O szerokiej kadrze Realu Madryt i świetnym zarządzaniu nią przez Zinédine’a Zidane’a napisano już wszystko lub niemal wszystko. Nie ma bowiem najmniejszej wątpliwości co do tego, że właśnie w tym tkwił klucz Królewskich do sukcesu.

Bananowa Hiszpania: Przekleństwo szerokiej kadry (?), ban Atlético i historyczny awans Girony

Tak czy inaczej, bardzo proste, lecz zarazem niezwykle zasadne pytanie po finale Ligi Mistrzów na Twitterze zadał jednak Tomek Ćwiąkała:

Sam Zizou w sobotę po ostatnim gwizdku ze swojej strony stwierdził, że tajemnicą znakomitego sezonu było to, że jego piłkarze – cytując – zdołali wytworzyć między sobą zajebistą więź. Ciekawe jednak, w którym momencie zajebista więź może zacząć ustępować zwyczajnej sportowej ambicji i chęci grania pierwszych skrzypiec, nawet kosztem liczby zdobywanych trofeów.

Wystarczy przypomnieć, że przed decydującym starciem w Champions League Zidane na trybuny odesłał takich piłkarzy jak między innymi Pepe, James Rodríguez czy Lucas Vázquez. Z kolei Álvaro Morata mimo uzbierania w lidze drugiej największej liczby goli zaraz po Cristiano Ronaldo w obu meczach ćwierćfinałowych i półfinałowych oraz w finale na murawie spędził łącznie… trzy minuty.

W Zidane’a jako trenera wątpić już zwyczajnie nie wypada. Latem przyjdzie jednak kolej na to, by dowiedzieć się, jak ma się jego dar przekonywania. Jak na razie oficjalnie z Realem Madryt pożegnał się już Pepe. Co ciekawe – reprezentant Portugalii w wywiadzie dla radia COPE dość wyraźnie dał do zrozumienia, że pożycie między nim i francuskim szkoleniowcem nie układało się zbyt sielankowo, a bardziej niż metody Zizou cenił sobie szczerość Rafy Beníteza.

Prawdziwą sztuką jest nie dotarcie na szczyt, lecz utrzymanie się na nim. Prawdziwą sztuką jest nie ulepienie szerokiej kadry, lecz utrzymanie w niej wysokich morale nawet wśród teoretycznie mniej istotnych ogniw, które gdziekolwiek indziej pierwszy plac otrzymałyby z urzędu. Stara zasada mówi bowiem, że jeśli dany zawodnik za wszelką cenę chce opuścić drużynę, zadaniem klubu jest już tylko wynegocjowanie za niego jak największej stawki.

Osobną kwestią jest natomiast to, czy nawet taki klub jak Real Madryt może sobie pozwolić, by na co dzień trzymać na ławce rezerwowych zmotywowanych gości, kosztujących jednak nieraz po kilkadziesiąt baniek.

* * *

Ściągasz młodzika z prowincji. Dajesz mu szansę rozwoju w wymarzonych warunkach, o których do tej pory nawet nie śmiał śnić. Chuchasz na niego i dmuchasz, by w przyszłości mógł stanowić o sile klubu ze światowego topu. Jeśli trzeba, załatwiasz jego rodzicom pracę. Jednym słowem robisz wszystko, by jego talent nie przepadł w piłkarskim ciemnogrodzie (w końcu to nie wina dzieciaka, że urodził się tam, gdzie się urodził), z czego wymierne korzyści czerpie każda ze stron.

A na koniec i tak przegrywasz z biurokracją. Mało rzeczy moim zdaniem – choć nie wykluczam, że zwyczajnie się nie znam – trąci podobnym absurdem, jak karanie klubów zakazami transferowymi za nieprawidłowości przy pozyskiwaniu graczy poniżej 18. roku życia. Taki los spotkał jakiś czas temu Barcelonę, teraz zaś sankcje po milionie złożonych odwołań utrzymano Atlético. „Los Rojiblancos” tego lata nie będą więc mogli zatrudnić żadnego nowego piłkarza.

Bezsensy bezsensami, jednak paradoksalnie, nie zważając już nawet na stosowani podwójnych standardów – Realowi popełnienie podobnego grzechu jakimś cudem przecież się upiekło i Królewscy latem będą mogli normalnie przeprowadzać transfery – utrzymanie kary może Atlético koniec końców wyjść na dobre lub – w najgorszym przypadku – na zero.

W obliczu utrzymania zakazu pozostanie w klubie zapowiedział bowiem Antoine Griezmann, o którego zatrzymanie w przeciwnym wypadku byłoby o wiele trudniej. Powiedzmy sobie szczerze, że chyba żaden potencjalny nabytek nie byłby w stanie na chwilę obecną zagwarantować pokrycia strat w stosunku jeden do jednego po ewentualnym odejściu napastnika.

Sam Francuz udowodnił jednocześnie, że nawet we współczesnym futbolu piłkarze – nawet ci ze ścisłej czołówki – nie zawsze myślą o wyłącznie o czubku własnego nosa. No nic, teraz już tylko czas na podobną deklarację ze strony Diego Simeone. Deklarację, która – jestem o tym święcie przekonany – padnie z ust Argentyńczyka prędzej niż później.

* * *

Znamy już też dwie z drużyn, które od przyszłego sezonu występować w Primera División. Jakiś czas temu awans w cuglach zapewniło sobie Levante (14 punktów przewagi nad wiceliderem przed ostatnią kolejką), przed chwilą do klubu z Walencji dołączyła zaś Girona. Mamy więc do czynienia z sytuacją nieco podobną do tej sprzed roku, gdy do najwyższej klasy rozgrywkowej awansował Leganés – Katalończycy również dopiero po raz pierwszy w niespełna 90-letniej historii klubu zdołali przebić się do elity.

Nawet jeśli według wszechwiedzącego transfermarktu w Gironie nie ma na tę chwilę ani jednego zawodnika, który byłby wart więcej niż 2 miliony euro – najdroższy Pere Pons wyceniany jest na 1,8 miliona, cały zespół zaś na 17 milionów euro – jakoś trudno mi uwierzyć, by na tle tegorocznych spadkowiczów (Osasuny, Granady i Sportingu Gijón) którzy łącznie rozegrali w minionym sezonie ze cztery dobre mecze, Katalończycy mogli wypaść jeszcze gorzej.

Swoją drogą, w Wiśle Kraków będą mogli powiedzieć, że zimą sprowadzili do siebie zawodnika, który jeszcze do niedawna był związany kontraktem z ekipą, która właśnie wywalczyła awans do La Liga. Mowa rzecz jasna o Polu Llonchu, który w sezonie 2015/16 dla Girony rozegrał 11 spotkań w Segunda Divisón. – Sądzę, że bardziej niż o klasę rozgrywkową chodziło o drużynę. W Gironie zawodnicy znali się już bardzo dobrze, grali ze sobą od długiego czasu pod okiem tego samego trenera. W pierwszej rundzie rozegrałem kilka meczów, potem było już gorzej. Tak czy owak, jak już wspomniałem, według mnie problemem nie był szczebel. Trudno było wygryźć kogoś w drużynie, której szło dobrze i która była blisko awansu do Primera División. Zawsze jednak ciężko pracowałem, a w ogólnym rozrachunku uważam, że tamten czas mimo wszystko pomógł mi stać się lepszym graczem. Zetknąłem się tam z piłkarzami, w przypadku których jestem pewien, że w przyszłym sezonie awansują w La Liga. Wiele się od nich nauczyłem, a brak gry paradoksalnie sprawił, że jestem jeszcze silniejszy – wspominał jakiś czas temu na łamach Weszło gracz Białej Gwiazdy.

Cóż, Hiszpan się nie mylił – jego były zespół rzeczywiście zdołał wykręcić historyczny wynik. I choć pewnie absolutnemu beniaminkowi raczej trudno będzie sprawić, by nagle region przestał być w pierwszej kolejności kojarzony z miejscem urodzenia Salvadora Dalí, zawsze fajnie, gdy na horyzoncie pojawia się – miejmy taką nadzieję – jakiś powiew świeżości. No i dla urozmaicenia, po kilku ładnych latach wreszcie dostaniemy derby Katalonii niebędące meczami Barcelony z Espanyolem.

Do kompletu brakuje jeszcze jednego beniaminka, którego pod koniec czerwca wyłonią baraże. Przy odrobinie szczęścia (i umiejętności) nie jest powiedziane, że wkrótce na boiskach Primera División nie będzie nam dane podziwiać wyczynów… Alberto Cifuentesa, który z Piasta Gliwice przeniósł się do Cádiz.

Ban

Suche Info
04.02.2023

Runjaic: Zasłużyliśmy na zwycięstwo, choć to był wymagający mecz

– Myślę, że w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrą piłkę – tak, jak przeciwko Koronie. Mieliśmy mecz pod całkowitą kontrolą, strzeliliśmy gola. W drugiej odsłonie Zagłębie, które według mnie to niezwykle solidna drużyna, podjęło ryzyko – powiedział Kosta Runjaic po zwycięstwie Legii Warszawa nad Zagłębiem Lubin (2:1).Warszawianie faktycznie dominowali do przerwy i przewagę potwierdzili golem Wszołka. Po przerwie Muci trafił po dograniu Josue z rzutu wolnego. Ale w ostatnim […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Ziemia jest okrągła, bramki są dwie, a Legia wygrywa z Zagłębiem

Przed tym meczem zadawaliśmy sobie pytanie, czy Zagłębie Lubin rzeczywiście poszło w dobrą stronę po zmianie trenera, jak mogło wskazywać na to zwycięstwo ze Śląskiem Wrocław. Można było mieć wątpliwości, szczególnie że ekipie trenera Djurdjevicia daleko do Legii Warszawa. Potrzebny był test, poważniejsze wyzwanie, okazja do wykazania się.Szczerze mówiąc, dzisiaj mało kto z Lubina dał radę i to wyzwanie w ogóle podjął. Na pewno nie Woźniak, który przy golu Wszołka był na wakacjach, […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Goncalo Feio: Wokół Motoru jest wiele nieżyczliwych osób. Zaczynam mieć dość tego boksowania

– Jestem szczery i chcę, by kibice wiedzieli co się dzieje wokół Motoru. Wokół Motoru jest wiele osób nieżyczliwych, w tym byłych pracowników, które ingerują w pracę klubu. I ludzi z MOSiR-u, które wolą gościć inne drużyny niż Motor. Ja się czuję odpowiedzialny, by bronić mojej drużyny. Nie będzie mojej zgody na to – powiedział Goncalo Feio w materiale wideo, który opublikował na własnym koncie na YouTube.Jak pisze Feio na Twitterze – klub nie chciał […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Kozłowski z kolejną asystą w barwach Vitesse [WIDEO]

Druga asystą w drugim meczu z rzędu popisał się Kacper Kozłowski. Polski pomocnik przytomnie dostrzegł wychodzącego na wolne pole Manhoefa, a ten dał prowadzenie Vitesse.Przed tygodniem Vitesse wygrało 3:1 z Heerenveen, a udział przy tamtym triumfie mieli obaj Polacy – Kozłowski asystował, z kolei Bartosz Białek strzelił gola. Dobrą formę potwierdził Kozłowski również dziś w starciu z FC Emmen. To jego dogranie pozwoliło objąć prowadzenie. A trzeba […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Włodarczyk i Zwoliński w śniegu pracują na transfery

Hu, hu, ha, przyszła zima zła! Przyszła i przerwała na dobre pół godziny mecz w Zabrzu, ale była mniej wytrwała niż dzień wcześniej w Płocku i tym razem udało się pograć. Na szczęście dla Szymona Włodarczyka i Łukasza Zwolińskiego.W Zabrzu musieli z niepokojem oczekiwać meczu z Lechią. Oczywiście nie z powodu potęgi zespołu z Gdańska, a poziomu, jaki na inaugurację piłkarskiej wiosny zaprezentował Górnik. Małgorzata Mańka-Szulik – prezydent miasta, które jest […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Wolverhampton kpi ze słów Kloppa. „Trzeciego gola nie liczę”

– Trzeciego gola nie liczę, ponieważ oni po raz pierwszy wtedy przeszli linię środkową boiska w drugiej połowie – wypalił Jurgen Klopp po porażce 0:3 z Wolverhampton. „Wilki” postanowiły zakpić z Niemca na Twitterze.Liverpool wysoko przegrał na wyjeździe z Wolverhampton – choć ekipa „The Reds” oddała więcej strzałów od rywala, to jednak i tak nie zdołała zdobyć choćby jednej bramki. Sfrustrowany postawą swoich graczy w defensywie był Jurgen Klopp. – […]
04.02.2023
Weszło
01.02.2023

Kręcidło: Zrozumieć Barcę Xaviego. Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze?

Barcelona nie gra dobrze, ale wygrała siedem meczów z rzędu. „Cholizacja” i zmiana priorytetów Barçy – zamiast efektownej gry, jest radość z cierpienia. Jak ocenić Barçę?– Jeśli nie wiedzieli, dlaczego wygrywają, to skąd będą wiedzieć, dlaczego przegrywają? – te słowa Johana Cruyffa po latach nabierają nowego sensu, jeśli przyłożymy je do sytuacji Barcelony. Duma Katalonii wygrała wszystkich siedem meczów w 2023 roku. Jak? Tego nie wie nikt.Jeśli spojrzymy […]
01.02.2023
Weszło
31.01.2023

Kręcidło: Miał być projekt na lata, po pół roku Gattuso powiedział „basta”. Dlaczego?

W niedzielę działacze Valencii wspierali Gennaro Gattuso. W poniedziałek się z nim rozstali. A we wtorek rozpoczną poszukiwania dwunastego trenera w niespełna dziewięcioletniej erze Petera Lima.W przeciwieństwie do José Bordalása, Gennaro Gattuso nie był niewolnikiem Petera Lima. Hiszpański trener męczył się w Walencji do końca sezonu, bo nie chciał rezygnować z należnych mu pieniędzy. Włochowi kasy nie brakuje, więc gdy kolejny raz został oszukany przez singapurskiego właściciela Nietoperzy, po prostu powiedział: „Basta”. „Rino” poszedł w ślady […]
31.01.2023
Weszło
29.01.2023

Kręcidło: Ciekawy przypadek Carlosa Clerca. „Przeklęty” piłkarz nie wygrał meczu od 659 dni

Jeśli brakuje ci motywacji, aby odpalać mecze Elche, to już ci ją podaję. Warto włączyć telewizor choćby po to, aby kibicować Carlosowi Clercowi – najbardziej pechowemu zawodnikowi w historii LaLiga, który od 659 dni nie cieszył się ze zwycięstwa. Od 10 kwietnia 2021 roku, gdy asystował przy zwycięskim golu Jorge de Frutosa w starciu z Eibarem (1:0), w życiu Carlosa Clerca sporo się wydarzyło. Udało mu się uniknąć relegacji, ale w kolejnym sezonie jego Levante spadło do Segunda […]
29.01.2023
Weszło
26.01.2023

Kręcidło: W jedną stronę talenty, w drugą resztki ze stołu. Anglicy tworzą Superligę kosztem LaLiga

W Polsce koszmary wywoływało się, strasząc czarną wołgą czy Babą Jagą. W Hiszpanii wystarczy pokazać twarze dyrektorów sportowych klubów Premier League. Anglicy stworzyli swój odpowiednik SuperLigi i jednocześnie są przekleństwami kibiców oraz wybawcami dyrektorów finansowych ekip z LaLiga.Kluby z Premier League jako pierwsze wycofały się z planów stworzenia Superligi, ale na Wyspach powstaje jej odpowiednik. Bo jak inaczej nazwać rozgrywki, których uczestnicy mają więcej pieniędzy, niż zdecydowana większość europejskich […]
26.01.2023
Weszło
08.01.2023

Kręcidło: Uzależnieni od Lewandowskiego. Kto uratuje Barcelonę pod nieobecność RL9?

Barcelona błyskawicznie uzależniła się od goli Roberta Lewandowskiego. Jeśli Polak nie strzela, Barca ma poważne problemy z wygrywaniem, a do końca stycznia Duma Katalonii będzie musiała radzić sobie bez 34-latka. Czy komuś uda się go zastąpić?Tak intensywną walkę o choćby tymczasowe odwieszenie kary dla Roberta Lewandowskiego można uznać za okazanie słabości przez działaczy Barcelony. Polak zmonopolizował kwestię strzelania goli dla ich drużyny. Upraszczając – jeśli trafia do siatki, Barça […]
08.01.2023
Weszło
05.01.2023

Sergio, uciekaj przed brzydką starością

– Busquets? Jest naszym kapitanem i jesteśmy nim zachwyceni na każdym poziomie. Ma propozycje kontraktowe z USA i wiem, że o tym myślał, ale w zasadzie zostanie z nami do końca sezonu. O przyszłości porozmawiamy z nim w lecie – rzekł Joan Laporta, prezydent Barcelony. Rzekł „jesteśmy nim zachwyceni”… ach, powiedział tak, jakby 34-letni weteran z Badia del Valles był totalnym kozakiem na swojej pozycji. Messim czy Lewandowskim, piłkarzem z najwyższej półki. Tak się […]
05.01.2023