We wczesnej młodości pokazano mu drzwi w klubie, w którym trenował, co jednak tylko umocniło go w chęci pokazania, na co go stać. Niski, dynamiczny, z ciągiem na bramkę – nic więc dziwnego, że mówiono o nim jako o najbardziej ekscytującym angielskim skrzydłowym i że za spore pieniądze sięgnął po niego jeden z najbogatszych klubów świata. W Manchesterze City był wiodącą postacią, najjaśniej świecącą gwiazdą, choć u Jose Mourinho nie rozwinął się na miarę swojego ogromnego potencjału. Brzmi jak połączenie dziejów trzech wielkich gwiazd dzisiejszej Premier League. Harry’ego Kane’a, Raheema Sterlinga i Kevina De Bruyne. A jednak kariera Shauna Wrighta-Phillipsa – bo to na jego losy składają się te pojedyncze historie – potoczyła się tak, że trudno dziś rezerwować dla niego miejsce w panteonie sław ligi angielskiej.

Chelsea, kobiety, pieniądze. Co poszło nie tak, Shaun?

Robert Lewandowski jest chyba najlepszym przykładem tego, że poukładane życie rodzinne ułatwia rozwój piłkarskiej kariery. Dużo łatwiej skupić się na grze w piłkę, gdy z tyłu głowy nie kiełkuje myśl: „co będzie, jak media się dowiedzą o moim kolejnym romansie”.

W tej kwestii Shaun Wright-Phillips na pewno sam sobie nie pomógł. A mógł, bo poznał Naomi Brown w młodym wieku, jeszcze jako siedemnastolatek. Zdawali się być najszczęśliwszą parą na świecie. Po czterech latach byli już panem i panią Wright-Phillips z dwójką dzieci – Dimaggio (który niedawno zadebiutował w reprezentacji Anglii U-16) i Denayem.

Po pięciu w Daily Mirror ukazały się jednak wyznania Naomi.

– Życie to było piekło na ziemi. Spodziewasz się, że wszystko będzie wyjątkowe, że to imprezy i luksus. Szybko można o tym zapomnieć, kiedy inne kobiety nieustannie mówiły mi, że mój facet mnie zdradza. Co z tego, że miałam Jeepa, Mercedesa, wielki dom i wszystko inne, co tylko chciałam, skoro odkryłam, że to życie wiąże się z ciągłymi wątpliwościami. Pewnego dnia do naszego domu przyszła dziewczyna z dzieckiem na rękach, zarzekając się, że to dziecko Shauna, efekt jednorazowego wyskoku. Shaun powiedział, że to nie jego. Już nie wróciła. Kolejna dziewczyna wysłała na nasz adres butelkę szampana z liścikiem: „dzięki za ostatnią noc”. Na szczęście noc wcześniej byliśmy razem w domu. Ale to było tak frustrujące, ponieważ nieważne jak bardzo chcesz komuś ufać, zawsze pojawia się nutka niepewności – wspominała w rozmowie z brukowcem. – Zaczęłam myśleć, że muszę zakładać sztuczne paznokcie i markowe ciuchy, jakbym była Posh Spice. Nawet do sklepu nie wychodziłam bez fryzury i makijażu. Miałam paranoję na punkcie tego, że ludzie pomyślą, że nie jestem dość dobra, by być z Shaunem. A uwaga, jaką zwracały na niego inne dziewczyny? Wkurzało mnie to. Nie mogliśmy spokojnie przejść ulicą, by jakaś nie podeszła.

Obawy Naomi w końcu stały się ciałem, gdy „The People” ujawniło, że Wright-Phillips spał z dziewiętnastoletnią tancerką go-go Alex Taylor.

– Dowiedziałam się w bardzo brutalny sposób, jakie mogą być wady życia ze znanym sportowcem. Shaun zmienił się z normalnego, skromnego i wstydliwego nastolatka w piłkarza o międzynarodowej sławie, którego oblegały dziewczyny. Nie mogłam tego znieść.

Wright-Phillips poszedł więc śladami adopcyjnego ojca, Iana Wrighta, który również nie umiał być wierny jednej kobiecie i którego romans również wylądował na okładkach brukowców.

– Pewnego popołudnia dostałam telefon od agenta Iana. Spytał, czy siedzę, po czym powiedział, że w niedzielnej gazecie będzie historia o romansie Iana. Na początku nie wierzyłam, ale agent powiedział, że gazeta ma ich wspólne zdjęcia. Kilka minut później zadzwonił Ian. Przyznał się do wszystkiego. Powiedział, że poznał ją podczas pracy w telewizji, że widywali się przez krótki czas, ale nic to dla niego nie znaczyło – wspominała tamtą bolesną historię po latach Debbie Wright.

nintchdbpict000003534097-e1473878999107Ian Wright i Shaun Wright-Phillips

Oczywiście historia Cristiano Ronaldo, który partnerki zmieniał wiele razy i którego związki były szeroko opisywane na pudelkopodobnych portalach w każdym kraju świata, pokazuje, że i w takich warunkach da się dojść na szczyt. Ale i w innych dziedzinach życia Wright-Phillips nie miał szczęścia. Albo sam temu szczęściu nie chciał pomóc.

Remis w weekendowym starciu byłych klubów Shauna Wrighta-Phillipsa, Chelsea i Manchesteru City? LV Bet oferuje kurs 4,00

Jako główny powód niepowodzeń Wrighta-Phillipsa zawsze podawano jednak pieniądze. To nimi miał się kierować, gdy w 2005 roku za 21 milionów funtów – wtedy naprawdę konkretną kasę – zamieniał Manchester City na Chelsea. Kiedy jego kariera mocno przyhamowała na Stamford Bridge, coraz częściej w prasie spekulowano, że skrzydłowy powinien był wybrać również zainteresowany jego usługami Arsenal. Wtedy wciąż wielki. Będący miejscem, w którym swoje talenty w tamtym czasie pod okiem Thierry’ego Henry’ego, Gilberto Silvy, Roberta Piresa, Dennisa Bergkampa, Fredrika Ljungberga rozwijali między innymi Cesc Fabregas czy Robin van Persie.

A przecież gdyby cofnąć się w czasie o trzynaście lat, trudno byłoby powiedzieć, że czarnoskóry boczny pomocnik dysponuje piłkarskim potencjałem mniejszym niż hiszpański rozgrywający czy holenderski skrzydłowy, przekwalifikowany później na snajpera. ESPN.com we wspominkowym artykule na jego temat napisało nawet, że swego czasu był pojedynczym światełkiem Manchesteru City schyłku panowania Kevina Keegana i początku Stuarta Pearce’a.

Mały, dynamiczny, dysponujący silnym strzałem z dystansu, przy wykończeniu akcji jeden na jeden nie ograniczający się do jednego sposobu jej rozwiązania, choć też najczęściej decydujący się na płaski strzał w kierunku dalszego słupka. No i niesamowicie szybki, nie do doścignięcia, gdy już wbiegł przed obrońcę. Choć historia jego młodzieńczych lat przypominała bardziej tę Harry’ego Kane’a – tak jak Kane w Arsenalu, tak Wright-Phillips w Nottingham Forest usłyszał, że nie ma dla niego przyszłości w futbolu – to najwięcej punktów wspólnych można się doszukiwać między nim a „wczesnym” Raheemem Sterlingiem. Przede wszystkim ze względu na boiskową charakterystykę.

Raheem Sterling z golem przeciwko Arsenalowi w czwartkowy wieczór? 2,45 w LV Bet

SWP nie trafił jednak na kogoś takiego jak Pep Guardiola, który wyniósł Sterlinga na nieznane mu wcześniej wyżyny. Zamiast tego wylądował pod skrzydłami Jose Mourinho. Menedżera fantastycznego, ale skupiającego się w codziennej pracy przede wszystkim na przygotowaniu do kolejnego rywala, do następnego wyzwania w lidze, Lidze Mistrzów, pucharze Anglii, pucharze ligi. Nie edukatora, nie szkoleniowca, którego konikiem jest edukowanie piłkarzy. A tego Wright-Phillips zdecydowanie potrzebował.

Na szlifowanie nie było jednak czasu, wielkie pieniądze Romana Abramowicza i wielkie ambicje Jose Mourinho nie pozwalały na pracę u podstaw. A z każdym niedociągnięciem na boisku pierwszy skład oddalał się coraz bardziej. Dość powiedzieć, że gdy zakończył trzyletnią przygodę w Chelsea jako jeden z najmniej udanych transferów ery Abramowicza, na jego koncie było zaledwie 10 goli dla The Blues we wszystkich rozgrywkach (w tym tylko 4 ligowe). O jeden mniej niż w ostatnim sezonie dla Manchesteru City.

Mówiono, że skusiły go wielkie pieniądze nowobogackiej Chelsea. Trzykrotnie wyższe płace niż w Manchesterze City. Choć sam lata później w Blue Moon Podcast, podcaście fanów The Citizens, mówił co innego.

– Gdy odchodziłem do Chelsea, nie miałem wielkiego wyboru. Wszyscy myśleli, że to coś, czego pragnę, ale ja byłem zadowolony z gry dla City. Nie chciałem odchodzić, ale pozostanie nie było opcją. City było w złej sytuacji finansowej i pieniądze, jakie za mnie zaoferowano, były nie do odrzucenia. W samochodzie do Londynu płakałem, tak bardzo nie chciałem odchodzić.

Wcześniej zrobił jednak wiele, by tych słów nie uprawdopodobnić. Gdy w 2008 roku wracał odbudować się na stare śmieci, podpisał kontrakt z Manchesterem City zaledwie kilka dni przed tym, jak Abu Dhabi United Group przejęła klub z City of Manchester Stadium, wkrótce przemianowując go na Etihad Stadium. W związku z tym jego umowa nie była tak lukratywna, jak sprowadzonego parę dni później kolegi z Chelsea Wayne’a Bridge’a (90 tysięcy funtów tygodniowo Bridge’a vs. „marne” 60 tysięcy Wrighta-Phillipsa), o Carlosie Tevezie, Robinho, Joleonie Lescocie czy Kolo Toure nie wspominając.

Soccer 2011: Ireland Select XI v Manchester City JUL 30fot. NewsPix.pl

Gdy więc w 2010 City zaproponowało mu podwyżkę do 70 tysięcy, Wright-Phillips wraz ze swoim adopcyjnym ojcem Ianem Wrightem ruszyli ze sprawą do mediów. Legenda Arsenalu wytykała The Citizens traktowanie jego syna jak zawodnika juniorów, skrzydłowy domagał się bowiem zarobków w okolicach 100 tysięcy tygodniowo.

Wright już wcześniej zabierał zresztą głos, gdy chodziło o jego przybranego syna. I raczej mu tymi wypowiedziami za bardzo nie pomagał. Jak wtedy, gdy Sven Goran Eriksson nie zdecydował się go zabrać na mistrzostwa świata do Niemiec.

– Shaun nie pojechał do Niemiec i mam obawy, że Eriksson pominął go dlatego, że mnie nie lubi. Śliski Szwed wiedział, że nie jestem jego wielkim fanem, krytykowałem go publicznie wiele razy. Często się zastanawiałem, czy to spowodowało jego decyzję.

Ale wróćmy do kwestii finansowych, bo te z czasem nie zeszły wcale na drugi plan. W 2015 roku, mimo rad Harry’ego Redknappa, by odszedł z Queens Park Rangers jeśli chce grać, Wright-Phillips postanowił zostać w klubie, który płacił mu naprawdę godnie. – Nie chce iść na wypożyczenie, bo tutaj siedzi na fantastycznym kontrakcie – mówił Redknapp. Nikt nie miał już choćby cienia wątpliwości, że wyborami Shauna od dłuższego czasu rządziła przede wszystkim żądza pieniądza.

Prowadzenie Manchesteru City po pierwszym kwadransie jutrzejszego meczu z Arsenalem – 4,80 w LV Bet

Oficjalny sygnał, że pieniądze przestały być priorytetem dał dopiero, gdy jego kariery nie dało się już uratować. Gdy jako 33-latek patrząc wstecz nie widział siebie podnoszącego kolejne trofea, a słabnącą pozycję najpierw w Chelsea, później w ukochanym Manchesterze City, wreszcie w Queens Park Rangers. Nie był w stanie rządzić na boisku już nawet w Championship, cały czas osuwając się coraz niżej w osobistym rankingu Harry’ego Houdiniego. Wtedy poleciał do brata Bradleya, gwiazdy MLS, na wesele. I… został na dłużej. Władze New York Red Bulls przekonały zawodnika, że mógłby pograć w Stanach, on też nie zastanawiał się szczególnie długo. Zgodził się nawet na niski – jak na niego – kontrakt w wysokości 75,7 tysiąca funtów rocznie. Na zarobki, na które jako piłkarz wracający do Manchesteru City po nieudanej przygodzie z Chelsea nawet by nie spojrzał.

– Przyleciałem tylko na wesele brata i spodziewałem się, że zaraz po nim wsiądę w samolot do Anglii. Ale Jesse (Marsch – ówczesny trener NY Red Bulls – przyp.red.)  zadzwonił do mnie, kiedy byłem już na lotnisku i powiedział, żebym potrenował z nimi. Poczułem się tutaj jak część rodziny, jak 19-latek, który zaczynał się przebijać w Manchesterze City – mówił, gdy klub przedstawił go jako nowe wzmocnienie.

Na uczuciu przynależności skończyły się jednak pozytywy. Zamiast błyszczeć w barwach Red Bulls wzorem Bradleya, Shaun rozczarował. Zamiast mocnym akcentem zakończyć przygodę z piłką, stoczył się jeszcze bardziej. Po roku został wypożyczony do… rezerw NY Red Bulls. Kiedyś wschodząca gwiazda Premier League okazała się za słaba nawet na MLS.

Zrzut ekranu 2018-02-28 o 14.14.41

Dziś można się tylko domyślać, jak drastycznie inny byłby odbiór Shauna Wrighta-Phillipsa i o ile bogatsza byłaby jego kariera, gdyby nie wszystkie te wybory, które sprawiły, że z poważną piłką pożegnał się już ładnych parę lat temu. Że choć w życiu rodzinnym poszedł po brudnych śladach przybranego ojca, piłkarsko nie potrafił przynajmniej po części nawiązać do jego boiskowej legendy.

SZYMON PODSTUFKA

Suche Info
03.10.2022

Szymczak: – Lech to największy klub w Polsce

20-letni Filip Szymczak coraz śmielej poczyna sobie w drużynie Johna van der Broma, ale brakuje mu tego najważniejszego, czyli bramek. Utalentowany napastnik rozegrał już w tym sezonie 19 spotkań i ani razu nie trafił do siatki. W rozmowie z portalem Meczyki.pl spróbował wytłumaczyć swoją niemoc.  – Zacznę od tego, że Lech Poznań to największy klub w Polsce. Presja i otoczka jest naprawdę bardzo duża. Ja też jestem wychowankiem i całe życie […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Rosyjski piłkarz Hapoelu nie wjedzie do Polski na mecz z Lechem

Poważne osłabienie Hapoelu Beer Szewa przed czwartkowym meczem z Lechem Poznań. Z powodu nowych przepisów dotyczących wjazdu Rosjan do Polski na Bułgarskiej nie będzie mógł zagrać Magomed-Szapi Sulejmanow.  W związku z nowymi sankcjami nałożonymi na Rosję po inwazji na Ukrainę zmieniły się zasady wjazdu obywateli tego kraju do Polski. Od 19 września Rosjanie nie mogą przekraczać granic naszego kraju. Wyjątków jest bardzo niewiele i nie dotyczą one zawodowych sportowców. W związku z tym […]
03.10.2022
Tenis
03.10.2022

Co czeka Igę Świątek do końca sezonu?

Iga Świątek już w środę wróci do gry po przerwie i po raz pierwszy zaprezentuje się na zawodowych kortach jako trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Niezmiennie jest też liderką rankingu i z pewnością zostanie nią do końca obecnego sezonu. Ten zbliża się zresztą nieubłaganie – Polce pozostały do rozegrania trzy turnieje. Już wiemy bowiem, że Iga nie wystąpi w finałach Billie Jean King Cup, najważniejszych rozgrywek reprezentacyjnych w kobiecym tenisie. Dwie […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Del Piero: – Milik jest fundamentalny dla Juventusu

Arkadiusz Milik się nie zatrzymuje i w niedzielę zdobył kolejną bramkę dla Juventusu. Polak wyrasta na nowego idola kibiców Starej Damy a miał być tylko zmiennikiem Dusana Vlahovicia. Głos na temat obu napastników zabrał legendarny Alessandro Del Piero. – Vlahović się rozwija. Dobrze wyglądał podczas zgrupowania reprezentacji. Gra z Milikiem mu pomaga. Arek to piłkarz, który potrafi zrobić prawie wszystko i jest fundamentalny dla Juventusu – przyznał […]
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Babol Szromnika, paździerz Śląska

Śląsk z Wartą od dwóch lat lubili sobie wzajemnie postrzelać, w ich meczach do tej pory padały średnio prawie cztery gole. Dziś jednak trudno było ostrzyć sobie zęby na bramkową kanonadę, bo jedni i drudzy od początku sezonu nie imponują skutecznością. No i do miana widowiska to spotkanie miało całkiem daleko. To jak z czekoladą i wyrobem czekoladopodobnym – obok siebie nie stały. Na pewno wiemy, kto przed meczem sobie nie wyostrzył, ale zmysłów. Na początku meczu poważny […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Oficjalnie: Radosław Sobolewski trenerem Wisły Kraków

Potwierdzają się medialne doniesienia z ostatnich godzin. Wisła Kraków poinformowała, że nowym trenerem pierwszej drużyny zostanie Radosław Sobolewski. 45-letni szkoleniowiec zastąpi na tym stanowisku Jerzego Brzęczka.  Seria pięciu ligowych meczów bez wygranej to było zbyt wiele nawet jak na Jerzego Brzęczka. Były selekcjoner reprezentacji Polski miał wrócić z Wisłą do Ekstraklasy, ale coś ewidentnie poszło nie tak. Dlatego w poniedziałek poinformowano, że 51-latek podał się do dymisji. Od razu […]
03.10.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Anglia
17.09.2022

Tottenham nieźle zaczął sezon? Lepiej zachować spokój

Siedem meczów, pięć zwycięstw, dwa remisy, żadnych porażek. Do tego czternaście strzelonych bramek, pięć straconych Tak, właśnie w ten sposób Tottenham zaczął nowy sezon. Wiadomo było więc, że niektórzy fani angielskiego futbolu postanowią puścić wodze fantazji i zaczną stawiać „Koguty” na jednym z najwyższych stopni ligowego piedestału. Aż tu nagle klops. Piłkarze „Spurs” otrzymali w miniony wtorek zimny prysznic, przez co oczekiwania w stosunku do nich stały się […]
17.09.2022
Premier League
13.09.2022

Od Parken do Old Trafford. Odrodzenie Christiana Eriksena

Mało kto wierzył, że po takim czymś uda mu się wrócić na boisko. Tamten pamiętny dzień – 12 czerwca 2021 roku sprawił, że cały świat i to nie tylko ten piłkarski, wstrzymał oddech. Nikomu nie mieściło się w głowie, że coś takiego może się przydarzyć piłkarzowi tej rangi i to w czasach, kiedy zawodnicy przechodzą regularnie setki badań w trakcie sezonu. Christian Eriksen faktycznie na chwilę pożegnał się ze światem podczas tamtego meczu z Finlandią, […]
13.09.2022
Premier League
09.09.2022

Ambitny, ale nie magik. Graham Potter przed życiową szansą

Życie potrafi napisać scenariusz, którego nigdy byśmy się nie spodziewali. Jeszcze kilka lat temu Grahamowi Potterowi nawet nie przeszłoby przez myśl, że niedługo zostanie trenerem jednego z największych angielskich klubów, w którym zastąpi jednego z najlepszych trenerów na świecie. Wtedy myślał raczej nad tym, jaki jest najszybszy sposób na ogrzanie się po treningu prowadzonym przy kilkunastostopniowym mrozie. Jednak wszystko potoczyło się tak, że niedoszły reprezentant Anglii stanął przed życiową szansą […]
09.09.2022
Premier League
08.09.2022

Czas bić na alarm? Kolejny dołek Liverpoolu

Do tej pory można było mieć jeszcze wątpliwości, ale po środowym występie angielskiej drużyny na Stadio Diego Armando Maradona wypada nazywać rzeczy po imieniu – Liverpool jest w kryzysie. The Reds dostali łomot od Napoli 1:4, co jest ich najwyższą porażką w europejskich pucharach od… 1966 roku. Tym razem nie da się już tego wszystkiego zrzucić na kontuzje ani na pracę sędziów, co zwykle z wielką pasją robi Juergen Klopp. Skoro […]
08.09.2022
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
GooDOMaDOM
GooDOMaDOM(@goodomadom)
4 lat temu

I dobrze, że jest gdzie jest w tym momencie. Czyli w dupie. Czarnej dupie

three_sixxes
three_sixxes(@three_sixxes)
4 lat temu

shauny wright wright wright! pamietam jak wrocil do city i w pierwszym meczu strzelil sunderlandowi dwa gole. nie kazdy moze sie pochwalic takimi momentami, choc faktycznie dosc wczesnie zgasl. zrobcie arykul o stephenie irelandzie, to jest dopiero osobliwosc, ktora tez miala kiedys jeden piekny sezon i szybko zleciala.

PeachFace
PeachFace(@kulturalny_hejter)
4 lat temu

Shaun Wrong-Panasonic hehe