post Avatar

Opublikowane 16.01.2018 09:41 przez

redakcja

Charlotte Convention Center w Północnej Karolinie, 16 stycznia 2004 roku. Piąty raz w historii ligi, MLS idzie w ślady NBA i organizuje z ogromną pompą imprezę nazwaną SuperDraft. Zasady są takie, jak w pozostałych amerykańskich ligach – kluby mogą kolejno wybrać najbardziej utalentowanych młodych zawodników i dołączyć ich do swoich zespołów. Do tej pory wydarzenia tej rangi z MLS cieszyły się zmiennym zainteresowaniem, ale ten wieczór miał być wyjątkowy. W końcu nie co dzień się zdarza, że do elity, do grona najlepszych piłkarzy w Ameryce Północnej, włączony zostaje 14-letni chłopiec. Ten 14-letni chłopiec. Choć tak młody, to już tak wielki Freddy Adu.

„Numer 1 w drafcie”. W USA to określenie nosi mimo wszystko dość wąskie grono najlepszych fachowców w swoich dziedzinach. W NBA dobrze wybrany numer 1 może na lata zadecydować o przyszłości drużyny – by wspomnieć choćby Tima Duncana czy LeBrona Jamesa. Podobnie jest w NHL i NFL, a MLS, od początku wzorująca się na najbardziej medialnych i najbardziej popularnych amerykańskich ligach, musiała pójść w ślady starszych braci. Sęk w tym, że zanim w amerykański system szkolenia młodych piłkarzy wpompowano grube miliony dolarów, nie było za bardzo z kogo wybierać. Dlatego też tak ogromne były nadzieje związane z uroczystością otwierającą 2004 rok w amerykańskim soccerze.

Wśród młodych gniewnych, którzy mieli stanowić o przyszłości nie tylko MLS, ale również amerykańskiej reprezentacji piłkarskiej znaleźli się między innymi obiecujący 20-latek, Clint Dempsey, późniejszy napastnik m.in. Tottenhamu, czy Michael Bradley, w przyszłości reprezentujący barwy AS Romy czy Heerenveen. O nich jednak pisało się na marginesie właściwych artykułów, zdominowanych przez jednego człowieka. Złote dziecko. „Wonderkid”. Człowiek, który odmieni futbol w USA. Zaledwie 14-letni, najmłodszy profesjonalista w historii sportu w USA. Urodzony w Ghanie Freddy Adu.

Jak to w ogóle możliwe, że tak młody człowiek dostał szansę w dorosłym sporcie? Całość była elementem zdecydowanie szerzej zakrojonej akcji znanej jako Project-40. Sponsorowany przez Nike a organizowany wspólnie przez MLS i związek piłkarski plan miał na celu umożliwienie młodym zawodnikom wcześniejszego wejścia w świat profesjonalnego soccera poprzez system stypendialny umożliwiający im naukę (przejście na zawodowstwo w Ameryce to jednoczesne wypisanie się z college’u) i wcześniejsze podpisanie kontraktów z klubami. To miało z kolei umożliwić rywalizację o najcenniejszych zawodników z europejskimi klubami, szperającymi przecież już w 12-latkach z Ameryki Południowej czy Afryki.

Sztandarowym produktem Project-40 był właśnie Adu. Łączył w sobie wszystko – ogromną wartość marketingową jako 14-letni zbawiciel futbolu w USA. Kontrakt z Nike, sponsorem całego projektu. Amerykańskie obywatelstwo, które pozwalało mu grać w przyszłości w reprezentacji USA. No i wielkie marzenie – debiut w MLS, nie w europejskich ligach, nie w jakichś klubach z rodzimej Ghany. Przez program już wcześniej przeszli m.in. DaMarcus Beasley czy Carlos Bocanegra, ale Adu miał być kimś, kto przebije wszystkich dotychczasowych kumpli.

Nadszedł 16 stycznia. W teorii DC United, drużyna posiadająca prawo wyboru jako pierwsza, miała zadecydować dopiero tej nocy. W praktyce, wszystko było jasne już od dawna. Gdy nadejdzie moment wyczytania nazwiska pierwszego młodzika wchodzącego do dorosłej ligi, z krzesła podniesie się 14-letni Adu. Wiedzieli o tym marketingowcy, wiedzieli o tym eksperci, dziennikarze, wiedział o tym Piotr Nowak, ówczesny trener DC United. Kontrakt wraz ze stosownym zakupem pierwszego wyboru podpisano już w listopadzie, zresztą przy asyście władz MLS, którym także zależało na utrzymaniu piłkarza blisko rodzinnego domu w Maryland.

Przywołajmy nasz archiwalny tekst.

Czternaście lat i występ u Lettermana. Czternaście lat i występ w „Tonight on ABC News” oraz „60 Minutes” na CBS, gdzie rozmawiała z nim Leslie Stahl, dziennikarka, która wybiła się jeszcze podczas afery Watergate. Tak jest, nie ma tu pomyłki: Adu swoją marką wykraczał daleko poza sferę futbolu. Przedstawiano go jako sportowy fenomen. Nie bawiono się w subtelności: drugi Pele i tyle w temacie, usłyszcie nas dobrze. Nie wierzycie nam, przedstawicielom MLS i Nike, to uwierzcie królowi futbolu.

A tutaj Washington Post, już po pierwszym sezonie w MLS.

W DC United wrze. To sprawa o tyle poważna, że chodzi tutaj o coś więcej niż klub, bowiem o przyszłość soccera. A przynajmniej tak chcą uważać zwolennicy talentu Freddy’ego Adu.

Ich zdaniem Adu nie gra po 90 minut, ponieważ uparty tyran wychowany w komunistycznej Polsce próbuje narzucić piłkarzowi niemiecki styl boiskowej dyscypliny. System, w którym każdy ma robić to, czego chce od niego trener, a co ma nie pasować do charakterystyki złotego dziecka amerykańskiej piłki. Nowak przekonuje, że oszczędnie wydziela czas Adu, bo jego pracą jest zachowanie statusu mistrza MLS, które zdobył dla klubu rok wcześniej.

– Jeśli będę zawsze starał się udobruchać Freddy’ego, stracę szatnię – mówił o piętnastolatku Nowak – Stracę zaufanie pozostałych dwudziestu siedmiu chłopaków.

Kibice Adu uważają, że Nowak jest apodyktyczny i czepia się zawodnika. Nowak natomiast przekonuje, że niemożliwe jest zbudowanie drużyny wokół tak młodego gracza, bo siłą rzeczy będzie miał on swoje wzloty i upadki, jest zbyt nieregularny.

Kto mógł jednak takie rzeczy przewidzieć? Przecież to miał być 14-letni Pele, przecież to miał być człowiek, który samemu będzie wygrywał nie tyle mecze, co mistrzostwa. Aż trudno w to uwierzyć dziś, dokładnie 14 lat później, ale wtedy, w 2004 roku, wybór Adu w drafcie był tak głośny, że…

bez tytułu

Freddy wylądował na okładkach. Na długo. Właściwie na lata, aż do momentu, gdy nabierać na niego przestali się nawet działacze w serbskich czy polskich klubach. Jeszcze jeden fragment z naszego archiwalnego artykułu.

Nie nauczono go dzisiejszego futbolu. Nie pozwolono mu harmonijnie przejść od juniora do dorosłego gracza. Pieniędzmi i hypem zrobiono z niego rozkapryszoną gwiazdeczkę, która w nastoletnim wieku kłóciła się z trenerami. Szatnię też chcąc nie chcąc zwrócono przeciwko niemu.

Najbardziej rzuca się w oczy jego podejście do taktyki. Ciągle na przestrzeni lat mówił o potrzebie wolności. Nie dawano mu jej dość w DC, więc kłócił się z Nowakiem i odszedł do Realu Salt Lake, by ją zyskać. W Benfice miało mu nie pójść, bo tam kładzie się nacisk na wynik od zaraz, z tego powodu nie zaufano mu dość, by zyskał większą swobodę.

Nie da się powiedzieć, że 16 stycznia 2004 roku to ostatni wielki dzień w karierze Adu. Ale na pewno nigdy już nie był większy. Wtedy, jako 14-latek z milionowym kontraktem, był na szczycie. A kto zaczyna na szczycie, drogę ma tylko jedną. W dół.

Opublikowane 16.01.2018 09:41 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
cibor74
cibor74

Jakiego 14-latka, te bzdurę zdyskredytowano dawno temu, po co to powtarzać, ile można? Gość np. dziś ma ten sam wzrost, co jakoby w wieku 14 lat (http://www.sandiegouniontribune.com/sdut-1s6socpage-2010jan06-story.html).

Re
Re

No ja też przestałem rosnąć w wieku 14 lat, kilku moich znajomych podobnie, to żaden ewenement.

cibor74
cibor74

„A Sports Illustrated story from 2003, when Adu was 13, says he was 5-feet-8, 140 pounds. His current size at age 20 as listed on U.S. Soccer’s Web site: 5-8, 140” – czyli tyle samo wzrostu i ta sama waga w wieku 20 lat, co 13 (!).

Grimmy
Grimmy

Tylko jeden argument na poparcie teorii spiskowej? Słabo. Nie było tam mowy o tym, że Ziemia jest płaska, a niebo to projekcja wyświetlana nam przez obcą rasę? Kończąc ze śmieszkowaniem, ja mam tyle samo wzrostu co wtedy, kiedy miałem 14 lat. Szybciej rosłem od swoich rówieśników, a później się nagle zatrzymałem. Przez następne lata urosłem może z cm, albo dwa. Jednak, gdybyś to liczył w stopach i calach, być może tego wzrostu wcale by nie przybyło. Waga mi się zmieniła, ale to już inna kwestia 🙂 W ogóle, jak tak myślę o swoich rówieśnikach, to wcale nie wydaje mi się to takie niezwykłe. Część z nich też niewiele urosła po 14 roku życia….

cibor74
cibor74

Argumentów jest więcej, podałem link do przykładowo artykułu z San Diego Tribune. Fakt kompletnego zatrzymania się w rozwoju piłkarsko (gość, który w wieku 14 lat był aż tak rewelacyjnie dobry powinien zrobić JAKIŚ postęp w najbliższych latach, a nie zrobił żadnego), gość pochodzi z Ghany czyli kraju, który jest szeroko znany z tego, notorycznie fałszuje metryki zawodników i juniorzy z tego kraju mają regularnie podkręcane metryki itd. Autor nie wspomina jeszcze o takim fakcie jak Freddie Adu wyglądał, kiedy jakoby miał 14 lat – absolutnie nie jak czternastolatek. Daruj, ale nazywanie tego „teorią spiskową” i teksty o płaskiej Ziemi bez czytania artykułu świadczą o sporej bezradności w dyskusji.

Weszło
24.10.2020

Najlepszy zawodnik w historii MMA mówi „pas”. Nurmagomedow żegna się wygraną

Jeśli legenda ma kończyć, to w takim stylu. Chabib Nurmagomedow w drugiej rundzie poddał przez duszenie trójkątem Justina Gaethje. Jego występ był bezbłędny i oszałamiająco dobry – był jak połączenie morderczej maszyny z artystą pełnym weny. Ale najważniejsze stało się już po walce – Dagestańczyk zdjął rękawice i ogłosił zakończenie swojej kariery. 29-0 i ani […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Bramkarze i obrońcy zadowoleni, widzowie niekoniecznie

Im dalej w las z sobotnią Ekstraklasą, tym gorzej. Jeżeli ktoś dziś ograniczył się do meczu Wisły Kraków z Podbeskidziem, zaoszczędził dużo czasu i zdrowia. Już Śląsk z Jagiellonią ciężko się oglądało, a Pogoń z Legią chyba jeszcze gorzej. Remis 0:0 nie krzywdzi żadnej ze stron (jeśli zapomnimy o widzach), ale mimo wszystko jest ze […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Litość to zbrodnia. Ajax pakuje Venlo trzynaście bramek!

Od pewnego czasu w europejskim futbolu widać mocny zwrot w kierunku radosnej ofensywy. Nawet na najwyższym poziomie zdarzają się wyniki takie jak 8:2 czy 7:2, remontady na pięć bramek i inne anomalie, których nie widzieliśmy od wielu lat. Ale nawet na tle tych festiwali bramkowych, Ajax Amsterdam wypada wyjątkowo. Dzisiaj Holendrzy rozjechali Venlo 13 do […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

VAR znów psuje widowisko w Premier League. Chelsea remisuje z Manchesterem United

To już przekroczyło wszelkie granice absurdu i zwyczajnie dobrego smaku. Kolejny mecz Premier League został w niezrozumiały sposób wypaczony przez źle funkcjonujący system wideoweryfikacji. Tym razem ofiarą sędziów odpowiadających za obsługę VAR-u padła Chelsea, która nie otrzymała ewidentnego rzutu karnego. No i koniec końców bezbramkowo zremisowała z Manchesterem United. Wielbłąd arbitrów Oczywiście nie twierdzimy, że […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Bida z Jędzą, czyli jak padały w tym tygodniu gole dla Śląska

Gdy Bartosz Bida wchodził do Ekstraklasy, dawał nam bardzo mało okazji, by trochę pobawić się jego nazwiskiem. Bidy zdecydowanie nie było – chłopak strzelił pierwszego gola poprzedniego sezonu, do końca rundy dorzucił jeszcze dwa trafienia, asystę, wywalczenie karnego i generalnie recenzje zbierał niezłe. Wiosna była słabsza, ledwie z momentami, a teraz chyba już najwyższa pora […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Futbol jest prosty. Schalke grało na 0:0, więc dostało 0:3

Potrafimy sobie wyobrazić lepsze okoliczności niż te, w których przystępowało Schalke do derbów z Borussią Dortmund. Królewsko-Niebiescy gniją w strefie spadkowej, przed tym spotkaniem mieli ledwie punkt i absolutnie zawstydzający bilans bramek 2:17. No, to tak jakby iść na rozmowę o pracę w garniturze pamiętającym czasy podstawówki i dodatkowo mokrym, z gołębim plackiem na ramieniu. […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico da się lubić. Puste Camp Nou dla Realu

Mieliśmy trochę obaw. Że będzie sztywno, nudziarsko, bez błysku. Powtarzaliśmy, że to już nie to samo, że era epickich meczów Barcelony z Realem przeminęła i że może czekać nas ciężkostrawne danie dwóch hiszpańskich ekip w przeciętnej formie, tylko reklamowane jako wielki hit. Ale tak się nie stało. I dobrze. W El Clasico nie zabrakło wszystkiego, […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Jeden (!) kontakt z piłką w El Clasico. Griezmann, czyli piłkarz-widmo

Nie będziemy dowodzić, że Barcelona poległa w El Clasico przez Antoine’a Griezmanna, bo kataloński klub ma znacznie więcej problemów. „Królewscy” nie musieli wcale zagrać wielkiego meczu, by wiele z nich obnażyć. A jednak trudno przejść obojętnie obok tego, czego dokonał francuski napastnik w dzisiejszym spotkaniu z Realem. Griezmann pojawił się na boisku w 82 minucie […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Kolejny dzień w biurze Lewandowskiego. Tym razem hattrick z Eintrachtem!

Dla niektórych „normalny dzień w biurze” to stosik przejrzanych i podpisanych papierów, dla innych jakaś liczba sprzedanych produktów, a dla Roberta Lewandowskiego – strzelanie w Bundeslidze. Od lat wiemy, że nie sprawia mu to żadnych problemów, czasy się – niestety, jak widzimy – zmieniają, a Polak jest wciąż niczym świetnie zaprogramowana maszyna. Ładuje bez opamiętania […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Obelga roku 2020 – bronisz jak Podbeskidzie

Można czasami w defensywie dać ciała. Oczywiście, błędy się zdarzają i bywa tak, że ktoś się machnie, ktoś inny nie pokryje. Ale Podbeskidzie jest prawdziwą kumulacją nieudanych żartów w obronie. Czy dzisiaj do przerwy w Krakowie beniaminek wyglądał jak zespół słabszy? No nie. Mało tego – „Górale” byli nawet lepsi od „Białej Gwiazdy”. Ale co […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Jedna pozycja, inna mentalność. Kepa kontra De Gea

Wywiady z byłymi piłkarzami utwierdzają w przekonaniu, że psychika ma kluczową rolę w przebiegu kariery zawodnika. Mówił o tym Alan Shearer, mówili bracia Żewałkow, Alessandro Del Piero, cała plejada wielkich i nieco mniejszych, z kraju i spoza Polski. Siła mentalna pozwala się podnieść w najtrudniejszych momentach kariery, a jej brak powoduje, że nagle lądujesz na […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Fabiański zatrzymuje City. Coś wyraźnie nie działa w ekipie Guardioli

Jedenaste miejsce w tabeli po pięciu spotkaniach, zaledwie osiem punktów na koncie. Nie takiego początku sezonu oczekiwali kibice Manchesteru City. „Obywatele” dziś tylko zremisowali z West Hamem United 1:1 i naprawdę nie zachwycili swoją postawą. Choć trzeba im oddać, że w końcowej fazie spotkania wykreowali sobie kilka znakomitych szans do wyjścia na prowadzenie. Ale w […]
24.10.2020
Anglia
24.10.2020

Trenerscy bliźniacy czyli Ole Gunnar i Frank

Ole Gunnar Solskjaer i Frank Lampard mają o tyle podobny przebieg karier trenerskich, że można się właściwie zastanawiać, czy podobnie jak filmowe rodzeństwo Skywalkerów nie zostali przypadkiem rozdzieleni przy narodzinach. Szkoleniowcy Manchesteru United oraz Chelsea znów staną naprzeciw siebie w sobotnim meczu na Old Trafford. Każdy z nich wszedł obecnie w etap pracy, z którego […]
24.10.2020
Live
24.10.2020

LIVE: Czy Pogoń wciąż ma patent na Legię?

W wielu polskich domach ta sobota będzie koszmarem. Żona trzyma pilota, już od godziny puszcza bańki mydlane, oglądając West Ham United z Manchesterem City. Ojciec, fanatyk La Liga, całe mieszkanie zawalone programami meczowymi El Clasico już się zbliża. A tu przecież syn chciałby Wisłę Kraków obejrzeć. Jakie to szczęście, że macie nas – napiszemy wam […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy da się pokonać człowieka, który siłował się z niedźwiedziem?

Historie o wojownikach z dalekiego Kaukazu momentami ocierają się o śmieszność. Przypominają bardziej legendy ludowe z domieszką scenariuszy rodem z anime. Ale Chabib Nurmagomedow pokazał światu, że gdzieś na kaukaskiej wiosce naprawdę może narodzić się facet zdolny do zapasów z niedźwiedziami i do dominacji w Lidze Mistrzów sportów walk. Dagestański Orzeł dziś znów stanie do […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

Czy mamy jakieś oczekiwania przed El Clasico?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to już nie jest mecz o tej samej randze, co kiedyś. Nie zmienia to faktu, że dzisiejsze „El Clasico” przyciągnie przed telewizory setki milionów kibiców z całego świata. Problem polega w tym, że rozsiądą się w swoich kanapach bardziej z sentymentu niż… możliwości obejrzenia futbolu na najwyższym poziomie. Na Camp […]
24.10.2020
Weszło
24.10.2020

Czy Jagiellonia dziś zatęskni za Steinborsem?

Śląsk Wrocław wraca z tournee po Mazowszu, w którym zaprezentował się tak, że zachodzi podejrzenie, iż przegrałby nawet z zespołem pieśni i tańca Mazowsze. Dzisiaj gra jednak u siebie, gdzie jest zupełnie inną drużyną, dla odmiany poważną. Jeśli jednak i dzisiaj u siebie zagra padlinę, to da jeszcze więcej paliwa pod ogień krytyki, jaka wylała […]
24.10.2020
Hiszpania
24.10.2020

El Clasico kibicowsko. Od chuligańskich burd po pandemię

Dzisiejsze El Clasico będzie pierwszym w historii bez udziału publiczności. Mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją. Choć wielu stadionowych podróżników uważa, że w czasie tej rywalizacji atmosfera jest iście piknikowa, to bez wątpienia brak kibiców wpłynie na ogólną jakość widowiska. Jeżeli ktoś miał kiedyś okazję obejrzeć na żywo starcie FC Barcelony z Realem Madryt i […]
24.10.2020