post Avatar

Opublikowane 30.09.2017 12:33 przez

redakcja

Maksymilian Stryjek jest bramkarzem angielskiego Sunderlandu, gdzie trafił w wieku 16 lat. W ostatnich latach często trenował z pierwszą drużyną, usiadł nawet na ławce w meczu Premier League. Sunderland spadł z ligi, a Maks, nie chcąc być tylko zmiennikiem, powędrował na wypożyczenie do IV-ligowego Accrington. Nam opowiada o trudnych początkach w Anglii, obecnej kontuzji, Młodzieżowych Mistrzostwach Europy, a także… swojej wielkiej pasji do Rosji i nauki języków obcych. Zapraszamy.

Skąd wzięło się u ciebie zainteresowanie Rosją?

Wszystko zaczęło się mniej więcej w wieku 5 lat. Pamiętam, że bardzo często oglądałem kultowy już serial „Czterej pancerni i pies”, gdzie drugim językiem jest rosyjski. Język od początku mi się spodobał, można powiedzieć, że mnie zafascynował, więc chciałem się go nauczyć. Moja ulubiona bajka z dzieciństwa to „Wilk i zając” – też w języku rosyjskim. Myślę, że wtedy moja pasja zakiełkowała. Moja babcia bardzo często opowiadała mi o czasach komunizmu. Bardzo lubiłem słuchać tego typu historii, chłonąłem wiedzę. Z wiekiem zacząłem więcej na ten temat czytać, spodobał mi się przede wszystkim okres Związku Radzieckiego. W szkole moim ulubionym przedmiotem była historia. Dobrze się złożyło, bo na lekcjach bardzo często rozmawialiśmy na temat Rosji. Oglądałem filmy dokumentalne i czytałem książki o tym kraju. Zresztą do dziś to robię. Jedną z wielu, która mi się spodobała, jest reportaż Barbary Włodarczyk „Nie ma jednej Rosji” oraz cykl reportaży „Szerokie tory”. Świetnie napisane, do tego znakomicie poszerzają wiedzę. Mogę o tym rozmawiać godzinami. Jeżeli usłyszę gdzieś pogadankę na ten temat, natychmiast się dołączam.

Ile przerobiłeś książek i artykułów związanych z tym krajem?

Już nawet nie liczę… Obecnie na półce mam około 30 książek, wszystkie związane z Rosją. Chłonę także przeróżne artykuły – jest ich tak dużo, że nie potrafię podać dokładnej liczby. Samego języka rosyjskiego zacząłem uczyć się w wieku 12 lat i mogę powiedzieć, że teraz posługuję się nim biegle.

Oprócz rosyjskiego znasz polski, angielski, uczysz się też hiszpańskiego. Powoli stajesz się poliglotą.

Uczę się przede wszystkim dla siebie. Mam dużo wolnego czasu i staram się go jakoś wypełnić, sensownie zagospodarować. Często chodzę na siłownie, ale to jest jednak powielanie wzorców z treningów. Potrzebuję jakiejś odskoczni, dlatego uczę się języków. Jeżeli chodzi o rosyjski, jestem w o tyle uprzywilejowanej sytuacji, że mam w Anglii rosyjską przyjaciółkę, więc regularnie mogę się nim posługiwać. Bardzo często rozmawiam też w tym języku z tatą. Co prawda często odpowiada mi po polsku, bo pozapominał dużą część słów, ale zawsze jest to jakiś pomysł na szlifowanie swoich umiejętności. Nie rozumiem ludzi, którzy nie chcą się rozwijać poprzez naukę języków. Przecież to jest tak ważne! W XXI wieku angielski jest kluczowy, trudno znaleźć pracę bez choć podstawowej znajomości, a przecież to nie jest wcale takie trudne. Wystarczą chęci. Tylko i aż.

Mówiłeś też, że po kupnie samochodu będziesz starał się zwiedzać Wyspy Brytyjskie. W wolnym czasie jeździsz i poznajesz nowe miejsca?

Zdarza się, ale dużo zależy od tego, ile mam czasu wolnego, a ostatnio jest z tym dość krucho. Częściej wybieram domowe zacisze, a tam wiadomo – mogę chociażby szlifować języki.
W Sunderlandzie było dość dużo restrykcji, jeżeli chodzi o opuszczanie klubu, chociaż muszę przyznać, że przeważnie nie mieli problemu, żebym pojechał na przykład na dwa dni do domu. W zeszłym sezonie przytrafiła mi się śmieszna sytuacja. Po półfinałowym meczu z Norwich City poleciałem do Hiszpanii, tuż po wylądowaniu otrzymałem wiadomość, patrzę, a tam: „masz być dzisiaj na treningu”. No jak to? Wytłumaczyłem, że nie dam rady, dostałem przecież wolne, i poleciałem do Hiszpanii trochę odpocząć. Jak widać – nie wszystko mają pod pełną kontrolą, czasami sami się gubią.

Jak wspominasz pierwsze miesiące pobytu w Anglii? Podobno były bardzo trudne, tak bardzo było widać, że tęsknisz za domem, że aż chcieli odesłać cię z powrotem do Polski.

Miałem 16 lat, kiedy wyprowadziłem się z Polski i osiedliłem się na stałe na Wyspach. Początki były bardzo trudne – nowe miasto, nowi ludzie… niby pierwszy tydzień bardzo mi się podobał, byłem zachwycony, jednak z czasem zaczynałem odczuwać tęsknotę za rodziną, przyjaciółmi… po prostu za domem. Sunderland widział, co się ze mną dzieje, że bardzo często byłem nieszczęśliwy i tęskniłem. Na szczęście w odpowiednim momencie trafiłem na naprawdę wartościowego człowieka, który bardzo mi pomógł. Chodzi mi o trenera bramkarzy Marka Prudhoe, z którym do tej pory się przyjaźnie – tak to chyba można nazwać. Mogę zadzwonić do niego w każdej chwili, a ten zawsze mnie wysłucha i doradzi. Najważniejsze, że czułem zaufanie – Sunderland nigdy nie chciał się mnie pozbywać.

Nie tak dawno mówiłeś, że pod względem piłkarskim już się zaaklimatyzowałeś, ale miewasz jeszcze chwilę słabości jeżeli chodzi o życie prywatne – teraz to się unormowało?

Chwile słabości będą zawsze, ale teraz faktycznie jest ich znacznie mniej. Sytuacja się unormowała, dodatkowo wraz z rozwojem technologii komunikowanie się z rodziną i przyjaciółmi jest prostsze i mam możliwość rozmawiania codziennie z kim chce. Do tego w Anglii poznałem parę osób, z którymi lubię spędzać wolny czas. Wcześniej nie miałem się do kogo odezwać, to też miało na mnie spory wpływ. Pojawiały się momenty zwątpienia. Czasami myślałem sobie: „po co mi to wszystko? Czy naprawdę muszę mieszkać tak daleko od domu, często cierpieć przez samotność i poświęcać wszystko dla piłki?” Szybko jednak ustawiałem się do pionu – robiłem sobie trening lub oglądałem jakieś sklejki ze swoją gra, i mówiłem: „to jest to, co chce robić w swoim życiu!” I tak się rozwiewały moje wątpliwości. Nie działałem jednak sam – do tej pory często rozmawiam z psychologiem, uważam, że to część mojej pracy. Naprawdę mi to pomaga, mogę wyczyścić głowę i przystąpić do meczu bez żadnych nękających mnie problemów. Zawodnik musi mieć poukładane w głowie, zanim zacznie grać. Inaczej to nie ma sensu. Ważne jest też wsparcie rodziny. Ja ze swoimi najbliższymi jestem związany bardzo mocno. Moi bliscy mają na mnie bardzo pozytywny wpływ – motywują mnie, a ja wiem, że nie mogę ich zawieść.

W Sunderlandzie spędziłeś dobrych kilka lat, trenowałeś z pierwszą drużyną. Był momenty, gdzie byłeś blisko debiutu?

Już od 2-3 lat trenuje z pierwsza drużyna, parę razy zdarzyło mi się znaleźć na ławce czy to w Premier League, czy w pucharach, więc mogę powiedzieć, że byłem o włos od debiutu. Teraz zespół spadł ligę niżej, a ja nie chciałem być tym drugim czy trzecim bramkarzem. Zdawałem sobie sprawę, że potrzebuję regularnej gry, stąd wypożyczenie do czwartoligowego Accrington. Kluby mają między sobą taką umowę, że Sunderland może mnie cofnąć w styczniu. Nie wiem, jak potoczą się moje losy, ale mierzę wysoko. Chcę dobrze grać w moim obecnym klubie, a już w styczniu postarać się o bluzę z numerem 1 w Sunderlandzie! Wiem, że we mnie wierzą.

W debiucie w Accrington zagrałeś tylko 9 minut, przeszkodziła ci kontuzja. Od tego czasu minął prawie miesiąc. Jak z twoim zdrowiem?

Wszystko było dobrze aż do zeszłego wtorku. Zacząłem rehabilitacje i lekkie treningi, jednak wtedy trener bramkarzy postanowił zrobić mi trening dynamiczny na gumach i odnowiła się moja kontuzja. Znowu czeka mnie przerwa, nie wyjdę na boisko przez mnie więcej 2-3 tygodnie. Teraz współpracuje ze sztabem medycznym i głównym fizjoterapeuta, który zresztą bardzo mocno zezłościł się na niekompetencje trenera bramkarzy.

Dajesz sobie jakiś czas, do kiedy zamierzasz zadebiutować w Premier League?

Nie stawiam sobie takich celów. Z wiekiem zrozumiałem, że lepiej koncentrować się na danej chwili i na danym momencie. Wole spokojnie patrzeć w przyszłość, skupiając się jednocześnie na jak najlepszym wykonywaniu obecnej pracy, bo tylko ona może przynieść efekty. Kto wie, co wydarzy się za kilka lat. Mam nadzieję, że dzięki uporowi i determinacji zajdę wysoko.

Chciałbym jeszcze zahaczyć o młodzieżowe Mistrzostwa Europy, na których byłeś 3. bramkarzem. Zastanawiasz się czasem, czego wam zabrakło?

Czego nam zabrakło? Wiesz co… moim zdaniem było widać różnice klas pomiędzy nami a naszymi przeciwnikami. Większość naszych zawodników gra w Ekstraklasie, to jest oczywiście dobra liga, ale nie ma porównania. Spójrz na Anglię – piłkarze tamtej młodzieżówki grali na poziomie Premier League czy Championship. Inny poziom. Na pewno zabrakło nam też skuteczności, w końcu nie mierzyliśmy się tylko z Anglią. W poprzednich dwóch spotkaniach potrafiliśmy dochodzić do sytuacji, jednak zawsze brakowało postawienia tej kropki nad „i”…

Uważasz, że niesłusznie pomijano cię podczas dyskusji o obsadzie bramki na ten turniej? Świetnie spisywałeś się przecież w drużynie U-23. 

Szczerze mówiąc, nie przejmowałem się tym, co napiszą o mnie i czy rozmawiają na mój temat, czy nie. Ja byłem gotowy na to, żeby wskoczyć do bramki jako numer jeden, trener podjął inna decyzje i ja to szanuje, naprawdę nie mam do nikogo pretensji. Wspierałem chłopaków, często z Kubą Wrąblem i „Drągiem” rozmawialiśmy, żartowaliśmy, więc w gronie bramkarzy wytworzyła się fajna atmosfera. Myślę, że każdy z nas był gotowy stanąć w każdym momencie, ale jak to na pozycji bramkarza – grać może tylko jeden.

Mała zadra na pewno była.

W kadrze Marcina Dorny byłem świeżakiem, więc jakiegoś wielkiego rozczarowania nie doświadczyłem. Po prostu ciężko pracowałem na treningach, wiedziałem, że robię to dla siebie, a nie kogoś innego. Bartek Kapustka grając cały sezon w drużynie U-23 Leicester znalazł się w pierwszym składzie, ale ja nie chcę się porównywać do jego sytuacji. Przede wszystkim U-23 to cały czas poziom juniorski, choć i tak uważam, że to dobra liga. Kuba Wrąbel był jednak ograny w piłce seniorskiej.

Liczysz, że po wyleczeniu kontuzji Czesław Michniewicz spojrzy na ciebie przychylniejszym okiem? Konkurencja nie śpi.

Mam taką nadzieję, zrobię wszystko, aby osiągnąć swój cel. Wiem, że ciężką pracą można zajść naprawdę wysoko i chciałbym, żeby młodzieżówka była jednym z tych wielu szczebelków w mojej karierze. Teraz koncentruję się na wyleczeniu kontuzji, potem muszę dobrze prezentować się w klubie, i zobaczymy, co się wydarzy. Powołanie do reprezentacji zawsze jest wyróżnieniem i wielką dumą, ale jeśli nie uda mi się pojechać na jakieś zgrupowanie, to też nic wielkiego się nie stanie. Nadal będę zasuwał na treningach.

Rozmawiał Norbert Skórzewski

Opublikowane 30.09.2017 12:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

„Zawodnik musi mieć poukładane w głowie, zanim zacznie grać. Inaczej to nie ma sensu.” Zasadniczo się zgadzam, odnosi się to zapewne do większości piłkarzy, ale przecież jest wielu, o których z pewnością nie można powiedzieć, że w głowie mają poukładane. Choćby taki Balotelli… Pewnie nie on jeden, W głowie to on ma raczej sieczkę, pewnie dlatego tam się nic pookładać nie da.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

To prawda, ale jednak wszedł wysoko, a przez głupotę szybko spadł!

DrMabuse
DrMabuse

Bardzo dobrze, ze coraz czesciej wrzucacie wywiady z piłkarzami, będącymi zaprzeczeniem stereotypu tępego miłośnika disco polo, ziewajacego nad ksiażką dłuższą niz „Poczytaj mi, mamo” i przyklejącego koledze buty do podłogi w szatni.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Szkoda, że nie zapytali go o geja w szatni!

Urkides
Urkides

Ostatnio Boniek pobił rekord „mądrości” pisząc chyba na twiterze z okazji rozpoczęcia roku szkolnego i sezonu w szkółkach pilkarskich cos w rodzaju „znowu będą ich uczyć języków obcych i zdrowego odżywiania, czy z tego może być piłkarz?”.
Najwyraźniej nasz oświecony prezes, wizjoner rozwoju polskiej piłki twierdzi że półanalfabeci, wykarmieni na schabowych to jest właściwy materiał na mistrzów.
Dzisiaj nawet w wojsku trzeba mieć poziom wykształcenia na poziomie przynajmniej średniego technicznego żeby móc obsługiwać współczesną broń.
Dlaczego w polsce tak jest kultywowane ciemniactwo pod mylącą nazwą „tradycja” to nie wiem? Wiem natomiast że im więcej takich chłopaków jak bohater wywiadu poradzi sobie w świecie gdzie panuje inny klimat tym lepiej dla naszego kraju, bo te brednie opowiadane przez „tradycjonalistów” szybciej przestaną obowiazywać.
Trenuj chłopie, zdobywaj wiedzę i doświadczenie żebyś mógł opowiedzieć swoim kumplom i młodszym kolegom że te leśne dziadki pieprzą koszały-opały. I ze trzeba się uczyć języków i zdrowo odżywiać jak się chce być wyczynowym sportowcem albo po prostu zdrowym, wykształconym czlowiekiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kacper Jagiełło
Kacper Jagiełło

„Mam dużo wolnego czasu i staram się go jakoś wypełnić, sensownie zagospodarować.”

„Zdarza się, ale dużo zależy od tego, ile mam czasu wolnego, a ostatnio jest z tym dość krucho.”

Zaprzeczanie sobie w stylu Jerzego Dudka. Nie zmienia to jednak faktu, że rozmowa dość ciekawa.

Mirek
Mirek

A moim skromnym zdaniem to akurat logiczna opinia. Piłkarze generalnie mają dużo wolnego czasu, chyba to jasne. A jak zaznaczył OSTATNIO jest z tym krucho, bo prawdopodobnie zmiana miejsca zamieszkania i klubu, kontuzja, pewnie rehabilitacje itp.

pep pep
pep pep

kariera może rozwinąć się różnie, ale Stryjek nie mieści się nawet w top 8 najlepszych polskich bramkarzy do 23 rż.
Wybory personalne Młynarczyka były horrendalne, 99 % januszów podejmowałoby lepsze.

Rojber Hultajski
Rojber Hultajski

a mógłbyś nam przedstawić ten ranking?

oskar
oskar

Mądrego to i miło poczytać do obiadu. W porównaniu do takiego Grabary to po 3 zdaniach widać, że ciekawy typ, a nie sieczka w głowie.

Mam nadzieję, że wyzdrowiejesz jak najszybciej i wywalczysz 1 plac. Powodzenia,

SzalonyWladek
SzalonyWladek

Gdzie są ogonki? Przez te wszystkie „chce”, „współpracuje” odechciało mi się czytać.

stolar
stolar

Jestem pod naprawdę dużym wrażeniem tego, jak poukładane masz w głowie biorąc pod uwagę tak młody wiek i w sytuację w jakiej się znajdujesz. Życzę wszystkiego dobrego i trzymam kciuki za rozwój Twojej kariery. Po tym co przeczytałem mam nadzieję i myślę, że kwestią czasu jest, aż będziesz między słupkami topowego klubu i reprezentacji!

Weszło
20.01.2021

GKS Bełchatów wybrał nowego prezesa

Pierwszoligowy GKS Bełchatów niedawno ogłosił konkurs na stanowisko nowego prezesa klubu. Nowy sternik przejmie stanowisko po Wiktorze Rydzu, który zrezygnował w grudniu ubiegłego roku. Jak udało nam się ustalić, zostanie nim Wojciech Zając, w przeszłości związany m.in. z Resovią Rzeszów. Zając to osoba, która jest współtwórcą sukcesu rzeszowian. To on był prezesem klubu kiedy Resovia […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Dali kilka powodów, by walnąć whisky. XI dekady Jagiellonii

Dwa srebrne medale. Jeden brązowy. Finał Pucharu Polski. Kilka grubych transferów. I miano ligowej czołówki przez kilka lat. Bez dwóch zdań to najlepsza dekada w historii Jagiellonii Białystok, która w 2020 roku obchodziła stulecie swojego istnienia. Wybraliśmy najlepszą XI minionego dziesięciolecia. Z góry uprzedzamy – może pojawić się element kontrowersji. Na kilku pozycjach mieliśmy sporą […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Niezły Numer – Jak Brzęczek marnował najlepszego napastnika świata?

W zasadzie mamy pewne wątpliwości, czy aby na pewno liczba bramek Roberta Lewandowskiego za kadencji Jerzego Brzęczka to „Niezły Numer”. Bo przecież mówimy o najlepszym piłkarzu na świecie. Drugim najlepszym strzelcu w pięciu topowych ligach w Europie. Pięciokrotnym królu strzelców Bundesligi. Gościu, który coraz bardziej zagraża rekordowi Gerda Müllera. I ten oto gość przez dwa […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Podmianka selekcjonera niedługo przed wielkim turniejem? To się już zdarzało

Jak nietrudno się domyślić – historia futbolu, również ta najnowsza, zna takie przypadki, gdy działacze krajowej federacji decydowali się na zmianę selekcjonera na kilka miesięcy przed startem wielkiego turnieju. Nie zdarza się to może zbyt często, no ale od czasu do czasu ktoś postanawia wykonać ten ryzykowny, nieco zalatujący desperacją ruch. W związku z niespodziewanym […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Najlepszy napastnik Manchesteru City? Phil Foden

Nie Sergio Aguero. Nie Gabriel Jesus, a tym bardziej Liam Delap. To może Riyad Mahrez albo Kevin de Bruyne? Znowu błędna odpowiedź. Najlepszym strzelcem Manchesteru City w tym sezonie są Raheem Sterling i Phil Foden, kolejny genialny piłkarz w układance Pepa Guardioli. Swoją karierę na The Etihad rozpoczął już trzy sezony temu, ale nigdy tak […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Puchar nie w pełni świętowany. Bilbao wciąż czeka na „La Gabarrę”

– Moim zdaniem ten tytuł zasługuje na barkę – czytamy we wpisie na forum kibiców Athletiku. – Bardziej niż poprzedni. Wygrana Superpucharu w ramach przygotowań do sezonu to nic. Teraz graliśmy w środku rozgrywek, kiedy każdy zespół jest w formie. I pokonaliśmy Real oraz Barcelonę. Wiem, że obostrzenia związane z pandemią nie są po to, […]
20.01.2021
Weszło Extra
20.01.2021

Trenerzy a życie rodzinne. Czy to już zawód tylko dla piłkarskich nerdów?

Pracoholik. Skrajny perfekcjonista. Fanatyk. Obsesjonat. Jeżeli ktoś jest opisywany w ten sposób, budzi raczej negatywne skojarzenia, ale akurat nie dotyczy to trenerów piłkarskich. Chwilami można odnieść wrażenie, że niektórzy wręcz oczekują od nich, że będą żyli futbolem 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku i nic innego w ich egzystencji liczyć się nie […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

„Boniek pokazał twarz jednowładcy, który nie liczy się z nikim”

– Akcja ze zwolnieniem Brzęczka ma jeszcze inny wymiar – demaskuje prezesa Bońka jako jedynowładcę. Jasne, nie pierwszy raz, ale do tej pory w kluczowych kwestiach starał się przynajmniej dbać o pozory. Pod tym względem o trzy długości wyprzedził Latę, który jednak decyzję w sprawie kandydatów konsultował z zaufanymi ludźmi, jakoś tam liczył się ze […]
20.01.2021
Anglia
19.01.2021

Zegar Franka Lamparda wybija ostatnią godzinę. Chelsea dostaje od Leicester do zera

Jak nie idzie, to nie idzie. Wiadomo było, że Chelsea będzie miała z Leicester City duże ciężary. Za gospodarzami przemawiało tak naprawdę więcej, a przede wszystkim dyspozycja. Mało kto jednak spodziewał się, że The Blues właściwie nie postawią się ekipie z King Power Stadium, przegrywając mecz do zera.  Już pierwsze minuty zwiastowały, że to nie […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Białek? Pięć minut na boisku i gol. Piątek? Pudło z rzutu karnego

To, że Lewandowski strzela w Bundeslidze, jest oczywistością. Coś jak następstwo środy po wtorku. Dzieje się i tyle. Ale dalej, jeśli mówimy o polskich trafieniach? Mamy pewien niedosyt. Piszczek gra już mało i nie o bramki na jego pozycji chodzi, trudno, żeby trafiał Rafał Gikiewicz. Właściwie od przyzwoitego wejścia w ligę Kownackiego – cztery bramki, […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Środa w Weszło FM: Program Wysokich Lotów, wieczór z Bayernem i United!

Środę na Weszło FM rozpoczniemy „Dwójką bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem prowadzonym przez Wojtka Pielę! A co jeszcze czeka nas w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Maja Strzelczyk i Adam Kotleszka. Porozmawiamy o polskich szczypiornistach, ale też omówimy minioną kolejkę Premier League i Bundesligi. 10-11: „Tego słuchasz wiślaku” […]
19.01.2021
Anglia
19.01.2021

Błąd przy golu, a potem asysta. Grosicki przegrywa z Fabiańskim

Nie był to ani najlepszy, ani najbardziej pasjonujący mecz w tym sezonie Premier League, no i w sumie wcale się na taki nie zapowiadał. Gdyby nie Łukasz Fabiański i Kamil Grosicki w wyjściowych składach West Hamu United i West Bromwich Albion, pewnie byśmy tego starcia w ogóle nie zaszczycili uwagą, a tym bardziej nie zawracalibyśmy […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Derby bez Bielika i Jóźwiaka spadałoby z ligi. Bielik znów z golem

Derby wreszcie wypełzło ze strefy spadkowej. „Barany” sprawiły dużą niespodziankę ogrywając Bournemouth – trzecią drużynę Championship i jednego z faworytów do awansu. To jedna dobra wiadomość dla polskich kibiców. Druga jest taka, że stało się to przy wydatnej pomocy Krystiana Bielika i Kamila Jóźwiaka. Pierwszy strzelił jedynego gola w tym meczu, drugi był najaktywniejszym zawodnikiem […]
19.01.2021
Weszło FM
19.01.2021

„Lewandowski nie był wsparciem jako kapitan. Zawsze myślał bardziej o sobie”

Andrzej Juskowiak opowiedział dziś w WeszłoFM, że czuje się rozczarowany i zdziwiony zwolnieniem Jerzego Brzęczka. Bardzo wyraźnie stanął w jego obronie i nie uważa, żeby akurat teraz nastąpiły powody uzasadniające taką decyzję prezesa Bońka. Dlaczego sądzi, że nowy selekcjoner nie poprawi stylu reprezentacji? Czy ma pretensje do Roberta Lewandowskiego, że nie próbował oczyścić atmosfery w […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Co dalej z Brzęczkiem? Bardziej ścieżka Fornalika niż Smudy

Dzisiaj o Jerzym Brzęczku jest bardzo głośno. Pisze o nim każdy portal, zajmuje czołówkę w niemal każdej gazecie, dyskutuje się o nim w każdym radiu i telewizji. Ale zaraz – za tydzień, za miesiąc – o Brzęczku zrobi się cicho. On odetchnie, przestanie zajmować sobie głowę zwolnieniem, odpocznie od codziennej roboty z kadrą. I zacznie […]
19.01.2021
Weszło Extra
19.01.2021

Płatek: Jest bardzo mało jakościowych Polaków

– Mam mnóstwo bardzo dobrych zawodników na liście. Mogę z nimi wypić tylko kawę, albo spotkać się z ich agentami towarzysko i mówić, że „super byłoby, gdyby zagrali w Górniku”. Potem albo nie jesteśmy w stanie zapewnić danemu zawodnikowi pensji, albo nie jesteśmy w stanie go w ogóle pozyskać. Mam wydać zero, wziąć zawodnika z […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Kądzior zaczyna walkę o powrót do kadry. W Turcji wcale nie będzie mu łatwo

Liczyliśmy, że będzie inaczej. Że nie zadziała iberyjska klątwa i Damian Kądzior nie podzieli losów Ebiego Smolarka, Cezarego Wilka, Dariusza Dudki czy Bartłomieja Pawłowskiego. Miał na to papiery. Taki ładny był, amerykański, aż chciałoby się rzucić klasykiem z Samych Swoich, bo faktycznie 28-letni pomocnik, wchodząc do drużyny Eibaru, wcale nie stał na straconej pozycji. Ale […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Lubański: Lewandowski jako kapitan powinien teraz zabrać głos na temat zwolnienia Brzęczka

Włodzimierz Lubański twierdzi, że zwolnienie Brzęczka jest nieeleganckie, ale powinno być konsultowane z piłkarzami i jeśli się tak nie stało, to był błąd. Z kolei Robert Lewandowski powinien obecnie zabrać głos na temat obecnej sytuacji w reprezentacji. Można się z tym zgadzać, można się nie zgadzać, ale byłego wybitnego piłkarza zawsze warto posłuchać. Zapraszamy. Jak […]
19.01.2021