Jerzy Jastrzębowski to trener, który poprowadził Lechię Gdańsk do największych sukcesów w historii klubu – Pucharu Polski i Superpucharu. Do tego dochodzi pamiętny dwumecz z Juventusem i chyba nie trzeba już nikogo przekonywać, że to postać, która ma co opowiadać. Dlatego z okazji jego 67. urodzin postanowiliśmy przypomnieć wywiad, który przeprowadziliśmy z nim jakiś czas temu. Panu Jerzemu życzymy rzecz jasna wszystkiego najlepszego i dużo cierpliwości do dzisiejszej Lechii, która chciałaby nawiązać do sukcesów z lat 80., ale jakoś nie może.

„Tam Boniek i Platini, a my tydzień wcześniej graliśmy z materiałami – Wełną Rogożno i Elaną Toruń”

Cały rozmowę znajdziecie TUTAJ, a poniżej fragment o Juve.

Miał pan o tyle łatwiej, że nie było trudno o motywację.

Zdecydowanie, każdy z tych chłopaków chciał się pokazać. Nie oszukujmy się – w Lechii panowała bieda, było ciężko i każdy chciał się wybić, może ktoś ich kupi i – faktycznie – awansowaliśmy do pierwszej ligi, a oni porobili kariery. Podchodzili do tego komercyjnie, byłoby dziś niesprawiedliwością mówić inaczej. Graliśmy dla kibiców – tak, dla miasta – tak, dla klubu – tak, ale każdy z nich grał także dla siebie, żeby się pokazać i zabłysnąć w tej piłce.

To się udało, bo przyszedł mecz z Juventusem, ale przed nim – zgrupowanie na Półwyspie Apenińskim

Dostaliśmy zaproszenie od Johny’ego Riviera, dziennikarza, który wyjechał z Włoch do Polski. Było to dla nas zaskoczenie, bo już za Puchar Polski dostaliśmy tygodniowe wczasy nad Balatonem, gdzie można było pojechać z rodzinami. Te Włochy to pewnie po to, żeby nas przedstawić, bo znali tam Widzew czy inne kluby, ale Lechii – nie. Dzięki temu mieliśmy okazję spotkania z papieżem, nie wiem, jakim cudem to się udało, jak to Johny załatwił, ale uczestniczyliśmy w audiencji w Castel Gandolfo. Z perspektywy lat ja będę powtarzał, że nagrodą za to wszystko była możliwość gry z Juventusem, a przez to mogliśmy spotkać się z Janem Pawłem II. To było wyróżnienie, a nie żadne inne sprawy finansowe.

Skąd się wziął Rivier?

Myśmy wtedy nie wiedzieli, co to za postać, nikt się w jego historię nie wgłębiał. Teraz po latach wyczytałem, że był menadżerem, sprowadzał zespoły pieśni i tańca do Włoch, pomagał potem Widzewowi, obrotny człowiek. Wtedy się tym nie interesowaliśmy, wystarczyło nam zaproszenie, graliśmy mecze w La Spezii, nawet w Lugano w Szwajcarii, to było pewnie dla niego opłacalne i też na tym zarobił, bo nikt charytatywnie tego nie organizował. Może też przez to, że Lechia była drużyną Wałęsy, chciał sobie zrobić reklamę, ale nie wiem, nie chcę dorabiać historii. Dla nas to był istotny wyjazd, ponieważ to nie te czasy co dziś, że każdy może wsiąść w samolot i wylecieć, to była wtedy przygoda.

On podobno uratował drugi mecz, który wisiał na włosku. Chodziło o 80 centymetrową przerwę pomiędzy barierkami a trybunami, przez którą kibice mogli dostać się na plac gry i zakłócić zawody. Zaproponował rozwieszenie w tym miejscu reklamy papierosów marki Marlboro.

To już bardziej sprawy techniczne, nie wgłębiałem się w nie, na pewno były jakieś perturbacje. Ale poza tym, stadion był w opłakanym stanie i przed meczem z Juventusem dzień i noc wylewali trybuny betonem, także dzięki temu spotkaniu ten stadion przetrwał do dzisiaj – praktycznie się nie zmienił, dorobiono jedynie krzesełka plastikowe. Wyremontowano nawet dzięki temu spotkaniu także szatnie, myśmy swoją nawet oddali Juventusowi, bo była większa i lepsza, sami poszliśmy do mniejszej.

Z jakim nastawieniem można pojechać do Juventusu na takie spotkanie?

Co będę dorabiał – z takim, że jedziemy do drużyny, gdzie gra siedmiu mistrzów świata, Boniek i Platini, a my tydzień wcześniej graliśmy z materiałami – Wełną Rogożno i Elaną Toruń. Kwestia wyniku była zamknięta, wiadomo kto awansuje, ale mieliśmy zamiar się pokazać, odłożyć na bok wszystkie obawy, choć one oczywiście też były. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas się martwił, żeby nie było 15-20:0, bo przyjeżdża drugoligowa drużyna do Juventusu. Przede wszystkim chcieliśmy zaprezentować się godnie, żeby ludzie przyszli na mecz w Gdańsku. O tym się nie mówi, ale po przyjeździe z wynikiem 0:7 tutaj czekało na nas kilkaset kibiców, czyli zostaliśmy przyjęci jak zwycięzcy, a nie przegrani. Doceniono to, o co nam chodziło, a więc podjęcie walki. Patrząc z perspektywy na te bramki, które traciliśmy – można było ich uniknąć, ale wynik był ustalony i tak.

Boniek po meczu przebierał się i kąpał w waszej szatni?

Tak, ja miałem też tę przyjemność, że grałem przez krótki czas ze Zbyszkiem w jednej drużynie, w Zawiszy Bydgoszcz,. Boniek wszedł do szatni, przywitał się, poszedł do chłopaków, wykąpał i przebrał, przyjemny gest. Myślę, ze mogę nazywać go Zbyszkiem, pan prezes się nie pogniewa.

Początek był niezły, Maciej Kamiński nawet prawie strzelił gola.

Przez 20 minut oni byli zaskoczeni, że nie mieli żadnej sytuacji – Gentile grał z lewej strony i co chwile podbiegał do Trapattoniego, żeby porozmawiać. Staraliśmy się podjąć walkę, ale pierwszą bramkę straciliśmy po zderzeniu Tadzia Fajfera i Andrzeja Salacha, wtedy się posypało.

Udało się też obronić jedenastkę.

Tak, Fajfer obronił karnego Rossiemu. To też jest znamienne, że bardziej niż wynik pamięta się tę sytuację, kiedy reprezentant Lechii obronił jedenastkę przeciwko reprezentantowi Włoch.

Bo wydaje mi się, że – choć to małe sukcesy – to przy okazji takiego meczu można je przypominać.

Zdecydowanie, dlatego tak doceniam to przyjęcie od kibiców, bo nie spodziewałem się karcenia, ale czegoś bardziej w myśl – drużyna przegrała 0:7, przyjeżdża i tyle. A ludzie późną porą, koło północy czekają na nas i chcą podziękować za walkę.

*

Jeszcze raz sto lat i jak najszybszego powtórzenia dwumeczu Lechii z Juventusem gdzieś w europejskich pucharach!

Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Southgate broni swojego stanowiska

Reprezentację Anglii trawi kryzys. Drużyna Garetha Southgate’a nie wygrała od pięciu spotkań i nie strzeliła gola z gry od ponad czterystu pięćdziesięciu minut. Coraz częściej spekuluje się, że poleci głowa selekcjonera.  Synowie Albionu właśnie przegrali z Włochami w Lidze Narodów, w której spadli z dywizji A do dywizji B. – Znamy swój poziom, swoje umiejętności. Wiemy, co poprawić, wielki turniej nas nie zaskoczy. Myślę, że jestem właściwą osobą do poprowadzenia reprezentacji Anglii na mundialu. Tak będzie […]
25.09.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Gwiezdne Wojny w polskiej piłce. Stal, Resovia, Cracovia i szpiegowskie drony

Marcelo Bielsa wysyłający swoich asystentów w krzaki, żeby podpatrzyli trening ligowego rywala? Przeżytek. W polskiej piłce stawiamy na technologię. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o szpiegowskich dronach. – Szpiegowaliśmy wszystkich naszych dotychczasowych rywali. Byliśmy na treningu każdego zespołu, z którym mieliśmy zagrać. Szpiegostwo w futbolu nie jest nielegalne. Nie jest określone w żadnym dokumencie, nikt tego nie opisał – mówił Bielsa, gdy jego asystenta przyłapano na oglądaniu z ukrycia zespołu Chelsea. […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Miał być lider, będzie problem? Kryzys formy Jana Bednarka

Jan Bednarek ma 26 lat, przeszło 40 występów w reprezentacji Polski i potężne doświadczenie zebrane na boiskach Premier League. Od dłuższego czasu wydawało się niejako oczywiste i naturalne, że to właśnie on przejmie pałeczkę z rąk Kamila Glika i już wkrótce stanie się pełnoprawnym liderem formacji defensywnej w drużynie narodowej. No i może faktycznie tak się stanie, to dość prawdopodobny scenariusz, ale w tej chwili można się zastanawiać, czy Bednarek w ogóle zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments