Miesiąc przerwy od rozgrywek Bundesligi to w zupełności wystarczający czas, by na milion sposobów przeanalizować jesień i narobić sobie wilczego apetytu na wiosnę. Podczas jednak gdy my, kibice, pierdzieliśmy w fotel, przekopywaliśmy Kickera i ze złudną nadzieją błąkaliśmy się po kanałach Eurosportu, w gabinetach większości niemieckich klubów wrzało. Atmosfera gęstniała z miesiąca na miesiąca między innymi w Leverkusen i na półmetku sezonu wydawało się, że trener Roger Schmidt spaceruje właśnie po cienkiej linie nad przepaścią, a w dodatku ma jednocześnie mocno w czubie.

Uśmiechnięty Schmidt i jego „Neverkusen” – największe zaskoczenie weekendu

Dwa i pół roku to w piłce kupa czasu – wprawdzie Franciszek Smuda identyczny okres nazwał niedawno „momentem”, ale jednak po 30 miesiącach intensywnej roboty powinno się od człowieka wymagać owoców jego pracy. Tymczasem tej jesieni niezwykle blisko bezrobocia był właśnie Schmidt, który cierpliwości i zaufania przełożonych nadwyręża regularnie od ponad dwóch lat. Jak nie głupie straty punktów w lidze, to frajerskie remisy w Champions League. 45 minut na wysokim poziomie i pewne prowadzenie, a potem trzy kwadranse w całości niweczące ten trud. I tak w koło Macieju. Bayer jest jedną z najbardziej chimerycznych ekip w całej stawce, ale paradoksalnie – właśnie teraz, gdy pozycja Niemca wciąż jest daleka od stabilnej – jego podopieczni zagrali mecz ocierający się o ideał.

Nie wiadomo, jakie czary zastosował zimą Schmidt, ale przeciwko Hercie – drużynie do bólu solidnej, świetnie zorganizowanej taktycznie – zobaczyliśmy zupełnie odmienione B04. Pewne siebie, odważne, bezkompromisowe i stabilne.

Po kiepskim starcie sezonu do optymalnej dla siebie, a nieosiągalnej dla rywali formy powrócił Julian Brandt, którego aparycja jest dokładnym zaprzeczeniem zadziorności i hartu ducha, który pokazuje na boisku. Z twarzy niewinny blondynek i generalnie drobny chłopaczek na pozór unikający walki fizycznej, a w istocie zuchwalec w mgnieniu oka podnoszący się po upadku, otrzepujący się z kurzu już w biegu i, jak przed laty Solskjaer, z uśmiechem dobijający rywala. Tuż za nim kwitnie Kevin Kampl, bodaj największy wyrzut sumienia Borussii Dortmund ostatnich lat. Na Signal Iduna Park bywał bezużyteczny i nieefektywny głównie przez swoje ustawienie boiskowe – w żółto-czarnej koszulce biegał przede wszystkim po skrzydłach, w Leverkusen znów ustawiono go na jego ulubionej pozycji „ósemki”. To w tym miejscu może popisywać się swoim niezwykle szerokim wachlarzem umiejętności – doskonałe długie podania po ziemi, regulacja tempa gry, otwierające przerzuty, niebezpieczne uderzenia i cała reszta.

Przed sezonem niewielu spodziewało się też chyba, że do tak solidnej dyspozycji dojdzie Hakan Calhanoglu, który sprawiał wrażenie, jak gdyby dusił się już we własnym sosie. Miał problem z regularnością, na boisku stanowił raczej formę hamulca dla ofensywnych akcji zespołu, a nie motoru napędowego. W pewnym okresie pudłował nawet regularnie z rzutów wolnych, które przecież są jego wizytówką. Tak dobrze ułożonej stopy nie ma wielu zawodników nie tyle w Bundeslidze, co i na całym Starym Kontynencie. Potworna regularność.

Do składu po baaardzo długiej absencji (ostatni ligowy mecz 10 września) powrócił też Karim Bellarabi. Może jeszcze bez tej charakterystycznej dla siebie przebojowości, bez tego błysku i dynamiki, ale już z dużą jakością na skrzydle. Niemiecki skrzydłowy w formie to bowiem gwarancja tego, że nawet jak nie idzie i gdy gra się nie klei, mecz wcale nie musi być stracony.

Generalnie więc inauguracja rundy wiosennej mogła wśród kibiców Bayeru, oraz samego Schmidta również, tchnąć wielki powiew optymizmu. Ciężko powiedzieć, czy nagle po ponad dwóch latach pracy zatrybiło coś, co przez te długie miesiące funkcjonowało źle, ale prawdą jest że w końcu zobaczyliśmy Leverkusen adekwatne do potencjału zespołu. To zresztą nie koniec dobrych wieści dla niemieckiego szkoleniowca, bo kolejny kamień z serca musiał mu spaść, gdy wspomniany Calhanoglu trafił z jedenastu metrów. Dotychczas bowiem ekipa z BayArena legitymowała się zatrważająco słabą statystyką. Na cztery okazje z rzutów karnych w tym sezonie, podopieczni Schmidta nie wykorzystali ani jednego i dopiero bramka Turka przełamała fatalną serię.

Po raptem jednym meczu nie ma co też wyciągać zbyt daleko idących wniosków, wszak żartobliwe określenie „Neverkusen” nie wzięło się znikąd. Bayer jest za naszą zachodnią granicą znany z tego, że nawet gdy ma wszystko podane na tacy i wystarczy mu tylko dowieźć prowadzenie do końca, to najprawdopodobniej poślizgnie się na skórce od banana i wyrżnie czołem o krawężnik. Trzeba jednak Schmidtowi oddać, że rundę która najprawdopodobniej zaważy na jego przyszłości rozpoczął w kapitalnym stylu i nawet dał się złapać oku kamery, gdy po ostatnim gwizdku subtelnie podniósł kąciki ust do góry. A to u niego rzadkość.

MARCIN BORZĘCKI

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments