post Avatar

Opublikowane 15.03.2018 17:06 przez

Przemysław Michalak

CV z meczami w lidze zachodniej będącej silniejsza niż nasza w momencie transferu do Polski przyjmowane jest za dobrą monetę. Siłą rzeczy, chciałoby się powiedzieć. Niestety – praktyka bardzo często pokazuje, że niewiele to znaczy. Niedawno udowadnialiśmy to TUTAJ na przykładzie Półwyspu Iberyjskiego, a teraz warto skupić się na Holandii, zwłaszcza Eredivisie. Dlaczego? Ponieważ, mimo że całościowo jest lepsza od Ekstraklasy, uchodzi za ligę znacznie bardziej będącą w naszym zasięgu sportowym i finansowym. Czytaj: pozwalającą ściągać stamtąd zawodników regularnie grających lub nawet wyróżniających się dopiero co, a nie pięć czy osiem lat temu. Mimo to bardzo rzadko ktoś stamtąd w dłuższej perspektywie sprawdza się na polskiej ziemi. 

Zacznijmy od naszych rodaków. Mikołaj Lebedyński, Paweł Wojciechowski i Mateusz Prus dopiero w Holandii debiutowali na ekstraklasowym poziomie. Każdy z nich miał tam swoje momenty. Lebedyński strzelił w Eredivisie cztery gole dla Rody, z czego trzy w trzech kolejnych meczach. A przychodził przecież jako młody napastnik z pierwszoligowej wówczas Pogoni Szczecin. Kolejne lata pokazały, że chwilowe przebłyski w Kerkrade co najwyżej wystarczą do tego, żeby sprawdzać się w I lidze. Lebedyński miał dobry sezon 2015/16 (13 bramek) i walnie przyczynił się do awansu. Potem jednak uznał, że niezasłużenie przegrywał rywalizację, wymuszając wręcz wypożyczenie do GKS-u Katowice. Tam liczbowo nie imponował, ale grał dla zespołu, co doceniał Jerzy Brzęczek. Po objęciu sterów w Płocku dał kolejną szansę swojemu napastnikowi, jednak ten na Ekstraklasę znów okazał się za słaby. Zimą wystawiono go na listę transferową. Długo nic się nie działo, aż wreszcie Lebedyński rzutem na taśmę 28 lutego odszedł do Górnika Łęczna.

Wojciechowski już w debiucie w Eredivisie jako zawodnik Heerenveen pokonał bramkarza AZ Alkmaar. Później trafił jeszcze do siatki PSV Eindhoven. Jego karierę zahamowało dwukrotne zerwanie więzadeł. Prób powrotu do Polski miał kilka (testy w Lechii Gdańsk i Cracovii), udało się dopiero z Zawiszą Bydgoszcz. Tam co prawda wywalczył krajowy puchar, ale nie grał pierwszoplanowej roli. W lidze poprzestał na sześciu meczach. Może gdyby wykorzystał dobrą sytuację na stadionie Legii, jego losy potoczyłyby się inaczej. Po drugim wypadzie na Białoruś musiał już zejść do I ligi. W Chrobrym Głogów było nieźle, w Odrze Opole jesienią zupełnie mu nie poszło, a teraz spróbuje się odbudować w Ruchu Chorzów.

Prus (jego historia jest fascynująca, nasz duży wywiad TUTAJ), w Rodzie nigdy nie wygrał rywalizacji z Przemysławem Tytoniem, Pawłem Kieszkiem i Filipem Kurto, ale ponad 20 występów w holenderskiej ekstraklasie mu się nazbierało. Chyba nikt nie przewidywał, że po kolejnych niepowodzeniach na coraz niższych szczeblach skończy w trzecioligowym Świcie Nowy Dwór Mazowiecki. O wszystkim dokładnie opowiedział, odsyłamy do wywiadu.

Cała trójka na pewno oczekiwała, że ze swoim holenderskim dorobkiem będzie miała w Polsce łatwiejszy start, choć być może nie każdy przyzna się do tego głośno. Praktyka pokazała, że nawet nieco lepsze okresy w klubach ze środka lub dołu tabeli Eredivisie obecnie nie są żadnym wyznacznikiem piłkarskiej klasy w kontekście kopania na rodzimej ziemi.

W jeszcze większym stopniu dotyczy to Jupiler League. Regularne przebłyski notował tam Michał Janota. W Polsce z sezonu na sezon było coraz słabiej, aż przebłyski zaczęły się ograniczać do „raz na rundę”. Być może jeszcze w Stali Mielec uda mu się wejść na trochę wyższy poziom. Po świetnych sezonach na tym szczeblu do Ekstraklasy przychodzili Fred Benson, Johan Voskamp i Koen van der Biezen. Wszyscy wyjeżdżali jako niewypały. Benson co prawda jest autorem pierwszego oficjalnego gola na nowym stadionie Lechii, ale to był jedyny pozytyw jego pobytu w Gdańsku.

Voskamp po obiecującym początku znacznie spuścił z tonu i już nigdy nie zdołał odzyskać zaufania. Nie przeszkodziło mu to po powrocie na drugi front do Holandii. W trzech następnych sezonach dla Sparty Rotterdam ładował tam po kilkanaście goli.

Van der Biezen dał wygraną w derbach Krakowa, ale całościowo zdecydowanie nie spełnił oczekiwań. Później miał nawet lepszy okres w 2. Bundeslidze (KSC), lecz w tym sezonie nie trafił ani w trzeciej lidze niemieckiej, ani teraz w Jupiler League dla FC Oss.

I tak moglibyśmy wymieniać. Wszystko zaczęło się, gdy w 2005 roku do Amiki Wronki z NEC Nijmegen zawitał Jarda Simr. Było to wydarzenie, bo wtedy przyjście do Ekstraklasy obcokrajowca bezpośrednio z lepszej ligi było czymś w zasadzie niespotykanym. Simr przez wcześniejsze 3,5 roku uzbierał w Eredivisie 90 meczów i sześć goli. Miało to swoją wymowę, ale czeski pomocnik furory nie zrobił. Pokopał we Wronkach przez półtora roku, żadnej bramki nie zdobył. Na chwilę wrócił do Holandii (Excelsior Rotterdam), potem nie poradził sobie w Viktorii Pilzno i poważne granie się dla niego skończyło.

simr amica

Boom na kierunek holenderski zaczął się na dobre na przełomie dekad, gdy w Kraju Tulipanów kupować zaczął Janusz Filipiak (Saidi Ntibazonkiza, Hesdey Suart, Van der Biezen), na tamten kierunek zaczęto spoglądać w Arce Gdynia (Joel Tshibamba, Marciano Bruma, Giovanni Vemba Duarte), a trenujący Wisłę Kraków Robert Maaskant sprowadził kilku zawodników, którzy mieli w jego ojczyźnie pokaźny dorobek (Kew Jaliens, Michael Lamey, Nourdin Boukhari). Nikt nie został gwiazdą całej ligi. Nawet Ntibazonkiza często bywał chimeryczny i koniec końców odchodził za darmo. Jaliens czy Lamey nie skompromitowali się, ale oczekiwania były znacznie większe. Boukhari poza golem w derbach pokazał jedynie nadwagę. Tshibamba i Bruma sprawdzili się tylko w Gdyni, w Poznaniu nie potrafili już nawiązać do wcześniejszej formy. Bruma odszedł z powodów rodzinnych, Tshibamba do dziś jest pamiętany głównie z pudeł i tego typu video:

Jeszcze gorzej wygląda to w przypadku piłkarzy, którzy o Holandię zahaczyli po drodze i dopiero po jakimś czasie zawitali nad Wisłę. Na 17 przypadków jedynie cztery transfery można uznać za przyzwoite/dobre, z czego tylko na Tamasie Kadarze udało się zarobić, a on sam zanotował awans sportowy. Mało tego: w przypadku Skerli i Vasconcelosa epizod z Eredivisie miał miejsce na początku kariery, wiele lat przed Ekstraklasą i nie miał żadnego znaczenia dla teraźniejszości.

Największym ciosem wizerunkowym w tym temacie jest przypadek Waleriego Kazaiszwilego. Gruzin latem 2016 został przez Legię wypożyczony z Vitesse jako gwiazda tego klubu, która w ciągu dwóch lat strzeliła w lidze 22 gole. Wydawało się, że to pewniak na hit transferowy, tymczasem Kazaiszwili nigdy nie zaczął prezentować się w Warszawie na miarę swoich możliwości. Widać było, że sporo umie, lecz grał za mało zespołowo, miał braki taktyczne i za wolno myślał. To przy okazji sporo mówiło o samej Eredivisie. Zresztą – to nie przypadek, że Mateusz Klich nie sprawdzał się w 2. Bundeslidze czy Championship, a w holenderskiej ekstraklasie zawsze się wyróżniał.

Konkluzja? Już dawno minęły czasy, gdy posiadanie w CV nawet trochę bogatszej karty w holenderskiej piłce może mocniej imponować, a już na pewno nie zwiększa prawdopodobieństwa udanego transferu. W wielu przypadkach nie znaczy absolutnie nic, nie świadczy o niczym. Z tego względu na przykład kibice Cracovii nie powinni wyciągać zbyt daleko idących wniosków z faktu, że Nicolai Brock-Madsen w zeszłym sezonie przyzwoicie spisywał się w PEC Zwolle na wypożyczeniu z Birmingham. A w Płocku wręcz martwilibyśmy się w przypadku Oskara Zawady, który grając niedawno w Twente nie miał ani jednego gola czy asysty przy czterystu rozegranych minutach…

Bezpośrednio z Holandii do Polski:
Stefan Askovski (Górnik Łęczna) – niewypał
Fred Benson (Lechia Gdańsk) – niewypał
Marciano Bruma (Arka Gdynia) – przyzwoity transfer, (Lech Poznań) – rozczarowanie
Csaba Horvath (Zagłębie Lubin i Piast Gliwice)dobry transfer
Kew Jaliens (Wisła Kraków) – rozczarowanie
Waleri Kazaiszwili (Legia Warszawa) – niewypał
Saidi Ntibazonkiza (Cracovia) – dobry transfer
Jarda Simr (Amica Wronki) – rozczarowanie
Hesdey Suart (Cracovia) – przyzwoity transfer
Joel Tshibamba (Arka Gdynia) – dobry transfer, (Lech Poznań) – niewypał
Koen van der Biezen (Cracovia) – rozczarowanie
Johan Voskamp (Śląsk Wrocław) – rozczarowanie

Do Polski z przeszłością w Holandii:
Nourdin Boukhari (Wisła Kraków) – rozczarowanie
Nadir Ciftci (Pogoń Szczecin) – niewypał
Arnaud Djoum (Lech Poznań) – niewypał
Jan Frederiksen (Wisła Kraków) – niewypał
Dragan Jelić (Chojniczanka Chojnice) – niewypał
Collins John (Piast Gliwice) – niewypał
Tamas Kadar (Lech Poznań) dobry transfer
Michael Lamey (Wisła Kraków) – rozczarowanie
Tomas Necid (Legia Warszawa) – rozczarowanie
Henrik Ojamaa (Legia Warszawa) – rozczarowanie
Harmeet Singh (Wisła Płock) – niewypał
Andrius Skerla (Jagiellonia Białystok) dobry transfer
Dalibor Stevanović (Śląsk Wrocław) przyzwoity transfer
Gino van Kessel (Lechia Gdańsk) – niewypał
Vojtech Schulmeister (Termalica) – rozczarowanie
Bernardo Vasconcelos (Zawisza Bydgoszcz) – przyzwoity transfer
Giovanni Vemba Duarte (Arka Gdynia) – niewypał

Aktualnie grający w Polsce z przeszłością w Eredivisie lub Jupiler League:
Matthieu Bemba (Radomiak Radom)
Edgar Bernhardt (GKS Tychy)
Alexandre Cristovao (Zagłębie Sosnowiec)
Nicolai Brock-Madsen (Cracovia)
Lukas Duriska (Raków Częstochowa)
Vitalijs Maksimenko (Termalica)
Michal Papadopulos (Zagłębie Lubin/Piast Gliwice)
Samuel Stefanik (Podbeskidzie/Termalica)
Joona Toivio (Termalica)
Dalibor Volas (GKS Katowice)
Oskar Zawada (Wisła Płock)

Fot. Michał Stawowiak/400mm.pl

Opublikowane 15.03.2018 17:06 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 31
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zlosliwy pomruk odbytnicy
Zlosliwy pomruk odbytnicy

Wystarczyło napisać krótko, konkretnie i na temat. A nie poraz 358 o Marciniaku,Musiale,lewakach,VAR-ze,Michniku,wyborczej,legijnym spisku i co tam jeszcze w Twoim baniaku się kotłuje…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert

no świetna robota, zwłaszcza zważywszy na nazwanie drugiego poziomu rozrywek w Holandii… Jupiler League 🙂
Do autora – Jupiler League to najwyższy poziom w Belgii, drugi poziom w Holandii to Eerste Divisie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock
vincent van cock

a może nasza liga nie jest taka słaba jak pokazują wyniki w pucharach , liczę w końcu na przełamanie naszych zespołów , często przegrywamy z gorszymi klubami , to się musi zmienić , w dodatku z holenderskimi odpadamy dość pechowo ostatnio ,nie będąc gorszym : latem Lech , poprzedniej zimy Legia

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock
vincent van cock

w porównaniu z top 5 europy oczywiście tak , ale holenderska nie lepsza

Betonowe Kwiatki
Betonowe Kwiatki

ogólnie to jak ocenianie poziomu Nottingham Forrest do Ekstraklasy z poziomu Hildeberto. Po pierwsze, to że ktoś przeszedł przez holenderski system szkoleniowy (lub jego liznął) nie oznacza że jest automatycznie kozakiem, a liga ciulowa. Z całej tej długiej listy postaciami które grały na solidnym poziomie w E’divisie były :
– Kew Jaliens, problem w tym że przychodził jako stary (32 lata), zawodnik który stracił swoją pozycje w solidnym AZ. Odstawiony na boczny tor wybrał $$ w Wiśle.
– Waleri Kazaiszwili, w Vitesse wyglądał naprawdę dobrze, transfer do Legii był dla mnie delikatnie mówiąc dziwny. Nie wypalił, teraz siedzi w MLS i za Transfermarkt 13 meczy ~800min ; 5 goli/1 asysta. W nowym sezonie pierwszy mecz gol+2 asysty. Zobaczymy co z nim będzie dalej ale umiejętności to on ma.
– Boukhari/Lamey – emerytura piłkarska w PL.
Reszta to efemerydy,pojedyncze gole występy. Głupi Ntibazonkiza w Polsce conajmniej przyzwoity w E’divisie był tylko przez bite 4 lata jokerem w Nijmegen. Siłe Eredivisie w stsounku do Ekstraklasy będzie można ocenić w momencie kiedy przypływ solidnych ligowców z NL będzie większy np. Kashia z Vitesse czy Reza z Heerenveen.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wkolski
wkolski

Stevanovic tylko przyzwoity transfer? Już pozew się szykuje.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Ja tylko delikatnie przypomne ze ta zajebista liga dostarczyla w tym roku tyle druzyn do pucharow co nasza (nie licze Fey bo awans z automatu juz ostatni rok zresztą i same wpierdole) a 2 miesiące ryliscie ze islandia jest nad nami wiec pomyslcie co czuje dumny holenderski naród Cruyffow, van Persich czy van Bastenów jak ich kadra jest obecnie zerem a ich liga okno wystawowe Premier League powoli też. Trzeba realnie patrzeć a nie tylko umiec szydzic z siebie bo tego nas nie trzeba uczyc (szczególnie po sukcesach;)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Utrecht was ogolił bo jesteście pucharowym frajerami od 7 lat (z roczna przerwa). W Holandii byli tak słabi ze Lecha az sparaliżowała wizja wyjazdowego zwycięstwa i zagrali na 0 z przodu a w rewanżu byliście tak pewni swego ze zebraliście gonga w 1 minucie. Ten dwumecz byl na mietkim pędzlu do przejścia i tu musisz sie zgodzić ze mna droga Janko. Musimy zacząć szanować siebie zeby respektowali nas za granica

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny
Spektakularny

Hmm pomyślmy czemu… może dlatego, że ogromna masa z tych piłkarzy była na zakręcie? Gdybyście teraz grubego Ronaldo wrzucili do Legii to UWAGA mógłby sobie nie poradzić! A przecież w przeszłości miał Real i też Eredivisie. Dwa, że Eredivisie to jest silna liga, bo ma ze 3 dobre zespoły. Gdyby Legia ściągała piłkarzy grających w Ajaxie, PSV, czy Feye to ci gracze niewątpliwie byliby ponad poziom ligi. Reszta jest mniej więcej tak samo słaba jak nasze zespoły, więc jeśli taki koleś nie jest absolutną gwiazdą w średniaku holenderskim, to w zasadzie nie ma co oczekiwać, że u nas taką gwiazdą będzie

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Przypomnę ci że Ajax w tym roku jest na poziomie Arki Gdynia, bo lubicie mierzyć sie zespołów występami w pucharach

Spektakularny
Spektakularny

W życiu nic takiego nie uczyniłem, także nie zestawiaj mnie z masą tutaj komentującą, która albo

A) Ma typowo płaskie januszowe spojrzenie na pilkę
B) Powtarza to co redaktorzy w artykułach

M.S.
M.S.

Holenderska liga od dawna popada w marazm. Problem jest taki, że dostają małe pieniądze za prawa tv, wielkich sponsorów brak. Jak tylko ktoś się wyróżni, to ucieka na Wyspy. Jeszcze jakiś czas temu, jak giganci tej ligi tracili najlepszych zawodników do innych lig, to najczęściej wyłapywali najlepszych zawodników ze słabszych klubów swojej ligi. Od wielu lat problem polega na tym, że przykładowo kluby angielskie już nie tylko z Ajaxu, PSV i Feyenoordu wyłapują piłkarzy, ale z tych mniejszych również. Tam jest potężny drenaż zawodników. Dlatego tak kiepsko grają w pucharach. Tylko dzięki jeszcze dobremu rankingowi mistrz gra w grupie LM. Gdyby musiał przechodzić eliminacje, to do widzenia. Wicemistrz, to normalne, że w eliminacjach w cymbał. Od lat odpadają z klubami z Rumunii, Bułgarii czy ostatnio zdarzało się z jakimiś ogórkami. Tak więc śmieszy, jak niektórzy się jarali, że Lech prawie ograł Utrecht z ligi holenderskiej. Oni powinni ich złoić po dupsku. Oprócz trzech, czterech wielkich firm, które średnio przędą, reszta to ogórki.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Tylko Lech, Jaga czy niestety Legia to tez „ogorcy”, ktorym raz na 5 lat cos sie uda.
Kartoflana prezentuje taki poziom jak jakies ligii pseudoprofesjonalne typu bulgarska, wegierska czy bialoruska.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Mariusz jestes niekonsekwentny. Zgodzę sie że Lech sie sfrajerzyl z Utrechtem (chociaz nie z Litwinami) ale Lech jest nie mniej drenowany pod katem wyróżniających sie piłkarzy niz Utrecht czy ich top3, jest typowym klubem pod szeroka obserwacja skautow, stad tyle dobrych transferów na zachód i wschód ktore odpaliły co nasila zjawisko ale tez poz2ala podbić cenę (Lewy, Rudnevs, Kadar, Kedziora, Teodorczyk, Kownacki, Linetty, pośrednio Bereś) . Nie wiem czemu powinnismy tak srogo ich ogrywać bo sa drenowani a my to co kurwa, skupujemy gwiazdy lig zachodnich? Ta sama sytuacja

M.S.
M.S.

A oczywiście, że my też. Wręcz jesteśmy, jak dzika Afryka, że kto chce, to przyjeżdża i za grosze bierz kogo chce. Jednak Utrech, to nie jest jakaś poważna firma, obowiązkiem Legii czy Lecha w pucharach jest ogrywać takie drużyny. Bo jak nie takie, to kogo ?

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Jasne zgodzę sie ze obecny Utrecht z obecnej Eredivisie u nas by byl w 8 i nic wiecej, odniosłem sie tylko do,argumentów o drenażu Eredivisie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Dobry nick 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Serio?
Janota, Prus, Lebedynski to byly meteoryty jakich w Eredevisie na peczki. I Pawlowski-inwalida.
Na tej zasadzie to i Smolarek byl z ligii holenderskiej i okazal sie niewypalem.

Tragiczny artykul pod chujowa teze.

PS. Niech autor rozpiske splodzi o tym jak chujowa jest Bundesliga czy Serie A na podstawie zawodnikow, ktorzy do Kartoflanej trafili.

Rece k…a opadaja.

armaj
armaj

Moim zdaniem Kazaiszwili padł ofiarą przepisu o dozwolonej liczbie obcokrajowców spoza UE. Legia miała wówczas Guilherme oraz Prijovicia i w pierwszej kolejności to oni grali, a Gruzin dostawał tylko jakieś końcówki i zwyczajnie nie miał okazji do zagrania w pierwszym składzie dwóch, trzech meczów z rzędu by wejść do drużyny.

Weszło
31.10.2020

„Lucky Loser” w Totolotku – zakład bez ryzyka do 25 PLN na Ligue 1!

Neymar, Memphis Depay, Kylian Mbappe, Dmitri Payet. Kilku niezłych grajków w Ligue 1 znajdziemy, zresztą nie bez powodu jest to liga-kopalnia talentów. Totolotek postanowił docenić wszystkich fanów francuskiej piłki i to jej poświęcił kolejną odsłonę promocji „Lucky Loser”! W weekend zagramy więc mecze Ligue 1 bez ryzyka do 25 PLN! Nantes – PSG, Lille – […]
31.10.2020
Weszło
30.10.2020

Można grać ładnie i wygrywać? Można. Taką Pogoń aż chce się oglądać!

Wiemy, że to dziwny rok i na świecie codziennie dzieją się różne niecodzienne rzeczy, ale mimo to dalej lubimy być miło zaskakiwani. A tak właśnie zaskoczyła nas Pogoń Szczecin w meczu z Jagiellonią Białystok. Portowcy w końcu zagrali tak, jak na swój potencjał i swój tegoroczny dorobek punktowy przystało. Nie dość, że przyjemnie się na […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Raków i Górnik z czystymi papciami. Warta z lekko utytłanymi

Wszystko wskazuje na to, że nie nacieszymy się w najbliższych dniach meczami Pucharu Polski. Już w trakcie dzisiejszych gier PZPN poinformował, że z wiadomego względu nie odbędzie się spotkanie pomiędzy Stalą Mielec a Piastem Gliwice oraz starcie Olimpii Grudziądz z Lechią Gdańsk. Tym samym lista przełożonych meczów wydłużyła się aż do sześciu, a na tym […]
30.10.2020
Kanał Sportowy
30.10.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Tymoteusz Puchacz gościem Michała Pola!

Wczoraj wieczorem Tymoteusz Puchacz walczył z piłkarzami Rangersów w Glasgow, dziś zmierzy się z waszymi pytaniami w Hejt Parku. Trudniejszy rywal? Pewnie ten piłkarski, choć tu wszystko zależy od was. Zapraszamy serdecznie o godzinie 20, program poprowadzi Michał Pola.  
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Czy FC Młodzieżowiec zdobyłby mistrzostwo Polski? | FOOTBALL MANAGER FICTION #3

Sprawdzaliśmy już, jak poradziłby sobie w Ekstraklasie klub złożony z samych starych Słowaków. Naturalnym krokiem wydaje się odbicie wahadła w drugą stronę. Tym razem testujemy, na ile stać w warunkach ekstraklasowych byłoby drużynę złożoną wyłącznie z polskich piłkarzy z rocznika 1997 i młodszych. Spodziewaliśmy się spokojnej gry w środku tabeli, ale rezultaty przerosły nasze najśmielsze […]
30.10.2020
Kanał Sportowy
30.10.2020

„Kucharski, ten nikt? Ta Myszka Miki?”. Spór między Lewym a byłym agentem od kulis

W najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski rozwija wątek coraz ostrzejszego sporu między Cezarym Kucharskim a Robertem Lewandowskim. Ten pierwszy kilka dni temu usłyszał prokuratorskie zarzuty.   Przypomnijmy fragment komunikatu prokuratury regionalnej: (…) Prokurator zarzucił podejrzanemu, że od września 2019 r. do września 2020 r. kilkukrotnie stosował wobec swojego byłego klienta i współpracownika groźbę bezprawną polegającą na […]
30.10.2020
Blogi i felietony
30.10.2020

Piękna piłka Lecha – zero celnych strzałów. Europa zazdrości pomysłu

Ale się nagadaliście tydzień temu. Co ty, Kowal, pierdolisz, Lech nie padł w 70. minucie, miał siłę, cisnął Benfikę, zamykał ją na jej połowie, Portugalczycy jeszcze w samolocie zmieniali pieluchy. Bardzo więc jestem ciekaw, co stwierdzicie akurat dzisiaj – też było tak fajnie z Rangersami czy można już powiedzieć parę krytycznych słów? Chyba zauważyliście, że […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Piękne wieści dla kibiców Korony. Krzysztof Zając złożył rezygnację!

Ledwie kilkanaście dni temu Krzysztof Zając z właściwą sobie arogancją (pomieszaną z oderwaniem od rzeczywistości) dowodził, że Korona Kielce za jego rządów całkiem nieźle poradziła sobie z finansowymi następstwami spadku z ligi i skutkami koronawirusowego kryzysu, ponieważ poniosła mniejsze straty niż Bayern Monachium. Kto wie, być może Herbert Hainer już wkrótce będzie musiał ustąpić ze […]
30.10.2020
Inne sporty
30.10.2020

Williams, Senna i Schumacher. Imola – tor pełen historii

Zaczynali od wyścigów, które nie były mistrzowskimi. Startowali tutaj dwukrotnie, aż w końcu uznano, że tor zasługuje na własną rundę mistrzostw świata. Przez 25 lat Formuła 1 gościła na torze Imola niedaleko Bolonii. Teraz powraca po czternastoletniej przerwie. Z wielu powodów to historyczny obiekt, zaraz to zresztą udowodnimy. I to trzeba oddać Liberty Media – […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

STANOWISKO. Kulisy konfliktu pomiędzy Lewandowskim a Kucharskim

Najgorętszym tematem w mediach sportowych w ostatnich dniach stał się konflikt pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim, jego byłym menedżerem. Zdążyło już dojść do zatrzymania byłego współpracownika piłkarza i przeszukania, prokuratura postawiła zarzut, a także wypłynęły taśmy, które zdają się być obciążające dla agenta. Całe tło konfliktu znajdziecie w Stanowisku. Smaczków jest cała masa, więc […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Reiss: Cieszę się, że Lech tak gra, ale jestem kibicem i nie mogę patrzeć, jak przegrywa

– Styl jest nowoczesny, ofensywny, efektowny, dobra wizytówka polskiej piłki, tylko żal punktów. Za efekty i styl punktów się nie przyznaje. Cieszę się, że Lech tak gra, że stawia na młodych polskich wychowanków, przyszłych lub obecnych reprezentantów, że buduje fundamenty. Naprawdę fajnie. Ale, tak, jestem kibicem, nie mogę patrzeć, jak Lech przegrywa. Cztery ostatnie mecze […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kamiński powstrzyma Schalke przed powrotem na właściwe tory?

Schalke 04 Gelsenkirchen to taki Piast Gliwice naszej ligi. Czyli zespół, który niespodziewanie okupuje strefę spadkową tabeli. Oczywiście S04 od lat nie należy do czołówki – a Piast tak – natomiast tak słaby początek w ich wykonaniu jest mimo wszystko niespodzianką. Niespodzianką, którą spróbują dziś wykorzystać Marcin Kamiński i jego VfB Stuttgart. Łapcie nasze typy […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Gęsior: Rzygać się chce na myśl o presji na wczesnych etapach szkolenia

Dwa mistrzostwa Polski, srebrny medal olimpijski w Barcelonie i ponad 70 bramek w karierze. Dariusz Gęsior nie mógł narzekać na swoje piłkarskie dokonania i dzisiaj, w życiu po życiu, mógłby powiedzieć dokładnie coś podobnego. Były zawodnik m.in. Ruchu Chorzów zajmuje się szkoleniem trenerów z ramienia PZPN-u, a także prowadzeniem polskiej reprezentacji U-16. Porozmawialiśmy z nim […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

60 PLN bonusu za typowanie Premier League w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów. Co więcej, dodatkowy bonus czeka na nas za wrzucenie na kupon meczów Premier League! Gracze bukmachera eWinner o promocji […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Chcemy zbudować największe centrum danych statystycznych na świecie”

Opta Joe napisał niedawno na Twitterze, że Marcus Rashford stał się piątym zawodnikiem w historii Ligi Mistrzów, który zdobył hat-tricka, wchodząc na boisko z ławki. Profile „Opta Sports” znają niemal wszyscy, a okazuje się, że w Polsce też możemy pochwalić się firmą zbierającą dane statystyczne, należącą do europejskiej czołówki. Jaką? STATSCORE, który jest głównym dostawcą statystyk dla pierwszej […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Hit w Pucharze Polski – lider Ekstraklasy kontra wicelider 1. ligi

Puchar Polski w weekend? To lubimy, zwłaszcza gdy serwuje nam takie mecze jak Raków kontra Bruk-Bet Termalica. Wicelider pierwszej ligi z niezwykle szczelną defensywą podejmuje lidera Ekstraklasy, który zachwyca polotem z przodu. Bądźmy szczerzy – ciężko sobie wyobrazić lepszy możliwy scenariusz. Typujemy to spotkanie w TOTALbet! Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa Ostatnie mecze Bruk-Betu: […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionych dni z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020