post Avatar

Opublikowane 08.06.2017 18:11 przez

redakcja

Struś pędziwiatr – grupa mistrzowska. Kojot – Wisła Płock. Gonitwa była zaciekła, momentami wydawało się, że ofiara lada moment zakotwiczy w paszczy potencjalnego oprawcy i po trzydziestu kolejkach spokojnie będzie można bukować już wakacje w ciepłych krajach. Ostatecznie płocczanom dorwać się do górnej „ósemki” nie udało, ale i upadek z wysokiej skarpy ostatecznie nie pozostawił zbyt wielkich ran na ciele. Drapieżnik jest więc gotowy do drugiej próby.

MOCNY PUNKT

Bez zbędnych dywagacji, bo odpowiedź nasuwa się sama: Dominik Furman. Eks-legionista zaryzykował, zrobił dwa kroki w tył, przystał na propozycję beniaminka i postanowił, że ponownego kopa na rozpęd swojej karierze da właśnie w Płocku. Wyszło kapitalnie, bo Furman był przez cały sezon kluczową postacią „Nafciarzy”, umiejętnie dyrygował grą zespołu i tak jak kiedyś przepadał w tłumie i mieliśmy problem, by wskazać jego atuty, tak teraz wątpliwości zostały rozwiane. Niebezpieczne były stałe fragmenty kiedy podchodził do piłki, a i tak zwyczajnie z rozgrywaniem akcji i dyktowaniem tempa gry nie miał najmniejszych problemów. Widać było, że walka w klubie nieco mniej medialnym niż Legia, czy generalnie wśród swoich, a nie w Tuluzie lub Weronie bardzo mu pomogła, bo bez zbędnego nacisku mógł znów uwierzyć w swoje umiejętności. Paradoksalnie jednak kierownictwu Wisły świetna dyspozycja piłkarza przynosi sporo trosk, bo nawet prezes klubu, Jacek Kruszewski, nie ukrywał w rozmowie z nami: – Na pewno bardzo chcielibyśmy go zatrzymać, ale mówimy o zawodniku określonej klasy, który pewnie chciałby grać w klubie walczącym o wyższe cele niż utrzymanie w Ekstraklasie. (…) Gdy skończymy granie, to bardzo będziemy się starać, by Dominik został z nami, ale do tego jeszcze daleka droga.

PIĄTA KOLUMNA

Póki między słupkami stał Seweryn Kiełpin to było spoko. Od momentu zaś, gdy do „klatki” wskoczył Mateusz Kryczka – zrobiło się cholernie nerwowo. No niestety, ale 24-latek dwoił się i troił, by udowodnić sobie i kibicom, że czym prędzej powinien rozejrzeć się za nowym zawodem. I najlepiej by była to raczej praca za biurkiem, bo w jakiejkolwiek robocie fizycznej nie wróżymy sukcesów. Jak pójdzie na budowlańca to upuści sobie cegłę na nogi i tyle z roboty będzie. Jak weźmie się za górnictwo to prędzej kilofem poceluje w kask kolegi niż w ścianę. Dramat. Ewentualnie szóstego grudnia każdego roku mógłby dorabiać jako św. Mikołaj, bo że rozdawać prezenty potrafi, to akurat pokazał.

NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Gdy Piotr Wlazło po raz pierwszy pojawił się na boiskach Ekstrklasy, niewielu w ogóle kojarzyło jego twarz. W ostatnich latach biegał bowiem po murawach pierwszoligowych i generalnie nie uchodził za piłkarza, który przyciąga na trybuny kibiców. Twardy, solidny, odpowiedzialny głównie za to, by przeszkadzać rywalowi. Dość powiedzieć jednak, że przez trzy sezony gry na zapleczu zdobył cztery gole i dołożył do nich sześć asyst, a w swoim pierwszym sezonie w elicie zanotował… siedem goli i pięć asyst. Był bardzo mocnym punktem drugiej linii i choć czasem trener Marcin Kaczmarek próbował zrobić z niego skrzydłowego, to 28-latek najlepiej jednak wyglądał w okolicach koła środkowego.

I tak jak jeszcze przed rokiem nie kupowalibyśmy biletu na mecz specjalnie po to, by rozkoszować się grą nieco siermiężnego pomocnika, tak teraz – dla takich bramek – siadalibyśmy w pierwszym rzędzie jak najbliżej murawy.

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE

Nie dla każdego piłkarza zderzenie z Ekstraklasą musi być najprzyjemniejsze, ale już dla gwiazdy I ligi – takie być powinno. Tymczasem Arkadiusz Reca pozostawił nas ze sporym niedosytem, bo tak jak szalał na zapleczu, tak w swoim debiutanckim sezonie w elicie kompletnie się spalił. Strzelił ledwo cztery gole, nie zawsze miał miejsce w wyjściowej jedenastce, a gaz i spryt, którymi wojował piętro niżej, często były neutralizowanie doświadczeniem starszych obrońców. Nie skreślamy jednak chłopaka, bo doskonale wiemy że potencjał ma i czas najwyższy, by – jeśli już nieco okrzepł – udowodnił to w poważnym towarzystwie. Końcówkę miał już całkiem całkiem.

OPINIA EKSPERTA

Klaudiusz Pranieri, sympatyczny siwy Włoch, któremu Płock może zawdzięczać popisy swojego napastnika z Gwinei: – Mamma mia, cieszę się, bardzo się cieszę! Genialny ragazzo na którego konsekwentnie stawiałem, na którym oparłem zespół mistrzowski i który przez tak wielu był na Wyspach niedoceniany, w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi. Niepozorny, a tak diabelnie skuteczny! Pomyślałby pan?! Kante! K-a-n-t-e, pięć magicznych literek! I jeszcze ten calcio di rigore w Gdyni! Maj-ster-sztyk!

SZALENIE ISTOTNY FAKT

111 minut w tym sezonie rozegrał pomocnik Dawid Kieplin, który nazywa się tak samo, tylko że inaczej niż bramkarz Wisły. Ten bowiem na nazwisko ma Kiełpin. Seweryn Kiełpin.

RUNDA OKIEM WESZŁO

ANKIETA WESZŁO

[yop_poll id=”17″]

WERDYKT

W Płocku najchętniej pewnie przyjęliby szybki awans do górnej „ósemki” tak, by w ostatnich siedmiu kolejkach w ogóle nie martwić się perspektywą spadku, ale byłoby sporym nadużyciem stwierdzenie, że „Nafciarze” musieli spoglądać w dół i trząść portkami. Przez cały sezon prezentowali generalnie dość równą formę, a i wiosną nie zanotowali większych tąpnięć. Do miejsca w grupie mistrzowskiej zabrakło bardzo niewiele, ale i przewaga nad spadkowiczami z Łęcznej (wynosząca sześć punktów) i Chorzowa (dziewięć „oczek”) mówi sama za siebie. Zwłaszcza, że w ostatnich trzech kolejkach płocczanie ugrali w Ekstraklasie tyle samo punktów, co Bug Wyszków.

Opublikowane 08.06.2017 18:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Z nad Wisły …

Chyba tak bardzo jak czad nas truje,
Tak Merebaszwili w bramkę pudłuje.
Ale nie powód to do szyderki,
Bo Wisła z Płocka to jest klub wielki!

Czasem na nogę coś im tam siadło,
Bramkę sezonu strzelił Piotr Wlazło.
Za to niewiele dał nam do pieca,
Wielce przeciętny Arkadiusz Reca.

Stracone bramki to nie jest wina,
Efektownego Pana Kiełpina.
A nade wszystko, ta Płocka marka,
To jest zasługa Pana Kaczmarka!

Lecz jedno wam powiem, jeśli nie wiecie:
Wy bez w Furmana w chuj zajedziecie!

Hala Madryt
Hala Madryt

pan ze Spessonascondono?

Pyton Windykator
Pyton Windykator

Nie chodzi o to, że JKM nie szanuje pedałów. On pewnie nie szanuje tego, że totalny margines (strzelam – 1-2 %) społeczeństwa stara się wmówić reszcie, że ich zboczenie jest normalne. No, kurwa, nie jest. Ale lewaki opanowali do mistrzostwa kurwienie logiki.

Grimmy
Grimmy

No, normalne nie jest, bo co jest normą ustala się w oparciu o ogół społeczeństwa. Choć takie podejście bywa niebezpieczne. W społecznośći kanibalistycznej, niejedzący ludzkiego mięsa byłby postrzegany jako jednostka aspołeczna – niebezpieczna dla ładu społecznego.

Do lat 60 ubiegłego roku, homoseksualizm był jednostką chorobową i aktem penalizowanym przez kodeks karny.Homoseksualizm został wykreślony z listy chorób psychicznych przez głosowanie na podstawie badań klinicznych – jednostki chorobowe zarówno w przypadku psychiatrii, jak i innych specjalności medycznych są zwykle dodawane/usuwane zarówno przez APA, WHO, jak i inne organizacje medyczne na corocznych walnych zgromadzeniach/sesjach. Tak jak orgazm kobiecy był też w jeszcze nie tak odległych czasach uznawany za jednostkę psychopatologiczną.

Paradoksalnie kryminalizacja/stygmatyzacja zachowań homoseksualnych to efekt „misji cywilizacyjnej”, tudzież prozelityzmu, zarówno chrześcijańskiego, jak i muzułmańskiego – w wielu społeczeństwach pierwotnych różne typy nieheteronormatywnych, niemonogamicznych zachowań seksualnych/płciowych były standardem (opisał to np. Kroeber) – dopiero brytyjskie prawo kolonialne (czego dramatyczne efekty widać w Ugandzie, Malawi, Papui Nowej Gwinei), częstokroć w połączeniu z masowym import siły roboczej z krajów subkontynentu indyjskiego (Fidżi, niektórymi krajami karaibskimi, wschodniej Afryki, czy Oceanii), tudzież oparcie postkolonialnego prawa rodzinnego na islamie (w części byłych kolonii francuskich) przyniósł penalizowanie/stygmatyzowanie nienormatywnych związków.

Zasadniczo w medycynie – normalne jest to, co nie jest szkodliwe dla organizmu, a w psychiatrii – nie zagraża funkcjonowaniu osobnicznemu i społecznemu człowieka (lub innych ludzi). Czy homoseksualizm jest czymś abnormalnym? Z punktu widzenia ogółu? Jak najbardziej. Gdyż przyjmuje się, w oparciu o badania naukowe, że góra 5% ludzkości jest orientacji stricte homoseksualnej. Jednak jeśli patrzeć poprzez pryzmat szkodliwości homoseksualizmu dla jednostki czy społeczności, to ta jest…Żadna.

Ciekawy jest też aspekt psychologiczny tzw. syndromu normalności, w wyniku którego większość ludzi odczuwa imperatyw wewnętrzny napędzany lękiem, aby dopasować się do ogólnie przyjętych norm obowiązujących w danej społeczności. 95% ludzkości jest aż do bólu normalna. Robi to co wszyscy, niczym się nie wyróżnia, z niczego konkretnego nie zostanie zapamiętana. Jednostki wybitne bardzo rzadko są takie jak reszta, jednak większość boi się wyróżniać na tle innych, desperacko pragną wtopić się w tłumie, żeby, nie daj Bóg (!) nie być „innym”.

Grimmy
Grimmy

„…niejedzący ludzkiego mięsa byłby postrzegany jako jednostka aspołeczna” -Oczywiście nie ‚aspołeczna’, a socjopatyczna. Zmęcznie bierze nade mną górę…

baran
baran

Kiełpin w bramce to też niezły ananas. Negatywnie nadpobudliwy. Ale i środek obrony Wisły do wybitnych nie należy.

maciejovsky
maciejovsky

Zwłaszcza, że Szymiński został powołany do kadry U21 na Euro, ale faktycznie, przydałby mu się solidny partner, a być może z czasem Byrtek stanie się takim, bo im więcej gra, tym wygląda lepiej.

Odzidzia_Pajszao
Odzidzia_Pajszao

Wisła Płock to cichy bohater tego sezonu. Beniaminek, do tego z opinią sprzed lat, klubu w którym piłkarze giną łatwiej niż w Lubinie. A oni się bez jakichś przesadnych problemów utrzymali, choć trzeba przyznać, że momentami płakać się chciało, gdy się ich oglądało. Można się tylko zastanawiać, czy Płock to miejsce, gdzie piłka może się rozwijać, bo tłumów to tam raczej na grę Furmana nie ściągnięto.

Furman… Zawsze się zastanawiam co począć z tego typu piłkarzem. Za słaby, chyba, na jakiś mocniejszy klub (obawiam się, że i w naszej lidze, chyba że przytuli go Lechia, co chyba nie byłoby to takie głupie) a za mocny na średniaków. Niestety – to ofiara pompowania młodych, która osiągnęła zenit jakieś 3-4 lata temu. Teraz to już chyba trzeba odkładać kasę, nie szaleć, nie wydawać na bryki, i szykować sobie miękkie lądowanie w rzeczywistości.

maciejovsky
maciejovsky

Problem frekwencji w Płocku to specyfika miasta połączona ze starym stadionem, na którym siedzieć w minusowej temperaturze i jeszcze w takiej lokalizacji stadionu, że na górze wiatr łeb urywa, to żadna przyjemność. Sam styl gry preferowany przez Kaczmarka też nigdy nie ściągnie tłumów.

Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Wróciła Ekstraklasa. Dramatu nie było, ale szału też nie

Uff, wróciła PKO Bank Polski Ekstraklasa. Chociaż tyle. Czy jakoś specjalnie cieszymy się, że te pierwsze boiskowe kopnięcia po odmrożeniu polskiej ligi poczynili piłkarze Śląska Wrocław i Rakowa Częstochowa? I tak, i nie. Ten mecz był trochę jak piwo bezalkoholowe. Niby cieszy, niby chłodzi, niby ma znany i lubiany kolor, a jednak brakuje esencji. Typowe […]
29.05.2020
Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: Zagłębie demoluje Pogoń w Szczecinie

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020