post Avatar

Opublikowane 12.07.2017 10:48 przez

redakcja

Zasadę trzech „Z” – zakuć, zdać, zapomnieć – zna każdy szanujący się student. Po małej modyfikacji – na zagrać, zwyciężyć, zapomnieć – dziś powinna ona się stać się motto piłkarzy Legii i najlepszym opisem jej wyprawy na Wyspy Alandzkie. Wyprawy po pewną wygraną z rywalem, z którym wpadka nie ma prawa się przydarzyć.

To lato dla kibica Legii do najłatwiejszych zdecydowanie nie należy. Wizerunkowo klub ze stolicy w zasadzie tylko tracił. Bo gdy w Warszawie o transferach dopiero przebąkiwano, Lech nie ustawał we wzmocnieniach. Bo największy rywal swoje czołowe postaci popchnął za granicę za ceny, które w Warszawie nie padały – dość powiedzieć, że Kolejorz zarobił na sprzedaży Dawida Kownackiego, którego nie umieścilibyśmy ani w top 5, ani top 10 postaci poprzedniego sezonu, dwa razy tyle, co legioniści za najlepszego obcokrajowca, jaki w ostatnich latach biegał po naszych boiskach. Bo ich nowy nabytek Krzysztof Mączyński wywiad za wywiadem plątał się w zeznaniach, by ostatecznie w kontekście przenosin do Legii użyć sformułowań takich jak „niestety”, „musiałem podjąć taką decyzję” czy „życie jest brutalne”. Bo wspomniany Lech wygrał walkę o Nicklasa Barkrotha, który miał w pewnym momencie być krok od podpisania umowy w Warszawie. Bo próba generalna przed pucharami została przegrana w serii jedenastek z Arką Gdynia.

Gorzej być już nie może? Tak mogłoby się wydawać, choć dzisiejszy mecz ma wszystko, by przy najczarniejszym dla mistrza Polski scenariuszu, stać się kompromitacją ostateczną. Rywal? Nieoczekiwany mistrz Finlandii. Marienhamn, nie HJK, które można by z racji finansowej przewagi nad resztą tamtejszej ligi nazywać w tej fazie przeciwnikiem przynajmniej podchwytliwym. Zespół, którego zawodnicy zarabiają w większości na poziomie kasjerów w fińskich supermarketach. Klub, którego rekord transferowy wynosi około 30 tysięcy euro, ponad 33 razy mniej niż rekord Legii.

W teorii – z Polski powinien przylecieć walec i rozjechać rywali, wycofać i rozjechać ponownie. Tylko że Legia nie raz i nie dwa udowadniała, że miewa problemy ze zmotywowaniem się na starcia z takimi przeciwnikami. Że tak jak nakręca ją atmosfera wielkich spotkań (patrz: Real, Sporting), tak gdy trzeba przestawić sobie coś w głowie i zetrzeć w pył Niecieczę czy Łęczną, coś się nagle blokuje. A starcie II rundy eliminacji to takie właśnie spotkanie. Prestiż związany z wygraną w Finlandii? Żaden. Skala rozczarowania po jakimkolwiek innym wyniku? Ogromna. Tym większa, że nawet sam szkoleniowiec Marienhamn Peter Lundberg mówił ostatnio na łamach „Faktu” i „PS”: – Myślę, że mamy kilka procent szans na awans. W Legii są sami dobrzy zawodnicy. Gdy porówna się ich z piłkarzami z ligi fińskiej, to każdy z nich jest topowy.

Ba, w dalszej części wywiadu wspominał też, że prawdopodobnie największą siłą Marienhamn w dwumeczu może być solidna defensywa. Siódma najlepsza (22 stracone gole w 17 meczach) w dwunastozespołowej lidze fińskiej. Samo to pokazuje, jak nisko zawieszona jest poprzeczka i jak mocno skwierczeć w ogniu krytyki będą piłkarze stołecznej ekipy, gdy przypadkiem zdarzy się im ją strącić. Innymi słowy, im dłużej Legii nie uda się sforsować defensywy rywala, tym mocniej czuć będą łechtające ich płomienie.

Legia więc oczywiście powinna totalnie zdominować zespół, którego trener mówi wprost, że jego zespół ma maksymalnie kilka procent szans na sukces. Powinna też wygrać na tyle efektownie, by nie pozostawić rywalom złudzeń co do awansu jeszcze przed ich wycieczką do Warszawy. Ale przede wszystkim musi dziś – choćby tylko dla własnego spokoju – za wszelką cenę uniknąć napisania fabuły do kolejnego wziętego fińskiego dreszczowca.

 Fot. FotoPyk

Opublikowane 12.07.2017 10:48 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 66
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KAROL_KOT
KAROL_KOT

Jasna sprawa, że też patrzymy co się dzieje u rywala ale przypominam, iż zaledwie przed około miesiącem z górką zdobyliśmy po raz kolejny MP. Jeżeli porównywać co udało się LEGII i Lechowi w ostatnim czasie to kibice LEGII nie mają powodu do narzekań. Transfery u rywala mogą się sprawdzić ale tego jeszcze nie wiemy. Fakt Lech zarobił na sprzedaży zawodników i gotówka w kasie jest, nie zmienia to jednak faktu że też w jakiś sposób się osłabił. LEGIA na razie jeżeli chodzi o transfery przeciętnie żeby nie powiedzieć słabo ale wystarczą dwa trzy udane ruchy żeby to nadrobić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ElTomas
ElTomas

Podstawowy zawodnik reprezentacji Polski i wychowanek Benfici, który grał w ubiegłym sezonie w Championship to żenujące transfery? Spokojnie, jeszcze ponad półtora miesiąca na zrobienie fajnych ruchów. Nie chodzi o to, żeby naściągać niewiadomych/szrotu w tydzień.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Kto ci powiedział o transferach za 3-4 mln euro?
Co ty pierdolisz chłopie?

Mowa była że Legia jest w stanie robić już transfery na poziomie 1-1.5mln euro, więc nie pierdol tak jak napisałem.

W sierpniu zaczną się poważniejsze transfery.

Zresztą już teraz Legia zrobiła lepsze transfery niż każdy klub z ektraklasy, a to dopiero początek.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

To podaj jakieś źródło jak jesteś taki pewny?

Kłamać to se możesz rodzinie.

Quellehir
Quellehir

Technojezus, czy ktoś z Waszego zarządu o tym wspominał to nie wiem, nie interesuje mnie to, ale jeśli chodzi o kibiców Legii to, żeby daleko nie szukać Ty o tym wspominałeś, mało tego byłeś/jesteś o tym przekonany. Po tym jak „wyśmiałem” ten jeden transfer za 2-4mln i kilka po 1-2mln padły dokładnie takie słowa od Ciebie, cytując: „No i przeprowadzi. Nie wiem co tutaj jest takiego śmiesznego.”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Jak to „już na poziomie 1-1,5 mln Euro”? A Vrdoljak to za ile przychodził i ile to lat temu było?

Krótko po LM włodarze Legii mówili, że stać ich na transfer nawet w okolicach 3mln plus dosyć wysoka pensja. Póki co z tych zapowiedzi wiele nie ma. Owszem transfer Mączyńskiego to fajny ruch, bo to jednak reprezentant w dobrym okresie kariery, ale napastnika czy zawodnika który mógłby z miejsca podnieść poziom jak nie było tak nie ma.
A przecież Radović sam już tego nie pociągnie. Gui póki co bez formy i też pewnie myśli o tym aby ruszyć gdzieś w świat.

Wicher
Wicher

po czym wnosisz że lepsze transfery zrobiła Legia niż np. Lech? Po nazwiskach? Chłopie zejdź na ziemię. W sierpniu zaczną się transfery? W sierpniu to jest latanie składu szrotem, który kiedyś coś grał bo w lipcu ściągało się zajebistych graczy, który niestety nie odpalili.

Aerth
Aerth

Ofoe sprowadzono właśnie w sierpniu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Czy ja wiem czy słabe?
Mączyński co nie patrzeć to solidny zawodnik jeżeli chodzi o ekstraklase.Berto jak będzie latał jak w Championship to będzie gwiazdą ligi.Teraz podobno Sadikiu przychodzi czyli mamy solidnego zmiennika na przyszłego napastnika nr. 1.

W sierpniu tak jak rok temu zaczną się solidne wzmocnienia.

Dobrze że odszedł ,,narazie” tylko Vadis, Rzeźnika nie liczę bo nie grał.Jeszcze pewnie Pazdan odejdzie i to tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Manu grał w Championship i był wychowankiem benfiki?
Grał w młodzierzowym CL?

Co ty chłopie porównujesz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
DrMabuse

Tak dla ścisłości – owszem, Manu spedzil 4 lata w juniorach Benfiki.

bennua
bennua

Ty za to piszesz jak pojebany

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Reprezentanta Albanii w czasie Euro 2016!

bogart1981
bogart1981

Niestety, ale kibice LEGII mają powody do niepokoju. Nie chodzi mi o transfery tylko o stan obecnej drużyny. W piątek na SWOIM stadionie, w obecności SWOICH kibiców nie dali rady Arce. Nie interesują mnie tłumaczenia sztabu:”że kontuzje”,”że pierwszy mecz dla kilku piłkarzy”itp. Mistrz Polski-nieważne czy z Warszawy,Poznania,Krakowa itd. ma OBOWIĄZEK od pierwszego meczu prezentować się na odpowiednim POZIOMIE.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek

A rano obudzileś się z kisielem w gaciach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

leftt
leftt

Niepowtarzalna, nakręcająca atmosfera meczu z Realem w Warszawie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.
M.S.

Jest transmisja ? Na jakiej stacji ?

Stanislav Levy
Stanislav Levy

TVP 1/TVP Sport

M.S.
M.S.

Dzięki Staszku, masz u mnie błękitną ambrozje.

Coccosteus
Coccosteus

Życzę Legii dobrze, ale odczuwam niepokój przed dzisiejszym meczem.

bogart1981
bogart1981

Siódma najlepsza defensywa ligi fińskiej-no kurde trza się bać. To mi przypomina jak za Gierka podobno byliśmy 10 potęgą gospodarczą świata…Typuję 1-2 dla gości.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

„Gorzej być już nie może? Tak mogłoby się wydawać, choć dzisiejszy mecz ma wszystko, by przy najczarniejszym dla mistrza Polski scenariuszu, stać się kompromitacją ostateczną.”

I tak dalej w tym duchu.
Wszystko jest źle, na każdym kroku czyha kompromitacja. Kupują- chujowych, sprzedają- super talenty i za tanio, liga – graja same beztalencia i zagraniczny szrot. A na koniec wynikający z tego wniosek, powinni pojechać i jak walec zrównać z ziemią przeciwnika.
Niezmiennie nie mogę się nadziwić jak można miec taka kaszę w głowie i ją do tego propagować.
Czy musimy wygrywać? Jasne, ale cuda się zdarzają. Ostatnie przykłady to remis z Realem i wygrana z Portugalczykami. Cuda działają w obie strony.
Co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że w Polsce dominuje syndrom przegranego i to na każdym polu. Formalnie jesteśmy buńczuczni, wielki i bohaterski naród, 38 mln i dalej w tym duchu pobrzękujemy szabelką. Ale jak stajemy przed wyzwaniem to mamy najgorsze przeczucia i smród z pełnych gaci zatruwa atmosferę.
Tak sobie myślę do jakich czynów zdolny jest człowiek który bardziej się boi kompromitacji niż ma żądze zwycięstwa, który wszędzie wietrzy zdrady i podstępy.
Jesteśmy tego nauczeni bo od kilkuset lat dostajemy wpierdole na każdym polu i jedyne co nam zostaje to szukać winnych i palić znicze a w wersji stadionowej jest to słynne ‚nic się nie stało”. No jasne że się nic nie stało bo przecież wszyscy myśleli o kompromitacji więc nie było zaskoczenia.
Czy Polacy mogą mieć mentalność zwycięzcy? Jasne że tak, wielu indywidualnych ludzi ma taką, ale jako system to nie funkcjonuje.
Dlaczego? Bo nie potrafimy ogarnąć tego że zwycięstwo bierze się z dobrze zorganizowanego działania a nie zrządzenia losu.
Na razie musimy kupować zagranicznych zawodników a ich wielkim plusem jest to że nie znają polskiego i nie czytaja tych dekadenckich wypocin.
Vuko nauczył się polskiego i chciał sie dzielić swoimi myslami ale wolał skasować konto bo skala tego małostkowego gówna która na nie płyneła była ciężka do zniesienia.

Aerth
Aerth

Przecież każdy, kto ma mentalnosć zwycięzcy i o tym głośno mówi jest zaraz obrzucany błotem 🙂 Ile tu było już szydery i ataków, bo piłkarz Legii powiedział coś nie tak? („coś nie tak” = cokolwiek innego niż „szanujemy rywala, to będzie bardzo ciężki mecz”). Oczywiscie w drugą stronę to już nie działa: jak pewna siebie Lechia przyjechała w zeszłym sezonie na Łazienkowską i dostałą trójkę to potem nie można było o ich bucie wspomnieć, bo zaraz wyskoczył ktoś z tekstem „przecież są wyżej w tabeli, mieli prawo czuć się faworytami”.

Urkides
Urkides

W Polsce z mentalnością zwycięzcy to jest tak jak z zamożnością Niby wszyscy pochwalają ale tak ogólnie a jak ktos konkretny już to ma to się wiesza na nim psy bo bardzo nie lubimy ludzi którzy mają wiecej niz my i natychmiast im przypisujemy najgorsze cechy żeby chociaż w ten sposób zrekompensować sobie swoje kompleksy.
Ja z zainteresowaniem obserwowałem rozwój polskich siatkarzy. Dawniej grali dobrze ale w końcówkach setów, przy wynikach stykowych przegrywali często mentalnie i czegoś brakowało do zwycięstwa. Teraz najczęściej wytrzymują presję i wygrywają.
Ja to wiążę z faktem że ligowe zespoły grają na wysokim poziomie i często w pucharach, oraz że od dłuższego czasu trenują naszych siatkarzy trenerzy z zagranicy którzy wpajają inna mentalność.
Bardzo też imponował mi Wenta. To jego słynne przy wyniku jedną bramką do tyłu i rzucie wolnym dla przeciwnika, „panowie, spokojnie.jest kupa czasu, mamy 10 sek”
To jest mentalnośc zwycięzcy, nie ma sytuacji beznadziejnej, dopóki walczysz możesz być zwycięzcą.
Ale to są niestety wyjątki. Na ogół wolimy wytypować winnego żeby uniknąć rzeczowej rozmowy o porażce albo szukamy wymówek.
Po wpierdolu na ME zamiast zastanawiać się dlaczego nasi piłkarze nie potrafią grac szybko piłką i jedynym lekarstwem była dzida do przodu, to woleliśmy wszystko zwalić na Dornę. On też był podszyty strachem bo zamiast postawic na zawodników którzy lepiej wyglądali (co udowodniły późniejsze mecze) stawiał na tych których madia wykreowały na gwiazdy. Prawdopodobnie zrobił to z obawy że jak postawi na innych i przegra to go pismacy zajadą że miał takie „gwiazdy” a z nich nie skorzystał.
czyli Dorna tez nie ma mentalności zwycięzcy bo sie boi decyzji kontrowersyjnych.
Jeśli jedynym kryterium oceny zawodników będzie wynik to się nigdy nie dorobimy ludzi z mentalnością zwycięzcy. Mógłbym wytłumaczyć dlaczego ale to by było zbyt długie i mnie sie nie chce pisać a wam pewnie czytac.

N.
N.

Przepraszam, lato mamy formalnie od niecałego miesiąca 🙂 Przyszedł reprezentant młodzieżowy, przyszedł reprezentant pierwszej kadry, a autor pisze o fatalnym lecie…

Aerth
Aerth

Lato od niecałego miesiaca, a okienko otwarte nawet nie dwa tygodnie 🙂 A potem jeden, drugi, trzeci na szybko sprowadzany zawodnik nie odpala i to samo Weszło smaruje artykuły o szrocie zza granicy.

sztrasburger
sztrasburger

Do sporej listy nieprzyjemnych informacji dochodzą jeszcze połamani Kuchy, Rado, Chukwu, czyli jakby nie patrzeć trzech napastników, z których każdy powinien z urzędu mieć zagwarantowane miejsce w pierwszej 11, jeśli byłby zdrowy.
A co do trenera, który opowiada jak bardzo polska drużyna jest faworytem, a on ma tylko lepiankę ze szczurzych odchodów to już mieliśmy taki przykład (Polska U21-Słowacja U21). Jak to się skońcczyło, lepiej nie przypominać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

przemo00116
przemo00116

Legia wymęczy bułe i wygra jednym golem

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Przejdą ich i już LM? Czy ile rund jeszcze ich czeka?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy 102
Rudy 102

Najczęściej po Finlandii życie staje się mniej uciążliwe.

baran
baran

Formalnie będą grać w Finlandii, ale na tych wyspach mieszkają prawie sami Szwedzi. To tacy Finowie jak z Wasiljewa Estończyk, albo Cernycha Litwin. Czyli raczej Absolut.

dario armando
dario armando

Niech Legia wygra ,ale do tego potrzebna chyba będzie dużo lepsza forma niż z Arką ,więc pytanie brzmi -Ile można poprawić w 5 dni ,jeszcze w tym czasie podróżując?

Rudy 102
Rudy 102

Tyle samo, ile można zepsuć w 5 dni.

Poker
Poker

2-0 , 3-1 ,multi-kulti z Mariehamn wygra bo gra lepiej od Arki

Aerth
Aerth

Rozumiem, że jesteś kibicem Finów od dawna i oglądałeś każdy ich mecz, stąd wiesz kto gra lepiej.

Pan Wojtek
Pan Wojtek

Taki trochę artykuł z dupy. Cytując Bolca z „Chłopaki nie płaczą”: „….wielkie odkrycie, jasne kurwa, że wszystko się może zdarzyc”. Pożyjemy, zobaczymy, Legia powinna sobie dać radę, ale już nie takie eurowpierdole nasze drużyny zaliczały. A w tym sezonie Rangersi? Coraz mniej jest ogórków na europejskich boiskach i z każdym trzeba się liczyć, takie czasy panie.

AndrzejeK
AndrzejeK

Eh, nie ma Kuchego, moze byc cieplo…

Gwapel
Gwapel

„nakręca ją atmosfera wielkich spotkań (patrz: Real, Sporting)” – tu nie można nie wspomnieć o Dortmundzie – 14 straconych bramek w dwumeczu. To był dopiero eurowpierdol i wstyd dla całej ligi.

Aerth
Aerth

Jeżeli dla Ciebie „wstydem dla całej ligi” są porażki w grupie LM z wicemistrzem Niemiec to co powiedzieć o odpadaniu w pierwszych rundach eliminacji z anonimami?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth
Aerth

Rok 2015. Lech po zdobyciu MP bez szaleństw na rynku transferowym, Legia sprowadzająca zawodników. Weszło: W Poznaniu rodzi się coś wielkiego.

Rok 2017: Lech szaleje na rynku transferowym po drugim z rzędu sezonie z pustymi rękami, Legia po obronie tytułu spokojnie, w gabinetach raczej koncentracja na załatwieniu sprawy Ofoe, żeby wiedzieć, na czym się stoi. Weszło: Wizerunkowo klub ze stolicy w zasadzie tylko tracił

Wspaniała konsekwencja. Redaktorzy Weszło, zrozumcie, że próba pozbywania się łatki „portalu Legii” to syzyfowa praca, nie zdejmiecie jej choćbyście przez najbliższe 5 lat wychwalali każdy krok Lecha i szukali drugiego dna w każdym ruchu Legii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
Raskolnikov74

30 tys. razy 33 to 990 tys.

Co autor miał na myśli?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020