Najdziwniejsza bramka w historii? Kehl trafia… plecami

redakcja

Autor:redakcja

30 grudnia 2016, 13:21 • 1 min czytania

Najdziwniejsza bramka w historii? Kehl trafia… plecami

Kibice na świecie zachwycają się golami pięknymi, ale to, co zapada w pamięci na jeszcze dłużej, to trafienia niekonwencjonalne. Takie, których nie ogląda się codziennie, co tydzień czy nawet co miesiąc. Pokazujące nie tyle świetne wyszkolenie techniczne, a bardziej wygimnastykowanie, czy fantazję zawodnika. Kilka lat temu Sebastian Kehl, ówczesny grajek BVB, popisał się właśnie takim ekwilibrystycznym trafieniem.

Reklama

Tam, gdzie inni baliby się wsadzić nogę, on wsadził… plecy. Dosłownie. W młynie w polu karnym Duisburga po dośrodkowaniu Dede, Niemiec wpadł na pomysł, że zamiast klasycznie wyskoczyć do piłki, zrobi to z półobrotem w powietrzu i takim sposobem wpakuje piłkę do siatki.

I gdybyśmy zatrzymali powtórkę na klatce, w której do piłki wyskakuje, pewnie popukalibyśmy się w głowę, a wy razem z nami. Ciąg dalszy był jednak taki, że kompletnie zdezorientowany golkiper nie miał nic do gadania (od 0:21).

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama