Reklama

Już byli w ogródku, już witali się z gąską. Czy demony znów dopadną Szwajcarów?

redakcja

Autor:redakcja

12 listopada 2017, 10:11 • 3 min czytania 12 komentarzy

Już dziś poznamy odpowiedź na jedno, nie do końca zajebiście ważne pytanie – czy o reprezentacji Szwajcarii będziemy przez najbliższe miesiące pisać per pechowcy/frajerzy? No bo to jednak będzie ogromna sztuka – zagrać tak dobre eliminacje i mundial obejrzeć w telewizji. W książce „Piękni dwudziestoletni” Marek Hłasko powołuje się na Orsona Wellesa i przypomina, że Szwajcarzy to tacy nudziarze, że przez 500 lat jedynym ich wkładem w rozwoju szeroko rozumianej kultury było wynalezienie zegara z kukułką. Z reprezentacją Vladimira Petkovicia nudy jednak nie ma. 

Już byli w ogródku, już witali się z gąską. Czy demony znów dopadną Szwajcarów?

Konkrety wyglądają tak: Shaqiri i spółka w grupie z Portugalią, Węgrami, Wyspami Owczymi, Łotwą i Andorą ugrali tyle punktów, że w całej Europie tylko cztery ekipy zdobyły tyle samo lub więcej oczek. Cztery! I cały pech polega na tym, że prócz Niemców, Hiszpanów i Belgów byli to Portugalczycy. A – jak powszechnie wiadomo – tam gdzie jest Cristiano Ronaldo, tam i goli jest mnóstwo. Tak więc to mistrzostwie Europy jadą Rosji dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.

Dramaturgii szwajcarskiemu przypadkowi dodaje jednak fakt, że przewodnictwo w grupie Helweci oddali dopiero w ostatnim meczu. Już w pierwszej kolejce pewnie puknęli Portugalczyków, a później frajerów golili tak, że Wójt klaskałby im lepiej niż cały band Rubika. Wystarczyło przywieźć remis z Estadio da Luz – nawet my doskonale wiemy, że przy odrobinie szczęścia jest to absolutnie do zrobienia. Choć oczywiście posiadanie Johana Djourou w swojej drużynie to spore utrudnienie.

Jak zapewne doskonale pamiętacie – nie udało się. Z taką liczbą punktów oczywiście nie trzeba było martwić się awansem do meczów barażowych. Jednak – umówmy się – wylosowanie w nich Irlandii Północnej to przyśpieszona gwiazdka. Nic nie mamy do Garetha McAuleya, Jonny Evans nigdy nie napluł nam do zupy, a Steven Davis nie podrywał naszych młodszych sióstr, ale nieprzypadkowo po raz ostatni na mundialu kadra ta była w 1986 roku. Oczywiście coś drgnęło, szersze otwarcie bram na Euro pozwoliło wskoczyć na turniej ekipie Michaela O’Neilla, ale choćby w spotkaniu z Polską było widać, że na pewnym poziomie ta drużyna może obronić się tylko konsekwencją w grze defensywnej i topornym futbolem. Szwajcarzy to przy nich artyści.

Reklama

O mundial Irlandczycy z Północy grają kosztem Czechów, Norwegów, Azerów i dzielnych amatorów z San Marino. Miejsce za plecami Niemców trzeba doceniać, nawet jeśli wymienieni rywale dawno wypili brudzia i zaznajomili się z kryzysem. I pierwszy mecz rozegrany na Windsor Park pokazał, że podział ról w tej parze nie jest aż tak klarowny, jak sugerowała to faza zasadnicza eliminacji, a także wcześniejsze lata.

Szwajcarzy byli lepsi? Byli. Wygrali po bardzo dyskusyjnym karnym? Zdecydowanie tak. No i Irlandczycy z Północy też mieli swoje okazje po stałych fragmentach gry i coś nam mówi – no zgadnijcie co! – że w dzisiejszym meczu również to będzie ich największy atut. Druga-trzecia wrzutka, wygrana głowa w polu karnym i jeszcze może być różnie.

A Szwajcarzy już raz w tych eliminacjach coś wypuścili z rąk przed samą metą.

*

W drugim dzisiejszym meczu Grecy podejmą Chorwatów. Nie chcemy pisać, że już wszystko pozamiatane, ale… A co tam – chcemy! W pierwszym spotkaniu reprezentacja Hellady dostała w palnik aż 1-4 i nie ukrywamy, że w Rosji chętniej zobaczymy Lukę Modricia, Ivana Perisicia, Mario Mandżukicia i Ivana Rakiticia niż Konstantinosa Fortounisa, jego imiennika Mitroglou i Alexandrosa Tziolisa. No chyba, że chodziłoby o wybór rywala dla kadry Nawałki, bo Chorwaci mimo wpadki w grupie, wydają się cholernie mocni.

Reklama

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Ekstraklasa

Debiutant mistrzem kraju, drugoligowiec zdobywcą pucharu. Czy to się może dobrze skończyć?

AbsurDB
11
Debiutant mistrzem kraju, drugoligowiec zdobywcą pucharu. Czy to się może dobrze skończyć?

Komentarze

12 komentarzy

Loading...