Tuż przed eliminacyjnym meczem Rumunów z Polakami, w charakterystycznym dla siebie stylu graniczącym z bezczelnością zapowiadał, że pokona kadrę Adama Nawałki. Jak zwykle pewny swego, bezrefleksyjny, przekonany o własnej sile i możliwościach. Bo Christoph Daum przez całe życie kroczy w sposób bezkompromisowy – los regularnie starał się podcinać mu skrzydła lub zwyczajnie przyprawiać o trochę pokory, ale on się nie uginał. Nawet gdy był świadomy swojej winy, nawet gdy wiedział, jakie będą konsekwencje idiotycznego zachowania, brnął w zaparte. I choć grupowi rywale biało-czerwonych póki co w walce o wyjazd do Rosji nie brylują, to – niezależnie od tego jak zakończy się ich współpraca z Niemcem – będą mieli co wspominać. Bo znaleźć wśród trenerów równie kontrowersyjnego prawdziwka graniczy praktycznie z niemożliwością.

Mówi się, że o wiele łatwiej ze szczytu spaść niż się na niego wdrapać. Prawda. Christoph Daum wie o tym najlepiej. Piłkarzem wybitnym nie był, ale na trenera zapowiadał się już co najmniej solidnego. Jego kariera rozkręcała się w naprawdę imponującym tempie, miał niebywałą zdolność do odhaczania kolejnych sukcesów i nawet rzucany na głęboką wodę potrafił w pięknym stylu dopłynąć do brzegu. Sęk jednak w tym, że z równie wielką łatwością marnotrawił cały trud, który włożył w to, by do czegoś dojść. Za każdym razem, gdy stawał na szczycie, chwilę potem, wyłącznie przez swoją lekkomyślność i głupotę, leciał w przepaść. Miał jak dotychczas dwa momenty wielkiej chwały, ale nieuchronnie wiązały się one również z jeszcze większą kompromitacją i wstydem.

Z właściwej drogi zboczył na niewłaściwą ścieżkę. Historia Christopha Dauma

Był rok 1992. Christoph Daum od dwóch lat piastował funkcję trenera VfB Stuttgart. W pamiętnym dla niego sezonie 91/92 doprowadził ekipę z Badenii-Wirtmebergii do mistrzostwa Niemiec. Miał wówczas 38 lat i był objawieniem w skali kraju. Piłkarze chwalili jego metody treningowe, nie mogli wyjść z podziwu nad żywiołowymi przemowami w szatni. Wszystko szło w dobrą stronę – lada chwila miał zadebiutować z zespołem na salonach Ligi Mistrzów, a potem dalej realizować wielkie nadzieje, jakie zaczęli z nim wiązać za naszą zachodnią granicą.

FUSSBALL: 1. BUNDESLIGA 91/92 BAYER LEVERKUSEN

I być może jego kariera toczyłaby się harmonijnie wytyczoną wizją, ale gdy przyszło Stuttgartowi walczyć o udział w Champions League, Daum popełnił niewybaczalny błąd. W dwumeczu z Leeds wystawił do gry niedozwoloną liczbę obcokrajowców i wynik spotkania, z 1:4 premiującego awansem, zweryfikowano na 0:3. Zorganizowano więc dodatkowe starcie w Barcelonie, które wygrali Wyspiarze. Klub stał przed ogromna szansą wizerunkową, sportową i finansową, a przez nieuwagę stał się sporym pośmiewiskiem. Jeszcze do niedawna gloryfikowany, całkiem zresztą słusznie, niemiecki szkoleniowiec w angielskich mediach przewijał się już tylko jako „Christoph Dumb”, czyli „głupi Krzysiek”.

To jednak jeszcze nic w porównaniu z tym, co aktualny selekcjoner Rumunów odwalił kilka lat później. Miał właśnie za sobą udaną przygodę z Besiktasem (mistrzostwo Turcji) i całkiem niezłe lata spędzone w Leverkusen, gdzie budował zespół mający zagrozić wielkiemu Bayernowi. Aż nadszedł rok 2000. Niemcy byli po katastrofalnym dla siebie EURO w Belgii i Holandii. Trzy mecze, jeden punkt. Remis z Rumunami, porażki z Anglią i Portugalią. Głową przypłacił za ten blamaż Erich Ribbeck, a następca wydawał się oczywisty. Młody, ambitny trener z wielkim potencjałem. Fakt faktem parę lat wcześniej był autorem fatalnej pomyłki, ale wciąż uważano go za jednego z najzdolniejszych szkoleniowców młodego pokolenia.

I gdy Daum miał już przejąć drużynę narodową i rozpocząć misję „mundial 2002”, Niemcy obiegła wiadomość o tym, że świeżo upieczony selekcjoner miałby być uzależniony od narkotyków.

Nie powinien piastować tak ważnej funkcji człowiek, który regularnie ćpa kokainę i urządza orgie z prostytutkami ubrany w mundur oficerski – grzmiał wówczas Uli Hoeness, którego wzajemne przepychanki z Daumem trwały od kilku lat. Panowie szczerze się nienawidzili i przy każdej możliwej okazji wbijali sobie w mediach szpileczki. A że i jeden, i drugi raczej w język się nie gryzą, to kibice podziwiali wymianę pozbawioną jakichkolwiek hamulców. No ale zarzuty o narkomanię i kompletnie rozwiązłe życie prywatne? Ostro.

Oczywiście, że mam czyste sumienie. Nigdy nie słyszałem tak absurdalnych zarzutów, nie ma więc najmniejszego problemu, bym poddał się specjalistycznym badaniom – kontrował mistrz Niemiec z roku 1992.

Nastroje w narodzie były podzielone, ale generalnie nie było powodów, by Daumowi nie wierzyć. Wszak ten sam zaoferował się, by oddać próbkę z włosów i zweryfikować oskarżenia Hoenessa. Autorytety grzmiały, że jeden z panów biorących udział w tej medialnej wojnie bezpowrotnie straci swoje dobre imię, ale żaden nie chciał odpuścić – Uli był święcie przekonany o winie oskarżonego, a oskarżony… o swojej niewinności.

Gdy profesor Kaeferstein przedstawił oficjalne wyniki badań, Hoeness triumfował, a jego oponent szedł w zaparte. – Co wy myślicie? Że gdybym wiedział o pozytywnym wyniku badania to w ogóle bym mu się poddawał? Bzdura, ktoś chce mnie wkopać!

W ruch poszły telefony, do roboty zabrali się prawnicy. Daum chciał poruszyć niebo i ziemię, by udowodnić, że to wszystko to wierutne bzdury oderwane od rzeczywistości. Nie miał jednak szans, by wygrać z nauką. Kolejne badanie i kolejna wtopa. Pogłoski o zażywaniu kokainy tylko się potwierdziły, a Niemiec w oczach opinii publicznej wyszedł na kompletnego durnia. Gość, który miał mieć na sumieniu wyniki reprezentacji, okazał się ćpunem i kłamcą, który kręcił nawet gapiąc się dziennikarzom prosto w oczy.

Przyznaję się. Zażywałem kokainę w swoim domu. Miałem ją tylko na własny użytek – uderzył się w końcu skruszony w pierś, ale na niewiele się to zdało. W ojczyźnie był spalony. Hoeness spektakularnie triumfował, a Daum zmuszony był zapłacić odpowiednią grzywnę, odbębnić prace społeczne i udać się do ośrodka leczenia uzależnień. Upadł po raz drugi w trakcie swojej kariery trenerskiej, ale po raz pierwszy tak spektakularnie. Chwilę temu miał objąć jedno z najbardziej pożądanych stanowisk w Niemczech i utrzeć nosa odwiecznemu wrogowi, a teraz przekreślił swoją przyszłość i wystawił się na kompletne pośmiewisko.

Daum jednak potrafił spadać na cztery łapy. Może i nie kręcił się już w tak mocnych klubach i reprezentacjach, ale miał z czego żyć – prowadził Austrię Wiedeń, Fenerbahce, FC Koeln, Eintracht Frankfurt, Brugge. W każdym z tych klubów z czegoś zasłynął. W Kolonii na przykład potrafił podczas jednego z festiwalów paradować po ulicach w takim przebraniu.

Christoph-Daum-Traditional-Carnival-Hesse-Bssbj8kpT9hl

Generalnie też jako trener dawał się we znaki sędziom. Gdy jego „Kozły” przegrały z Alemannią Aachen, podczas konferencji prasowej arbitrów określił „sprzedawczykami o lepkich dłoniach”. W Leverkusen natomiast zasłynął z niekonwencjonalnych metod treningowych, gdy zawodnikom kazał spacerować po potłuczonym szkle i rozżarzonych węglach.

– Wiem, jak wielką rolę w sporcie odgrywa psychika. Chciałem, by moim podopieczni potrafili opanować strach oraz lęk. Wkrótce sami zobaczą jak wielkie możliwości daje odpowiednie nastawienie mentalne.

Swego czasu sporo też mówiło się o jego rasizmie oraz homofobii. Nawet za bardzo nie krył się z tym, że nie przepada za czarnoskórymi. Gdy Niemiec opuścił już Besiktas, prezes klubu wspominał, że zawodników z Afryki Christoph traktował jak trędowatych. Gdy ci podchodzili do niego porozmawiać, on obracał się na pięcie i odchodził. Gdy mieli jakąkolwiek sprawę, nie słuchał ich. Perfidnie olewał na każdym kroku i ani myślał tego zmieniać. Podobnie rzecz miała się z homoseksualistami, których miał ponoć zwymyślać kiedyś w prywatnej rozmowie.

Po raz ostatni w Bundeslidze pracował w 2011 roku, ale był to epizod nieudany. I choć od kokainowej afery minęła ponad dekada, Hoeness mu tego nie zapomniał.

– Uważałem dyrektora Eintrachtu za nieco bardziej rozsądnego człowieka, ale widocznie w Niemczech dosypują do kawy jakiś proszek – podgrzewał atmosferę w swoim stylu.

Daum nie obronił się wynikami. Metody, które być może za naszą zachodnią granicą sprawdzały się kilkanaście lat wcześniej, teraz nie miały prawa bytu. W czasach, gdy futbol w dużej mierze opiera się na taktyce, analizie i liczbach, same gadki motywacyjne na niewiele się zdają. Nawet, gdy ma się przed sobą tak wyśmienitego psychologa jak Christoph Daum. Ekipa z Frankfurtu przegrała bowiem siedem spotkań z rzędu i spadła do drugiej ligi. A trener stracił robotę.

07.05.2011, Fussball, 1. BL, Eintracht Frankfurt - 1. FC Köln

Nasz bohater nie ustawał jednak w trudach i znalazł zatrudnienie w Brugge. W międzyczasie zasłynął też bardzo ciekawą wypowiedzią. – Gdybym miał możliwość, chciałbym być kobietą. Kobiety są takie pociągające – wypalił słynący z surowości szkoleniowiec.

Dziś jest selekcjonerem reprezentacji Rumunii i choć takich wyskoków jak w czasach swojej świetności już nie notuje, to zawsze będzie jednym z ulubionych rozmówców dla dziennikarzy. Powie coś kontrowersyjnego, błyśnie ciekawą ripostą, zaskoczy niekonwencjonalną opinią. Przed starciem z Polakami był pewny i spokojny rezultatu, a koniec końców opuszczał stadion na tarczy. Ale to cały on – nawet w beznadziejnej sytuacji potrafi dostrzec wielkie pozytywy. I możemy być pewni, że jeśli tylko trafi się taka okazja, to on znów zacznie trafiać na czołówki gazet. I to niekoniecznie dzięki sukcesom sportowym.

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
21.07.2022

„Solidarity payment” na przykładzie transferu Roberta Lewandowskiego

Transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony oznacza, że sporo pieniędzy spłynie do polskich klubów, w których występował w przeszłości kapitan reprezentacji Polski. Varsovia, Delta Warszawa, Legia Warszawa, Znicz Pruszków i Lech Poznań – to kluby, których dotyczy ta kwestia. Porozmawialiśmy z Joanną Misiewicz,  głównym managerem PZPN, który zajmuje się zagranicznymi transferami. Okazuje się, że sprawa jest złożona i w pierwszej kolejności należy przejrzeć sterty dokumentów w Mazowieckim i Wielkopolskim Związku Piłki […]
21.07.2022
Niemcy
12.07.2022

Badania, groźby, kolejna oferta Barcelony. Co się dziś działo ws. Lewandowskiego?

To nie jest normalne, żeby przyjazd piłkarza na trening wzbudzał takie emocje, ale tym razem nie mamy do czynienia z normalną sytuacją. Gdyby to zależało od samego Roberta Lewandowskiego, już dawno nie byłoby go w Monachium i co najwyżej wysłałby do Niemiec pocztówki ze słonecznej Barcelony. Na razie jednak nic z tych planów nie wyszło i Polak normalnie stawił się na początek przygotowań Bayernu do nowego sezonu. Wywołało to gigantyczne zainteresowanie w mediach wszelakiego rodzaju. I trudno się dziwić. Uwagę przykuwał absolutnie […]
12.07.2022
Niemcy
21.05.2022

RB Lipsk przepchnął kolanem finał Pucharu Niemiec

Tydzień temu odbyła się ostatnia kolejka Bundesligi, więc dziś cała uwaga niemieckich kibiców skupiła się na finale Pucharu Niemiec. W meczu o trofeum nie dane było zagrać Borussii Dortmund, Borussii Monchengladbach i Bayernowi, ale zobaczyliśmy zespoły, które w tym sezonie w pełni zasłużyły na finał. Freiburg zmierzył się z RB Lipsk, czyli zobaczyliśmy starcie drużyn, które do tej pory nigdy nie triumfowały w tych rozgrywkach. Zestawienie ciekawe, ale sam mecz nie porywał. Zamiast […]
21.05.2022
Weszło
08.05.2022

BVB przed rewolucją transferową z nowym sternikiem

Borussia Dortmund jest już pewna wicemistrzostwa Niemiec. W Zagłębiu Ruhry nie jest to ani rozczarowanie, ani wielki powód do dumy. Dlatego już teraz działacze BVB myślą o przyszłości i planują spore zmiany w składzie, bo liczba problemów, jakie pojawiły się w trakcie sezonu była wręcz ogromna.  Trafienie Jessica Ngankama, zawodnika ostatniego w lidze Greuther Fuerth, w drugiej połowie meczu było 51. straconą bramką w tym sezonie przez Borussię […]
08.05.2022
Weszło
07.05.2022

Freiburg na drodze do Ligi Mistrzów. Co łączy ten klub z Rakowem?

Podczas gdy w Polsce zachwycamy się poukładanym pod wieloma względami Rakowem Częstochowa, w Niemczech wszyscy nie mogą wyjść z podziwu dla ekipy SC Freiburg. Oba te kluby niebawem mogą osiągnąć historyczne dla siebie wyniki. Jedni zdobyć mistrzostwo Polski, drudzy zakwalifikować się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ale mają ze sobą jeszcze więcej wspólnego.  W ostatnim felietonie w „Przeglądzie Sportowym” Radosław Kałużny nazwał Raków niepolskim klubem. Nic więc dziwnego, że w zagranicznym […]
07.05.2022
Weszło
23.04.2022

Borussia ograna – Bayern pieczętuje mistrzostwo!

Wiadomo było, że choć odebranie w tym sezonie Bayernowi mistrzostwa Niemiec graniczy z niemożliwym i nawet dzisiejsze zwycięstwo Borussii niewiele by zmieniło, to przecież zawsze sympatyczniej przypieczętować tytuł, pokonując największego rywala. Tak też się stało – Bawarczycy ograli BVB 3:1 i po raz dziesiąty z rzędu są najlepsi w Bundeslidze. Kosmos. BAYERN MONACHIUM – BORUSSIA DORTMUND. DZIELNA BORUSSIA Borussia nie miała dzisiaj łatwego zadania nie tylko dlatego, bo przyjechała na stadion Bayernu, […]
23.04.2022
Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

zajonc.poziomka
zajonc.poziomka(@zajonc-poziomka)
5 lat temu

kup bukiet kwiatow, moga byc roze i podbij do Krzysia, moze zgodzi sie z toba chodzic

ham-burczyk
ham-burczyk(@ham-burczyk)
5 lat temu

U.Hoeneß autorytet-wyszedl z pudla za podatki.Bayern rozpakowal kilka klubow bundesligi-podkupowali zawodnikow.Goetze sprzatneli przed finalem
ligi mistrzow z Dortmundem-to bylo kurestwo.Bundeslige obserwuje od 1976
roku.Beckenbauer tez autorytet z zarzutami lapownictwa-nie skazali go,ale usuneli z FIFA za MS w Katarze-krecil lody s Blatterem.Wspolczulem mu ,bo zmarl jego syn Stephan 2-3 lata temu.Dauma mi szkoda ,bo kidys mu kibicowalem,pozniej nie wytrzymal cisnienia ,tej mafii monachijskiej i cpal.
Zrobil mistrza ze Stuttgartem w latach 90-ych,mial niezle wyniki z Leverkusen
szkoda

linderoth88
linderoth88
5 lat temu

Czyli co? Kolo miał solidne wyniki i prowadzi teraz repre, ale że wali koke i nie lubi cieplych to trzeba zlinczować w gazetach. Śmiech na sali . Hoeness w więzniu siedział* ( czy siedzi) ale trzeba zacytować i oczywiście nic na ten temat nie wspomnieć, bo przecież artykuł o glupim krzyśku. Ja jebie co to się porobiło, że zamiast te człowieczki biegać za tym balonem to muszą gryżć się w jezyk, bo nie dyplomata. Kurwa mać ta gra była dla klasy robotniczej, a zrobiło się z tego takie spierdolenie, że nawet wymyślili taki zawód jak dziennikarz od piłki nożnej( nie wrzucam tutaj nic na Pana Dziennikarza przez wielkie D czyli wiadomo, ze Pana Leszka Milewskiego, ogólnie najlepszy transfer Weszlo, a także tego Pana co ma te fiszki lepsze niż google) i ogólnie wpieprzają się oni ludziom do chałup bo podobno gawiedź to kocha. No wiadomo, że kocha bo gawiedź jarała się ćwiartkowaniem typa na środku rynku… Tylko teraz pytanie. Po co ja to czytam? „Z właściwej drogi zboczył na niewłaściwą ścieżkę. Historia Christopha Dauma” Bo naiwnie myślałem, że kolesiowi odwaliło i chla jak Gazza czy ogólnie w mafii jest i goni zielone po dzielni, ale nie on zrobił nieuprawnioną zmianę i w Legii powinien być trenerem… Szydera yeah!

I jeszcze PS: Naprawdę Weszło czy tam stażyści Weszła. Uczcie się wchodzić do życia innych tak jak Pan Leszek… A nie jak tabloidy z Anglii czy Niemiec.

Bogusztof Stanodorski
Bogusztof Stanodorski
5 lat temu

Chamstwo w komentarzach przechodzi ludzkie pojecie.

Giovanni
Giovanni(@giovanni)
5 lat temu

Dobry trener dla Muhammada Keity…

Bonus Burdenski
Bonus Burdenski(@bonus)
5 lat temu

Brakuje mi informacji o epizodzie w FC Köln od 2006-2009. Zaczął się dość kuriozalnie, bo Daum, leżąc w szpitalu w Kolonii, długo zastanawiał się nad ofertą wtedy drugoligowego klubu, aż w końcu przyjął. Półtora roku później awansował do 1. Bundesligi, utrzymał klub, a sam w niezbyt dobrym stylu zwiał do Fenerbahçe.