post Avatar

Opublikowane 20.11.2017 09:52 przez

redakcja

– Traktuję piłkę jako coś więcej niż pracę, choć wszystko może w pewnym okresie się znudzić. Wtedy chce się, brzydko mówiąc, rzygać. Jak rzucałem się na betonie, łapałem piłkę i wracałem obolały do domu, pytałem siebie: Ileż można? Co ja głupi jestem, że rzucam się na betonie? Nie czułem szacunku innych dla tego, co robię, tylko słyszałem: Idźcie się rozgrzać i brońcie – mówi w świetnej, szczerej rozmowie z Łukaszem Olkowiczem z „PS” Kamil Grabara.

FAKT

Krychowiak krytykowany w Anglii. „Kolejny bezsensowny występ”.

Polak od gazety „Birmingham Mail” dostał notę „4”, najniższą w drużynie. „Wyglądał na niezainteresowanego grą. Pulis miał prawo go zmienić. Kolejny bezsensowny występ – napisali dziennikarze gazety.

Kolejny, bo Krychowiak już od jakiegoś czasu nie prezentuje tego, co jeszcze we wrześniu. Wówczas wychwalany był pod niebiosa, nazywano go jedną z gwiazd drużyny. W każdym spotkaniu grał przez pełne 90 minut. Ostatnich trzech spotkań – z Manchesterem City, Huddersfield i teraz z Chelsea – już nie dokończył. Warto też dodać, że drużyna z Polakiem w składzie wciąż nie wygrała.

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.12.50

GAZETA WYBORCZA

Rafał Stec w swoim felietonie pisze o uwielbieniu dla piłkarzy, którzy na boisku myślą. A więc do Zidane’a, Verona, Valerona, Riquelme, Ronaldinho i… Zielińskiego.

Czy 23-letni Zieliński rozwija się harmonijnie, skoro funkcję czołowego rezerwowego w drużynie lidera włoskiej ligi pełni w tym samym wieku, w którym Lewandowski był czołowym rezerwowym w Borussii Dortmund, drużynie lidera (i mistrza) Bundesligi? Czy może rozwija się w tempie żółwim, skoro w bieżącym sezonie ciuła mniej minut gry na kolejkę ligi włoskiej (średnio 43) niż w sezonie poprzednim (średnio 49)? Mamy świętować, że na mundial nie poleci wycieńczony sezonem, czy martwić się, że każdy hit rozpoczyna na siedząco i w meczach z Interem, Milanem, Lazio oraz Romą grywa maksymalnie kwadrans z niewielkim okładem? Alarmować, że wciąż sprawia wrażenie piłkarza chimerycznego – występy rewelacyjne przeplata z marnymi – czy skupiać się na wieczorach jak sobotni, gdy wtruchtał na murawę, by po kilkudziesięciu sekundach współorganizować perfekcyjny kontratak i zwieńczyć go golem?

Pytania się piętrzą, a brzmią tym donioślej, że dotyczą, nie bójmy się adekwatnie doniosłych słów, przypadku zjawiskowego. Nie pamiętam polskiego piłkarza tak utalentowanego, a zarazem dostrojonego do moich upodobań estetycznych. Aż się mojej wewnętrznej fance chce wyrosnąć na psychofankę.

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.18.02

Kapustka dał nadzieję. Sobie i Adamowi Nawałce.

Tuż przed listopadowymi meczami z Urugwajem i Meksykiem Kapustka dał jednak znak życia. Zagrał 75 minut z Schalke, a „Kicker” ocenił jego występ na 2,5 (gdzie 1 oznacza klasę światową, a 6 – katastrofę). To właśnie po tym meczu Nawałka mówił, że nadal na niego liczy. W kadrze wciąż brakuje skrzydłowych, zmiennikami Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego są dziś Maciej Rybus i Maciej Makuszewski. Pierwszy jest jednak także lewym obrońcą, doświadczenie drugiego w reprezentacji ogranicza się do 166 minut. Mówiąc inaczej – kadra bardzo potrzebuje Kapustki w formie z wiosny 2016 r.

Gol w meczu z Wolfsburgiem daje nadzieję i piłkarzowi, i selekcjonerowi. Ale tylko nadzieję, Nawałka nie wyśle zaproszenia na zgrupowanie, jeśli Kapustka będzie błyszczał incydentalnie. A dziś nie może być nawet pewny miejsca w pierwszej jedenastce. Sobotnie spotkanie zaczął na ławce, wszedł w 53. minucie, przy stanie 0:2. Jego bramka nic zespołowi nie dała, bo po chwili Wolfsburg strzelił trzeciego gola. Mimo to niemieckie gazety chwalą Polaka. Widzą w nim zawodnika, który może odmienić los walczącego o utrzymanie zespołu. W ostatnich pięciu meczach Freiburg zdobył tylko punkt. Zajmuje 16. miejsce w Bundeslidze, które oznacza baraż z trzecim zespołem II ligi.    

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.17.55

SUPER EXPRESS

Legia liderem, Hamalainen bohaterem – główny tekst piłkarski w „SE” o niedzielnym ligowym hicie.

Hit 16. kolejki ekstraklasy nie rozczarował. Legia Warszawa po emocjonującym meczu pokonała Górnika Zabrze 1:0 i jest nowym liderem. Bohaterem mistrzów Polski był Kasper Hamalainen (31 l.), który zdobył decydującego gola w końcówce. Wynik mógł być wyższy, ale goście mieli dużo szczęścia i niesamowitego Tomasza Loskę (21 l.) w bramce.

Obie drużyny przystąpiły do tego starcia opromienione serią zwycięstw. Legia wygrała pięć ostatnich meczów, a Górnik – trzy. Górnik dodatkowo chciał wygrać w Warszawie po raz pierwszy od… 19 lat.

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.28.54

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.34.00

Oceny za mecz Legia – Górnik. Najwyższą zgarnął oczywiście Tomasz Loska z ósemką, obok niego – Guilherme z siódemką.

Loska 8
Niekwestionowany bohater Górnika. Napisać, że przy Łazienkowskiej goście byli blisko remisu dzięki Losce, to nie napisać nic. Bronił bardzo pewnie, wygrał kilka pojedynków, m.in. z Michałem Kucharczykiem, Jarosławem Niezgodą i Kasperem Hämäläinenem. A dokładnie 12 miesięcy wcześniej – 19 listopada 2016 roku – urodzony w Knurowie golkiper grał w II lidze w barwach Rakowa Częstochowa z Olimpią Elbląg…

Guilherme 7
Najlepszy, najbardziej błyskotliwy z legionistów, czasem podejmował złe wybory, ale miał aż trzy kluczowe podania w meczu. Tylko „dzięki” bramkarzowi Losce nie zaliczył gola lub choćby asysty. Brazylijczyk jest kluczowym graczem lidera i zasługuje na nowy kontrakt.

Antoni Bugajski apeluje o normalność.

Dzień wcześniej to samo wydarzyło się w Gdańsku podczas meczu Lechii z Wisłą Płock. Grupka ludzi przychodzących na mecze otwarcie lekceważy obowiązujące przepisy, a służby odpowiedzialne za pilnowanie porządku z tym jawnym łamaniem prawa nie potrafią sobie poradzić. Aby z tym skutecznie walczyć, potrzebne są znacznie surowsze kary wymierzane przez Komisję Ligi. W tępieniu zachowań, które utrudniają i uniemożliwiają oglądanie meczu, Ekstraklasa SA musi być konsekwentna i bezwzględna. Nowy prezes ligowej spółki ma pole do popisu – to dla niego pierwsze bardzo poważne wyzwanie. Prezes PZPN Zbigniew Boniek już zdążył delikatnie sprowokować na Twitterze – że coś, co świetnie wychodzi na meczach reprezentacji Polski, wciąż nie udaje się w lidze. Jasne, że ligowe mecze ma swoją kibicowską specyfikę, którą należy tolerować. Tolerancja jednak powinna się kończyć wtedy, gdy z powodu tej specyfiki mecz zostaje przerwany.   

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.34.08

Lech gra jak za Bakero. „Przegląd” mocno krytykuje ostatnie mecze – i styl – poznaniaków.

Jego zespół niebezpiecznie zbliżył się grą do tego, co Kolejorz prezentował w schyłkowym momencie pobytu przy Bułgarskiej Jose Bakero. Wtedy kibice skandowali „Chcemy trenera, a nie jakiegoś Bakera”, albo „Ta wygrana nic nie zmienia, Bakerowi do widzenia”. Siermiężny futbol, jaki wówczas poznaniacy prezentowali, był nie do zaakceptowania dla fanów. Czym się cechował? Przede wszystkim utrzymaniem piłki na pozionie nawet 70 procent. Niewiele jednak z tego wynikało, bo piłka była wymieniana głównie wśród środkowych obrońców. Do znudzenia akcje przenosiły się z jednej strony boiska na drugą.

W sobotę lechici zagrali podobnie. Kiedy chorwacki przejął zespół ponad rok temu, to Kolejorz imponował wysokim pressingiem. Odzyskiwał w ten sposób sporo piłek i błyskawicznie, 3-4 podaniami przedostawał się w pole karne przeciwnika. To był sekret kapitalnej serii wygranych w końcówce rundy jesiennej oraz na początku wiosny. Co ciekawe, jeśli chodzi o pressing to w Niecieczy pod tym względem nie było źle. Atakowani piłkarze Sandecji często gubili się. Sęk w tym, że goście nie umieli z tego zrobić użytku, bo niepotrzebnie zwalniali swoje akcje i zabierali się za budowanie ataku pozycyjnego. A ten odbywał się w bardzo wolnym tempie, co było korzystne dla gospodarzy, którzy mieli czas na zwarcie szeregów.

Wasilewski wreszcie w domu, choć Wisła starała się o jego powrót do Krakowa wielokrotnie.

– Temat przyjścia do Wisły przewijał się już kilka razy. Wszystko zaczęło się jeszcze za czasów Oresta Lenczyka, za jego kadencji podpisano umowę z Hutnikiem o prawo pierwokupu, byłem tu na testach, ale ostatecznie transfer nie doszedł do skutku – mówi Wasilewski cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu (…). Potem na przestrzeni lat temat Wasilewskiego w Wiśle co kilka lat wracał jak bumerang. – Mocno zabiegał o mnie trener Kasperczak, namawiał mnie także Dan Petrescu – wspomina piłkarz. – Chciałem Wasilewskiego, ale klub nie przystąpił nawet do rozmów. Wiedziałem, co robię, bo przecież Marcin gra na pozycji, na której ja występowałem jako piłkarz. Wkrótce był podstawowym piłkarzem Anderlechtu – wspominał Petrescu po odejściu z klubu.

Ostatnią nieudaną próbę podjęto w 2011 roku, gdy Wisła sposobiła się do walki o Ligę Mistrzów. Ale Wasilewski był już wtedy gwiazdą Anderlechtu i jednym z nielicznych wówczas ambasadorów polskiego futbolu w tych elitarnych rozgrywkach. Wisła byłaby wtedy krokiem wstecz, a on właśnie sposobił się do zamiany Belgię na Anglię.

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.35.41

Znakomity wywiad Łukasza Olkowicza z Kamilem Grabarą. Już wstęp daje pojęcie o charakterze młodego golkipera Liverpoolu:

Na początku ustalmy jedno. Kto jest najlepszym bramkarzem na świecie?
Ja. Jestem też najbardziej interesującą osobą na Twitterze.

O ekstraklasę już nie pytam.
To wiadomo od dawna.

Nawet się nie zawahałeś.
Nie muszę.

Co najbardziej lubisz w bronieniu?
Denerwować ludzi.

Dalej jest równie ciekawie:

Jestem w Liverpoolu, ludzie mnie doceniają, ale nie mają pojęcia, ilu wyrzeczeń to wymagało. Na boisku Wawelu dziś jest sztuczna murawa. Ktoś może nie wierzyć, że ćwiczyliśmy na żwirze, ale w archiwach powinny być zdjęcia starego boiska. Cieszę się, że tam zaczynałem, choć na treningach piliśmy gazowaną wodę i biegaliśmy po kamieniach. W Ruchu też nie było rewelacyjnie z boiskiem treningowym na Kresach. Niby sztuczna murawa, a pod bramką beton. Ale czegoś to uczy.

Czego?
Że jak boli, to może jeszcze bardziej. Nie zawsze było fajnie i zarabiało się w funtach.

Traktujesz to już jako pracę?
Coś więcej, choć wszystko może w pewnym okresie się znudzić. Wtedy chce się, brzydko mówiąc, rzygać.

Kiedy tak miałeś?
Jak rzucałem się na betonie, łapałem piłkę i wracałem obolały do domu, pytając siebie: Ileż można? Co ja głupi jestem, że rzucam się na betonie? Nie czułem szacunku innych dla tego, co robię, tylko słyszałem: Idźcie się rozgrzać i brońcie.

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.35.49

Idealny weekend Lewandowskiego w Niemczech.

Drugie trafienie z Augsburgiem było 49. golem Lewandowskiego w tym roku. To oznacza, że nasz napastnik wyrównał osiągnięcie sprzed dwóch lat i jest to jego rekord. Trudno sobie wyobrazić, żeby miał go nie pobić, skoro do rozegrania zostało mu aż osiem spotkań (pięć w niemieckiej ekstraklasie, dwa w Lidze Mistrzów i jedno w Pucharze Niemiec).

Tak jak nie milkną zachwyty nad skutecznością Lewandowskiego, tak samo głośne są pochwały dla całego zespołu mistrza Niemiec. Odkąd Heynckes wrócił z emerytury, Bawarczycy wygrali wszystkie osiem meczów, pokonując po drodze największych konkurentów, Borussię Dortmund i dwukrotnie RB Leipzig. Dla Heynckesa sobotnie spotkanie było wyjątkowe, bo odniósł pięćsetne zwycięstwo w Bundeslidze jako piłkarz i trener. To oczywiście najlepszy wynik w historii. Heynckes, licząc mu mecze przed emeryturą w 2013 roku i po powrocie, nie przegrał od 30 spotkań. – Nie będę teraz siedział i myślał o tych statystykach. Skoncentruję się na naszym kolejnym meczu. Czeka nas sporo pracy, bo możemy i musimy grać znacznie lepiej – zapowiedział niemiecki trener. Bayern w środę gra w Anderlechtem Bruksela w Lidze Mistrzów i musi wygrać, jeśli chce zachować i tak małe szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie.

Zrzut ekranu 2017-11-20 o 09.35.53

fot. FotoPyK

Opublikowane 20.11.2017 09:52 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 39
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Odzidzia_Pajszao
Odzidzia_Pajszao

Widać, że ten Grabara chce być drugim „młodym Szczęsnym”. Oby nie skończył jak Pawłowski.

Poss
Poss

Ja mu życzę jak najlepiej, ale jeżeli za 5 lat zobaczę go w barwach Wawelu Wirek odszczekującego swoje dzisiejsze pierdololo, to nie będę jakoś wielce zdziwiony. Choć powtarzam, wolałbym go widzieć w barwach jakiegoś klubu Premier League i tego mu życzę.

qdlaty81
qdlaty81

Cienka linia miedzy pewnoscia siebie i arogancja.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
Raskolnikov74

Raz ci Barszczewska przyznam rację: Legie nigdy nie zdobyła uczciwego mistrzostwa, wszystkie MP kupione… Sędziowie też by się mogli ogarnąć, bo to na nich spada ta hańba ustawiania mistrza Polski

zdyrman
zdyrman

„Zbigniew Boniek już zdążył delikatnie sprowokować na Twitterze – że coś, co świetnie wychodzi na meczach reprezentacji Polski, wciąż nie udaje się w lidze.” – a Zibi o PP’16 nic nie wspomina?

Weszlacki Komentator
Weszlacki Komentator

Ja mam nadzieję, że to, „co świetnie wychodzi na meczach reprezentacji Polski” nigdy nie uda się w lidze.
Byłem w Gdańsku na meczu Polska-Meksyk. Atmosfera jak w teatrze, cisza taka że mogłem spokojnie porozmawiać z osobą siedzącą 4 krzesełka dalej. Co jakiś czas ktoś zarzucił jakąś przyśpiewkę, oczywiście każda grupka śpiewała sobie swoją. Chociaż „śpiewała” to za dużo powiedziane. Po prostu skandowała rzucone hasło. Głośniej robiło się jedynie podczas domagania się bramki przyśpiewką „Polacy, my chcemy gola!” – i to jest najlepsze podsumowanie: „Kibice” nie są w stanie zorganizować się żeby dopingować zawodników w jakiś sensowny sposób, natomiast domagać się gola – o, to już potrafią wszyscy (zapłaciliśmy za bilety, więc gol się należy ;-)).
Do tego non-stop w trakcie meczu ktoś przeciska się po popcorn, ktoś wraca z zapiekanką.
Nie idźmy w tę stronę!
A Pan, Panie Bugajski niech sobie w buty wsadzi te swoje apele.
Nie da się oglądać meczów Ekstraklasy bez dobrego dopingu. Jeśli chce się Pan przekonać proszę obejrzeć w weekend 8 transmisji z Niecieczy. Na trybunach nuda, na murawie jeszcze większa nuda.

zdyrman
zdyrman

a ja musze powiedziec, ze najfajnieszy doping na L3 (mowie o czasach nowego stadionu) gdy byl prostest. naprawe – to byl spontan. A teraz jak zamkna zylete to gawiedz przeniesie sie na rodzinny albo wschodnia. zadna atrakcja

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Prawda jest taka, że dopóki wyniki kadry będą zadowalające (czytaj: dopóki będzie grał Lewandowski a reszta nic koncertowo nie spieprzy), dopóty kadra (i to nawet w mało znaczących meczach towarzyskich, które z powstaniem Ligi Narodów i tak odchodzą do lamusa) będzie spędem „januszy” i klasycznych niedzielnych kibiców, rodzin i przyjaciół ludzi w jakikolwiek sposób związanych z pzpn (choćby o piłce nie mieli zielonego pojęcia) , czy względnie przypadkowych pracowników firm, które figurują w reklamach jako główni sponsorzy kadry.
Dochodzi więc do tego, że nabycie biletu przez przypadkowego kibica staje się powoli operacją w stylu – wygranie losu na loterii. Żal tym większy, gdy odpala się decydujący o awansie na MŚ mecz z Czarnogórą, a tam w 46 minucie zupełnie prawie puste krzesełka na trybunie vis a vis głównej kamery tv.
Nie idźmy tą drogą. Daleko mi do „chuliganki”,nieco mniej do ultrasów ubarwiających mecze oprawami czy racami, ale bardzo daleko również do klasycznego teatralneg januszostwa – które jednak z racji nabywania gadżetów i żarcia przy każdej okazji – jest najbardziej poszukiwanym typem kibica.

Raskolnikov74
Raskolnikov74

Zasmucę cię, też jesteś Januszem. Nie rozumiem, dlaczego czujesz się taki wyjątkowy, lepszy od innych januszy. Pewnie jeszcze „kebsa” jesz po meczu, no comment

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Czy gdzieś napisałem że czuję się lepszy? Nie, po prostu mnie to śmieszy. A puste krzesełka podczas meczu decydującego o awansie do MŚ – spowodowane kolejką w oczekiwaniu na kiełbachę – są po prostu żenujące.

Raskolnikov74
Raskolnikov74

Z resztą Twojego posta się zgadzam. Ale piłka nożna na pewnym poziomie potrzebuje kibica masowego. U nas te wymogi spełnia jedynie reprezentacja, stąd zapotrzebowanie na nią i wysyp kibica masowego, przypadkowego… Trochę mnie śmieszą, trochę brzydzą te plastykowe oznaki dopingu, kubki i szczoteczki do kibla w narodowych barwach na każdej stacji benzynowej.

No, ale Szpakowskiego nie przebije żadne największe stado Januszy. Facet od conajmniej 10 lat nie potrafi wymówić nazwisk zawodników, nie wie kto w której drużynie gra, na faul woła aut, a jako dyrektor sportowy dostał od TVP nagrodę najlepszego komentatora. Ile razy słyszę Szpakowskiego, tyle razy widzę nadciągające stado Januszy. Babiarz i Kurzajewski zresztą powoli robią to samo, mówią do „telewidzów” jak do jakichś upośledzonych dzieci w przedszkolu za wsią… To się potem dziwić kibicom

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

U nas jest dobry klimat pod wysyp takich kibiców, ponieważ jesteśmy dużym ludnościowo krajem a w wielu jego miejscach brakuje rozrywek.
Czytałem właśnie artykuł o wielkiej gali walk, którą mają zorganizować i gdzie „walką wieczoru” ma być starcie zblazowanego celebryty rodem z reality show z klasycznym osiedlowym tygrysem (którego na każdym większym blokowisku można spotkać). Co więcej, podejrzewam że bilety i ppv w tv sprzeda się jak świeże bułeczki – znając naszą wysublimowaną widownię spod znaku żołnierza wyklętego (bez podtekstów politycznych), uzależnioną od fejsbuka i polskich kabaretów.

technojezus
technojezus

Nie popieram rac, dla mnie to jest patologia i należy ją tępić, ale Boniek też chyba żyje w jakimś innym świecie.
Na meczach reprezentacji przez większość czasu jest atmosfera tak piknikowa że aż oczy bolą, a śpiewanie po x razy hymnu narodowego jest skandaliczne i powinno być karane.
Chciałbym aby w naszej lidze zakazano tej patologi ,,racowej” ale jestem murem za oddanymi kibicami co robią oprawy i dopingują swój klub od początku do końca.
Kibole – stanowcze nie
Normalni kibice – stanowcze tak
Dziwię się że taki klub jak Legia pozwała na tak wiele patologi bo nazywanie tego czegoś kibicami jest obrazą dla prawdziwych kibiców, co zresztą tyczy się każdego naszego klubu i ich kibiców.

Raskolnikov74
Raskolnikov74

Klub Legia jest zakładnikiem Sebixów w dresach z kapturem i nie ma nic do pozwalania. Ostatnie racowisko, jak ktoś przytomnie zauważył, musiało odbyć się za zgodą klubu. I Mioduski za dużo tu nie miał do gadania, bo by mu podpalili stadion albo chociaż wypłacili z liścia. To jest smutna rzeczywistość polskich klubów, do której tak wstyd nam się głęboko przyznać. Mówimy o mrocznych latach 90tych i wcześniejszych, ale obecna patologia, gdzie „ludzie z miasta” kupują kluby, a ich narybek wypłaca liście piłkarzom – zupełnie bezkarnie, co trochę nie mieści mi się w głowie, bo przecież pobicie znanego piłkarza przez patola z blokowiska powinno skutkować szerokim potępieniem społecznym i wysokim wyrokiem.

Z drugiej strony mamy spełnione marzenie o zjedzeniu kiełbasy podczas śpiewania hymnu… Faktycznie, polska piłka jest nie do ogarnięcia

górne3%
górne3%

Grabara kreuje się na Szczęsnego – zarozumiały, narcystyczny, irytujący. Tylko, że Szczęsny w jego wieku był trzecim bramkarzem Arsenalu, siedział na ogonie Fabiańskiemu i Almunii, i już wtedy dorównywał im poziomem. Po niecałych dwóch(?) sezonach wygryzł ich ze składu. Grabara na dzień dzisiejszy nie jest – poprawcie mnie? – nawet piątym wyborem w Liverpool’u,
Liverpool’u, który jak wszyscy wiedzą NIE MA BRAMKARZA! o ile Almunia i Fabian też nie byli wówczas wirtuozami to jednak każdy kto ogląda Premier League i widzi tych parodystów (Mignolet i Karius) to przyzna, że BPL to dla nich- na ten moment -za wysokie progi.
do czego zmierzam, Szczęsny zawsze był pewny siebie, aż za bardzo przez co utrudnił sobie zadanie na początku kariery bo na 10 sympatyków, którzy mu mocno kibicowali przypadało 1000, którzy życzyli mu jak najgorzej, za tę bucowatość właśnie. ale udowodnił swoją wartość i dzisiaj namaszczany jest na następce legendarnego Buffona.
Grabara na ten moment nie otarł się nawet o poziom Szczęsnego z tamtych lat, a poprzeczkę zawiesił sobie znacznie wyżej. życzę mu pierwszego placu w jakimkolwiek klubie BPL, ale najpierw niech swoje słowa poprze czynami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

górne3%
górne3%

‚mignolet czołówk premier league’ xDDDD jaja sobie robisz, nie?
gdyby tak było to Liverpool nie szukałby bramkarza co okienko.
nadmienię, że jestem sympatykiem Liverpool’u i oglądam większość meczy ‚the Reds’.

Cech, Courtois, De gea, Ederson, Schmeichel, Begovic, Forster, Lloris… to jest czołówka.

poza tym Grabara jest co najwyżej piąty – 1 Mignolet, 2 Karius, 3 Bogdan 4 Ward 5…?

a Szczęsny? zakupiony w ostatnim sezonie Buffona, wpuszczany do zespołu. świadczy to o tym, że ma być jego następcą…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

powerbank
powerbank

Z Grabary widzę drugi Jacuś Bąk.

kolor100
kolor100

Lewandowski w wieku 23 lat miał już pewne miejsce w 11 BD, Stec się myli.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wyrzysk
Wyrzysk

Oglądałem tylko drugą połowę i faktycznie Gui się wyróżniał zagraniami i dryblingiem, ale właśnie za ten faul na Koju i specjalne uderzenie w twarz, to od razu czerwień i wypad pod prysznic.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wyrzysk
Wyrzysk

Nie mam pojęcia jaki miałoby to wpływ na wynik, ale biorąc pod uwagę dyspozycję Kurzawy i marnowanie praktycznie każdej kontry Górnika niecelnym podaniem, to Legia wygrała zasłużenie. Wszystkie kontry Górnika marnowane był w zarodku.

technojezus
technojezus

Gdyby sędziowie droga Janko dawali kartki za każde przypadkowe uderzenia to większość meczy kończyłoby się z min. kilkunastoma kartkami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wyrzysk
Wyrzysk

Niestety przypadkowe w tej akcji było to, że sędzia nie dał czerwonej za uderzenie w twarz przeciwnika z PREMEDYTACJĄ!

lukasz89
lukasz89

Byłem wczoraj na meczu i denerwowały mnie te przerwy spowodowane przez race. Dużo dymu, huku i tyle (to oczywiście tylko moja opinia). Ale widać , że niektórzy dziennikarze mają tendencje do odwracania kota ogonem. „Kary, kary, kary” – najlepszy środek żeby była „normalność”. Jaki jest największy problem w polskiej piłce? Race! Nie jest problemem to, że Ekstraklasa jest słabą ligą, piłkarze nie potrafią dokładnie podać na 5 metrów, a w tym sezonie żaden klub nie gra w fazie grupowej europejskich pucharów. Po co pieprzyć o systemie szkolenia, skuteczności i problemach w systemie VAR, czy absurdalnych wymaganiach w A-klasie (wymóg posiadania zespołu młodzieżowego dla klubów w tych „ligach”), pogadajmy o PRAWDZIWYCH PROBLEMACH – o racach.
Wiem, że mój komentarz jest trochę histeryczny, ale uważam, że wśród dziennikarzy znowu zaczyna się festiwal fałszywych narracji, co „naprawdę” się działo (pirotechnika lądowała na murawie według pana Wawrzynowskiego) oraz tego jak należy zapobiegać odpalaniu rac (większe kary – chociażby dla klubów od Komisji Ligi – co sugeruje pan Bugajski). Co do pierwszej kwestii to wystarczy nie kłamać (albo nie pisać, jak się czegoś do końca nie wie), co do drugiej należy jednak uważać na takie absurdy, jak np. w Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych z 2009 roku:
– za odpalenie pojedynczej kary według Ustawy najwyższa możliwa kara wynosi tyle, ile za nieumyślne zabicie człowieka (5 lat);
– kara ta jest wyższa od prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem narkotyków (do 2 lat).
Pięć lat temu w Polsce pijani kierowcy uczestniczyli w wypadkach, w których zginęły 584 osoby. Ilu było zabitych w analogicznym okresie przez odpalenie rac na stadionach w naszym kraju? Wyjdzie „okrągła” liczba – 0 (dane za książką „Aborygeni i konsumenci”).
Powtórzę – wkurzało mnie wczorajsze przerywanie meczu przez pirotechnikę. Chodzę na stadion po to, aby obejrzeć mecz, a oprawy są dla mnie tylko dodatkiem. Uważam jednak, że niektóre reakcje dziennikarzy i komentujących są zdecydowanie przesadzone. Surowe kary (500 tys., zamknięcie stadionu na 3 mecze; czemu nie milion? A może dwa?) nic nie dadzą z prostego powodu. One już są i jakoś nie dają efektu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lukasz89
lukasz89

A że tak zapytam z ciekawości (proszę nie uznać, że to złośliwość) – „Za każda minutę” miałoby się liczyć od 19.45 czy od 19.50? A w razie dłuższej przerwy spowodowanej sytuacjami na murawie (dłuższe sprawdzanie powtórki, kontuzje) kto powinien płacić – sędziowie i klubowi lekarze za wolne interwencje? Nie ma co się burzyć na wczorajsze wydarzenia – to tylko piłka 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lukasz89
lukasz89

Czyli według powiedzenia „nie ma dymu bez ognia”? Zapamiętam 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hubabuba
hubabuba

a ci dalej z tym Anderlechtem Bruksela…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Przemyslaw
Przemyslaw

Ej no, bądźmy uczciwi, jeden gol i poprzeczka w poprzednim meczu. To już coś 😀

Raskolnikov74
Raskolnikov74

Prawie wcale nie krytykuje Legii,bo po co się znęcać nad czopkami których wszyscy nienawidzą za sędziowskie przekręty. Wynik z Wawy powinien brzmieć 3-0 dla Górnika. Walkower. Jest to kolejny chamski przekręt warszawki. Legia wjebała 3-0 i proszę to uwzględnić w niewydrukowanej tabeli

Kanał Sportowy
30.10.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Tymoteusz Puchacz gościem Michała Pola!

Wczoraj wieczorem Tymoteusz Puchacz walczył z piłkarzami Rangersów w Glasgow, dziś zmierzy się z waszymi pytaniami w Hejt Parku. Trudniejszy rywal? Pewnie ten piłkarski, choć tu wszystko zależy od was. Zapraszamy serdecznie o godzinie 20, program poprowadzi Michał Pola.  
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Czy FC Młodzieżowiec zdobyłby mistrzostwo Polski? | FOOTBALL MANAGER FICTION #3

Sprawdzaliśmy już, jak poradziłby sobie w Ekstraklasie klub złożony z samych starych Słowaków. Naturalnym krokiem wydaje się odbicie wahadła w drugą stronę. Tym razem testujemy, na ile stać w warunkach ekstraklasowych byłoby drużynę złożoną wyłącznie z polskich piłkarzy z rocznika 1997 i młodszych. Spodziewaliśmy się spokojnej gry w środku tabeli, ale oczekiwania przeszły nasze najśmielsze […]
30.10.2020
Kanał Sportowy
30.10.2020

„Kucharski, ten nikt? Ta Myszka Miki?”. Spór między Lewym a byłym agentem od kulis

W najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski rozwija wątek coraz ostrzejszego sporu między Cezarym Kucharskim a Robertem Lewandowskim. Ten pierwszy kilka dni temu usłyszał prokuratorskie zarzuty.   Przypomnijmy fragment komunikatu prokuratury regionalnej: (…) Prokurator zarzucił podejrzanemu, że od września 2019 r. do września 2020 r. kilkukrotnie stosował wobec swojego byłego klienta i współpracownika groźbę bezprawną polegającą na […]
30.10.2020
Blogi i felietony
30.10.2020

Piękna piłka Lecha – zero celnych strzałów. Europa zazdrości pomysłu

Ale się nagadaliście tydzień temu. Co ty, Kowal, pierdolisz, Lech nie padł w 70. minucie, miał siłę, cisnął Benfikę, zamykał ją na jej połowie, Portugalczycy jeszcze w samolocie zmieniali pieluchy. Bardzo więc jestem ciekaw, co stwierdzicie akurat dzisiaj – też było tak fajnie z Rangersami czy można już powiedzieć parę krytycznych słów? Chyba zauważyliście, że […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Piękne wieści dla kibiców Korony. Krzysztof Zając złożył rezygnację!

Ledwie kilkanaście dni temu Krzysztof Zając z właściwą sobie arogancją (pomieszaną z oderwaniem od rzeczywistości) dowodził, że Korona Kielce za jego rządów całkiem nieźle poradziła sobie z finansowymi następstwami spadku z ligi i skutkami koronawirusowego kryzysu, ponieważ poniosła mniejsze straty niż Bayern Monachium. Kto wie, być może Herbert Hainer już wkrótce będzie musiał ustąpić ze […]
30.10.2020
Inne sporty
30.10.2020

Williams, Senna i Schumacher. Imola – tor pełen historii

Zaczynali od wyścigów, które nie były mistrzowskimi. Startowali tutaj dwukrotnie, aż w końcu uznano, że tor zasługuje na własną rundę mistrzostw świata. Przez 25 lat Formuła 1 gościła na torze Imola niedaleko Bolonii. Teraz powraca po czternastoletniej przerwie. Z wielu powodów to historyczny obiekt, zaraz to zresztą udowodnimy. I to trzeba oddać Liberty Media – […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

STANOWISKO. Kulisy konfliktu pomiędzy Lewandowskim a Kucharskim

Najgorętszym tematem w mediach sportowych w ostatnich dniach stał się konflikt pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim, jego byłym menedżerem. Zdążyło już dojść do zatrzymania byłego współpracownika piłkarza i przeszukania, prokuratura postawiła zarzut, a także wypłynęły taśmy, które zdają się być obciążające dla agenta. Całe tło konfliktu znajdziecie w Stanowisku. Smaczków jest cała masa, więc […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Reiss: Cieszę się, że Lech tak gra, ale jestem kibicem i nie mogę patrzeć, jak przegrywa

– Styl jest nowoczesny, ofensywny, efektowny, dobra wizytówka polskiej piłki, tylko żal punktów. Za efekty i styl punktów się nie przyznaje. Cieszę się, że Lech tak gra, że stawia na młodych polskich wychowanków, przyszłych lub obecnych reprezentantów, że buduje fundamenty. Naprawdę fajnie. Ale, tak, jestem kibicem, nie mogę patrzeć, jak Lech przegrywa. Cztery ostatnie mecze […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kamiński powstrzyma Schalke przed powrotem na właściwe tory?

Schalke 04 Gelsenkirchen to taki Piast Gliwice naszej ligi. Czyli zespół, który niespodziewanie okupuje strefę spadkową tabeli. Oczywiście S04 od lat nie należy do czołówki – a Piast tak – natomiast tak słaby początek w ich wykonaniu jest mimo wszystko niespodzianką. Niespodzianką, którą spróbują dziś wykorzystać Marcin Kamiński i jego VfB Stuttgart. Łapcie nasze typy […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Gęsior: Rzygać się chce na myśl o presji na wczesnych etapach szkolenia

Dwa mistrzostwa Polski, srebrny medal olimpijski w Barcelonie i ponad 70 bramek w karierze. Dariusz Gęsior nie mógł narzekać na swoje piłkarskie dokonania i dzisiaj, w życiu po życiu, mógłby powiedzieć dokładnie coś podobnego. Były zawodnik m.in. Ruchu Chorzów zajmuje się szkoleniem trenerów z ramienia PZPN-u, a także prowadzeniem polskiej reprezentacji U-16. Porozmawialiśmy z nim […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

60 PLN bonusu za typowanie Premier League w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów. Co więcej, dodatkowy bonus czeka na nas za wrzucenie na kupon meczów Premier League! Gracze bukmachera eWinner o promocji […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Chcemy zbudować największe centrum danych statystycznych na świecie”

Opta Joe napisał niedawno na Twitterze, że Marcus Rashford stał się piątym zawodnikiem w historii Ligi Mistrzów, który zdobył hat-tricka, wchodząc na boisko z ławki. Profile „Opta Sports” znają niemal wszyscy, a okazuje się, że w Polsce też możemy pochwalić się firmą zbierającą dane statystyczne, należącą do europejskiej czołówki. Jaką? STATSCORE, który jest głównym dostawcą statystyk dla pierwszej […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Hit w Pucharze Polski – lider Ekstraklasy kontra wicelider 1. ligi

Puchar Polski w weekend? To lubimy, zwłaszcza gdy serwuje nam takie mecze jak Raków kontra Bruk-Bet Termalica. Wicelider pierwszej ligi z niezwykle szczelną defensywą podejmuje lidera Ekstraklasy, który zachwyca polotem z przodu. Bądźmy szczerzy – ciężko sobie wyobrazić lepszy możliwy scenariusz. Typujemy to spotkanie w TOTALbet! Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa Ostatnie mecze Bruk-Betu: […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionych dni z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Obracam się, a chłopak jest bez zębów”, czyli pseudokibice biją 16-letnich piłkarzy

Na peryferiach polskiego futbolu znów stało się coś, co w cywilizowanym świecie dziać się nie powinno. Ostatnio pisaliśmy, że podczas jednego z meczów piłki młodzieżowej ofiarą słownej agresji rodziców padł sędzia. Cóż, teraz był on jedynie obserwatorem, natomiast rodzice przybrali rolę ekipy ratunkowej. Samo zdarzenie zaś nie skończyło się na groźbach, bo na miejscu znaleźli […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Orbiterki dla torunian, ułamek długu Barcelony czy premia za Ligę Mistrzów?

Piłka mimo trudności kręci się nadal po murawach Europy. Rozgrywki trwają, chociaż nie ma publiczności. Tempa nie zwalnia także rosnąca kumulacja w Eurojakcpot, gdzie możecie zgarnąć naprawdę sympatyczne pieniądze. Tym razem do wygrania jest nawet 100 milionów złotych! Uznaliśmy, że spróbujemy wam pomóc wyobrazić sobie skalę takiej góry kasy. A więc przyłóżmy do niej miary. […]
30.10.2020