post Avatar

Opublikowane 14.01.2018 16:42 przez

redakcja

Gdzie podziały się Bursztynowa Komnata, Złoty Pociąg i dobra forma Realu Madryt? Znalezienie każdej z tych trzech rzeczy jest tak samo trudne. Nas najbardziej interesuje oczywiście ta ostatnia kwestia, chociaż ustalenie dokładnych przyczyn kryzysu Królewskich to zagadka, na którą nawet sam Zidane nie do końca potrafi odpowiedzieć. – Nikt nie jest bardziej wkurwiony niż my sami – przekonywał wczoraj Nacho zaraz po meczu z Villarrealem. Kibiców natomiast zapewne trafiał szlag, kiedy patrzyli na grę Marcelo, jednego z największych winowajców ostatnich słabych wyników Realu.

Kilka dni temu Zizou odbył rozmowę wychowawczą ze swoimi podopiecznymi. Możemy domyślać się, iż podczas niej Francuz nie był taki przemiły i spokojny jak na swoich konferencjach prasowych. Ta drużyna naprawdę potrzebuje wstrząsu, więcej pozytywnej energii na boisku, skoro samo optymistyczne myślenie jej trenera nie wystarcza. Wróćmy więc do Brazylijczyka – poniekąd ikony Realu zdobywającego dwa puchary Ligi Mistrzów z rzędu i generalnie siejącego popłoch w przeciwnych drużynach. Niestety także ikony obecnych Królewskich, którzy w lidze osiągają wręcz kompromitujące wyniki jak na swoje możliwości.

Regres formy Marcelo jest ogromny. Lewy obrońca momentami zachowuje się tak, jakby występował na tej pozycji po raz pierwszy w życiu, albo jakby w ogóle nie chciało mu się już dalej grać. W zasadzie sami nie wiemy co gorsze, bo ostatecznie efekty są podobne. Najlepszym przykładem tego było spotkanie z Celtą, w którym to defensor zawalił w obu akcjach bramkowych dla Galisyjczyków. Kiedy Daniel Wass nadbiegał prawym skrzydłem i potem lobował Keylora, Marcelo wracał zbyt wolno środkiem pola, podczas gdy w jego nominalnej strefie powstała dziura rozmiarów Wielkiego Kanionu. Podobnie było, gdy na 2:2 strzelał Maxi Gomez po asyście Duńczyka, również z prawej strony. Chwilę wcześniej Marcelo stracił piłkę próbując wykonać ruletę, lecz później tylko rozłożył ręce zamiast wracać migiem na swoją pozycję. Wczoraj z kolei popełnił kolejny błąd, bo akcja, po której Fornals zdobył zwycięską bramkę dla Villarrealu także wynikała z błędów Brazylijczyka. Tu nie ma co pisać, to trzeba zobaczyć:

Jeśli sami piłkarze Realu są na siebie wkurwieni, to co dopiero powiedzieć o bezradnych kibicach, muszących jeszcze słuchać bredni wygłaszanych przez ich pupili podczas konferencji? – To nie moja forma jest problemem, tylko to jak mamy wyjść z tej sytuacji. Kiedy jestem w dobrej formie, to się tym nie chwalę, więc i teraz nie będę się wypowiadał na temat mojej dyspozycji. Próbujemy jak tylko się da, ale nie możemy zrobić nic więcej – mówił Marcelo po wcześniej wspomnianym remisie z Celtą. Fani zgodnie oceniają słowa lewego obrońcy – gość jest bezczelny.

Podobne wypowiedzi wychowanka Flu to jednak nic nowego. Zachowywał się tak już na początku sezonu, kiedy Los Blancos jeszcze nie popadli w totalny marazm. Na przykład po przegranym meczu z Tottenhamem piłkarz wdał się na instagramie w utarczkę słowną z jednym z kibiców. Ten wytknął Brazylijczykowi, iż w spotkaniu z angielską ekipą stracił zbyt wiele piłek, na co Marcelo odpowiedział fanowi, żeby pomógł mu je odnaleźć.

– Jesteśmy zespołem, który głównie atakuje. Wiadomo, trzeba zachowywać równowagę, ale tak już jest, że gdy stawiasz na ofensywę, to często także cierpisz w obronie. Celtę również to dotyczy – bronił siebie i zespół Marcelo na konferencji. Różnica jest taka, iż to nie Galisyjczycy powinni co roku grać o najwyższe laury, lecz właśnie Real. Oczywista oczywistość, więc porównanie defensora było niezbyt trafne. Gdyby chociaż Królewscy rzeczywiście bronili się odpowiednimi liczbami nabijanymi przez napastników, to nawet przymknęlibyśmy oko na ich niedociągnięcia w grze obronnej. Gdyby zawsze strzelali o jednego gola więcej niż ich rywale, ale niestety nie strzelają. W takich okolicznościach powyższe argumenty Brazylijczyka można wyrzucić do kosza.

Sam Marcelo natomiast zawsze był graczem, któremu zarzucano, iż zaniedbuje swoje defensywne obowiązki kosztem dodatkowego wsparcia dla drużyny w ataku i w wielu przypadkach „wychodziło na jego”. W poprzednim, świetnym w wykonaniu Realu sezonie, defensor wymiernie przyczyniał się do zdobyczy bramkowych swoich kolegów, notując aż 14 asyst. Na półmetku obecnych rozgrywek wychowanek Flu uzbierał dopiero 3 takie dogrania, co również nie najlepiej rokuje na rundę wiosenną. Nie ta statystyka jest jednak najstraszniejsza – dużo gorzej wygląda bowiem pod względem liczby zanotowanych strat, których uzbierał już ponad 350, najwięcej w zespole. Skandaliczny wynik zwłaszcza jak obrońcę.

Tragikomicznego obrazu formy Brazylijczyka dopełnia jego ewentualne porównanie z rywalem zza między. Jordi Alba to przeciwieństwo Marcelo – mimo iż wciąż atakuje lewą flanką jak wściekły, to jednak za chwilę potrafi szybko powrócić na swoje miejsce, by powstrzymać kontrę, pomagając wydatnie swoim kolegom. We wszystkich rozgrywkach Hiszpan zaliczył 9 asyst, a więc już pod tym względem przepaść jest ogromna. Podobnie sprawa ma się po drugiej stronie, gdzie moglibyśmy zestawić Carvajala oraz Sergiego Roberto. Na dziś więc boki obrony obu ekip to największe różnice pomiędzy nimi, jeśli chodzi o dawaną przez występujących tam zawodników jakość.

Zastanawiamy się na ile ta fatalna forma Marcelo wynika z błędów Zidane’a w prowadzeniu drużyny. Brazylijczyk może i byłby bardziej efektywny chociażby w ofensywie, gdyby Francuz wymyślił jakąś nową formułę na zaskakiwanie rywali? Momentami Real Zidane’a wygląda bardziej jak Real Piotra Świerczewskiego – „Marcelo, teraz już musimy na chaos!” – bo średnia dośrodkowań w pole karne waha się około 9 na mecz, podczas gdy liczba piłek zagrywanych za plecy przeciwników Los Blancos wynosi około 0,6 na spotkanie.

Z drugiej strony nasz bohater ma całkiem spore poczucie komfortu, jeśli chodzi o konkurencję, co również może negatywnie wpływać na jego dyspozycję. Nie oszukujmy się, Theo Hernandez (biorąc pod uwagę ogólne umiejętności, nie formę) nawet nie ma podjazdu do starszego kolegi i właściwie przydałoby się, gdyby jeszcze jeden sezon spędził na wypożyczeniu w jakiejś słabszej ekipie, by lepiej się ograć. Mając poczucie, iż nikt mu nie zagraża, Brazylijczyk rzeczywiście może wychodzić z założenia, że nawet jeśli będzie spisywał kiepsko, to Zizou i tak go nie odstawi, bo nie ma dla niego sensownej alternatywy.

– Niech każdy skupi się na sobie i weźmie większą odpowiedzialność za własne boiskowe obowiązki, bo dopiero wtedy Real jako zespół zacznie działać najlepiej – miał stwierdzić kapitan Los Blancos, Sergio Ramos na wcześniej wspomnianym drużynowym spotkaniu. Dziennikarze Onda Cero spekulowali, iż w ten sposób stoper nawiązywał właśnie głównie do ostatnich boiskowych poczynań Marcelo, próbując go w ten sposób postawić do pionu. Skoro żadne inne metody nie działają, to może chociaż w ten sposób Ramos dotrze do Brazylijczyka.

Po jego błędach Królewscy stracili w tym sezonie aż 7 z 17 goli. Wychowanek Flu musi wrócić do przyzwoitej formy jak najszybciej. Już nie tylko PSG zagraża Realowi w kontekście możliwego zmarnowania całego sezonu. Za ich plecami w Primera Division czyhają Sevilla oraz Villarreal okupujące 5. i 6. miejsce w tabeli, mające Los Blancos jak na wyciągnięcie ręki. Marcelo natomiast musi wreszcie zrobić coś, by kolejni rywale przestali ich doganiać. Decydujący moment nadchodzi.

Mariusz Bielski

Opublikowane 14.01.2018 16:42 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fajf
fajf

ten pojazd po marcelo jest nico wyolbrzymiony, szukanie winnego trochę na siłę, cały zespół gra jak gra ale real głównie zawodzi w ataku i tam należy szukać problemu, trochę ma m rację jak mówi że real to ofensywa , a w ofensywie nieusuwalny cr to jak ma reszta się czuć jak kolo się potyka o własne nogi ale gra od dechy do dechy ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Criskrakow
Criskrakow

Tylko ta dwójka powoduje kryzys Realu? To wymień zawodnika który gra lepiej, ma lepsze statystyki czy daje coś więcej niż w poprzednim sezonie??????? I pytam tu o WSZYSTKICH graczy, pierwszego składu i rezerwowych! A jeszcze co do powrotów CR do obrony, to nigdy nie wracał. Lewą flankę ma za zadanie asekurować środkowy pomocnik, akurat to zadanie w tym sezonie zostało powierzone Kroos’owi, pokaż mi gdzie on był przy kontrze po nieudanej rulecie Marcelo.

Żak Bonatafit - imigrant z Nigerii
Żak Bonatafit - imigrant z Nigerii

Dziwi mnie. Jak Real gra dobrze to dzięki Ronaldo a jak gra źle to przez wszystkich w koło tylko nie Ronaldo. Mógłby mi ktoś podać z 3 mecze gdzie real grał źle a Ronaldo wbrew temu zagrał dobrze- tak chyba powinno oceniać się najlepszych. Jego na siłę szukanie gola zamiast podać lepiej ustawionym kolegom jest żenujące. Uwielbiam Real a Ronaldo jest przereklamowany

lubie mezo
lubie mezo

zgadzam się w 100% – zwlaszcza ze stwierdzeniem, ze CR jest przereklamowany.

Rudy z UE
Rudy z UE

bo Ronaldo to marketing, a nie dobra gra, przecież każdy wie, że nie dostał złotej piłki choćby ostatnio za dobrą gre, tylko za mówienie o nim, to samo w tym przypadku co opisujesz, nie ważne czy gra dobrze, czy źle, ważne że piszą o nim i pojawia się magiczne NAJLEPSZY piłkarz zagrał fantastycznie, albo chujowo, ważne, że kręci się określanie jego gry w okół słowa NAJLEPSZY, janusze tylko to kupują

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Święte słowa. Bo obecną piłką nieświadomie kręcą właśnie janusze, bo to oni nakręcają marketing. A on teraz jest ważny jak nigdy wcześniej. Czasem ważniejszy niż sam poziom sportowy – i to widzimy w tym momencie np. na przykładzie Realu.

Borsi
Borsi

dziwnie brzmi ten „rywal zza miedzy” w odniesieniu do graczy Realu i Barcelony.

arcziqu
arcziqu

Bedzie jak z Man City rok temu, kilka oddanych meczow, milionowe transfery, potrzeba 2 napastnikow Realowi, a to okolo 250mln, LM zdobeda, w Lidze moga byc w piatce 🙂

cinek882
cinek882

Marcelo na ławkę a za niego na bok obrony może spokojnie wskoczyć Nacho. A czemu niby Theo Hernandezowi nie dać prawdziwej szansy? Też takie pierdoły piszecie…

AdamF_94
AdamF_94

Obecny Real to totalny piach. Te bezsensowne dośrodkowania… Kiedyś to był jedynie akt desperacji a na tą chwile stały element taktyki. Przed oczyma mam sierpniowy dwumecz z Barcą i zadaję sobie pytanie: jak można było to wszystko tak spie*dolić?

AdamFaken
AdamFaken

Niesamowite jest to jak na tym portalu wykorzystuje się praktycznie każdy możliwy moment żeby jakoś dogryźć uszczypnąć Real. Gdzie były takie same notki o Pique itd przez ostatnie 2 sezony Barcy ?? Real Zizu osiągnął szczyt obronił LM, to naturalne że musi przyjść jakaś gorsza runda. Ciekawe co napiszecie jak znowu obronią LM co jest bardzo możliwe. Barca będzie wtedy 4 lata do tyłu żeby wyprzedzić Real w osiągnięciach co praktycznie będzie niemożliwe. A Marcelo to najlepszy LO XXI wieku i do tego jeden z najbardziej grających Fair zawodników na świecie przypomnę wam słynną cieszynkę Mesjasza gdy uciszał Bernabeu swoją koszulką. Tej akcji i sukcesu Barcelony nie byłoby gdyby nie zachowanie Marcelo który nie pociągnął za koszulkę zawodnika Barcy który wychodził z kontrą, to tylko jedna z wielu sytuacji w których ten gość pokazał swoją wielkość i taki artykuł jest absolutnie nie na miejscu. Dodam jeszcze że Marcelo ma całkowitą rację i nie wiem skąd wzięliście opinie że jego wypowiedź jest skandaliczna ?? jak przez 2 sezony wymiatał tak że na świecie nie było zawodnika na jego poziomie na tej pozycji to cisza. Sezon się nie skończył Real dalej może napisać piękną historię a was będzie bolało tak że już raczej nigdy nie przestanie bo nie wierzę że Barca wygra kiedyś 4x z rzędu LM 🙂

Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Abramowicz: Karny z Wartą? Jak się walczy w powietrzu, to nieuniknione, że ręce lądują na rywalu

Dawid Abramowicz kontrowersyjny rzut karny w meczu Warty Poznań z Radomiakiem widział z bliska. Nawet z bardzo bliska, bo to on go sprokurował. Jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy? Czy ma pretensje do Łukasza Spławskiego, albo sędziego Bartosza Frankowskiego? Co sądzi o finałowym spotkaniu? Jak zareagował, gdy zobaczył kibiców z Radomia pod stadionem w Grodzisku? […]
02.08.2020