post
Avatar

Opublikowane 06.03.2017 18:02 przez

Janusz Banasinski

Koniec. Koniec Ligi Mistrzów (choć już dziś co drugim słowem w hiszpańskich mediach jest – jakżeby inaczej – „remontada”). Koniec cyklu. Koniec Luisa Enrique. C’est fini. Se acabó. Lub, jak powiedziałby Mariusz Max Kolonko – it’s over. Kibice i dziennikarze od tygodni na milion sposobów wizualizowali sobie krwawe rozstanie Barcelony z trenerem. Wyrzucali go przez okno, zakopywali żywcem pod ziemią, oblewali benzyną i rzucali zapałkami. Aż ten po wygranej 6:1 ze Sportingiem Gijón cały i zdrów wyszedł do mediów i bez zbędnego przedłużania sam powiedział: „Sorry, panowie, ale jestem zmęczony, dłużej tak nie dam rady”.

Decyzję Luisa Enrique starałem się analizować na milion sposobów, próbowałem spojrzeć na nią obierając różne punkty widzenia, ale niestety – za cholerę nie wiem, co o niej tak naprawdę sądzić. Z jednej strony w pewnym stopniu go rozumiem – czasami lepiej odejść, kiedy to ty masz dość, a nie kiedy to ciebie mają dość. Odejdziesz wówczas jako ktoś, kto nie ciągnął niczego na siłę, nie trzymał się kurczowo stołka, a po latach zamiast bycia postrzeganym jako gość, który przebył drogę od legendy do łachudry, zostaniesz zapamiętany jako facet, który wykonał swoją robotę, a następnie – gdy zdał sobie sprawę, że właśnie dobił do ściany – honorowo się pożegnał.

Z drugiej strony jednak, czy honor ma jakieś wielkie znaczenie, gdy wycofujesz się w połowie drogi? Czy tak naprawdę nie mamy do czynienia z sytuacją, w której trener, by zachować twarz, w egoistyczny sposób przedkłada dbałość o własny wizerunek ponad dobro zespołu? Czy nie było to otwarte przyznanie się do porażki w momencie, gdy do zgarnięcia jest jeszcze spora pula? Może się mylę, ale wydaje mi się, że piłkarzy coś podobnego najzwyczajniej w świecie musi mniej lub bardziej demotywować. No, chyba że rzeczywiście – jak donosi prasa – zawodnicy mieli już Luisa Enrique po dziurki w nosie.

Swoją drogą zastanawia mnie, czy Luis Enrique byłby nieco bardziej wypoczęty, gdyby miał okazję przekazać swoją decyzję po zakończeniu zremisowanego przez Real 3:3 spotkania z Las Palmas. Tak samo zresztą, jak zastanawia mnie, czy w obecnej sytuacji można już mówić o tym, że ligę hiszpańską koniec końców wygra drużyna, która będzie w tym sezonie mniej słaba. A może to reszta po prostu zrobiła postęp?

Tak czy siak, niezależnie od tego, gdzie należałoby doszukiwać się prawdy, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że teraz można już z czystym sumieniem stwierdzić, iż z perspektywy Realu Madryt brak mistrzostwa będzie absolutną katastrofą. Choć stwierdzenie, że „Los Blancos” ściskali już jedną ręką puchar dla najlepszej drużyny w kraju pewnie byłoby grubą przesadą, to jednak w ostatnich latach nie zdarzało się, by aż tyle czynników zagrało na korzyść Realu (i wcale nie mówię tu o sędziach!). Porażka w wyścigu po majstra z ekipą, której trener rezygnuje w połowie trasy, przynajmniej dla mnie byłaby bardziej bolesna niż jakiekolwiek 0:4, 0:5 czy 2:6.

Szczerze mówiąc, wcale bym się jednak nie zdziwił, gdyby cała ta szopka miała się okazać jedynie jakimś chytrym fortelem czy daleko posuniętą zagrywką psychologiczną.

* * *

Zeszłotygodniowa potyczka Realu z Las Palmas po raz kolejny uświadomiła mi, że w gruncie rzeczy w piłce bardziej niż do samego wynik często większą wagę przywiązuję do całej otoczki. Jasne, 3:3 u siebie na tym etapie sezonu z zespołem, który dostał w papę w czterech poprzednich potyczkach musiało naturalnie w jakiś sposób mnie wkurzyć i zaboleć, jednak gdzieś tam w głębi duszy jedna rzecz bardzo mnie ucieszyła – świetny mecz Jesé, który po tragicznym półroczu w PSG obecnie stara się odbudować na rodzinnych Kanarach i który w środę miał okazję zaliczyć sentymentalny powrót do innego ze swoich domów – Santiago Bernabéu.

Tak jak czasami piłkarzom nie mogę przez lata wybaczyć pojedynczej akcji, nawet jeśli potem grają jak z nut (Figo i spartolony karny w półfinale Ligi Mistrzów z Juventusem czy Higuain i jego legendarny słupek z Lyonem), tak na Jesé – choć do formy sprzed kontuzji nawiązywał jedynie bardzo krótkimi chwilami – wieszać psów nie potrafiłem, nawet wówczas gdy miewał długie tygodnie, podczas których lepiej śpiewał z kumplami reggaeton niż grał w piłkę. A – żeby było jasne – śpiewać Jesé nie potrafi wcale a wcale.

Graczy, których darzyłbym bezwarunkową sympatią, choćby wadzili głowami o kolana podczas biegu, wymienić mogę trzech – Marcina Chmiesta, Kakę i właśnie Jesé. Pierwszego było mi szkoda, gdy w pierwszoligowej Arce Wojciecha Stawowego obarczano go odpowiedzialnością za wszelkie niepowodzenia, drugiego było mi żal, ponieważ w moim odczuciu był zbyt dobrym człowiekiem, by krytykować go w aż tak okrutny sposób, trzeciego zaś pamiętam głównie z jednej sytuacji – powitania, które zgotowało mu Bernabéu, kiedy po wielomiesięcznej kontuzji kolana wracał do gry i od razu przywitał się golem.

Był to prawdopodobnie jeden z najbardziej wzruszających momentów, jakie miałem okazję widzieć na żywo na stadionie. I zarazem spotkanie, które pokazało, że starcia potęg z trzecioligowcami od czasu do czasu potrafią pisać historie, które w przyszłości pamiętać będą nie tylko ci maluczcy.

* * *

Co zaś słychać w Valencii? Cóż, w Valencii wszystko powoli wraca do normy. Przynajmniej jeśli chodzi o kwestie organizacyjne. Już pal licho porażkę 0:3 z Atlético na Vicente Calderón – ta była akurat w miarę do przewidzenia. Co innego to, co stało się już po meczu. Jeśli bowiem ktoś mógł spóźnić się po spotkaniu na pociąg powrotny, a następnie przy kasie dowiedzieć się, że w następnym nie ma już wystarczającej liczby miejsc, to chyba tylko właśnie Nietoperze. Od czterech godzin w autokarze korona z głowy jednak nikomu jeszcze nie spadła. Z pewnością łatwiej przetrawić coś takiego niż 13. miejsce w tabeli.

Janusz Banasinski

Opublikowane 06.03.2017 18:02 przez

Janusz Banasinski

Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Odejście po sezonie? Optymistyczne to założenie Sobolewskiego

Radosław Sobolewski w trakcie ostatniego tygodnia ogłosił, że niedługo, bo wraz z końcem sezonu, przestanie być trenerem Wisły Płock. Cóż. Wydaje się, że ta deklaracja może być tylko wyprzedzeniem ruchu działaczy – Nafciarze bowiem znów nie wygrali. I okej – nie jest żadnym wstydem porażka z Pogonią w Szczecinie, wszak mowa o wiceliderze Ekstraklasy. Sęk […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Koeman, Barcelona, El Clasico w Madrycie. Wraca 1995 rok…

Gdyby poszukać ostatniej wizyty Ronalda Koemana na terenie Realu z herbem Barcelony na koszulce, musielibyśmy cofnąć się do 1995 roku. Jednego z najgorszych okresów w historii klubu, pełnego rozczarowań. Wtedy bowiem miał miejsce sezon, który „Duma Katalonii” zakończyła dopiero na czwartej pozycji w tabeli La Liga. To był zmierzch Johana Cruyffa w roli szkoleniowca, podobnie […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Koeman, Barcelona, El Clasico w Madrycie. Wraca 1995 rok…

Gdyby poszukać ostatniej wizyty Ronalda Koemana na terenie Realu z herbem Barcelony na koszulce, musielibyśmy cofnąć się do 1995 roku. Jednego z najgorszych okresów w historii klubu, pełnego rozczarowań. Wtedy bowiem miał miejsce sezon, który „Duma Katalonii” zakończyła dopiero na czwartej pozycji w tabeli La Liga. To był zmierzch Johana Cruyffa w roli szkoleniowca, podobnie […]
10.04.2021
Piłka nożna
10.04.2021

Błędy Liverpoolu nauką dla Barcelony. Czego Duma Katalonii musi uniknąć w El Clasico?

Chociaż mało prawdopodobne jest, by Barcelona zagrała tak złe spotkanie jak Liverpool w pierwszej połowie, kibice Realu Madryt patrzą na El Clasico z nieco większym optymizmem. Swój test w środku tygodnia zdali celująco, znowu okazało się, że mocnego rywala potrafią ograć bez większych przeszkód. Czy na to samo będzie ich stać w najbliższym klasyku? Wyciąganie […]
10.04.2021
Hiszpania
05.04.2021

Droga przez mękę Barcelony. Katalończycy skromnie wygrywają z Valladolid

Barcelona miała dziś za zadanie nie popsuć sobie nastrojów przed El Clasico. Cel? Po prostu zgarnąć na luzie trzy punkty, nie stracić wielu sił i nie złapać absencji z powodu nadmiaru żółtych kartek. Wprawdzie Katalończycy plan minimum wykonali – pokonali Real Valladolid, ale po ogromnych mękach. Natomiast ich znakomita passa zwycięstw wciąż trwa i rzutem […]
05.04.2021
Hiszpania
03.04.2021

Szczęście piłkarzy Eibaru – dostali dwie bramki od Realu, a mogli nawet sześć

Już za tydzień starcie Realu z Barceloną, wiadomo, cholernie elektryzujące, bo przegrany raczej straci szanse na mistrzostwo Hiszpanii i wyścig z Atletico. Z tym większą chęcią chcemy sprawdzać, jak oba zespoły wypadną w ligowych próbach generalnych – Real z Eibar (potem jeszcze Liverpool we wtorek), Barcelona z Valladolid. Grali dzisiaj Królewscy i trzeba im oddać: […]
03.04.2021
Weszło
27.03.2021

Piłkarze Barcelony leczeni przez znachorów

Kiedy myślimy już, że postęp medycyny w świecie futbolu pozwala na niemal wszystko, nagle trafiają się jakieś przypadki, które temu przeczą. Słyszymy, że ktoś został zoperowany bez oczekiwanego skutku, traci czas w swojej karierze i tuła się po gabinetach lekarskich w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „Co poszło nie tak?”. To frustrujące uczucie, kiedy swoją robotę […]
27.03.2021
Hiszpania
05.12.2020

Barcelona przegrała dziś sama ze sobą

Barcelona rozegrała dziś mecz, w którym pokonać musiała nie tylko rywali, ale też… samą siebie. A to nie jest łatwa sztuka, szczególnie, gdy w przeddzień mikołajek wręcza się rywalom dwa wspaniałe prezenty. Cádiz to z kolei taka ekipa, która gdy dostanie szansę, to z niej skorzysta. A później dobrą organizacją gry rywala po prostu zamęczy. […]
05.12.2020
Hiszpania
05.12.2020

Real dostał prezent i z niego skorzystał. Zidane kupił sobie chwilę spokoju

Seria niepowodzeń spowodowała, że w hiszpańskich mediach sportowych jednym z najgorętszych tematów stała się przyszłość Zinedine’a Zidane’a na stanowisku trenera Realu Madryt. Stawką dzisiejszego starcia „Królewskich” z Sevillą raczej nie była posada Francuza, ale tak czy owak udało mu się nieco ostudzić rozgrzany do czerwoności stołek. Real zwyciężył skromnie, ledwie 1:0. I na nic więcej […]
05.12.2020
Weszło
08.11.2020

Valencia, włosy i płacz. Santiago Cañizares – bramkarz jedyny w swoim rodzaju

Przez lata był jednym z najlepszych bramkarzy na świecie. Miejsce w czołówce zająłby też wśród najbardziej charakterystycznych. Choć największy sukces w karierze odniósł w Realu Madryt, to legendą stał się w Valencii. Przez dziesięć lat bronił jej bramki, biorąc udział w niemal wszystkich najważniejszych meczach tej ekipy. Z charakterystycznym czerwonym ręcznikiem i pofarbowanymi włosami był […]
08.11.2020
Hiszpania
07.11.2020

W Sewilli go nienawidzą! Koeman znalazł jeden prosty sposób na zwycięstwo

Tego dnia Ronald Koeman sprawił, że Ziemia stanęła w miejscu. Zdarzyła się bowiem rzecz z serii tak rzadkich, że bardziej się nie da, ale, jak się okazało, bez szwanku na wyniku. Ba, piłkarze Barcelony nareszcie znaleźli sposób, jak wygrać mecz ligowy i to w dobrym stylu, niesłychane. Recepta jest prosta: zostawiasz Messiego na ławce rezerwowych, […]
07.11.2020
Hiszpania
31.10.2020

Bum, bum, bum. To Barcelona tłucze głową w mur

Są czasami w futbolu takie spotkania, gdy piłka po prostu za nic w świecie nie chce odnaleźć drogi do siatki. I taki był właśnie mecz Deportivo Alaves z FC Barceloną. W drugiej połowie gospodarze mieli problemy, by wymienić choćby dwa czy trzy celne podania na własnej połowie. Barca cisnęła, napierała. Raz po raz uderzała na […]
31.10.2020
Hiszpania
31.10.2020

Przełamanie Hazarda, dublet Benzemy. Real Madryt wraca na zwycięskie tory

Starcie Realu Madryt z Huescą zapowiadało się całkiem interesująco. Rywal „Królewskich” niby szwendający się w okolicach strefy spadkowej, ale mimo wszystko preferujący dość otwarty, odważny futbol. Nawet w starciach z topowymi oponentami. Poza tym – urzędującym mistrzom Hiszpanii zdarzają się ostatnio wstydliwe wpadki, więc wcale nie było takie pewne, że dziś bez problemów przechylą oni […]
31.10.2020
Hiszpania
06.06.2017

Bananowa Hiszpania: Przekleństwo szerokiej kadry (?), ban Atlético i historyczny awans Girony

O szerokiej kadrze Realu Madryt i świetnym zarządzaniu nią przez Zinédine’a Zidane’a napisano już wszystko lub niemal wszystko. Nie ma bowiem najmniejszej wątpliwości co do tego, że właśnie w tym tkwił klucz Królewskich do sukcesu. Tak czy inaczej, bardzo proste, lecz zarazem niezwykle zasadne pytanie po finale Ligi Mistrzów na Twitterze zadał jednak Tomek Ćwiąkała: […]
06.06.2017
Hiszpania
29.05.2017

Bananowa Hiszpania: Nim nadejdzie sezon ogórkowy – czas na podsumowania

Rozgrywki Primera División zakończone, na następne mecze czekać trzeba będzie do końca lata naznaczonego kolejnymi transferowymi telenowelami i szukaniem sensacji w trakcie szeroko pojętego sezonu ogórkowego. Nim damy wciągnąć się w ten wir nicości i plotek, warto jeszcze skorzystać z chwili i naturalną koleją rzeczy pokusić się o pierwsze– jak to zwykle bywa w tego typu przypadkach mocno […]
29.05.2017
Hiszpania
22.05.2017

Bananowa Hiszpania: Mistrzowski początek dłuższego cyklu?

– Florentino Pérez podczas studiów uczył się budować mosty, autostrady i tunele, nie zaś tego jak należy konstruować drużyny piłkarskie. To oczywiste. Jego pycha i arogancja sprawiły, że zaczął uważać, iż wie więcej niż ktokolwiek inny. A to błąd. Z Pellegriniego na Mourinho, z Mourinho na Ancelottiego, z Ancelottiego na Beníteza. Sześciu zawodników odejdzie, sześciu […]
22.05.2017
Hiszpania
15.05.2017

Bananowa Hiszpania: Nacho, niespodziewany bohater w swoim domu

Przez lata niby cały czas był obecny, niby tydzień w tydzień znajdował się w meczowej kadrze, jego nazwisko niby kojarzono, jednak w gruncie rzeczy jego rola rzadko kiedy wykraczała poza tę, którą w zespole pełni zazwyczaj drugi bramkarz. Niektórzy zarzucali mu wręcz brak ambicji i wygodnictwo – choć ofert z poważnych klubów nigdy nie brakowało, […]
15.05.2017
Hiszpania
08.05.2017

Bananowa Hiszpania: Pokaż mi, jak zarządzasz ławką, a ja powiem ci, jakie masz szanse

Sezon 2003/04, czyli szeroko pojęte początki świadomego przeżywania przeze mnie futbolu, naznaczone powolnym przerzucaniem się z „Bravo Sport” na z założenia nieco bardziej fachową prasę. Na przełomie lutego i marca 2004 roku Real Madryt z kilkoma punktami przewagi nad resztą ligowej stawki pewnie zmierza po mistrzostwo kraju, dochodzi do finału Pucharu Króla, a w 1/8 […]
08.05.2017
Weszło
17.04.2017

Dwugłos przed derbami Trójmiasta – jakiego widowiska możemy się spodziewać?

Długo wydawało się, że w sezonie 16/17 obejrzymy aż trzy derby Trójmiasta, bo przez pewien czas Arka i Lechia ramię w ramię zmierzały do czołowej ósemki. Niestety, dla nadmorskiej publiczności, nic takiego się nie wydarzy, Arka złapała sporą zadyszkę i dziś martwi się o utrzymanie, nie zaś o trzecią potyczkę z Lechią. Jednak derby to […]
17.04.2017
Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Stanislav Levy
Stanislav Levy (@stanislav-levy)
4 lat temu

Enrique podjął najlepszą decyzję z możliwych. Dlaczego?
Możesz pójść do najgorszego burdelu, będącego w samym sercu Kibery, i poprosić o najgorszą szmatę, która robi wszystko za pół dolara, a i tak nie dorówna ona kurewstwu piłkarzy. Bo pod każdą szerokością geograficzną i w każdej lidze znajdzie się banda chuja, która zacznie grać na zwolnienie trenera. I nie ważne czy to Barca, Real, Leicester czy Cracovia. I ten właśnie moment wyczuł Enrique. Pewno że popełniał błędy. Każdy je popełnia. Ale jaką skończoną kurwą trzeba być, żeby zakładać koszulkę ukochanego klubu, słuchać na odprawie człowieka, który jeszcze rok temu doprowadził drużynę do sukcesu, po czym pomyśleć „pierdol się, dziś nie chce mi się biegać,a tak w ogóle to myślę że rok temu wygralibyśmy i bez Ciebie na ławce”.

Hivth
Hivth (@hivth)
4 lat temu
Reply to  Stanislav Levy

Fajny stek domysłów, szkoda, że oparty na dość przeciętnie rozbudowanej wyobraźni, a nie jakichkolwiek faktach 😉

LE nie tylko popełniał błędy, bo to można mu wybaczyć – on nie umiał się na nich uczyć, a tego wybaczyć już nie można. Szereg jego fatalnych cech można by wymieniać godzinami, z biernością, brakiem zmian przed 60tą minutą czy przywiązaniem do nazwisk i pupilków na czele. Jakbym miał grać z Gomesem też bym zaczął grać na zwolnienie 😉

Stanislav Levy
Stanislav Levy (@stanislav-levy)
4 lat temu
Reply to  Hivth

Ty łączysz brak wyników ze stawianiem na Gomesa, i słusznie. Ja nagły powrót Barcy do formy łączę z tym, że grajki dopięli swego (choć odstawienie Gomesa na pewno też ma duży wpływ na wyniki). A tak poza tym to co? Jak zdobywali potrójną koronę a później obronili mistrzostwo to Enrique nie robił takich błędów? Mi się wydaje, że prowadził drużynę tak samo, a popatrz- wygrywali.
Ale tak na prawdę to ja nie chcę mówić konkretnie o Enrique. Bardziej o szerszym aspekcie skurwienia piłkarzy. I wiesz co? PSG nie przejdą, ale mogą wygrać po raz kolejny to mistrzostwo. Bo mentalne dziwki właśnie osiągnęły swój cel. Wiedzą, że Enrique w klubie już za chwilę nie będzie. I nagle zaczną grać jak z nut. Tak jak Leicester. Jak z Realem po Mourinho. Jak z Cracovią po Podolińskim. Jak z Legią po Hasim. Przykłady można mnożyć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  Stanislav Levy

Treść usunięta

Hivth
Hivth (@hivth)
4 lat temu
Reply to  Stanislav Levy

Póki co zagrali JEDEN dobry mecz. Jak zagrają takich 20 do końca sezonu, to wrócimy do Twojej tezy 😉 Polskiej ligi nie oglądam, bo to jak napalać się na dziecięce bazgroły mając pod nosem Luwr, zatem się nie odniosę. Z Leicester też za wcześnie na cokolwiek. Poza tym dlaczego by mieli grać przeciwko Ranieremu, któremu zawdzięczają życiowy sukces – dla mnie niepojęte.

Stanislav Levy
Stanislav Levy (@stanislav-levy)
4 lat temu
Reply to  Hivth

Dla Ciebie niepojęte, a dla mnie bardzo smutne. Panowie piłkarze uwierzyli że sami wygrali mistrzostwo, a jak sympatyczny Włoch zaczął wymagać i dawać do zrozumienia „weźcie się kurwa do roboty” to była wielka obraza majestatu. Ja po prostu nie wierzę w gadki typu „nowy trener nas zmotywował” czy też tzw. efekt nowej miotły. No chyba że założymy, że stara przestała wymiatać celowo.
Akurat z polskiej ligi mam kolejny przykład- Śląsk Wrocław sezon po zdobyciu majstra zwalniający Lenczyka. Do pewnego momentu też myślałem że gra na zwolnienie trenera to nasza polska patologia, ale po tym sezonie na prawdę nic mnie nie zdziwi.

Michal Sz
Michal Sz (@michal-sz)
4 lat temu
Reply to  Stanislav Levy

To nie jest wszystko takie proste jak ci się wydaje – grają przeciwko trenerowi i już, ot znaleziona przyczyna. Czasem faktycznie tak się dzieje (Wisła i Petrescu), ale każdy przypadek trzeba rozpatrywać oddzielnie i spojrzeć na niego z różnych stron. Z Leicester np. odszedł Kante – to był dla nich bardzo ważny zawodnik, który teraz w Chelsea kontynuuje świetną grę. Dodatkowo rywale nauczyli się grać przeciwko nim, samemu Ranieriemu mogło zacząć brakować pomysłów co poprawić, piłkarze po osiągnięciu takiego wielkiego sukcesu też pewnie mają problem z motywacją.

Przyczyn może być generalnie dużo, a uznawanie, że obecne słabe wyniki to tylko efekt buntu przeciwko Ranieriemu jest płytkie i nie uwzględnia czynników o których wspomniałem. Oni nawet nie musieli się przeciwko niemu buntować – po prostu może im się zwyczajnie nie chcieć wysilać, a głowy mają zajęte czymś innym. Czyli taki przypadek jak Rocky’ego po zdobyciu mistrzostwa świata. On musiał dostać wpierdol od B.A. Baracusa żeby się obudzić, im może potrzebny jest spadek żeby wrócili na ziemię.

A co do Barcelony i Enrique bo o nich też mowa – myślisz, że takiemu Messiemu, który jest liderem całej drużyny, w ogóle mieści się w głowie granie przeciwko trenerowi? Albo Neymarowi czy Suarezowi? Goście, którzy chcą ciągle pobijać kolejne rekordy mieliby specjalnie odpuszczać mecze? Całkowicie niedorzeczne. Real po Mourinho też nie zaczął nagle grać jak z nut, ba, mistrzostwa nie zdobył ani razu po jego odejściu, więc twoja teoria nie bardzo jest zgodna z prawdą. Tak samo jak City nie zdobyło mistrzostwa po ogłoszeniu odejścia Pellegriniego w trakcie sezonu.

Stanislav Levy
Stanislav Levy (@stanislav-levy)
4 lat temu
Reply to  Michal Sz

Kante jest świetny, ale nie aż tak żeby jego brak z, było nie było, mistrza Anglii zrobił 17. siłę ligi. Zobaczymy jak będzie, na razie wygrali dwa mecze, więc moja teoria się sprawdza.
„Oni nawet nie musieli się przeciwko niemu buntować – po prostu może im się zwyczajnie nie chcieć wysilać, a głowy mają zajęte czymś innym.”
O to to, Panie Michale! Zdanie-klucz. Czyli masz na myśli dokładnie to samo kurewskie podejście o jakim pisałem w pierwszym komentarzu, tylko ubierasz je w ładniejsze słowa: „pierdol się, dziś nie chce mi się biegać,a tak w ogóle to myślę że rok temu wygralibyśmy i bez Ciebie na ławce”. Przy czym druga część niejako wynika z pierwszej, oraz z sodówy/ego jakie uderzyło w piłkarzy.
Szczerze, to myślę że tak. I co gorsza, o zgrozo, w niektórych przypadkach to właśnie liderzy dają sygnał do buntu. Z kim Mourinho miał największy konflikt w Realu? Z Casillasem i Ramosem. Rok po odejściu Mou Real zdobył upragnioną Decimę, to mało?
Nie rozumiem co ma do tego przypadek Pellegriniego. On przecież nie pokłócił się z piłkarzami, więc nie było takiego zdarzenia, że Ci grali na jego zwolnienie. To zarząd wywierał presję, czekał na najmniejszy błąd byleby ściągnąć Pepa. Jeszcze w 15 kolejce, tj. 5 grudnia City było liderem. Guardiola przyszedł 1. lutego. To trener ma wykonywać swoje obowiązki, skoro wie, że niezależnie od wyniku zostanie skreślony? Przy czym jest spora różnica pomiędzy byciem skreślonym w połowie sezonu, a odejściem na życzenie trenera, jak właśnie u Enrique, u Heynckessa, czy też u Guardioli z Barcelony.

Michal Sz
Michal Sz (@michal-sz)
4 lat temu
Reply to  Stanislav Levy

Pellegrini może i się nie pokłócił, a skąd wiesz czy Ranieri czy ktoś tam inny się pokłócił, żeby mieli grać na jego zwolnienie? To też takie niczym nie poparte gdybanie. Jedynie co do Mourinho w czasie jego pobytu w Realu, było wiadomo, że są konflikty z piłkarzami.

A co do tego zdania „Oni nawet nie musieli się przeciwko niemu buntować – po prostu może im się zwyczajnie nie chcieć wysilać, a głowy mają zajęte czymś innym.”, to niestety źle to pojmujesz, pominąłeś przy tym fragment o Rockym, który był do tego istotny, Nie wiem czemu nazywasz to kurewskim podejściem – to jest po prostu brak dalszej motywacji spowodowany wielkim sukcesem. Ci goście wiedzą, że już niczego równie dużego w piłce nie osiągną i trudno im się do równie wielkiego wysiłku jak w poprzednim sezonie zmobilizować. Tak się dzieje wszędzie, nie tylko w sporcie – sukces rozleniwia po prostu. Jak wygrasz w totka kilka milionów dolarów to też pewnie nie będzie ci się chciało pracować. To jest kwestia psychologii, a nie tego, że nagle Ranieriego odlubili. Myślisz, że to przypadek, że żadna drużyna nie obroniła do tej pory Ligi Mistrzów? Wypalenie zawodowe – w każdym zawodzie spotykane, w sporcie dotyczy tak samo piłkarzy, jak i trenerów.

Stanislav Levy
Stanislav Levy (@stanislav-levy)
4 lat temu
Reply to  Michal Sz

Grali krzaka, 5 meczów z rzędu w ryj. Za Renieriego przychodzi Szekspir, i nagle dwa mecze do przodu, przy czym przejeżdżają się po mocnym w tym sezonie Liverpoolu. Oczywiście, dwa mecze do skromny materiał poznawczy, ale mimo wszystko: jak wyjaśnisz ten niespodziewany zbieg okoliczności?
Pominąłem fragment o Rockym, bo Rocky miał tylko brak motywacji, więc według mnie nie pasuje do w/w przykładów piłkarskich. Gdybym miał go porównać do piłkarza, to Rocky poza brakiem motywacji powinien powiedzieć do trenera „wiesz co, stary zgredzie? Lepiej poradzę sobie bez Ciebie” a następnie go zwolnić. To nie jest kwestia psychologii. To sodówka.
Argumentu o Lidze Mistrzów i wypaleniu zawodowym nie rozumiem. No bo tak. Real 2014- decima. 2015-wypalenie zawodowe?.. 2016-undecima. A jeszcze lepsze jazdy mieli od 1998 do 2002! Wtedy do co rok się wypalali, i „zapalali” ponownie. Ale to chyba nie jest definicja „wypalenia zawodowego”.
Nie mówiąc już o dawniejszych czasach. Milan zdobył Puchar Mistrzów w latach 89 i 90. Całe lata 70. to obrony tytułów kolejno Ajaxu, Bayernu, Liverpoolu i Nottingham Forest. To co, wtedy piłkarze nie wypalali się zawodowo, a teraz się wypalają? Nie. Po prostu gra się zmieniła na bardziej nieprzewidywalną. Choć Liga Mistrzów się zamyka, to przy dobrym dniu każda z drużyn TOP 10-15 rankingu UEFA może wygrać z każdym. Dawniej tego nie było.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
4 lat temu
Reply to  Michal Sz

Uważam że przykład Leicester jest tutaj nietrafiony. Po jednym sezonie w którym zdobyli mistrza wypalili się? Jeżeli są profesjonalistami to wręcz odwrotnie – powinni zakasać rękawy i dalej pracować, np. by regularnie być w czwórce i grać w LM, przecież nikt nie wymaga żeby co roku zdobywali mistrza. Ale bycie nim zobowiązuje a nie że gwiazdeczkom nie chce się już grać bo oni już mistrza zdobyli to mogą już do końca kariery odcinać kupony.
Takie wypalenie o którym mówisz może wystąpić w takich klubach jak Bayern, Real, Barcelona, Juventus, PSG – zdobywają zazwyczaj mistrzostwo i/lub puchar krajowy a czasem jakiś europuchar dorzucą – w ich przypadku można mówić o wypaleniu a nie o Leicester po jednym sukcesie i to w dodatku dużo na wyrost osiągniętym.
Powiem więcej – Ranieri za to że osiągnął taki sukces z bandą drewniaków (+ Kante i Mahrez) powinien mieć w Leicester pomnik i bezterminowy kontrakt niezależnie od wyników.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
4 lat temu
Reply to  Stanislav Levy

Lepiej bym tego w słowa nie ujął. Chociaż akurat w przypadku Barcelony sprawa może nie być tak jednoznaczna. W klubach z topu czasami niuanse decydują o kluczowych kwestiach. Messi jaki by nie był zmanierowany to raczej do meczów się przykładał a poza tym kryzysy każdemu się mogą zdarzyć. Żadna drużyna nie jest maszyną do wygrywania 100% meczów.
Natomiast to że piłkarze się specjalnie nie przykładają jest widoczne dla każdego normalnego odbiorcy – przypadki Leicester, Cracovii – jak najbardziej na miejscu. I przykłady można by mnożyć, znajdą się w ostatnich latach w każdej lidze. U nas w kraju jest takie modne powiedzonko – „efekt nowej miotły”.
A jak ktoś wierzy w takie cuda że banda kopaczy z dnia na dzień zapomina/przypomina sobie jak się gra w piłkę i to akurat jak się trener zmienia to życzę powodzenia.

ronnie3000
ronnie3000 (@ronnie3000)
4 lat temu

Slaba ta rozprawka na temat Enrique… Dorze zrobil, zle, honorowo, nikczemnie? Autor nie wzial pod uwage najwazniejszego, a mianowicie realiow. Konczy mu sie kontrakt i zwyczajnie musial sie okreslic zeby dac czas na znalezienie nastepcy, ktory tez potrzebowac bedzie czasu na przygotowanie presezonu, zmiany kadrowe etc. Jaka to polowa drogi skoro 80% kontraktu wypelnione? Jaka to porazka skoro pare tytulow zdobyte i wielce prawdopodobne ze jeszcze 2 do tego dojda? Uwazasz ze zostanie wbrew sobie i zmuszanie sie do pracy byloby lepsze? A moze powienien powiedziec ze nie przedluza ale temat powinien zostac w tajemnicy gabinetow? Ale po co, zeby prasa miala pozywke, zeby sie w koncu wydalo czy zeby profesjonalnym pilkarzom nie zabraklo motywacji w decydujacej fazie sezonu (to w ogole mozliwe?) Taki jakis mialki ten tekst naciagana teza i temat kompletnie nieistotny. Prosze sie podciagnac bo do poniedzialkowego sparingu sie to nie umywa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  ronnie3000

Treść usunięta

Pornograficzny Grubas
Pornograficzny Grubas (@raydonovan)
4 lat temu

Czy Autor brał pod uwagę taką ewentualność, że Enrique chciał w kluczowym momencie zdjąć presję z drużyny i skupić na sobie uwagę mediów? Już od dłuższego czasu prasa w Hiszpanii spekulowała o tym, że Lucho odejdzie i typowała jego następców. Zresztą kibice Barcelony od dawna przeczuwali, że to nastąpi, bo LE był totalnie pozbawiony energii, a drużyna – jak się właśnie okazało – pod koniec jego ery grała… grała jak pod koniec ery Rijkaarda i pod koniec ery Guardioli. Każdy z tych trenerów w tej konkretnej drużynie się wypalił. Nauczony doświadczeniem wspomnianych poprzedników Enrique wycofał się w najlepszym możliwym momencie. Tyle i aż tyle. Lucho to mądry facet, wiedział że nic więcej z tych zawodników nie wykrzesa i powiedział pas. Nie wiem na ile planował (przewidywał), że drużyna po tym „wstrząsie” złapie drugi oddech i zacznie grać na miarę swoich możliwości, ale zakładam, że mógł to przewidywać.

Mariusz Bielski
Mariusz Bielski (@b_maniek)
4 lat temu

Chyba niepotrzebnie szukasz siódmego dnia w tej decyzji Luisa Enrique. Jest dokładnie tak jak pisałeś – poczuł, że dobił do ściany i nie chce odcinać kuponów ciągnąc klub w dół. Wizerunek trenera-egoisty nijak współgra z koniecznością prowadzenia drużyny wypełnionej tyloma gwiazdami, zwłaszcza z trudnymi charakterami jak kapryśny Messi czy wybuchowi Neymar i Suarez. Zamiast tego mamy po prostu zachowanie fair – stawiamy sprawę jasno, zamiast kręcić, dawać komuś nadzieję i tak dalej. Dzięki temu z zawodników zdjęta została presja, bo już wiedzą co się stanie w przyszłości, zaś sami działacze mają znacznie więcej czasu na odpowiednie przygotowanie klubu do następnego sezonu. Sposób postępowania Luisa Enrique w żadnym stopniu nie oznacza przyznania się do porażki – rozumiem, że masz tu na myśli coś w stylu kompromitacji. A przecież Barcelona jest jeszcze w grze o mistrzostwo Hiszpanii i na wyciągnięcie ręki (wiem, brzmi to ciut arogancko) Puchar Króla ma na wyciągnięcie ręki.

Stara zarzecznego
Stara zarzecznego (@stara-zarzecznego)
4 lat temu

bananku..giermku cwEL fuJARKA 🙂 Lepiej dostać w ryj 4-0 z PSG w Lidze Mistrzów niż 4-0 z Alcorcon (3 liga wtedy ?) w Pucharze Króla 🙂 Twoje teksty są na poziomie dryblingu CR7…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

gregoriusmax
gregoriusmax (@gregoriusmax)
4 lat temu

Trudno tu wyrokować,przeważnie odchodzą tak trenerzy bez charyzmy(wyjątkiem J.Klopp)
Enrique wygrał wszystko,może jest jakiś konflikt jak pisze p.Stanislav..co do Ranieriego
to jest kosmos…nic tylko porażki..odszedł i od razu 2 razy po 3-1 dla Leicester…
Teraz piłkarze np. rozwalają Arsenal tzn. gwiazdy A.Sanchez śmieje się jak przegrywają,
Ozil jest nieobecny…Fakt z Wengera szydzą,mówią,ze to looser ale to on stworzył ten
klub,ale on jest za miękki i teraz go już nie szanują,ale kogo wezmą,kto tam przyjdzie
jeśli klub nie zagra w CL..wezmą jakiegoś Anglika to zrobi z Arsenalu przeciętną drużynę..
Skandalem jest postawa Valencii to jest niewytłumaczalne..Sevilla z kolei ma super trenera
ale to nie jest drużyna lepsza od Realu,Barcy czy Atletico…Cóż ‚football bloody hell’
jak się czasem mówi..
ps. Był Enrique a będzie ktoś inny np.Sampaoli bo Messi go widzi i Barca będzie grać,
może lepiej…mecz z PSG to może też była cezura..ale dobrze,wreszcie wtopa teraz krzyczą
‚Remonada’ ale nie PSG to teraz top…’Bananowa Hiszpania’ lol 🙂

wij
wij (@wij)
4 lat temu

„Porażka w wyścigu po majstra z ekipą, której trener rezygnuje w połowie trasy, przynajmniej dla mnie byłaby bardziej bolesna niż jakiekolwiek 0:4, 0:5 czy 2:6”. Co za pała to pisała, ja p..lę. Żenada

Suche Info
10.04.2021

Stokowiec: – Dziś żadna z drużyn nie zasłużyła na porażkę

Mecz Śląska z Lechią należał do takich, po których jedni i drudzy mogli mieć niedosyt. Bo przecież Śląsk mógł zamknąć mecz w pierwszej połowie. No, ale tego nie zrobił, a w drugiej połowie lepsze szanse miała Lechia. Do tego też odniósł się na konferencji pomeczowej Piotr Stokowiec. Trener gdańszczan podkreślał jak dziwny był przebieg tego […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Skandal w III lidze. Bójka piłkarza z dyrektorem

Dzisiejszy mecz Radunii Stężyca ze Świtem Skolwin miał wielką dla obu klubów stawkę. Radunia, która pewnie zmierza po awans, mogła na wiceliderze się wywrócić, a ten włączyłby się do walki o zwycięstwo w III lidze. Radunia wygrała 3:0, ale to nie był koniec emocji w tym meczu. Trzeba powiedzieć: niestety. Niestety, ponieważ po meczu doszło […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Kontaktowa bramka Barcelony. Strzelcem Mingueza (video)

Nie układa się dzisiejszy mecz Barcelonie, Real prowadził do przerwy w El Clasico dość gładko 2:0, choć wydawało się, że nie musiał wrzucać najwyższego biegu. Po przerwie jednak Barca zdobyła bramkę kontaktową. Nie była to na pewno tak piękna bramka jak ta Benzemy, ale gol to gol. Óscar Mingueza zdobywa bramkę kontaktową dla FC Barcelony! […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milik strzela dla Marsylii! Efektowna akcja (video)

Czwarte trafienie w lidze francuskiej Arka Milika, a pierwsze w kwietniu. Polak wyrównał stan gry z Montpellier – Marsylia przegrywała od… 28 sekundy, a Milik strzelił gola do szatni. Milik ładnie zabrał się z piłką, to nie było dobicie do pustaka, jest klasa:     Pan Arkadiusz Milik. pic.twitter.com/yUGR9LSUPi — Dominik Klekowski (@DoKlekowski) April 10, […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Co za bramka w El Clasico! Benzema piętą (video)

Ależ wspaniale zaczęło się El Clasico. Szybko strzelony gol to zawsze tym większa szansa, żeby pojawiły się emocje, żeby mecz jeszcze bardziej się otworzył. Ale jeszcze jest kwestia JAK padł ten gol. Cała akcja dynamiczna, ale wykończenie Benzemy – kapitalne. Totalny luz, pięta, prosto do siatki. Karim Benzema rozpoczyna strzelanie w El Clásico! ⚽Francuz KA-PI-TAL-NIE […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milan wygrywa, Zlatan z czerwoną kartką

Ze Zlatanem trudno się nudzić. Dzisiaj pomógł Milanowi pokonać Parmę, ale też wyleciał z boiska. Powód? Miał obrazić arbitra. Czerwona kartka Zlatanowi przytrafiła się po godzinie gry, gdy Milan prowadził 2:0. Nie wiadomo jeszcze co dokładnie powiedział arbitrowi Maresce, ale ten arbiter słynie z tego, że się nie patyczkuje. Ostatnio potrafił bez ceregieli wlepić Conte […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Makowski opuszcza „Klub Zero”. Gol w 65 meczu Ekstraklasy

Klub Zero, czyli piłkarze, którzy grają w Ekstraklasie, grają, potem jeszcze trochę grają, a bramek z tego nie ma. Dzisiaj z tego szacownego grona wypisał się Tomasz Makowski. Makowski może jest defensywnym pomocnikiem, no ale jednak – środek pola, można być dalej od bramki. A jednak zdążył się dorobić rangi zawodnika bez właściwości ofensywnych. Przed […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Salinas: – Kto wygra El Clasico, zostanie mistrzem Hiszpanii

Ilu ekspertów, tyle głosów. Przed dzisiejszym El Clasico wrze w mediach, oczywiście szczególnie hiszpańskich, ale nie tylko. Ciekawą wypowiedź dał Julio Salinas, gwiazda Barcy czasów Dream Teamu Johana Cruyffa. Salinas w „El Mundo Deportivo” zwrócił uwagę, że to szalony sezon dla obu ekip, jedni i drudzy mieli sporo wybojów. Niemniej już się z tego mniej […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Składy przed El Clasico

KARTY ODKRYTE! Zidane i Koeman podali już składy na dzisiejszy hiszpański szlagier, czyli oczywiście El Clasico. Zestawienia prezentują się tak i trzeba przyznać, że nie ma w nich większych niespodzianek: REAL: Courtois – Vazquez, Nacho, Militao, Mendy – Kroos, Casemiro, Modrić, Valverde, Vinicius – Benzema. BARCELONA: Ter Stegen – Mingueza, Araujo, Lenglet, Dest, Alba – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Helik zagra o Premier League?! Baraże coraz bliżej

Michał Helik nie miał może za dobrego wejścia do reprezentacji Polski, był jednym z przegranych pierwszego zgrupowania Paulo Sousy. Ale w Championship pozostaje konsekwentny, a jego Barnsley jest rewelacją sezonu. Dzisiaj Barnsley z Helikiem w składzie wygrało 2:0 z Middlesbrough. Zespół, który miał walczyć o utrzymanie, na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje miejsce premiowane […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Runjaic: – Napastnikiem numer jeden jest cała drużyna

Pogoń Szczecin dość spokojnie ograła dzisiaj Wisłę Płock, będąc zdecydowanie lepszym zespołem. Gola strzelił Benedyczak, a więc nie dziwi, że na konferencji pomeczowej Kosta Runjaic usłyszał pytanie o hierarchię napastników. Nie da się ukryć, temat snajperów w Pogoni pozostaje problematyczny od jakiegoś już czasu. Rozwiązaniem mieli być zarówno Manias w zeszłym sezonie, jak i Zahović […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Koeman: – Real spotyka za dużo krytyki

Kurtuazja kurtuazją, jest normą ze strony trenerów przed każdym meczem. Ale Ronald Koeman brzmiał przekonująco, gdy mówił, że Real Madryt jest lepszy niż się mówi, a krytyka tego zespołu jest przesadzona. Real jest na trzecim miejscu z 63 punktami, dwa za Barceloną, a trzy za liderem, Atletico. Te różnice więc faktycznie nie są duże – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Sandecja nie przestaje zadziwiać. Kolejne zwycięstwo

Niebywała jest forma Sandecji w ostatnich tygodniach. Jeżdżą po Polsce i po prostu wygrywają. Metamorfoza o 180 stopni,  bo ten zespół na początku sezonu był synonimem dostarczyciela punktów. Dziś Sandecja ograła Zagłębie Sosnowiec. Sandecja, która do 13 kolejki nie wygrała ani jednego meczu, od tamtej pory wygrywa jak leci. Przez kolejne jedenaście kolejek trzech punktów […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Liverpool wreszcie wygrywa na Anfield. Przerwana passa (video)

 Ten sezon dla Liverpoolu już jest do zapomnienia, ale przynajmniej wstydu od teraz będzie trochę mniej. Liverpool wreszcie wygrał u siebie mecz. Anfield, legendarny obiekt, był wyjątkowo kurtuazyjny – The Reds dziś przeciwko Aston Villi wygrali dopiero swój pierwszy domowy mecz w 2021 roku. Przypomnijmy jak to się w tym roku na Anfield układało: – […]
10.04.2021