Normalnie mówiłoby się o tym meczu już na dwa lub trzy tygodnie przed jego rozegraniem. Prasa hiszpańska wariowałaby dosłownie codziennie, a radiowe dyskusje prędzej czy później zawsze schodziłyby na jego temat. Spotkanie Barcelony z Realem to wszak rywalizacja, która już dawno wykroczyła poza ramy stricte piłkarskie. Żadna inna nie wzbudza tylu kontrowersji, nie ma drugiej tak bogatej we wszelakiego rodzaju podteksty oraz smaczki.

Kowalczyk i Adamski przed El Clasico

A jednak dzisiejsze El Clasico wydaje się być inne niż wszystkie, które oglądaliśmy w ostatnich latach. Jego stawka sportowa jest bowiem minimalna, ponieważ La Liga została rozstrzygnięta już dawno. Czego zatem możemy spodziewać się po wieczornym pojedynku Dumy Katalonii z Królewskimi? Swoimi przemyśleniami dzielą się z nami Marcin Adamski – były piłkarz m.in. Rapidu Wiedeń, ŁKS-u Łódź czy też Zagłębia Lubin, a prywatnie wielki fan Realu Madryt – oraz Wojciech Kowalczyk, legenda Legii Warszawa, ekspert oraz felietonista Weszło, kibicujący Barcelonie.

***

Pytanie na rozgrzewkę – biorąc pod uwagę czasy Cristiano oraz Messiego, które El Clasico najbardziej zapadło wam w pamięć?

MA: Jest parę takich momentów, natomiast z ostatnich lat mam zdecydowanie więcej złych wspomnień. Barcelona górowała w większości spotkań. Wiadomo, przegrana taka jak 0:5 zapada w pamięć na długo. Zdarzały się Klasyki, gdzie Real zwyciężał na przykład w końcówce dzięki Ronaldo, był też dwumecz w Superpucharze z początku tego sezonu, ale ogólnie rzecz biorąc nie ma się co oszukiwać, bo przez ostatnie 10 lat to Barca górowała w tej rywalizacji. Dlatego też to dzisiejsze jest bardzo ważne, ponieważ Duma Katalonii będzie chciała zaprzeczyć temu, iż Królewscy są najlepszą drużyną w Europie, natomiast oni postarają się obrzydzić Blaugranie smak ligowej wygranej.

WK: Nie będę oszukiwał czyim kibicem jestem… A zatem spotkanie, w którym Barcelona wygrała 5:0. Piękne zwycięstwo na własnym stadionie. Chociaż jest jeszcze szóstka wbita Realowi na Santiago Bernabeu, kiedy świetny występ zaliczył Thierry Henry, a na koniec strzelił jeszcze Pique. Ale nie, chyba jednak wybieram 5:0. Wtedy do Realu przyszedł Mourinho i zapowiedział, że zrobi porządek, no i na dzień dobry dostał manitę, co oczywiście zobaczył cały świat. Dlatego zawsze to ten mecz przychodzi mi pierwszy na myśl, bo wydaje mi się, że był trudniejszy niż wyjazdowe 6:2.

Dzisiejsze El Clasico jest niestety meczem bez większej stawki sportowej. Kto jednak powinien mieć tutaj większą motywację? Barcelona pod względem tego, żeby przez cały sezon przejść bez porażki, czy jednak Real, który mógłby jej popsuć dążenie do tego?

WK: Trudne jest to pytanie. Barcelona pewnie wyjdzie najsilniejszym składem. Ale czy Real nie będzie oszczędzał swoich zawodników pod kątem Ligi Mistrzów? Jeżeli Zidane nie wystawi najmocniejszej jedenastki, to liczę, że Barca po raz kolejny wklepie im piątkę. I tu nie będzie żadnego tłumaczenia. Oni też kiedyś mieli szansę na wykręcenie takiego historycznego wyniku – kiedy Adriano grał na stoperze, szybko obejrzał czerwoną kartkę, wygrywali 3:0 – ale nawet w takich okolicznościach nie potrafili tego zrobić. Nie zapominajmy o jeszcze jednej kwestii, czyli istnieniu kogoś takiego jak Messi. Walka o Złotą Piłkę na pewno się w tym meczu nie rozstrzygnie, ale ta, w której stawką jest Złoty But, powinna motywować. Tak samo jak możliwość zdobycia korony króla strzelców. Wydaje się, że tę już ma zapewnioną, ale kiedy zostało kilka meczów do końca, w tym chociażby wyjazd do Levante, to czemu nie miałby jeszcze bardziej wyśrubować wyniku? Nie do końca wierzę, że w tym spotkaniu zobaczymy zaciekłą walkę, targanie się za uszy, czerwone kartki i tym podobne… Nie oszukujmy się – na tym etapie sezonu ani jednym, ani drugim, do tego z perspektywą zbliżającego się mundialu, to nie byłoby na rękę. Jedyne co bym chciał, to żeby było widowisko. Niech nawet ten Real coś strzeli, abyśmy nie musieli oglądać jakiegoś smutnego 1:0 czy 2:0, bo jedni szykują się na finał Ligi Mistrzów, a drudzy już odpoczywają przed mistrzostwami świata.

MA: Moim zdaniem motywacja jest raczej równa z obu stron. Zwróćmy jednak uwagę, że wiele mówi się o tym spotkaniu, ale nie pod kątem sportowym. Wiele kontrowersji dotyczy chociażby kwestii szpaleru. Obie strony odbijały piłeczkę pomiędzy sobą, aż w końcu Zidane stwierdził, iż „pasillo” nie zostanie wykonane. Doceniam go również za to, jak wiele bierze na siebie, w tym krytykę. Piłkarze oraz Florentino Perez mogą na nim polegać, bo ma niesamowity posłuch oraz autorytet wśród zawodników, ale też i dziennikarzy, którzy czasem – takie odnoszę wrażenie – nie śmią zadawać mu tak odważnych pytań jak innym szkoleniowcom. Cieszy się estymą wśród całego środowiska ze względu na swoje dokonania, ale także z powodu tego jak wyważoną, skromną i taktowną jest osobą. Często bywa tak, że dany trener chlapnie coś pod wpływem emocji, co na przykład działo się za kadencji Mourinho, natomiast Zidane nigdy nie daje się wyprowadzić z równowagi. Zauważmy, iż on sam często mówi, że jest wielu lepszych zawodników od niego, a on musi głównie odpowiednio zarządzać szatnią.

Kwestia szpaleru naprawdę jest tak ważna?

WK: Na siłę robić coś dla kogoś, to bez sensu. Teraz doszukiwać się tego, że jeden kiedyś nie zrobił, drugi innym razem, oszukiwać czy będzie dzisiaj, czy nie… No nie ma co. Zresztą, Florentino Perez by na to nie pozwolił, skoro miał nawet problem z tym, by rozegrać na Bernabeu finał Pucharu Króla. To jest jedyna firma na świecie, która przez pięć lat nie potrafiła wyremontować toalet na stadionie. Zawsze coś. Ale już tak całkiem na poważnie, uważam to wszystko za tematy zastępcze. Trzeba po prostu pamiętać kto tę ligę wygrał i tyle.

Jak zatem powinien podejść Real do tego meczu?

MA: Jako kibic wolałbym, aby Real podszedł do El Clasico z dystansem, to znaczy, aby nie eksploatował zbyt mocno najważniejszych graczy, którzy powinni przygotowywać się do finału Ligi Mistrzów. Natomiast fani hiszpańscy oraz Zidane, a nawet sami zawodnicy Realu, powinni podejść do tego spotkania z pełnym zaangażowaniem, paradoksalnie właśnie dlatego, że liga i puchar zostały przegrane. Mówi się, że zwycięstwo w Champions League może uratować Królewskim sezon, ale jak dla mnie, Real powinien podejść do Klasyku tak samo jak do nadchodzącego finału, bo wiadomo, jakie są teraz i jakie mogłyby być nastroje w Madrycie po ewentualnej przegranej.

WK: Biorąc pod uwagę to, że jako Polak kibicuję Barcelonie „z daleka”, mnie faktycznie ten mecz aż tak nie emocjonuje. Gdyby w tym samym czasie miała grać Jagiellonia z Legią, to raczej to spotkanie bym oglądał, no bo przynajmniej jest o coś. To El Clasico mamy w fatalnym terminie, zostały 4 kolejki i nikt się spodziewał się, że jedni uzyskają nad drugimi taką przewagę i stawka sportowa będzie zerowa. Przecież po tych meczach z Superpucharu Hiszpanii wydawało się, że jeżeli ktoś już wypracuje sobie taką różnicę, to będzie to jednak Real Madryt.  Zobaczymy czy piłkarze będą odpowiednio zmotywowani i stworzą widowisko. To wyjdzie trochę jak spotkanie towarzyskie. Sędzia też powinien wziąć pod uwagę ten brak ciśnienia i chociażby nie rozdawać kartek na lewo i prawo. Mam nadzieję, że nie trafi się gość, który będzie chciał błyszczeć bardziej od poszczególnych zawodników.

Co jest większym sukcesem – wytrwałość Barcelony w lidze i bardzo pewne mistrzostwo czy na razie finał Realu w LM?

MA: Zidane nie bez powodu podkreślał, iż Primera Division to dla niego trudniejsze rozgrywki, pomimo tego, że trzeci raz z rzędu wszedł z drużyną do finału Ligi Mistrzów. Gdyby ten wcześniej wspomniany Mourinho znalazł się na jego miejscu, pewnie wywyższałby Puchar Europy pod niebiosa. Natomiast Francuz stwierdził, że dla niego to rozgrywki krajowe są najważniejsze oraz najpiękniejsze i właśnie takimi wypowiedziami buduje swój autorytet. Uważany jest za człowieka, który cokolwiek by powiedział, to zawsze będzie miał rację, w pozytywnym tych słów znaczeniu.

WK: Mi się podobała ta ostatnia wypowiedź Zidane’a – że obecnie trudniej jest zwyciężyć w Primera Division niż w Lidze Mistrzów i z tym się trzeba pogodzić. Jeśli Real po raz trzeci z rzędu zdobędzie Puchar Europy, to będziemy mówić, iż jest najlepszą drużyną na kontynencie. Ale jak to, Hiszpania leży poza Europą, że nie weźmiemy tego pod uwagę? Wiadomo, Champions League daje prestiż, a już samo obronienie tytułu przez Real jest wielką sztuką, natomiast nie oszukujmy się, to jest tylko 13 meczów, z czego 6 nieważnych. Jemu jest nawet obojętne, czy wygra grupę, czy nie. Różnie bywa. Zostaje więc maksymalnie 7 trudnych spotkań w sezonie. Wiadomo, w Primera Division też mamy sporo łatwych pojedynków, ale nadal porównujemy dystans 38 kolejek do 13 potyczek… Przez ostatnią dekadę Królewscy tylko dwa razy zwyciężali w lidze, co moim zdaniem też pokazuje nam jedną rzecz – i to jest zarzut wobec tego klubu – czyli minimalizm. Na ich koncie nie ma ani jednej potrójnej korony. Mało tego, jeśli weźmiemy pod uwagę dublety, to pod tym względem z Realem wygrywa nawet Athletic. Przecież to jest jakiś żart!

Na dzisiejsze El Clasico trzeba też spojrzeć przez pryzmat Iniesty, bo to będzie jego ostatnie w karierze piłkarskiej. Jak wy go zapamiętacie?

WK: Przede wszystkim z wielkiej kultury gry i tego jak świetnie współpracowali razem z Xavim. Guardiola o nich oparł cały system Barcelony, zaś reprezentacji Hiszpanii dali mistrzostwa Europy oraz mistrzostwo świata. Dwóch takich graczy już nigdy nie będzie. Różne nazwiska się pojawią, kiedyś mówiło się, że w ich buty może wskoczyć Thiago Alcantara, plotkowało się o Koke z Atletico, ale nie ma tu nawet czego porównywać. Indywidualnie natomiast Iniesta to przede wszystkim wybitny technik, który wydawał się nie posiadać układu nerwowego. Nie miał takiego „odejścia” jak Messi, natomiast potrafi skupić na sobie uwagę 3-4 rywali i jednym dryblingiem albo podaniem minąć ich, robiąc w ten sposób ogromną przewagę. Ktoś powie, że notował mało goli i asyst, ale no właśnie… Więcej asyst od niego ma pewnie nawet Jordi Alba. Zobaczmy jednak ile piłek od Andresa dostał Alba, dzięki którym ten potem mógł zanotować to ostatnie podanie. Chodzi o kluczowe zagrania w pole karne. On dzięki nim zawsze potrafił znaleźć rozwiązanie w trudnej sytuacji, choć jakiś miliard razy, grając w ataku pozycyjnym, miał przed sobą niemal całą drużynę tylko czekającą w obronie. Jak dla mnie więc bez Iniesty nie byłoby Barcelony takiej jaką znamy, a Hiszpania nie zdobyłaby mistrzostwa świata. Nie mam jednak na myśli samego gola, którego strzelił finale, lecz ogólny wpływ na grę drużyny. Jestem w stanie się założyć, że La Roja bez niego oraz Xaviego nie będzie w stanie powtórzyć takich sukcesów.

MA: Widzę pewne podobieństwo pomiędzy Iniestą a Zizou. Oni się nie znają prywatnie, natomiast ich charaktery są bliżone. Obu cechuje niesamowita skromność, mało jest ich w mediach, ponieważ zawsze przemawiają na boisku i właśnie dlatego cieszą się tak wielkim szacunkiem. Iniesta miał taki moment, gdy był w absolutnie topowej formie i poprowadził Hiszpanię do zdobycie mistrzostwa świata, wtedy nawet mówiło się, że powinien zostać uznany za najlepszego piłkarza na świecie. Ja się z tym nie zgodzę, ale to jest tylko moje zdanie. Według mnie słusznie wygrał wtedy Messi i ogólnie słusznie od 10 lat Złotą Piłkę zdobywa albo on, albo Ronaldo. Patrząc przez ich pryzmat – oczywiście Iniesta był wielkim piłkarzem, lecz wśród tych największych legend – powiedzmy właśnie Ronaldo, Pele, Maradony – nigdy nie będzie stawiany. Inaczej bym go nazwał – Andres będzie uważany za jednego z najważniejszych piłkarzy drugoplanowych.

Teraz mówi się, że do Barcelony ma dołączyć Antoine Griezmann. Luis Suarez chyba się wygadał, bo wypowiadał się o tym transferze w formie dokonanej, choć kluby oczywiście jeszcze niczego nie potwierdziły. Jakim nazwiskiem może teraz odpowiedzieć Real Madryt?

MA: Mówi się, że to Real jest znany z galaktycznych transferów, a od czasu sprowadzenia Bale’a nie było praktycznie ani jednej tego typu operacji. Podobało mi się to, że Zidane nie chciał za bardzo mieszać w zespole, ryzykować zepsucia atmosfery w szatni. Stąd odrzucenie również zimowych transferów, bo przecież miał przyjść bramkarz z Athleticu, Kepa Arrizabalaga. W ten sposób Francuz chciał pokazać swoim zawodnikom, że ufa im w pełni oraz docenia ich. Natomiast z perspektywy tego jak Real wypadł w lidze, można odnieść wrażenie, iż pełna formuła się wyczerpała. Królewscy sądzili, że w do rywalizacji na krajowym podwórku wystarczy im skład uzupełniony pięcioma-sześcioma mniej doświadczonymi zawodnikami, co nie do końca wypaliło. Weźmy lewego obrońcę, którzy przyszedł z Atletico, czyli Theo Hernandeza. Albo Llorente czy też Ceballosa. Oni nie dają równorzędnej jakości względem zawodników pierwszego wyboru. Real nie ściągnął w miejsce Pepe i Moraty piłkarzy na podobnym im poziomie, bo ci młodzi mieli się rozwijać szybciej. To sprawia, że dziś Los Blancos są praktycznie zmuszeni pozyskać dwóch lub trzech graczy z najwyższej półki, jeśli sami chcą utrzymać się na szczycie.

WK: Wiadomo jak to teraz będzie – sezon się kończy, do następnego zostało kilka miesięcy, więc zaraz dostaniemy wysyp kandydatur, po 20 piłkarzy, których będzie łączyło się z Realem lub Barceloną, bo prasa hiszpańska uwielbia te spekulacje. Codziennie pojawiają się inne. A co do samego Griezmanna – wydaje mi się, iż ofensywa Barcelony jest na tyle mocna, że i bez niego by sobie poradziła. Oczywiście jakby przyszedł, to siła rażenia byłaby jeszcze większa. Szeroka kadra się przyda, bo po mundialu zawodnicy też będą bardziej zmęczeni, a Griezmann mógłby mocno odciążyć Suareza, aby ten nie musiał grać wszystkiego jak leci. Wydaje mi się, że w tym momencie to jest jedyny zawodnik, który faktycznie mógłby jeszcze podnieść ogólną jakoś ataku Barcelony. Bo jak nie on, no to kto?

Sporo mówi się też o wypożyczeniu Dembele, co wydaje się być bez sensu, natomiast jako czwarty w hierarchii, często wchodzący z ławki, już mógłby się przydać.

MA: Być może z transferem Griezmanna chodzi po prostu o to, że Katalończycy zawiedli się na Dembele? On ma wielki talent, ale teraz już zobaczył, iż aby utrzymać się na poziomie Barcy i Realu trzeba pokazywać się z najlepszej strony praktycznie w każdym spotkaniu. Pomimo jego wieku oczekiwania wobec niego były bardzo duże. To byłaby luka, którą można byłoby uzupełnić, bo wiadomo, że Messi, Suarez czy też kupiony niedawno Coutinho są nietykalni. Natomiast jeśli masz do rozegrania ponad 50 spotkań w sezonie, po prostu potrzebujesz szerokiej kadry. To też pokazał właśnie przykład Królewskich z tego sezonu, że przez brak odpowiedniej głębi zespołu sprawił, iż nie poradzili sobie oni w lidze. W poprzednim roku Morata wchodził za Benzemę i zapewnił drużynie kilkanaście dodatkowych bramek, natomiast teraz tego ewidentnie zabrakło. Barcelona nie chce popełnić podobnego błędu, słusznie wychodząc z założenia, że dobrych piłkarzy w drużynie nigdy za wiele. Valverde też pewnie miał sporo do powiedzenia – Griezmann po prostu musi mu pasować do koncepcji.

WK: W następnym sezonie Barca znów będzie chciała grać o potrójną koronę, więc czym więcej będzie miała asów w rękawie, tym lepiej dla niej. W ogóle uważam, iż szatnia tego zespołu nie jest szatnią, w której zaczną być robione awantury, bo dwóch czy trzech zawodników nie zagra paru spotkań od pierwszej minuty. W ostatnich latach ani razu tak nie było. Każdy też powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jeśli przychodzi Barcelony, musi podporządkować się Messiemu. Na przykład Suarezowi się to udało i świetnie na tym wyszedł.

Przygotowali: Samuel Szczygielski i Mariusz Bielski

Fot. NewsPix.pl

Niezły numer
28.09.2022

Tylko 2 beniaminków utrzymało się w dywizji A. Co wiemy po trzech edycjach Ligi Narodów?

Kolejna edycja Ligi Narodów za nami — do rozstrzygnięcia pozostała już tylko kwestia zwycięstwa w Final Four. Co wiemy o tych rozgrywkach po trzech sezonach? Na przykład to, że rozpoczęcie kolejnego w dywizji A to wcale nie takie łatwe zadanie. Reprezentacja Polski w czwartej edycji pozostanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów. Czy znów będziemy trzęśli portkami przed starciami z silnymi rywalami? Z pewnością. Jest jednak tak, jak ujął to Czesław Michniewicz (i nie tylko on) – trzeba uczyć się […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Moda na sukces? O weganizmie wśród sportowców

1970 rok – Neil Robinson, były zawodnik m.in. Evertonu i Swansea, jako 13-latek widzi w telewizji, jak krowie oddelegowanej do produkcji mięsa podrzynają gardło. Przechodzi na wegetarianizm, żyje tak 7 lat, by potem na ostatnie 10 lat kariery piłkarskiej zostać weganinem. Odmawiał noszenia skórzanych korków, promował rzadki wówczas styl żywienia. Kpił z przekonań, że sportowcy potrzebują dużo steków, aby utrzymać się na najwyższym poziomie. 2018 rok […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Oficjalnie: Polska – Chile 16 listopada

Polski Związek Piłki Nożnej potwierdził, że 16 listopada reprezentacja Polski zmierzy się w meczu towarzyskim z Chile. Będzie to ostatni sprawdzian biało-czerwonych przed mundialem. Do meczu z południowoamerykańską reprezentacją dojdzie 16 listopada o godz. 20:45 na Stadionie Narodowym w Warszawie. Będzie to ostatni sprawdzian kadry Czesława Michniewicza przed mistrzostwami świata. Kolejnego dnia pojedzie ona do Kataru, gdzie 22 listopada zmierzy się z Meksykiem w pierwszym spotkaniu turnieju. Reprezentacja Polski zmierzy się […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Jesus Imaz piłkarzem września w Ekstraklasie

Napastnik Jagiellonii Białystok – Jesus Imaz został wybrany najlepszym piłkarzem Ekstraklasy we wrześniu. Hiszpan w tym miesiącu zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę.  Imaz był wiodącą postacią Jagiellonii we wrześniu. Dzięki jego dobrej grze Duma Podlasia wygrała jedno spotkanie, a dwa zremisowała. Tym samym przedłużyła swoją passę bez porażki do sześciu meczów. Hiszpański napastnik w tym miesiącu popisał się dubletem w starciu ze Stalą […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Maguire: – Błędy są częścią gry. Przepraszam

Obrońca reprezentacji Anglii i Manchesteru United Harry Maguire za pośrednictwem Instagram przeprosił kibiców za swoje błędy w meczu z Niemcami. To nie pierwszy raz w tym sezonie, kiedy ma ku temu okazję. – Błędy są częścią gry. Przepraszam. Dobre nastawienie i walka do końca pomogły nam wrócić do meczu. Patrzymy pozytywnie w przyszłość i czekamy na Katar. Z trudnych momentów wyjdziemy silniejsi – napisał na Instagramie Harry Maguire. Środkowy obrońca reprezentacji Anglii popełnił dwa […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Weszło
14.09.2022

Hector Bellerin. „Més que un futbolista”

Model. Aktywista. Projektant. Fotograf. Gracz. Entuzjasta życia. Weganin. Futbolista. I tak dalej. Hector Bellerin jest absolutnym zaprzeczeniem powszechnego i w dużej mierze prawdziwego stereotypu, że piłkarz poza boiskiem nie ma zbyt wiele ciekawego do zaoferowania. Wymyka się wielu schematom i sprawia, że obok jego postaci trudno przejść obojętnie. Postaci na swój sposób wyjątkowej, z pewnością dla wielu inspirującej, elokwentnej, barwnej i wokalnej. Nie czującej obaw przed wyrażaniem własnych poglądów na temat […]
14.09.2022
Weszło
05.09.2022

Casting na trzeciego pomocnika Barcelony zakończony

W Barcelonie zarabiasz zaledwie 100 tysięcy euro na sezon. Ledwie skończyłeś 18 lat, ale masz już ponad 50 meczów rozegranych w koszulce „Dumy Katalonii”. W reprezentacji Hiszpanii jesteś zawodnikiem podstawowego składu, stoisz wyżej w hierarchii od Koke, Rodriego i wielu innych bardziej doświadczonych piłkarzy. Dystansujesz swój rocznik w świecie futbolu, w makroskali jesteś absolutnym unikatem. Choć masz tylko 173 cm wzrostu, potrafisz być koszmarem dla wyższych, silniejszych […]
05.09.2022
Hiszpania
29.08.2022

Byli koledzy z boiska? Nieważne – Xavi marginalizuje rolę weteranów

Nowe otwarcie w jakimkolwiek aspekcie życia często wymaga niełatwych decyzji. Żeby odciąć się grubą kreską od złych zjawisk z przeszłości, nie można mieć żadnych skrupułów. Postawienie na lepsze rozwiązania i analiza, czy to przynosi oczekiwane efekty – to jedna z koncepcji na rozwój. Cały ten proces – a właściwie jego początek – widzimy obecnie w Barcelonie. Jej trener, Xavi, od dobrych kilku tygodni daje wyraźnie do zrozumienia, że syte koty z szeregiem […]
29.08.2022
La Liga
29.08.2022

Real wciąż niepokonany. Kolejny popis Benzemy

W przyszłym tygodniu na Estadio Santiago Bernabeu obejrzymy starcie dwóch drużyn z kompletem punktów w LaLiga. Jedną drużyną, która może poszczycić się w tej chwili takim osiągnięciem, jest Real Betis, a drugą również Real, ale ten z Madrytu. Choć akurat ten był w niedzielę bliski potknięcia się na katalońskiej ziemi. I to nie w spotkaniu z FC Barceloną, a z… Espanyolem. Podopieczni Diego Martineza bezlitośnie wykorzystywali wszystkie słabości Królewskich, ale nie zdołali zatrzymać genialnego Karima […]
29.08.2022
La Liga
28.08.2022

Lewy podbija La Ligę

Takiego Roberta Lewandowskiego chcemy oglądać co tydzień! W starciu z Realem Valldolid po raz kolejny pokazał, że potrafi zrobić różnicę na boisku i zachwycić kibiców swoją grą. To nie jest napastnik tylko do dobijania strzałów. Polak zapakował swój pierwszy dublet na Camp Nou. Oba trafienia wyjątkowej urody. Czapki z głów panie Robercie. Barcelona bawiła się na Camp Nou Gdy Real Madryt czy FC Barcelona mierzą się z mniej renomowanymi rywali, najbardziej obawiają […]
28.08.2022
Weszło
25.07.2022

Zawiłości kontraktowe kością niezgody. Barcelona wypycha De Jonga, a ten chce zostać

Kto by się spodziewał, że do tak niecodziennej i świadczącej o beznadziejnej organizacji klubu sytuacji może dojść na tak wysokim poziomie, w związku z piłkarzem wycenianym na kilkadziesiąt milionów euro? Barcelona koniecznie chce sprzedać Frenkiego de Jonga, a Holender za wszelką cenę chce zostać, by odzyskać swoje pieniądze. Jeśli zmieni barwy klubowe, prawdopodobnie nigdy ich już nie zobaczy.  Mieliśmy w futbolu mnóstwo przypadków, gdy piłkarze buntowali się przeciwko klubowi i żądali transferu, ale pracodawca nie chciał […]
25.07.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
śal pelacór
śal pelacór(@rasputin)
4 lat temu

El Gimbazino

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz(@michal-sz)
4 lat temu

Weź pod uwagę jak wygląda sytuacja w lidze hiszpańskiej. Żeby wygrać te rozgrywki nie możesz sobie właśnie za bardzo kalkulować, bo każda strata punktów może być potem nie do odrobienia. Tam nawet zdobycie 96 punktów nie dało Realowi tytułu kilka lat temu, a w 20 zespołowych ligach rzadko kiedy w ogóle ktoś tyle osiąga. Z czołowych lig w Europie to właśnie w Hiszpanii jest najmniejszy margines błędu. A w Lidze Mistrzów jak to wyglądało w tym sezonie? Real ciągle nie przekonuje, ale nawet mimo słabych meczów jak rewanże z Juve czy z Bayernem, i tak znalazł się w finale. Liga ich jednak zweryfikowała, bo na dłuższym dystansie zawiedli. Także ja bym jednak zgodził się z tym, że obecnie wygranie ligi hiszpańskiej jest trudniejsze.

Raskolnikov74
Raskolnikov74(@raskolnikov74)
4 lat temu
Reply to  Michal Sz

To ze Real zdobyl 96 punktow a Barca jeszcze wiecej swiadczy jedynie o tym jak ogorkowa jest to liga – dwie druzyny i przepasc

Michal Sz
Michal Sz(@michal-sz)
4 lat temu
Reply to  Raskolnikov74

Jest jeszcze Atletico. Może i o tym to świadczy, ale też pokazuje jak trudne jest tam zdobycie tytułu.

Raskolnikov74
Raskolnikov74(@raskolnikov74)
4 lat temu
Reply to  Michal Sz

Takie Atletico to wybryk raz na kilkanascie lat. Zreszta, przyklad Atletico pokazuje sztucznosc tworu jakim jest tzw „liga” hiszpanska. Co z tego, ze Atletico zdobylo tytul, skoro nie przelozylo sie to na zadna premie finansowa i mozliwosc wzmocnienia skladu – cala kasa z praw tv i tak poplynela do Barcy i Realu, wiec zadnej rywalizacji w tych rozgrywkach nie ma mowy. Ot, cyrk dla januszy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  Michal Sz

Treść usunięta

Raskolnikov74
Raskolnikov74(@raskolnikov74)
4 lat temu

Ty sie tu meczysz z rzetelna analiza, a artykul 3powstal po to, zeby udowodnic, ze Barcelona jest najlepsza na swiecie, mimo wpierdolu w LM.
Skoro La Liga nakrywa czapka Lige Mistrzow, to komu nalezy sie Zloty But, no komu? ☺

Black_Wolf_95
Black_Wolf_95(@black_wolf_95)
4 lat temu
Reply to  Raskolnikov74

Znasz różnicy między złotym butem a złota piłka. Bo cheba chodzi ci o to drugie. Dla przypomnienia jakbyś nie wiedział. Złotego Buta dostaje najlepszy strzelec z wszystkich lig!

Raskolnikov74
Raskolnikov74(@raskolnikov74)
4 lat temu
Reply to  Black_Wolf_95

Oczywiscie. To z przemeczenia. Z kontekstu wynika, ze chodzilo mi o Zlota Pilke

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  Raskolnikov74

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Nefilim
Nefilim(@nefilim)
4 lat temu

I jedno i drugie (LaLiga i LM) dodaje splendoru i chwaly, a jesli juz jest mowa o tym przy El Clasico to chocby nie wiem jak ten mecz umniejszac, to jednak jest tutaj nadal kwestia rywalizacji i scigania sie tych klubow.
Kazde zwyciestwo, kazda seria, trofea czy gole powoduja lepsze samopoczucie danej strony.
Faktem jest, ze wszsytko jest rozstrzygniete, ale chocby sam fakt odgryzienia sie za 0-3 powinien motywowac Krolewskich do mega walki. Kolejnym jest passa Barcy bez porazki czy „popsucie” humorow przy zdobyciu majstra.
Oby tylko obylo sie bez kontuzji.
A kwestia szpaleru?
Mi jako kibicowi Realu spokojnie przeszlo by to przez psyche bez specjalnego cisnienia.
Mam nadzieje, ze Iniesta dostanie zejscie w koncowce przy standing ovation i zawodnicy Krolewskich tez pokaza klase (to pewne raczej).
Faworytem jednak jest Barca i ciezko sie z tym nie zgodzic.
Mysle, ze Real bedzie musial miec duzo szczescia zeby cos dzisiaj ugrac.
Pzdr.

FCKierpce
FCKierpce(@fckierpce)
4 lat temu

Jakbym czytał Bravo Sport

szamot
szamot(@szamot)
4 lat temu

Legenda Legii,ktora rozegrała w niej 110 meczy.

karkaras
karkaras(@karkaras)
4 lat temu

Spoko artykuł tylko polecam na przyszłość wziąć kogoś kto kibicuje jednej i drugiej drużynie lub przynajmniej mają różną opinie, bo teraz bo teraz czytałem jednego a drugi to samo powtarza. NUDAAA