post Avatar

Opublikowane 16.07.2017 11:13 przez

redakcja

Rok temu pisaliśmy o fajnej inicjatywie Polskiego Związku Piłkarzy. Obozie dla zawodników bez kontraktów, czy – jak kto woli – dla chwilowo bezrobotnych piłkarzy. Odwiedziliśmy wtedy ludzi z PZP i piłkarzy trenujących pod ich okiem w Wodzisławiu Śląskim, gdzie trenowali pod kątem turnieju dla podobnych zespołów z innych krajów. Tego lata projekt doczekał się kontynuacji i – jak powiedział nam przez telefon Kacper Zieliński z PZP – mocno się względem poprzedniego roku rozwinął, a zgrupowanie jest najciekawszym w krótkiej historii tych organizowanych przez związek. Dlatego raz jeszcze wsiedliśmy w samochód i postanowiliśmy sprawdzić, jak się sprawy mają.

Tym razem cel to już nie Wodzisław Śląski, a Rybnik-Kamień, gdzie odbyła się pierwsza z trzech części obozu. Jeżeli chodzi o warunki, ujmijmy to w następujący sposób: widzieliśmy gorsze miejsca, w których można spędzić kilka dni, potrenować i pograć w piłkę.

DJI_0069 800fot. Hotel Olimpia Rybnik

DJI_0114 800fot. Hotel Olimpia Rybnik

Dla niektórych to wręcz najlepsze warunki, w jakich kiedykolwiek przygotowywali się do sezonu. Bo obóz powstał z myślą nie tylko z myślą o zawodnikach z dużymi nazwiskami, którzy jakąś renomę na rynku posiadają (wcześniej na obozach byli Marcin Kikut, Dawid Jarka czy zwycięzca Piłkarskiego Diamentu Wiktor Płaneta), ale również (a może przede wszystkim) dla tych, którzy grają na 3., 4. i niższych poziomach rozgrywkowych i którzy z różnych powodów na nowy sezon nie znaleźli jeszcze zatrudnienia. W Rybniku-Kamieniu mieli okazję przygotowywać się dokładnie tak, jak klub z ekstraklasy. I nie są to tylko puste słowa, bo po sąsiedzku, w tym samym hotelu, swoje przedsezonowe zgrupowanie odbywali zawodnicy Górnika Zabrze.

– Nasi piłkarze na talerzach mają to samo, chodzą tymi samymi korytarzami, trenują na tych samych boiskach, co zawodnicy Górnika. Często rozmawiają ze sobą, bo kiedyś przecież grali ze sobą albo przeciwko sobie – mówi Zieliński.

Jakby na potwierdzenie słów, że zgrupowanie PZP niczym nie odbiega od tego zabrzańskiego klubu, na jeden z treningów udajemy się na główny plac gry przy hotelu, podczas gdy w tym samym czasie zawodnicy Górnika mają trening na bocznym boisku.

IMG_1727

IMG_1731

IMG_1729

***

– W zeszłym roku zgrupowanie trwało cztery dni, w tym jest to już aż trzynaście dni zgrupowań w dwóch ośrodkach, także jest to kolosalny postęp. Do tego należy doliczyć pięciodniowy wyjazd na turniej FIFPro w Bułgarii, co daje nam łącznie 18 dni. Mało tego, dzięki temu jest możliwość, by w zgrupowaniu wzięło udział nie 18, a liczymy na powyżej 30 zawodników. A to w związku z tym, że zawodnicy się rotują, dostają propozycje wyjazdów na testy, mamy cały czas zgłoszenia. Gdy tylko jakiś zawodnik chce wyjechać, możemy powołać następnego – tłumaczy Kacper Zieliński, menedżer Marki i PR w Polskim Związku Piłkarzy.

– Oprócz treningów są też oczywiście sparingi – trzy krajowe i dwa zagraniczne, na turnieju FIFPro. Więc łącznie pięć meczów, podczas których można się zaprezentować, pokazać, przykuć uwagę jakiegoś klubu, gdzie jest szansa na testy. Na które zawodnik – co ważne – przyjeżdża już bardzo dobrze przygotowany – dodaje Daniel Archetka, kierownik zespołu.

SitekAdrian Sitek w pojedynku z zawodnikiem reprezentacji rumuńskich piłkarzy bez kontraktów

Czym treningi na obozie PZP różnią się od przygotowań do sezonu w klubie? O to zapytaliśmy Rafała Pawlaka, pierwszego trenera drużyny i byłego mistrza Polski z Łódzkim Klubem Sportowym.

– Nie przyjechaliśmy do Rybnika, nie jedziemy do Trzebnicy po to, żeby się opalać i chodzić na spacery, tylko ciężko pracować. Trenujemy dwa razy dziennie, a więc niejednokrotnie częściej niż kluby, które zaczynają przygotowania, bo są takie, które przez pierwszy tydzień praktykują jedne zajęcia – tłumaczy. – Co innego jest pojawić się na testach po kilku czy kilkunastu dniach treningów, a co innego z kanapy, bo menedżer czy kolega mi gdzieś tam załatwił. Piłkarze często je oblewają, bo fizycznie nie dają rady. My umożliwiamy im to, żeby weszli na nie przygotowani, żeby fizyczność ich w żaden sposób nie ograniczała. 

***

Swego rodzaju ukoronowaniem zgrupowania był turniej dla zespołów złożonych z piłkarzy bez kontraktów w Bułgarii, gdzie kadra PZP zajęła 2. miejsce, pokonując w półfinale Rumunię 4:2, a w finale ulegając 1:4 Grekom. MVP turnieju, niejako na otarcie łez po finałowej porażce, został strzelec 4 bramek, a także były piłkarz Górnika Zabrze z kilkoma występami w ekstraklasie na koncie – Fabian Piasecki.

MVP Piasecki

Wspólnym Celem, bo takie hasło pojawia się na sprzęcie treningowym chłopaków z obozu, było jednak co innego. Wiadomo, międzynarodowy turniej, możliwość posłuchania hymnu i reprezentowania swojego kraju to duże wyróżnienie i bardzo fajne przeżycie. Ale od początku do końca każdy marzył przede wszystkim o tym, by po zakończeniu zgrupowania załapać się gdzieś na kontrakt.

– Ta Bułgaria to jest oczywiście największa frajda, przygoda, jakiś dodatkowy bodziec, żeby przyjechać na nasz obóz. Ale najważniejsze pod kątem zdobycia pracy są treningi, sparingi tutaj, na miejscu. Najlepszym dowodem, że warto się tymi chłopakami zainteresować jest towarzyski mecz z 2-ligowym ROW-em Rybnik, który wygraliśmy pewnie 3:0 – potwierdza Zieliński.

***

Taki obóz to też cała masa ciekawych historii. Tę najbardziej zwariowaną opowiedział nam Ghodbane Mohamed Amine. Bramkarz z Tunezji, który nigdy wcześniej nie grał w Polsce i który specjalnie na ten obóz przyleciał z ojczyzny.

– Wcześniej grałem w klubie z Monastiru w tunezyjskiej pierwszej lidze. Mam polską dziewczynę, która przyjeżdżała do mnie bardzo często, jednak zmieniła pracę i okazało się, że nie ma szans na to, by przylatywała tak regularnie, jak wcześniej. Mój kontrakt w Tunezji wygasł w czerwcu, więc przyjechałem do Polski, żeby znaleźć coś tutaj. Zamieszkałem w Warszawie, zdecydowałem się wziąć udział w obozie. Ostatnio była nawet taka śmieszna sytuacja, bo wrzuciłem na Facebooka zdjęcie w koszulce z logo PZP. Ludzie w Tunezji uznali, że w takim razie musiałem podpisać kontrakt z Polonią Warszawa. Zrobiono z tego dużego newsa – opowiada Amine z uśmiechem, który podczas kilkuminutowej rozmowy nie schodzi mu z twarzy. Przekonuje też, że w Tunezji był naprawdę cenionym golkiperem, choć widać też, że niełatwo przychodzi mu pozbycie się nawyków z gry w swojej lidze.

– Uczyłem się grać na bramce w innej „szkole”. W lidze tunezyjskiej gra się inaczej. Ja lubię grać technicznie, ale trenerzy w Tunezji kazali mi wybijać piłkę byle dalej, nie grać przez obrońców. Długa piłka i gotowe – mówi. A jego słowa potwierdza Zieliński: – Ma naprawdę duży potencjał, ale widać, że są u niego braki na przykład w ustawieniu, że na to tam nie kładło się tak dużego nacisku.

AmineGhodbane Mohamed Amine

Sporo, by znaleźć się w Rybniku-Kamieniu z innymi zawodnikami i tutaj móc przygotować się do sezonu, zrobił też Piotrek Rusek. Który oprócz tego, że bronił dostępu do bramki, chłopakom na obozie… szył buty.

– Kur… Wiedziałem, że ten temat musi wyjść – śmieje się Rusek. – Kiedyś zepsuła mi się jedna para, nie miałem siana na nową, więc metodą prób i błędów jakoś ją sobie zszyłem. No i teraz się tak bawię z nudów. Z siedem par na obozie poszło. Kani (Bartosz Kaniecki – przyp.red.) uratowałem skórę, bo nie miał zapasowych, posiedziałem godzinkę i ma buty jak nowe.

On, choć oczywiście nie przybył na obóz z Afryki jak Amine, także by się tu znaleźć sporo poświęcił.

– Była okazja, zadzwoniłem, powiedziałem że jak mi dadzą gwarancję, że mogę przyjechać, to rzucam pracę i jadę. Z dnia na dzień powiedziałem szefowi, że jutro mnie nie będzie i ruszyłem. Dziewczynę zostawiłem w domu, ale ona się cieszyła, bo zawsze mnie wspierała. Powiedziała, że jak się uda gdzieś załapać, to do mnie dojedzie.

Kaniecki RusekBartosz Kaniecki (w locie) i Piotr Rusek

Wśród „obozowiczów” są też oczywiście stali bywalcy, którym inicjatywa PZP tak przypadła do gustu, że na zgrupowaniu pojawiają się nie po raz pierwszy. Niekwestionowanym rekordzistą pod względem liczby występów w kadrze związku jest Maciek Kwaśniak.

– To mój trzeci raz, więc tak, jestem rekordzistą. I powiem szczerze, widać postęp, jaki te obozy zrobiły. Od miejsca zakwaterowania, posiłków, organizację sprzętu, sztabu szkoleniowego, aż do boiska. Choćby rok temu jak byłeś w Wodzisławiu, to widziałeś, że boisko nie było przy hotelu, tylko trzeba było jechać autokarem kawałek. Czekasz na kogoś, ktoś się spóźnia… A tutaj już boisko przy hotelu, można sobie na nie spokojnie dojść pieszo. Zmienił się też trener, z tym czuję, że wyjdę najlepiej przygotowany spośród wszystkich trzech zgrupowań na jakich byłem.

***

Mała ciekawostka. Nadruki na nowym sprzęcie treningowym, który „zadebiutował” na tegorocznym obozie to sprawa… Marcina Krzywickiego.

– Mogliśmy to zlecić komukolwiek, ale staramy się za każdym razem na pierwszym miejscu stawiać interes piłkarzy. Skoro tak, a Marcin ma swoją firmę Krzywy Nadruk, to zdecydowaliśmy się jemu powierzyć to zadanie. Wyszło bardzo fajnie – mówi Zieliński.

Wspolny Cel

***

– To był naprawdę długi i intensywny obóz. Tydzień treningów w Rybniku, tydzień w Trzebnicy, turniej w Sofii i w sumie cztery rozegrane mecze. W Bułgarii pokonaliśmy Rumunię 4:2, a w finale ulegliśmy Grecji. Drugie miejsce to jednak bardzo dobry wynik. Do tego MVP został Fabian Piasecki, który na starcie dostał dwie oferty z klubów bułgarskiej Parva Ligi. Piasek miał wczym wybierać i ostatecznie zdecydował się na Legię Warszawa, gdzie na razie będzie próbował się przebić przez drużynę rezerw. Wielu zawodników także wyjechało do nowych klubów lub na testy. Co cieszy, większość z nich znalazła lub ma szansę na zatrudnienie w klubach grających na wyższym poziomie rozgrywkowym niż w poprzednim sezonie. Pod tym względem osiągnęliśmy duży sukces. Ogólnie przez zgrupowanie przewinęło się ponad 30 zawodników – podsumowuje obóz już po jego zakończeniu Kacper Zieliński z PZP.

***

Opisujemy więc to wszystko z poczuciem, że na własne oczy, rok po roku śledzimy projekt, który naprawdę mocno się rozwija. I choć od Francuzów, którzy są w stanie wystawić zespół bezrobotnych w lidze i płacić zawodnikom za grę w nim, dzielą nas jeszcze pewnie lata świetlne, to ludzie z PZP, z którymi rozmawialiśmy, i takiej opcji – wystawienia swojej drużyny – wcale nie przekreślają.

– Rok temu myśleliśmy o dwóch-trzech dodatkowych dniach obozu. Udało się zorganizować zgrupowanie zdecydowanie dłuższe niż ostatnio, kilkunastodniowe. W końcu łączy nas Wspólny Cel, a razem można góry przenosić. Dlaczego więc mamy ograniczać się w marzeniach? – pyta Zieliński.

Zwycoestwo Sofia

SZYMON PODSTUFKA

fot. Polski Związek Piłkarzy/Hotel Olimpia Rybnik/własne

Opublikowane 16.07.2017 11:13 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pączek z dżemem
Pączek z dżemem (@paczekzdzemem)
3 lat temu

Piłkarze bez kontraktów, a na ostatniej fotce kazdy w lepszej formie niż Kownacki.

Trollosiewicz
Trollosiewicz (@trollosiewicz)
3 lat temu

Bo oni nie mają hajsu to i chudzi są.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Weszło
03.03.2021

Paraolimpijczyk i weteran wojny wyrzucony z rady piłkarzy USA. Nie poparł Black Lives Matters

Seth Jahn to weteran wojenny z Afganistanu i Iraku. Ma za sobą 11 lat służby Jako żołnierz jednostek specjalnych amerykańskiej armii został poważnie ranny podczas misji, jednak ten fakt go nie załamał. Wręcz przeciwnie. Jahn został sportowcem, dostał się do paraolimpijskiej kadry piłkarskiej USA, której zresztą był kapitanem. W Stanach Zjednoczonych pracował na opinię człowieka, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Szokująca informacja. Stefański nie miał racji

Są dwa rodzaje ludzi: jedni widzieli drugą żółtą kartkę dla Augustyna w meczu z Piastem, inni nie. W tym pierwszym zbiorze znajduje się sędzia Stefański, a w tym drugim wszyscy inni. Tak, dokładnie: w tym pierwszym pan arbiter, w drugim cała pozostała ludzkość. Dziś Komisja Ligi anulowała żółtko dla piłkarza Jagi, a sędzia Stefański został […]
03.03.2021
Blogi i felietony
03.03.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Brak transparentności to dla mnie jeden z najtrudniejszych do wytłumaczenia grzechów ludzi i instytucji. W XXI wieku, w czasach, gdy na niczym nie da się tyle wygrać, co na bezkompromisowej szczerości, wieczne bujanie się w atmosferze tajemnicy to szkodliwy anachronizm. Firmy, które szczerze opowiadają o swoich metodach, zyskach, problemach i wtopach, wygrywają na rynku. Politycy, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Legia przełamie Piasta, a Milik lidera rozgrywek?

Środa z piłką, ale bez Ligi Mistrzów? Mamy Puchar Polski, więc nic straconego. W dodatku – jeśli nie podoba wam się wizja wieczoru z polską piłką w tle – możemy też rzucić okiem na ligi zagraniczne. Na przykład na to, co dzieje się we Francji, gdzie Marsylia zagra z liderem – Lille. Dla Arka Milika […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Czy polski piłkarz jest za drogi? Dlaczego kluby sięgają po tylu obcokrajowców?

Jakub Kosecki będzie miał ułatwioną aklimatyzację w Cracovii, w końcu gra tam już kilku innych Polaków. Ten żart Cezarego Kowalskiego z Polsatu jest tak udany dlatego, że jest po prostu prawdziwy. Ale ta kalka o Cracovii, która jako jedyna w lidze korzysta z szerokiej ławy obcokrajowców z każdego kąta świata, jest dość krzywdząca. Z usług […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Sąd postanowił: Dariusz Michalczewski ma prawa do Tigera. „Wyrok jest ostateczny”

Dariusz Michalczewski od ponad dekady walczył w sądzie o prawa do korzystania z oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych. Wreszcie sprawę wygrał. – Sąd jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych należy do mnie. I od tego wyroku nie ma odwołania. Warto było walczyć i się nie poddawać – powiedział sam zainteresowany. Ale […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Ile defensywie Legii brakuje do klasy europejskiej? Pokazuje Szabanow

Przy budżecie transferowym Legii od zimowego okienka nie można było za wiele oczekiwać. Słyszeliśmy, że w stolicy się po prostu nie przelewa. A skoro na realne wzmocnienia pojawiały się dość wątłe perspektywy, rozum kibica winien był podpowiadać, że trzeba przygotować się na rozczarowanie. Minęło jednak trochę czasu, może niewiele, ale wystarczająco, żeby stwierdzić jeden fakt. […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021