post Avatar

Opublikowane 05.10.2017 10:05 przez

redakcja

Dudek odstawia taniec na linii i sięga po Ligę Mistrzów, kończy się prezydentura Kwaśniewskiego, TVN emituje pierwszy odcinek „Szkła Kontaktowego”, do kin wchodzi „Komornik”. Sporo czasu minęło od 2005 roku, zmieniło się wiele, również w polskiej piłce, bo główny środkowy obrońca nie przyjeżdża na zgrupowania z Kataru, bo największymi gwiazdami kadry nie są piłkarze Celtiku, bo łowcą bramek nie jest zawodnik Elche. Drużyna narodowa zrobiła więc parę kroków do przodu, ale pierwszego awansu na mundial od 12 lat jeszcze nie wywalczyła. No i właśnie w tej sprawie dzisiaj się spotykamy.

Bilety do Rosji kasjerka trzyma już w dłoni, nam pozostaje tylko się nie wygłupić i wysupłać końcówkę z kieszeni. Nie szukamy w niej czeku na cholera wie jaką kwotę, raczej potrzebujemy paru miedziaków, bo Armenia na wyjeździe i Czarnogóra u siebie to nie jest znów jakiś piekielnie trudny terminarz. Dziś czekają nas Ormianie – w ostatnich trzech meczach eliminacji zawsze przegrani, w tym raz u siebie, kiedy Duńczycy, choć zaczynali od debetu 0:1, powieźli jednak gospodarzy zdecydowanie, strzelając im cztery bramki. W tabeli Polaków i Ormian dzieli przepaść 13-punktowa, jeśli oni stracili 19 bramek w ośmiu meczach, to myśmy tylko jedną mniej strzelili.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda więc cacy, ale jak nowożeńcy mają chwile wątpliwości przed ślubem, tak i nas, zanim powiemy sakramentalne „tak” mundialowi, nawiedzają czarne myśli. Po pierwsze Armenia u siebie potrafi się postawić, co udowodniła na przykład w tych eliminacjach, ogrywając Czarnogórę u siebie. Po drugie, nigdy z nimi nie wygraliśmy w Erywaniu i nic to, że próbowaliśmy ledwie dwukrotnie; faul zrozpaczonego Bąka proszącego o zmianę, a potem gol z wolnego zaszczepił się nam w głowie już chyba na wieczność. Wreszcie po trzecie, gdy podejmowaliśmy Armenię w Warszawie, to tak zmęczyliśmy bułę wygrywając w ostatniej akcji meczu, że aż trudno oglądać te trzy punkty bez wstydu.

No i też w ekipie naszego rywala największą gwiazdą nie jest kuzyn byłego piłkarza Korony Kielce, ale Henrich Mychitarian, czyli gość, którego można im najzwyczajniej w świecie zazdrościć.

Znaki zapytania wiszą nam więc nad głową, bo do pytań o klasę rywala dochodzą te o naszą dyspozycję. Czy można zaufać będącemu w średniej formie Pazdanowi w obronie? Czy Błaszczykowski nie gra mimo wszystko za mało w Wolfsburgu? Czy Zieliński nie zniknie na cały mecz? Czy Grosik odpali turbo? Czy kadra bez Milika znów będzie cierpieć w ofensywie? I tak dalej, trochę tego jest.

Nawiązując jednak po raz kolejny do ślubu – gdyby naszym drużbą był jakiś oszołom, prawdziwek bez krzty pomyślunku, pewnie ucieklibyśmy oknem. No, ale kadra ma Nawałkę, któremu – napiszemy to znów – wypada najzwyczajniej w świecie zaufać. Jasne, przegraliśmy w Danii, ale taki mecz musiał się w końcu przytrafić. Jesteśmy solidni, lecz nie na tyle zajebiści, by golić wszystkich, jak leci. Polegliśmy i cóż, zdarza się, po to wypracowaliśmy taką zaliczkę, by móc sobie na ten komfort pozwolić. Teraz gramy dalej, zostały dwie ostatnie przeszkody.

Naprawdę, nie wyobrażamy sobie tego mundialu bez Polski, za dużo zostało zrobione, by teraz ten awans wypuścić. Spodziewamy się trudnych meczów, ale ta kadra grała już i wygrywała trudniejsze. Świadomość i doświadczenie tego zespołu jest ogromna, piłkarzy znających duże stawki znajdziecie w każdym rogu szatni. Tego nie da się spieprzyć. Albo inaczej – to można spieprzyć bardzo się starając, ale cholera, nie chce się wierzyć, że reprezentanci poparzą się tym mimo wszystko małym ogniem.

Fot. FotoPyk

Opublikowane 05.10.2017 10:05 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 53
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szroter
szroter

no jasne, na pewno wszyscy się dołączą i zbojkotują 😀 Idąc tym tropem powinniśmy bojkotować wszystkie imprezy, zawsze coś się znajdzie… na przykład polskie kluby bojkotują regularnie występy w pucharach – bo piniondze z UEFA to na pewno kradzione 😀

Wicher
Wicher

Bo EURO im śmierdzi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Joopiter
Joopiter

Czyli najzwyczajniej w świecie mimo wszystko wygramy?

FunFutbolu
FunFutbolu

Mam nadzieję że Pazdan nie będzie miał ochoty się znowu poprzytulać z sędzią.

To jest kpina żeby powoływać i wystawiać faceta który w tym sezonie zawala większość meczów w jakich wystąpił. Magiera zapłacił posadą za brak awansu do LE ale to nie on w idiotyczny sposób dostał czerwoną kartkę w pierwszej połowie. I tak można wymieniać.

Wicher
Wicher

Jędza sam zrezygnował decydując się na zabieg, Pazdan pewnie zagra i oby czegoś nie zjebał. Może nie zagra Mączyński. Ci ludzie ostatnio są bez formy, bez jaj i mam nadzieje, że bez szans na grę w tych dwóch meczach.

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

Zastanawia mnie jedno: dlaczego na Weszło nie ma żadnej wzmianki o Grosiku i kasynie? Prezes zabronił?

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

A może przeoczyłem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

Nie chcę siać fermentu. Zastanawia mnie po prostu dlaczego NIGDZIE o tym nie ma. W „PS” też cisza. Albo o tym, że czołowy komentator sportowy (mam na myśli Hajtę), który rozprawia podczas transmisji o profesjonalizmie, „tych detalach”, zabiera podstawowego zawodnika kadry, kilka dni przed meczem o awans do MŚ, do kasyna? Gdyby sprawa tyczyła się takiego Zwolińskiego z Pogoni Szczecin albo kogoś z Legii, Weszło miałoby tydzień używania. Nie mam racji?

Maciek1
Maciek1

Może dlatego, że to bzdura i nic takiego nie miało miejsca? Zdjęcie sprzed dwóch, czy trzech lat i fake news?

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

W prywatnych rozmowach ludzie ze środowiska potwierdzają, że to aktualne zdjęcie. No, ale nawet jeśli to fake z 2016 czy 2015 roku. Czy Grosicki przypadkiem od pięciu lat nie gra w kasynie? Czy Tomasz Hajto, kreujący się na autorytet moralny, powinien wspierać hazardzistę w chorobie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

Mnie właśnie chodzi o polemikę, o to, by dziennikarze zajęli się tematem i jeśli informacje o kasynie to zwykła kalumnia, udowodnili to. Równie dobrze można zbagatelizować linię obrony Hajty. No, bo skoro są nagrania z hotelu, pokazujące, że Kamil poszedł grzecznie spać, to dlaczego ich nie upublicznią, by mieć święty spokój?

Wicher
Wicher

A po co maja się tym zajmować? Był, przegrał swoje pieniądze i tyle. Tobie ani innym nic do tego. Dorosły jest.To, że nie chce o tym mówić też jest zrozumiałe. Po co roztrząsać?

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

Bo to człowiek, który potrzebuje pomocy, a idealizowanie kadry doprowadza do zamiatania jego problemu pod dywan? To dawanie cichego pozwolenia na dalsze działania w tym względzie

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

Bzdura? Gdzie dowody, że to bzdura? W tym sęk: ja chciałbym aby dziennikarze zajęli się tym tematem, bez względu na wynik śledztwa. Czy nie na tym polega dziennikarstwo?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mazurkiewicz
Mazurkiewicz

Ok, widzę, że jest. Zabawna kwestia: Weszło robiąc przegląd prasy, nie odnotowało akurat tego artykułu w Fakcie 🙂

magdaLena
magdaLena

co za durne podejście – jego kasa, jego sprawa. Każdy wie, że chłopak jest uzależniony od hazardu, już nie chodzi o to, że to strata dla reprezentacji, ale Kamila trudno nie lubić, więc go szkoda jako człowieka, szkoda jego żony i dzieci, rodziców, jeśli on wrócił do nałogu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kowan69
kowan69

Ustawienie tylko 4-4-2. Niech kombinują z wymiennością pozycji w meczu, ale niech nie grają na jednego napastnika. Jak do meczu wyjdzie ustawienie na tzw. diament (który notabene nigdy nie wychodził) to że tak powiem sami igramy z ogniem. Poza Krychowiakiem to będzie ta sama drużyna która dostała wciry w Danii o:4. Lewandowski sam na szpicy w kadrze to Lewandowski który się męczy i marnuje się jego potencjał jako cofniętego napastnika, czy odgrywającego (zresztą i tak się cofa bo nie ma z kim grać, tylko jak jest sam to nie ma też do kogo odegrać), bo w tej drużynie odnajduje się on też jako gracz kreujący akcje, zwłaszcza przeciwko takim ogórom jak Ormianie. To że Milik nie wykorzystuje tych sytuacji to inna sprawa. Zresztą rola Milika w tej drużynie też jest przereklamowana, bo w parze z Lewandowskim każdy średniej klasy napastnik dałby sobie radę, bo miałby więcej miejsca. Kwestia ogrania i zgrania. Środek pola – ani Linetty, ani Mączyński nie są w formie. Ten drugi również w psychicznej, zważywszy na to co się z tą poLegłą ostatnio dzieje. Wkładanie któregoś z nich do pierwszej jedenastki raz że jest nielogiczne (bo to granie za nazwisko, innych przesłanek ku temu obecnie nie ma i w tym momencie trener jest niepoważny), a dwa że sami sobie odbieramy potencjał drużyny. Każdy jeden napastnik obok lewego zagra lepiej niż Mączyński i Linetty w obecnej formie, zresztą ten drugi w kadrze nigdy jej nie miał. Natomiast jak już tak uparcie Nawałka chce zagęszczać środek pola to niech wpuści kogoś nowego. Gorszy od wymienionej dwójki na pewno nie będzie.
Osobiście czuje sporą niepewność przed tym meczem, ale nie ze względu na potencjał drużyny, bo ten mamy niewątpliwie lepszy, tylko przez nielogiczne ruchy trenera, które będą miały prawdopodobnie miejsce.

gaax
gaax

Ja widzę dwa scenariusze, a że nasi piłkarze zawsze są chimeryczni, to oba równie prawdopodobne.
1. Piłkarze wychodzą na ten mecz zmotywowani. Niczym wytrawny szachista punktują rywala. Pierwsza bramka pada po kilkunastu minutach, druga jeszcze przed przerwą. Gra się ciężko, ale widać, że jesteśmy o klasę lub dwie lepsi, skoncentrowani. Rozpaczliwy zryw ormian na początku drugiej połowy kończy się kontrą na 3:0 i jest po meczu. Euforia, jedziemy na mundial.
2. Piłkarze wychodzą na ten mecz zmotywowani. Za bardzo zmotywowani. Każdy wie, że 90 minut dzieli nas od awansu i to nas paraliżuje. Ormianie grają twardo, brutalnie, a nasza obrona mocno się gubi. Nie potrafimy skontruować żadnej akcji w ataku pozycyjnym. Do przerwy Fabian ratuje nam skórę, ale potem obrońcy popełniają błąd i nagle przegrywamy jedną bramką. Powtórka z Kazachstanu i pierwszego meczu z Armenią. Piłkarze są wkurwieni, bezradni, ale ratują się myślą że jeszcze mamy mecz w Warszawie.

Przed meczem jestem w stanie sobie wyobrazić oba scenariusze. Oby wszedł ten pierwszy…

kamilp88
kamilp88

Pierwszy nie wejdzie – samo zwycięstwo awansu nie daje 🙂 Chyba że 2 h później Dania zremisuje z Czarnogórą

Urkides
Urkides

Ja widzę trwałą tendencję mentalną u naszych zawodników że obawa przed porażką bierze górę nad chęcią zwycięstwa. To powoduje grę asekuracyjną bliżej swojej bramki co stwarza sytuacje przeciwnikowi i jeszcze bardziej go nakręca a ns jeszcze bardziej paraliżuje.
Przykładem niech będzie mecz ze Szwajcarią na ME. Do 39 min kiedy Błaszczykowski strzelił bramkę graliśmy ofensywnie i do przodu. Po strzeleniu bramki cofneliśmy sie do obrony i dalismy grać Szwajcarom. Jak się skończyło wszyscy wiedzą.
Polskie zespoły graja w ten sposób 90% (umownie) swoich meczów. O tym że jest to tendencja dominująca w mentalności zawodników i trenerów niech świadczy komentarz Hajto w tym meczu.
Po kolejnym wywaleniu w trybuny piłki przez naszego obrońcę Hajto z entuzjazmem wykrzyknął, „bardzo dobrze, tak trzeba grać, teraz tylko obrona”
Według mnie to jest przykład na słaby mental i poczucie że możemy wygrać tylko „jak nam się uda wytrzymać”.
A dlaczego nie kontynuować gry z którą Szwajcarzy sobie nie radzili? No bo w głowie zawodników tkwi przekonanie że to jest bardziej ryzykowne (według mnie) i wybierają rozwiązanie „bezpieczne” które wiele razy doprowadziło nas do przegranych.
A więc myślenie racjonalne przegrywa z lękiem powodowanym przez wyuczone emocje.
Prawdziwi „zwycięzcy” nie udpuszczają jak mają przeciwnika na deskach tylko idą go dobić.
A my się zachowujemy jak bokser który trafił przeciwnika mocnym ciosem i tak się przestraszył jego złości że zaczął się bronić.

Wicher
Wicher

To o czym piszesz jest, jak dla mnie, głównym powodem, dlaczego uważam, ze miejsce w pierwszej dziesiątce rankingu FIFA jest ponad stan. Zwykły fart. My nie potrafimy grac jak klasowe drużyny, szukać szans przy każdej odebranej piłce. Ile Lewy zalicza pustych przelotów pole karne w każdym meczu to już nie da się zliczyć. Taka Anglia, Włochy czy Hiszpania gra tak jakby ciągle przegrywała. Owszem maja przestoje, ale nie takie jak my. Dlatego uważam, że pomimo że w rankingu jesteśmy przed nimi to jesteśmy od nich słabsi.

Urkides
Urkides

Wicher
Zgadzam się z Twoją opinią. Mniej wiecej to samo napisałem poniżej ale innymi słowami. Ci najlepsi grają tak że „idą po swoje” nawet jak czasem cos się nie uda to nie rezygnują.
My mamy wpojone że najważniejszy jest wynik a nie gra, „za wrażenia artystyczne nie przyznaje się punktów”.
To prawda że w pojedynczym meczu mozna polec grając dobrze. Celowo użyłem słowa dobrze a nie „ładnie” bo w moim przekonaniu granie „dobrze” jest tożsame z „ładnie”.
Bo co oznacza słowo „ładnie” w kontekście piłki? Według mnie jest to gra z jakimś pomysłem i koordynacją działań, z wymianą pilek nie w celu posiadania ale zgubienia przeciwnika i tym samym stwarzanie sobie sytuacji. To jest ta „estetyka” piłkarska.
Nie są „ładne” bezproduktywne pietki, zwody bez celu i zdobywania przestrzeni ani nawet heroiczne przewrotki w sytuacjach beznadziejnych.
Kiedyś chyba Ancelotti powiedział że sedno gry w piłkę to „zarządzanie przestrzenią”.
Zespół posiadające piłkę stara się ją otworzyć a broniący zamknąć. I bez zaskakujących zagrań nie sposób jest otworzyć przestrzeń dla atakujących a każde jej otwarcie jest jednocześnie i dobre i ładne.
Ale do rozwiązań nieszablonowych trzeba mieć umiejętności i przede wszystkim odwagę wynikającą z pewności siebie. Bo nawet jak się ma umiejetności a nie ma odwagi to ich nie pokarzesz.
To jest dla mnie bardzo ciekawe zagadnienie dlaczego polscy piłkarze „odwagi” uczą się grając za granicą? Co takiego jest w naszym systemie szkolenia że nie uczymy tej odwagi zawodników?
Według mnie dowodem na to jest brak zawodników kreatywnych. Nawet Zieliński który z pewnością ma umiejętności techniczne wygląda tak jakby grał na zaciagnietym ręcznym. O reszcie nie wspomnę.

Wicher
Wicher

Na Mundial awansujemy dziś jeśli Czarnogóra zremisuje z Danią, a my wygramy z Armenią. Przy innych wynikach dziś awansu nie będzie. Także świętowanie awansu może się rozpocząć najwcześniej przed godziną 23.

Urkides
Urkides

Ja nie mówię o awansie tylko grze. Może nam wyjść kontra albo Lewy coś „wyczaruje” a Czarnogóra zremisuje z Danią ale to nie zmienia obrazu naszych możliwości piłkarskich.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Mimo że ten artykuł nie wprowadza huraoptymizmu to jednak po raz kolejny obnaża pewne schematy w myśleniu o współczesnej piłce, dodam według mnie fałszywe schematy.
Mamy Nawałkę. Pewnie Nawałka to dobry trener, nie ma podstaw żeby sądzić inaczej. Jest podobno sumienny i pracowity a więc pewnie wymyśli odpowiednią taktykę. Jest tylko słaby punkt w tym myśleniu. On jej nie wykona na boisku.
Ewidentnie brakuje nam kreatywności w pomocy, Zieliński nie jest zawodnikiem który potrafi wziąć na siebie prowadzenie gry. Zresztą to jest również archaiczne myslenie o rozgrywających, bo w pojedynkę nikt nie wygrywa meczów, musi miec do tego partnerów. Bo jeśli nawet udanym zwodem czy zagraniem uda mu się stworzyć przewagę i poda piłke do kogoś kto jej nie umie przyjąć właściwie do sytuacji, to już nie jest ważne kto konkretnie spieprzył bo sytuacja jest spieprzona.
I my (jako reprezentacja) mamy taki problem że mamy kilku zawodników którzy w grze do przodu mogą coś zrobić albo przynajmniej kiedyś mogli. Lewandowski, Błaszczykowski, Grosicki, Piszczek.
I nie ma tu zadnego zawodnika pomocy. Zieliński ma lepszy PR niż umiejętności.
Tak więc, wracając do trenera Nawałki, z takim składem to w zasadzie najlepiej grać z kontry. Niektórzy taką grę uznają za „polski model gry” ale według mnie wynika on raczej z naszego deficytu zawodników kreatywnych. Nie umiemy takich wyszkolić, potrafimy rozpoznać szybkich ale to nie jest recepta na całe zło bo tym szybkim też tą piłke trzeba dorzucić umiejętnie.
A więc jaka taktykę może zaproponować dobry trener jeśli nie potrafimy się utrzymac przy piłce na połowie przeciwnika i zaskoczyć go niekonwencjonalnym rozegraniem albo strzałem? No właśnie, strzały z dystansu. Kto w polskiej kadrze ma dobre uderzenie z dystansu. Według mnie nikt. Czasami zdarzają się udane uderzenia ale jest to raczej znikomy procent prób.
No więc według mnie nawet dobry trener nie może wiele pomóc jeśli nie ma piłkarzy którzy potrafią zagrać na wysokim poziomie. Może mieć szczęście i wymęczyc zwycięstwo jak w poprzednim meczu z Armenią. Jaki wpływ na wynik poprzedniego meczu miał Nawałka? Czy po obejrzeniu tamtego meczu można o nim powiedzieć że to dobry trener?
Można powiedzieć że piłkarze nie wykonali swoich zadań i pewnie będzie to prawda.
Tak więc osoba trenera jest istotna bo to on zestawia zespół, ale definitywnie to od piłkarzy zależy co się wydarzy na boisku.
Problemem polskiego trenera (nie ma znaczenia czy ligowego czy repry) jest brak zawodników na zastępstwo i jeśli ci najlepsi grają słabo to i tak na ogół są lepsi od rezerwowych.
To samo dotyczy ligi. Jaką taktykę może stworzyć trener którego zawodnicy nie potrafią przyjąć, odegrac na jeden kontakt i grać jeden na jeden. Można grać „w dwa ognie” tzn przerzucać piłkę na połowę przeciwnika w nadziei na to że jakiś kaleka z zespołu przeciwnika nie trafi w piłke a naszemu uda się trafić. To może działać w naszej lidze ale na poziomie repry już działa bardzo rzadko.

Ja przewiduję nudny mecz w naszym wykonaniu, damy się zepchnąć do obrony długimi fragmentami i będziemy szarpać długimi podaniami. Albo bezproduktywnie klepać piłke w środku pola.
Wynik jest nieprzewidywalny bo Ormianie też nie są asami futbolu ale zawsze nasz obrońca może nie trafić w piłkę albo piłką do kolegi albo się pośliznąć. I to samo w drugą stronę.
może awansujemy ale sukcesów na MŚ nam nie wróżę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

Tylko zwróć uwagę kto i jak te bramki strzelał. Robił to Lewandowski najczęściej w sytuacjach które nie były doskonale wypracowane tylko dzieki swojemu zmysłowi i umiejętnością. Żeby zespół był powtarzalny w wynikach musi mieć możliwości kreowania sytuacji na wiele sposobów a do tego potrzebuje zawodników ktorzy błyskawicznie czytają grę i błyskawicznie potrafią wybrać i wykonać optymalne rozwiązanie.
Żeby nie marnować śliny poczekajmy do wieczora i wtedy zobaczymy czy moje przemyslenia były uzasadnione.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

No, moje prognozy okazały się nie trafione. Biorę na klatę ale to nie zmienia mojego zdania że generalnie mamy kłopot z zawodnikami kreatywnymi. Dzisiaj Ormianie nie postawili wysoko poprzeczki.
Zastanawiałem się nad tą swoją prognozą i doszedłem do wniosku że będę przegrany w dowolnym przypadku. Jeśli by sie spełniła to jako kibic a jak się nie spełniła to jako prognosta.

Brajanek
Brajanek

100% racji, strzały z dystansu, klepa, kiwka 1:1 – nie ma tego w kadrze. Nie musimy mieć 10 Messich ale powinno być co najmniej 3-4 zawodników takich jak David Silva, Toni Kroos czy Hamsik.
Zaciemnienie obrazu nazywa się Lewandowski. Aż przykro się robi jak sobie pomyślę, że za 4-5 lat wrócimy do poziomu kadry Janasa czy Engela (może nawet i to nie).

Urkides
Urkides

Jeśli chodzi o „Messich” to nawet taki piłkarz bez wsparcia kolegów traci na wartości.
Pamiętam pytania dlaczego Messi traci wiele walorów grając w reprezentacji i nie „kreuje” tak fantastycznie jak w Barcelonie? No według mnie dlatego że jego umiejętności nie sa „wzmacniane” umiejętnościami reszty zawodników. Mimo że przecież w reprze Argentyny ogóry nie grają. A jednak nie potrafią wspomóc Messiego na tyle żeby pokazywał to co pokazuje w klubie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wojsal
wojsal

Weszło, ja i cała brać dziennikarska, jest konsekwentne: swoich konsekwentnie chwali a tamtych konsekwentnie krytykuje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wicher
Wicher

Jeśli dziś nie wygrają to na 50% po awansie.

dupa
dupa

No właśnie wygląda na to, że się dzisiaj wygłupimy. Obsrany Nawałka na mecz z mimo wszystko ogórkami zafunduje nam ustawienie 4:5:1. Skąd my znamy to ustawienie? Z koncertowo przerżniętych Euro 2008, el. MŚ 2010, Euro 2012 oraz el. MŚ 2014. 😉

Endrju
Endrju

A tak w ogóle to skoro wszyscy wiedzą, że 4-4-2 to nasze najlepsze ustawienie, a nie mamy nikogo przyzwoitego za Milika (jak wyglądał atak Lewy-Teo już widzieliśmy w jednym meczu z Armenią…),
to może powinniśmy postawić Kubę obok Lewego? Grali ze sobą długo w Borussi, więc ze zrozumieniem nie powinno być problemu, a i Kuba mógłby w tej roli wypaść całkiem fajnie, bo jest niezły technicznie i potrafi pograć klepką. No i na tej pozycji nie musi tak bardzo liczyć na swoją szybkość i kondycję, z którymi z racji wieku już nie jest tak dobrze jak parę lat temu. A na boku robiącego wiatr Makuszewskiego? Zieliński wtedy mógłby wchodzić bardziej z głębi pola co podobno preferuje.

No ale dziadek Adam oczywiście nie zrobi nic by zaskoczyć przeciwnika, musi być pełna asekuracja, żelazny skład i taktyka – będziemy męczyć bułę Linettym/Mączyńskim w środku, albo drewniakiem Teo w ataku.

Roman Kolton
Roman Kolton

Matti to znaczy ja powiem tak . Aby wygrac ten mecz Lewandowski musi miec wsparcie chocby w osobie Teodorczyka ,ktory bylby idealny do gry ,, na lokcie” z Ormianami . Niestety ale grajac tylko z jednym napastnikiem ,sukcesem bedzie remis dlatego Panowie badzmy powazni i nie robmy kabaretu

Mateusz Borek
Mateusz Borek

Romeczku kochany, zgadzam się. Pan piłkarz Lewandowski powinien mieć wsparcie w postaci Teoderczyka. Dobra, teraz razem z Giannim idziemy poszukać jakiegoś kasyna na tym zadupiu, żeby sie odstresować przed meczem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
DrMabuse

A ja mam cały czas złe przeczucia co do naszej obecnosci w Rosji….

Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020