post Avatar

Opublikowane 02.01.2018 09:20 przez

redakcja

– Messi musiał przyjmować hormon wzrostu, polega to na codziennym zastrzyku w nogę lub w rękę. Ale powiem wprost: każdy, kto twierdzi, że to doping, jest idiotą. Te zastrzyki nie miały nic wspólnego z niedozwolonym wspomaganiem, nie miały wpływu na to, jakim jest piłkarzem – mówi w rozmowie z „Super Expressem” Diego Schwarzstein, lekarz który w młodości podawał Lionelowi Messiemu hormon wzrostu. 

GAZETA WYBORCZA

Rafał Stec (znów) odleciał. Zaserwował nam podsumowanie roku. 2018.

Tak, to był rok dziwny, a zarazem dobry dla Polski. Owszem, z mundialowej grupy nasi piłkarze wyszli w kontrowersyjnym stylu – z pozycji słabego wicelidera, jako pierwsi w historii po trzech bezbramkowych remisach, dzięki lepszemu bilansowi w klasyfikacji fair play od Japonii (również zaserwowała fanom potrójne 0:0), m.in. dlatego, że w ostatnich sekundach ostatniego meczu sędzia z niewiadomych przyczyn nie wlepił żółtej kartki Robertowi Lewandowskiemu (mogła się do tego przyczynić wspomniana wyżej rosnąca pozycja naszego kraju na arenie międzynarodowej). Jednak następny mecz, ze zwyciężczynią grupy G Anglią, wynagrodził nam wcześniejsze frustracje. To przed nim trener Adam Nawałka wypowiedział pamiętne: „Musimy mieć plan na to spotkanie. Zagrać na wysokim poziomie zarówno w ofensywie, jak i defensywie”, które zdezorientowało przeciwników. I jego natchnieni piłkarze zafundowali nam bodaj najwspanialszy mecz w polskich dziejach mundialu. Trzy gole Lewandowskiego, dwie śliczne brameczki wpuszczonego w końcówce Michała Kucharczyka, efektowny wolej z tak zwanego karata Michała Pazdana… Niezapomniane doznania.

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 08.33.25

Lektura tego tekstu w całości to również niezapomniane doznania. Uwierzcie nam na słowo.

RZECZPOSPOLITA

W „RP” piłki nożnej brak, ale wart odnotowania duży, ciekawy tekst o e-sporcie. Przyszłość jest e-sportowa i tylko kwestią czasu wydaje się być uznanie tej dyscypliny za pełnoprawnie sportową.

Dzień dobrego gracza zawodowego niewiele różni się dziś od dnia sportowca na zgrupowaniu: siłownia, basen, rozciąganie, odprawy taktyczne, ćwiczenia mentalne z psychologiem. Tylko sama rywalizacja jest inna. E-sportowcy lubią jednak podawać przykład szachów: niewiele osób powie, że to nie sport albo że mistrzostwo świata czy drużynowe zwycięstwo w olimpiadzie szachowej nie ma nic wspólnego z treningiem i znacznym wysiłkiem umysłu, choć tylko niekiedy wspartym wysiłkiem ciała.

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 08.43.00

SUPER EXPRESS

Diego Schwarzstein, który w młodości pomógł Leo Messiemu urosnąć, zdradza kulisy opieki nad dzisiejszą gwiazdą światowego futbolu.

Długo pan go leczył? Na czym polegała kuracja?
Leczyłem Messiego ponad trzy lata. Powiedziałem mu na początku: o wzrost się nie martw, będziesz wyższy niż Maradona. I to się sprawdziło: Maradona ma bodaj 165 cm, a Messi 169. Wtedy byłem pewien tylko tego, że będzie wyższy, ale teraz mogę powiedzieć, że okazał się również i lepszy. Messi musiał przyjmować hormon wzrostu, polega to na codziennym zastrzyku w nogę lub w rękę. Ile było takich zastrzyków? Skoro kuracja trwała około czterech lat, to ponad 1400.

Czasem można usłyszeć, że takie leczenie to przy okazji forma dopingu.
Powiem wprost: każdy, kto tak twierdzi, jest idiotą (…). Te zastrzyki nie miały nic wspólnego z niedozwolonym wspomaganiem, nie miały wpływu na to, jakim jest piłkarzem.

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 08.49.09

PRZEGLĄD SPORTOWY

2018 rokiem Kuby? Na mundialu Błaszczykowski może zostać rekordzistą.

Problemy z plecami sprawiły, że jesienią w Bundeslidze rozegrał raptem 7 spotkań. Straci też początek roku. – Na dobrą sprawę dopiero kilka dni temu zacząłem się ruszać, także podczas częstochowskiego turnieju nie było z mojej strony wielkiego biegania. Jestem na etapie odbudowy formy fizycznej, bo trochę czasu straciłem. Zdaję sobie sprawę, że już teraz na każdym treningu muszę walczyć o to, by być w odpowiedniej formy podczas mistrzostw świata – mówi. Misja Rosja ma dla niego wyjątkowe znaczenie. Po raz pierwszy zagra na mundialu. Być może będzie to jego ostatnia duża impreza. A wreszcie – wszystko wskazuje na to, że podczas mistrzostw stanie się rekordzistą pod względem liczby występów w reprezentacji Polski. 

To nie taki rekord, który łamany jest często. Wynik Grzegorza Laty (100 spotkań) przetrwał 27 lat nim pobił go Michał Żewłakow (102). Dziś Kuba ma na koncie 97 występów. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – meczem numer 103 będzie ostatnie spotkanie grupowe, przeciwko Japonii. 

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 08.58.23

Dalej „PS” serwuje ranking europejskich reprezentacji za 2017. Polska ostatnia w pierwszej dziesiątce – przed Anglią, Chorwacją, Włochami, a tuż za Szwecją, Francją czy Serbią. Nad nami – Duńczycy, z którymi przegraliśmy 0:4 na ich terenie. Pierwsi – Niemcy.

Fani niemieckiej piłki mogą być spokojni o jej przyszłość – w końcu drużyna Joachima Löwa grała w turnieju o PK w rezerwowym, odmłodzonym składzie. A jakby tego było mało, i kadra Niemiec U-21 zdobyła w 2017 roku mistrzostwo Europy. Głębia składu, jaki ma do dyspozycji selekcjoner naszych zachodnich sąsiadów, jest porażająca.

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 08.58.34

Michał Efir po trzech zerwaniach więzadeł w lewym i operacji więzadeł w prawym kolanie chce wreszcie na dobre wrócić do gry w piłkę.

– Trudno żyć ze świadomością, że jestem piłkarzem, który ponad rok nie kopnął piłki na boisku. Nie dopuszczam najgorszych myśli, dlatego łatwiej mierzyć się z codziennością. Poza tym rehabilitacja jest inna od poprzednich – nie jestem związany z żadnym klubem i tak naprawdę robię, co chcę. Nie ma presji powrotu, pytań kiedy, itd. Wykonuję pracę, data powrotu do treningów nikomu nie robi różnicy. Nie muszę się spieszyć. Nigdy nie obraziłem się na futbol, nie przeklinałem piłki, nie miałem żalu do losu. Brazylijczyk Ronaldo dwa razy zrywał więzadła, ale pojechał na mundial do Korei i Japonii, gdzie został mistrzem świata oraz królem strzelców.

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 08.58.43

Łukasz Olkowicz rozmawia z Piotrem Urbanem, koordynatorem drużyn od U-12 do U-17 w akademii Legii, a wcześniej pracownikiem Osasuny. Między innymi o „skanowaniu” na boisku, które daje przewagę nad rywalem.

Zwolennikiem pracy indywidualnej jest Adam Nawałka.
W Legii widzimy już jej efekty. Napastników uczymy choćby gry plecami do bramki, to element, podobnie jak gra głową, którego zawodnikowi bardzo trudno jest się nauczyć bez podejścia indywidualnego. Tak trenują u nas drużyny od U-11 do U-19. Ćwiczymy zastawianie piłki, przyjęcie kierunkowe czy skanowanie, czyli kontrolowanie przez piłkarza tego, co dzieje się wokół niego. Przyjemnie ogląda się pod tym kątem Sergio Busquetsa. Zanim przyjmie piłkę, już wie, gdzie jest najbliższy przeciwnik.

Właśnie pod kątem skanowania oglądałem kiedyś mecz Jagiellonii z Legią. Wie pan, ilu piłkarzy to robiło?
Nie.

Jeden. Ondrej Duda.
To zapewnia przewagę, ale trzeba to trenować, przyzwyczajać. Podobnie jest z ćwiczeniem słabszej nogi. Jeżeli widzę zawodnika grającego tylko prawą nogą i nawet niepróbującego kopać lewą, to obwiniałbym trenera. Zaniedbał to w procesie szkolenia.

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 08.58.53

Opublikowane 02.01.2018 09:20 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 47
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

repiv
repiv

Brał hormon wzrostu bo pewnie jego przysadka nie funkcjonuje poprawnie. Brał to by normalnie się rozwijać i rosnąć. Mój brat przyjmował hormon wzrostu jako dziecko i uwierz mi że mimo tego nie miał żadnej przewagi nad rówieśnikami pod względem fizycznym. Mimo leczenia i tak zawsze był najmniejszy i najsłabszy w klasie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

repiv
repiv

I po co te burackie docinki? Niski poziom hormonu wzrostu spowodowany niedoczynnością przysadki mózgowej to jak najbardziej choroba. Niski wzrost jest jednym z jego rezultatów, ale nie jedynym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123
B123

Nie rozumiesz bo niczego nie rozumiesz bo jesteś idiotą mam nadzieje że wystarczająco ci to wyjaśniłem i już rozumiesz

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Na pewno hormon wzrostu nie wpływa na umiejętnoścu czysto piłkarskie, ale bez tych zastrzyków Messi byłby mniejszy, więc jego wartość piłkarska mocno by spadła.
Kto wie czy królem futbolu po hormonie wzrostu nie byłby ten niski koleś, który grał kiedyś w Miedzi… Technicznie był świetny. 🙂

Football Against Fungal Diseases
Football Against Fungal Diseases

nie ma to jak ocieplenie wizerunku koksiarza 🙂

Pavlo Kravchuk
Pavlo Kravchuk

tl dr: messi to oszust, barca to kurtyzana wśród klubów, pan diego ajwaj szwarcsztajn nie powinien być sędzią we własnej sprawie, zapewne niedługo koniec świata skoro jude zeitung napisał coś o piłce kopanej

Nefilim
Nefilim

Tak sobie myślę, że co miał powiedzieć lekarz, który podawał (i zapewne podaje/zaleca nadal) hormon wzrostu?
Miał powiedzieć: tak, to doping, a ja bez żenady go aplikuję sportowcom? 😉
Z drugiej strony trzeba pamiętać, że to co jest obecnie uważane za doping regulują przepisy, a te jak wiemy są „płynne”. I za chwilę może się okazać, że witamina C też znajdzie się na liście środków niedozwolonych.
Wiemy jak to np. wygląda w przypadku Marit Bjoergen i jej leku na astmę…
Nie wiadomo także czy taki hormon wzrostu wpłynął np. na wydolność Messiego w jego dalszym rozwoju lub czy przechodzenie w młodości takiej kuracji nie wpływa obecnie na reakcję organizmu na przyjmowane obecnie dietetyki etc…
Natomiast na pewno nie można w sposób zero jedynkowy stawiać tezy, że w jedną czy w drugą stronę ta kuracja miała lub nie miała wpływu na obecną dyspozycję Messiego.
Może za kilka lat będzie to tytułem pracy jakiegoś doktoranta na uczelni? 😉
Podejrzewam, że takie rozważania będą trwały jeszcze wiele lat, a dopóki ktoś jednoznacznie tego nie przebada i nie udowodni spekulacje będą trwały nadal.
Pzdr.

Abominator
Abominator

Kiedy myślę, że moja pogarda dla żydorczej jest już maksymalna, oni zawsze przesuną granice. Pseudowróżebne gównoartykuliki Steca, pisane chyba po twardych narkotykach to tylko czubek góry lodowej.

Zadi
Zadi

Jak zwykle mające wzbudzić poczucie wstydu felietonopodobne wysrywy, wychwalające zagranicę, umniejszające i ośmieszające Polskę, no kurwa, standard

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Ojkofobia – na tę chorobę cierpią politruki z wybiórczej.

bastion79
bastion79

Nie wiem jak to możliwe, żeby nie doceniać Polski. To my byliśmy na księżycu, to my produkujemy auta szanowane na świecie, to my.. A nie czekaj… Jedni w czasie wojny projektują rakiety V1 i V2, my w tym czasie stawiamy na koniki… Na szczęście to przeszłość. Dziś jesteśmy liderem europy, wstaliśmy z kolan, odzyskaliśmy godność, i w związku z tym, nasz samodzielny premier jedzie błagać o wsparcie wielkiego mocarstwa – Węgry. Grubo.

bizkit29
bizkit29

Musisz mieszać tu politykęu?
Oczywiście Niemcy i Francja były w kosmosie, a na wojnie nam bardzo, ale to bardzo pomogli i można na nich zawsze liczyć. Naziści nie mieli z nimi łatwo, oh wait… Kim byli naziści, chyba Polakami, bo tak uczą w ich szkołach, w książkach. To nic, że kraje im się sypią, kobiety nie mogą się czuć bezpiecznie, bojąc się wyjść zdomu wieczorem, to nic ze za 30 lat oba kraje znikną z mapy. Dlatego rozmawia się z kimś kto będzie jeszcze istniał i kto wie jak rozmawiać z ludźmi, którzy mają klapki na oczach (Merkel, Macron). Co w tym złego, by uczyć się od lepszych, doświadczonych w relacjach z liberalami otwartymi na wszytko tylko nie na argumenty i prawdę. Zachodnia cywilizacja powoli chyli się ku upadkowi, a oni wymyślili zagrożenie demokracji w Polsce. Absurd. Czujesz, że praworządnośc jest zagrożona. Na prawdę? Bądźmy poważni i zajmijmy poważnymi, a nie wydumanymi problemami. Niemieccy dziennikarze napisali że wolność mediów jest ograniczona. Niemieccy.. Ci sami, którzy mają cenzurę, za inne opinie, poglądy wyrzucają z pracy, a wszystkie są pod kontrolą rządu… Niesamowite.

Rangouren
Rangouren

Stec w ogóle powinien pisać dla jakiejś niemieckiej gazety!
A nie, czekaj…..

Ktoś jeszcze traktuje artykuły tego gościa poważnie?

Filip Piotr Skóra
Filip Piotr Skóra

Ja go czytam. Tak, jak chętnie czytam gazety niemieckie, belgijskie, francuskie czy brytyjskie, a nie tylko polskie. Jeśli dane medium jest tylko wąską dziurką, tendencyjnie wydrapaną nad jakimś konkretnym wycinkiem rzeczywistości, to wolę popatrzeć przez różne dziurki i mieć szerszy ogląd.
Natomiast nie czytuję tzw. „prawdziwie polskiej prasy”, ponieważ ma tyle wspólnego z rzeczywistością, ile ten felieton Steca, natomiast, w przeciwieństwie do niego, jest całkowicie na serio.
Czołem, Towarzysze Prawilni Polacy!

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Dwie śliczne brameczki wpuszczonego w końcówce Michała Kucharczyka, efektowny wolej z tak zwanego karata Michała Pazdana. Do tego nożyce Niezgody, kapitalne przerzuty króla lini pomocy Kopczyńskiego (razem z Mączyńskim zawłaszczali środek pola w każdym meczu). Do jedenastki turnieju trafił też Arek Malarz, a odkryciami imprezy, wyceniani już na 20 baniek każdy, Sebastian Szymański i Konrad Michalak…

wojsal
wojsal

Zapominałeś dodać, że kadrę po mistrzostwach przejmie asystent selekcjonera Czesław Telefonista.

Grimmy
Grimmy

Patrząc się na kształt kadry w wizji Pana Steca (wzbogacony delikatnie przez Zawiszę Czarneckiego): Kucharczyk, Pazdan, Niezgoda, Mączyński, Malarz, Michalak, Szymański, z centralną postacią tej kadry, czyli Kopczyńskim, to miejsce selekcjonera jest już zarezerwowane dla Jacka „trenera na lata” Magiery.

zenon pierdziwół
zenon pierdziwół

Wynik mógł podwyższyć naturalizowany przez prezydenta Dudę Chukwu,ale nie wykorzystał jedenastki.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Oczywiście, że pakowanie hormonami wzrostu nie ma znaczenia. Przecież jakby Leoś miał 160cm NIC by to nie zmieniło.
W NHL i NBA swego czasu każdy zawodnik był chory na grypę więc musiał specjalne koktajle przyjmować. Zaś w biegach narciarskich całe kadry złożone były z astmatyków.

Tu nie chodzi o to, że takue wspomagacze zrobią z chujowego sportowca wybitnego. Ale jsk ktoś twierdzi, że koksownicy absolutnie nic nie zyskują ten jest dopiero mega idiotą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy
Grimmy

Wyrażę, patrząc się po wpisach tutaj na forum, chyba mało popularną opinię, że terapia hormonalna zwyczajnie wyrównała szanse, a nie dała mu coś ekstra. Jestem oczywiście laikiem w tej kwestii, więc moje zdanie nie jest bynajmniej głosem wyroczni, a zatem powodem do spinania dupy. Nie wiem jaki wpływ taka terapia może mieć na próg wydolnościowy czy szybkościowy (chociaż byłby to pewnie pierwszy przypadek, kiedy terapia hormonem wzrostu sprawiła, że ktoś szybciej biega), czy taka terapia przesunęła nienaturalnie te progi i Messi dzięki temu jest teraz wydolnościowym i szybkościowym cyborgiem. Jeśli tak, to faktycznie, dała mu niesprawiedliwą przewagę nad innymi. Nawet jeśli znacznie poprawiła wydolność, czy nawet szybkość, to nie uczyniła autmatycznie futbulowego geniusza z Messiego. Wydolność i szybkość, chociaż bardzo ważne przy uprawianiu sportu, w piłce nożnej nie czynią osoby dobrym piłkarzem. A jeśli tylko dodała kilka(naście) centymetrów nie poprawiając wydolności czy szybkości, to jedynie wyrównała nieco jego szanse ze zdrowymi piłkarzami. Chociaż i tak trudno powiedzieć, aby Messi mógł fizycznie rywalizować z obrońcami, przecież i tak jest mikrusem, który odbija się od byle jakiego obrońcy jak od ściany, w pojedynkach główkowych raczej też nie ma szans, a przechytrzyć obrońców musi sprytem, szybkością, dynamiką i technicznymi umiejętnościami – czyli niczym co może dać terapia hormonalna. Czy terapia hormonalna coś dała Messiemu? Tak, pozwoliła grać w piłkę nożną na równych zasadach ze zdrowymi ludźmi. Czy zapewniła niesprawiedliwą/nienaturalną przewagę nad innymi? Moim zdaniem nie.

Kcramsib
Kcramsib

Pytanie tylko, czy piłka nożna faktycznie jest sportem, w którym mieć powinno miejsce wyrównywanie szans? W życiu, prócz talentu, trzeba mieć również zwyczajne szczęście. Szczęście, by urodzić się w odpowiednim miejscu i czasie (bo co z tego, że jesteś drugim Mozartem, skoro urodziłeś się, np., w jakiejś wiosce w Sudanie albo jako polski Żyd kilka lat przed II WŚ), szczęście, by trafić na ludzi, którzy pomogą ci się rozwinąć (kto wie, czy gdzieś w gettach Detroit nie zmarnował się czarny Einstein) i szczęście, by mieć organizm pozwalający ci realizować swój talent. Kandydat na wybitnego pilota nie zostanie nim, jeśli jest daltonistą. Kandydat na wybitnego chirurga nie zostanie nim, jeśli pod wpływem stresu trzęsą mu się ręce. A kandydat na wybitnego piłkarza nie zostanie nim, jeśli będzie miał 150 cm wzrostu… może to brutalne, ale takie po prostu jest życie…

Grimmy
Grimmy

Rozumiem, że gdy boli Cię ząb, to nie idziesz do dentysty, bo wtedy ingerujesz w nadrzędne prawo natury. Gdy złapiesz zapalenie płuc, nie bierzesz antybiotyków, bo przecież miałeś zwyczajnie pecha. Jak Twój organizm jest silny, to sam zwalczy, jak nie – cóż… takie są prawa natury. Ciekawe czy w życiu wykazujesz się taką samą konsekwencją? „Pytanie tylko, czy piłka nożna faktycznie jest sportem, w którym mieć powinno miejsce wyrównywanie szans?” Moim zdaniem pytanie powinno brzmieć, czy terapia hormonalna zapewniła Messiemu nienaturalną przewagę nad innymi. Czy sprawiła, że jego organizm jest bardziej wydolny, jego ciało bardziej skoczne, sprawniejsze, szybsze itd? Jeśli odpowiemy przecząco na zadane przeze mnie pytanie, wtedy jasnym staje się, że Messi miał dzięki terapii jednakowe szanse wyjściowe, a to kim się stał zawdzięcza swojemu talentowi i umiejętnościom wykształconym poprzez lata treningu. Piszesz o kandydacie na pilota z daltonizmem, który nie może być pilotem w wyniku ułomności organizmu. Nie znam się na tym, ale wnioskuje, że obecna medycna nie zna sposobu na wyleczenie tej genetycznej choroby. Jeśli by znała, to zapewne skorygowała by błąd natury i ktoś, kto ma zadatki na bycie fantastycznym pilotem, po prostu zostałby nim . Kandydat na chirurga, któremu trzęsą się ręce w wyniku stresu zwyczajnie poddaje się psychoterapii aby tę ułomnośc własnej psychiki przezwyciężyć. Twoje fatalistyczne podejście do życia i bierna akceptacja ograniczeń, na szczęście, nie jest obowiązującym trendem. Gdyby tak było, to ludzkość nie wyszłaby z kamiennych jaskiń i grot. Bo życie, kolego, to walka z ograniczeniami i ich przezwyciężanie – na każdej płaszczyznie, a nie fatalizm i bierna akceptacja losu narzoconego nam odgórnie.

bastion79
bastion79

Tak, poprawiło niektóre cechy o których napisałeś. Messi 169cm skacze wyżej od Mesiego 150cm, i jest szybszy. Taki był chyba cel kuracji… Natomiast nie uważam, aby to zdecydowało o jego sukcesie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy
Grimmy

Czy poprawilo? Tak. Czy dało nieuczciwą, nienaturalną przewagę nad przeciwnikami? Według mnie, nie. 169 cm to wciąż o 15-25 cm mniej niż środkowi obrońcy w polu karnym. Biega szybciej. Na pewno. Ale nie nienaturalnie szybko. Ułatwiło mu sukces w sporcie. Niewątpliwie. Jednak nie było determinantem tego sukcesu, jak niektórzy twierdzą. Upraszczają i sprowadzaja sukces Messiego do kuracji hormonalnej. A w piłce nożnej nie wystarczy szybko biegać, wysoko skakać czy mieć olbrzymią wydolność. Moim zdaniem, terapia hormonalna jedynie ZWRÓCIŁA mu to, co natura na samym początku mu ZABRAŁA. Nie dała mu nic ekstra.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
bastion79

Rozumiem. Ujmę to tak: Barcelona znalazła Mesiego i potraktowała jak inwestycję, bo talent miał zjawiskowy. Aby zwiększyć szansę na sukces, zdecydowali go poddać kuracji hormonalnej. Widzieli w tym sens tzn zakładali, że wyższa wersja Leo, będzie lepsza od niższej. Ile by skakał tego nie wiemy, gdybamy ja i Ty. Tak czy siak to w Barcelonie uznali, że to może pomóc w byciu lepszym piłkarzem, a nie dlatego, że się martwili o chłopca z Argentyny, który może mieć kłopot w znalezieniu dziewczyny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kcramsib
Kcramsib

Popadasz w niepotrzebną skrajność i demagogię: Messi nie miał być liczącym 100 centymetrów karzełkiem, dla którego problem stanowiłoby wejście po schodach – on byłby po prostu stosunkowo niskim, wciąż jednak zdrowym, pełnosprawnym mężczyzną mogącym bez problemu zarabiać na życie. A że nie zostałby zawodowym piłkarzem zarabiającym setki milionów dolarów? Cóż, jak już napisałem: pech, ale tak po prostu bywa. Bo nie, wbrew temu co mówisz, genialny gość z daltonizmem nie zostanie pilotem. Może wyrobić sobie licencję i latać rekreacyjnie (tak samo jak mały gość rekreacyjnie mógłby kopać piłkę na podwórku), ale zawód i związane z nim przywileje (prestiż, podziw ludzi, wysoka pensja itp) po prostu nie są dla niego i nic tego nie zmieni – im szybciej to zaakceptuje i przestanie wierzyć w bajki, tym lepiej dla niego.

Grimmy
Grimmy

Kcramsib
Odpowiedz na moje pytanie. Czy terapia hormonalna zapewniła Messiemu nieuczciwą przewagę nad rywalami? Bo chyba to jest sednem całej sprawy, a nie bajdursz o jakichś naturalnych prawach, które powinniśmy zaakceptować. Facet z daltonizmem, nie może być zawodowym pilotem, ale tylko dlatego, bo nie ma (jeszcze) leku na usunięcie tej genetycznej wady. Gdyby taki istniał, to osoba dotknięta tą wadą, po prostu poszłaby do lekarza i wadę by skorygowano. Niczego nie trzeba by akceptować. Akceptować należy tylko to, czego nie można zmienić. Jedyna różnica między jednym a drugim jest taka, że na przypadłość Messiego istnieje lek. Ten lek cudownie nie zamienia niedołęgi w sportowego geniusza. Gdyby tak było, to sport byłby zdominowany dzisiaj przez ludzi, którzy w dzieciństwie byli poddawani kuracjom hormonalnym (jakich jest wiele na całym świecie). Natomiast większość z nich, to wciąż fizycznie odstające osoby od normy. Zapewniono im normalność, a nie kosmiczne, nadnaturalne cechy fizyczne. Pozycja Messiego w dzisiejszym futbolu, to kombinacja geniuszu sportowego, talentu, wysiłku, nadludzkich – ale wyćwiczonych – umiejętności. To nie produkt laboratoryjny. Wagon hormonu wzrostu nie dałby nic, gdyby Messi nie posiadał niezwykłego talentu. Wszyscy przeciwnicy Messiego piszą o tym, jaki niby on szybki się nie stał dzięki kuracji. To czemu Bolta nie wziąć do drużyny, byłby jeszcze szybszy. W Legii był Langil, szybko biegał – co z tego, skoro nic więcej nie potrafił?

Kcramsib
Kcramsib

Grimmy: Ale ja wcale nie neguję talentu Messiego, nie twierdzę też (w przeciwieństwie zresztą do wielu komentujących, rozumiem więc, że mogłeś odnieść takie wrażenie), że sukces zawdzięcza on wyłącznie hormonom. Zaznaczam jedynie, że dzięki terapii Messi mógł wycisnąć ze swojego organizmu więcej, niż mógłby wycisnąć bez niej, a to budzi po prostu pewne wątpliwości natury moralnej. Szczególnie, że mówimy o sporcie – specyficznej dziedzinie życia, która a) nie jest niezbędna do przeżycia (stąd twierdzę, że wcześniejszy argument o dentyście to zwykła demagogia) oraz b) w której wspomaganie organizmu, nawet mające na celu wyłącznie hipotetyczne „wyrównanie szans”, uważane jest za oszustwo. Bo sport nie polega na wyrównywaniu szans, sport polega na czymś dokładnie odwrotnym, na wyróżnianiu najlepszych: poddanych najlepszemu treningowi i, jakkolwiek nie brzmi to brutalnie, posiadających najlepsze wrodzone warunki fizyczne… pozdrawiam.

bigos
bigos

bardzo rzadko zdarza się spotkać tylu debilo-kołtunów w jednym miejscu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lukas
Lukas

Ta Gazeta Wyborcza to dno i 5 metrow mulu. Kupujesz taka gazete , chcesz przeczytac co tam w sporcie slychac , a tu jakies opowiadanie science fiction jakiegos imbecyla. I teraz zachodzi pytanie – czy Stec jest redaktorem naczelnym i nikt mu nie powiedzial ze to sie nie nadaje do druku , czy tez redaktorem naczelnym jest jeszcze wiekszy matol niz Stec i zezwolil zeby to puscic.

Piciuhkp
Piciuhkp

Nie lubie zbytnio obgadywac ale typ sie zjebal,kiedys calkiem dobrze sie go czytalo,na miescie mowia ze jego wyglad zewnetrzny jest odwrotnie proporcjonalny do uzywek ktore degustuje,ja im wierze

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

howardwebb
howardwebb

No mylisz się. Idąc Twoim tokiem rozumowania-gdyby nie okulary to ziomek z klasy przez swoje spierdolone geny by miał problem wejść do tramwaju, a co dopiero skończyć polibudę i zostać inżynierem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bizkit29
bizkit29

Od lekarza wymaga się, by przedstawił lepsze argumenty niż każdy kto twierdzi inaczej jest idiota. Oczywiście, że taka kuracja hormonalna nie ma znaczenia. Zupełnym przypadkiem jest, że po takiej kuracji „wyrósł ‚na najlepszego piłkarza świata, w historii, lepszego od Maradony. Akurat po leczeniu. Całkowity zbieg okoliczności. Wcale nie widać jak nienaturalnie szybko biega, jak szybko uderza, jak przyspiesza, a jego noga wygląda jak kamień (na zdj). Nikt do gościa nie ma startu. Nikt, bo jest poza zasięgiem, ponieważ oprócz fenomalnych umiejętności ma też takie dodatkowe szybkościowe gratisy, zaś po połączeniu tych cech wychodzi kosmita. Proste. To największy wałek w historii piłki nożnej na naszych oczach. Sorry, to przypadek. Kto w to wierzy ten jest idiota. Mogę tak? Nie jestem doktorem, więc każdy kto ma inne zdanie, nie ma racji.

Spektakularny
Spektakularny

Leki na astmę też nie, leki na zrzucenie wagi też…

Piciuhkp
Piciuhkp

Jakby Messi po tych hormonach podrosł np do 185cm to moznaby uznac to za jakis tam wspomagacz a tak to tylko moim zdaniem lekarstwo ktore nie mialo wplywu na jego geniusz,analogicznie np gdyby Kasparov leczyl sie lekami na astme nie wplynelo by to na zwiekszenie jego inteligencji w szachach.

Spektakularny
Spektakularny

Wat? Messi by mial z 150 gdyby nie te leki, więc jednak chyba podrósł? A co szachy do wydolności mają to nie wiem i nie wiem co tu jest „analogiczne”

Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020