniem to najpełniej opisuje postać Cana. Dzisiaj Borussia Dortmund naprawdę mocno pracowała na odrobienie straty z […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Solidność to za mało na półfinał Ligi Mistrzów

Jeśli przegrywasz pierwszy mecz 1:3 na poziomie ¼ Ligi Mistrzów, to nie wystarczy, że w rewanżu jesteś dobry. Musisz być bardzo dobry. Może nawet znakomity. Skuteczny, bezlitosny, pewny z przodu, pewny w tyłach. Zagrać nie na 100 procent, ale na trochę więcej. Rywal nie urwał się z choinki. I czy Liverpool był dziś dobry? Tak. […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Piszczek żegna się z Ligą Mistrzów. Bilans: 54 mecze

Borussia Dortmund odpadła z Ligi Mistrzów. Co to oznacza dla Łukasza Piszczka? Ano to, że prawdopodobnie już nigdy nie zagra w Lidze Mistrzów. Polak zapowiedział odejście z BVB po sezonie. I trochę szkoda, że Piszczek nie dostał dziś choćby symbolicznego wejścia, podczas którego mógłby pożegnać się z najbardziej prestiżowymi rozgrywkami piłkarskimi. BVB przecież była już poza burtą w […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Bellingham przechodzi do historii

Jude Bellingham strzelił bramkę Manchesterowi City, dzięki czemu zapisał się w historii. I to na kilku jej kartach, bo został tym samym… drugim najmłodszym strzelcem gola w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, najmłodszym zdobywcą bramki w Lidze Mistrzów w barwach BVB, najmłodszym strzelcem w Lidze Mistrzów spośród wszystkich Anglików. W momencie strzału licznik Bellinghama stanął na […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Jakim cudem Salah tego nie strzelił?!

Liverpool przegrał w pierwszym meczu z Realem 1:3, a więc musi odrabiać straty. Anglicy ruszyli od razu na swoich rywali i szybko wykreowali sytuację bramkową. Ale niebywale przydzbanił Salah. Nie-by-wa-le. Do momentu jego uderzenia wszystko zagrało idealnie – tak prostopadła piłka na Mane, jak i jego zgranie, które otworzyło Egipcjaninowi wolną przestrzeń. Jak na początek […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Autokar Realu obrzucany kamieniami

Real Madryt walczy z Liverpoolem o awans do półfinału Ligi Mistrzów. Ma sporą zaliczkę z pierwszego meczu, więc „kibice” Liverpoolu uznali, że spróbują wyrównać szanse. I przestraszą przeciwników. Jak? Kamieniami. Autokar „Królewskich” został nimi obrzucany w drodze na mecz. Nikomu nic się nie stało, choć sam autokar trochę ucierpiał – wybito w nim szybę. Podobno […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Dobi: – Jeśli w jednym kurniku siedzi 25 kogutów, muszą być czasem kłótnie

Enkeleid Dobi został zwolniony z Widzewa. Były już trener łódzkiego klubu wypowiedział się dla kibicowskiego Radia Widzew. Wyciągnęliśmy z tej rozmowy dwa fragmenty. W pierwszym Dobi wskazuje, że Widzewowi daleko było do kryzysu. Gdyby okroić tabelę tylko do rundy wiosennej, łodzianie zajmowaliby drugie miejsce w pierwszej lidze. Inną sprawą jest, czy wyniki trochę nie wyprzedzały […]
14.04.2021