Cincadze ma zastąpić Matrasa. Skauting Pogoni znów na plus?

redakcja

Autor:redakcja

08 stycznia 2017, 18:13 • 3 min czytania

Cincadze ma zastąpić Matrasa. Skauting Pogoni znów na plus?

Przeprowadzki Raduta do Lecha, Chukwu do Legii czy Mihalika do Cracovii wzbudzają zainteresowanie na dzień dobry. Nieco niezauważony przeszedł zaś transfer Mate Cincadze, który w Dinamo Tbilisi debiutował w wieku 19 lat i zdobył dwa mistrzostwa kraju. Reprezentant Gruzji grać teraz będzie w Pogoni Szczecin.

Reklama

O tym, że nie warto dziś lekceważyć zagranicznych nabytków Portowców, niech świadczy przegląd dwóch ostatnich okienek transferowych:

Cornel Rapa – sprowadzony latem – 14 meczów, 0 goli, 2 asysty – 10. transfer w rankingu Weszło
Spas Delew – sprowadzony latem – 20 meczów, 3 gole, 3 asysty – 14. transfer w rakingu Weszło
Adam Gyurcso – sprowadzony zimą – 38 meczów, 7 goli, 8 asyst (jesienią: 24/5/7)

Reklama

Każdy z trzech piłkarzy sprowadzonych z zagranicy coś do Pogoni wniósł. Gyurcso potrzebował chwilę czasu, w pierwszej rundzie rozczarowywał, ale w końcu wskoczył na wyższe obroty. Pozostała dwójka zaaklimatyzowała się z miejsca. Jeśli dorzucimy do tego dobre wejście Kamila Drygasa – jedynego gracza z Polski ściągniętego pod kątem pierwszego składu – Pogoń trafiła z wszystkimi ostatnimi zakupami.

Ciekawy jest też kierunek poszukiwań. Rapa przychodził z Rumunii, Delew z Bułgarii, Gyurcso z Węgier, a Cincadze z Gruzji. Celem jest oczywiście zrobienie co najmniej takiego interesu, jaki Jagiellonia zrobiła z Niką Dzalamidze: kupili go za 300 tysięcy euro, a sprzedali za 500. Teraz całą rundę rozegrał w Śląsku Dwali, w Wiśle Płock Merebaszwili, dopiero się aklimatyzował w Legii Kazaiszwili.

– Uważam, że Mate jest w optymalnym wieku do wyjazdu zagranicznego. Młody, z doświadczeniem międzynarodowym. Jeśli ma wykorzystać swój potencjał – to czas, by spróbować sił w mocniejszej lidze. Dobrze, że przychodzi zimą, będzie miał więcej czasu na adaptację i oswojenie się z realiami ligi. Przy piłkarzach z Gruzji znaczenie ma również profesjonalne podejście, wielu ma z tym problem, ale o Mate za bardzo bym się nie obawiał. Pogoń nie powinna się rozczarować – ocenia Marcin Fastyn, skaut, dobrze znający tamtejszy rynek piłkarski.

Potencjał – oto słowo-klucz. Cincadze zaszedł z reprezentacją U-17 do półfinału mistrzostw Europy, w kadrze U-19 grał już jako 17-latek. Niedługo później debiutował też w pierwszym zespole Torpedo Kutaisi, skąd przeszedł do Dinama. Miał tam pewne miejsce w środku pola, grał regularnie, kilkoma bramkami (średnio: cztery na sezon) pomógł dwa razy wygrać ligę.

Portal Footballski.fr wybrał go do jedenastki sezonu 2015/16, z uzasadnieniem: „Prawdopodobnie jeden z najlepszych piłkarzy Dinamo w tym sezonie. Dzięki jego umiejętnościom technicznym korzysta cały zespół. Kontuzjowany w drugiej części rozgrywek, nie możemy się doczekać, by zobaczyć go w grze przez pełny rok.”

– Jest typowym defensywnym pomocnikiem, gole i asysty nie są jego specjalnością. Gra czysto, prawie zawsze schodzi poniżej pięciu żółtych kartek w sezonie, a jedyną czerwoną obejrzał bodaj z pięć lat temu. Oczywiście, przy wyższym tempie gry w Polsce może początkowo wyglądać trochę gorzej, ale powinien przyzwyczaić się do tego stylu – twierdzi Fastyn.

Możliwe, że na oswojenie się z Polską Cincadze będzie miał pół roku. Latem wygasa kontrakt Mateusza Matrasa, który ma oferty z innych klubów, i prawdopodobnie odejdzie – teraz bądź w kolejnym oknie transferowym. Gruzin ma zająć jego miejsce w środku pola.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama