post Avatar

Opublikowane 29.12.2016 10:20 przez

redakcja

Jacek Gmoch, Dariusz Szpakowski i duchowny w jednej osobie. To najkrótsza charakterystyka ojca Hilarego Tagliaferro, nomen omen jednego z ojców maltańskiej piłki. W roli trenera miał okazję mierzyć się z Manchesterem United legendarnego Matta Busby’ego. Jako dziennikarz relacjonował osiem mundiali i cztery igrzyska olimpijskie. Piastował liczne funkcje w Maltańskim Związku Piłki Nożnej. Do tego przez cały ten czas sprawował posługę kapłańską. Zapraszamy na wywiad z człowiekiem wielu talentów.

***

Trenerze? Ojcze?

Ojcze. Wszyscy zawodnicy zwracali się do mnie w ten sposób.

Ludzie nie patrzyli krzywo na księdza przy ławce trenerskiej?

Dzisiaj wszyscy na Malcie znają mnie i wiedzą co zrobiłem dla tutejszej piłki. Kibice od początku podchodzili do mnie z sympatią. Gorzej było z innymi księżmi, którzy uważali za skandaliczne łączenie duchowieństwa i sportu. Ale nie przejmowałem się nimi.

Skąd takie zaangażowanie w futbol?

Piłka to pasja, z którą się urodziłem i która towarzyszy mi bez przerwy. Na poważnie zająłem się nią po powrocie ze studiów seminaryjnych w Rzymie, gdzie zrozumiałem jak bardzo futbol podobny jest do nauk głoszonych przez Chrystusa. Pomyślałem, że może to być dobra droga do przekazywania młodym ludziom ważnych w życiu wartości: szczerości, wzajemnego szacunku, praworządności, itd.. Po powrocie do kraju zastała mnie maltańska rzeczywistość lat 60. pełna ostrej walki politycznej. Dzieciaki były od tego daleko i kopały piłkę wspólnie, niezależnie od preferencji politycznych swoich rodziców. Ta ekumeniczna rola piłki sprawiła, że zorganizowałem rozgrywki u-16.

Później przyszła organizacja wydarzeń na większą skalę, ale najpierw była przygoda trenerska.

Znalazłem się w sztabie szkoleniowym Hibernians. Byłem na przemian pierwszym trenerem i asystentem. Po dziesięciu latach poświęciłem się jednak pracy z młodzieżą i kwestiom organizacyjnym, które były w powijakach.

W czasie pracy z Hibs miał ojciec okazję współprowadzić zespół w słynnym meczu z Manchesterem United, prowadzonym wówczas przez Matta Busby’ego. 

Angielskie kluby od zawsze cieszą się na Malcie ogromną popularnością, dlatego każda wizyta Anglików staje się dla naszych kibiców okazją do piłkarskiego święta. Na Old Trafford przegraliśmy 4:0, ale to nie oznacza, że u siebie mieliśmy lżej. United przylecieli w pierwszym garniturze, z Bestem, Charltonem, Lawem. To był ten sezon, kiedy sięgnęli po Puchar Europy. Piłkarsko odstawaliśmy, to oczywiste, ale zawsze uczyłem swoich zawodników, że u siebie musimy postawić się każdej drużynie. I udało się, zremisowaliśmy 0:0. Piłka to nie tylko umiejętności i szczęście, ale też pasja i motywacja. Nie godzę się na upokorzenie jakie przeżyliśmy trzy miesiące temu, gdy reprezentacja przegrała 1:5 ze Szkocją. Szkoci nie są dzisiaj tą silną ekipą, którą pamiętam sprzed lat, więc naszym obowiązkiem było nawiązać z nimi wyrównaną walkę.

Zamykając rozdział trenerski, miał ojciec 38 lat. Dlaczego zrezygnował z pracy z piłkarzami i wybrał administrację?

W tamtym okresie nie było u nas żadnej infrastruktury, nie mieliśmy jednego porządnego stadionu. W miejscu dzisiejszego Stadionu Narodowego był poligon, który ostał się po Brytyjczykach. Na nowym stadionie otworzyłem centrum techniczne, dzięki czemu zaczęliśmy pracować profesjonalnie. Założyłem pierwszą szkółkę piłkarską na Malcie w 1972 roku. Dzisiaj mamy czterdzieści cztery szkółki w całym kraju, można powiedzieć, że każda wioska ma zaplecze do szkolenia młodych zawodników. Mamy profesjonalną kadrę administracyjną, odpowiednie struktury i obiekty.

Podniósł się dzięki temu poziom sportowy?

W żaden sposób nie poszło to w parze. Brak nam piłkarskich indywidualności. To zresztą problem, z którym borykamy się nie tylko na Malcie. Problem, mający podłoże społeczno-ekonomiczne. Na naszej wyspie poziom życia bardzo się podniósł. Dzieciaki żyją jak pączki w maśle, mają wszystko czego zapragną. Nie rozwijają swoich umiejętności, bo nie spędzają czasu aktywnie, nie kopią dla przyjemności. Wolą siedzieć przed komputerem czy z konsolą w ręku.

Jak można by odwrócić ten trend?

Najlepsi trenerzy powinni pracować w szkółkach, a nie z profesjonalistami. W ich rękach powinien leżeć rozwój talentów, bo jeśli nie ukształtujemy odpowiednio młodego człowieka, to później nie pomoże nawet najlepszy szkoleniowiec. W okresie wolnym od zajęć szkolnych współorganizuję spotkania z dzieciakami, gdzie staram się zarazić ich piłką. Dzielę się moim doświadczeniem, opowiadam historie o spotkaniach z Pele, Maradoną, Beckenbaurem czy Bestem. Chodzi o to, by żyli futbolem na co dzień, by to było dla nich coś więcej niż kilka godzin spędzonych z boisku w czasie treningów i meczów.

Młodym zawodnikom trudno przebić się w rodzimej lidze. Gra w niej bardzo wielu obcokrajowców, a doświadczeni piłkarze nie wyjeżdżają za granicę i w pewien sposób blokują miejsce nowym graczom.

Przyjeżdżający do nas obcokrajowcy są zwyczajnie słabi. Dobrze zarabiają, a nie wnoszą do ligi niczego, dlatego bardzo nie podoba mi się ta sytuacja. Jeśli chodzi o maltańskich piłkarzy, to zdecydowanie powinni, ale nie chcą wyjeżdżać. Nie lubią dyscypliny, poświęcenia, ciężkiej pracy – a tego wymaga się w innych ligach. Tutaj mają świetne warunki. Treningi są lekkie, Paceville jest pod nosem, mogą dorabiać sobie na pół etatu. Są z rodzinami, mają status lokalnych gwiazd. Pieniądze też ich nie kuszą, bo za ich grę nikt nie zapłaci więcej. Na wyjazd decydują się tylko nieliczni, najambitniejsi.

Na przykładzie polskiej reprezentacji widać, jak ważna jest regularna gra najlepszych zawodników w czołowych ligach europejskich.

Powinniśmy mieć jak najwięcej zawodników w ligach zagranicznych. Podnosiliby swój poziom, zdobywali wiedzę, mieli kontakt z futbolem na wysokim poziomie. Jeśli małe kraje jak nasz, jak Luksemburg, Cypr, Islandia chcą coś osiągnąć, muszą mieć zawodników grających zagranicą. Piłkarze muszą rywalizować z profesjonalistami na co dzień, żeby później nawiązać z nimi walkę w reprezentacji.

Mimo tylu lat pracy na rzecz piłki nożnej nie traci ojciec zapału i wciąż funkcjonuje w środowisku piłkarskim.

W 1990 roku zrezygnowałem z funkcji dyrektora technicznego na Stadionie Narodowym, ale nadal szefuję Młodzieżowemu Związkowi Piłki Nożnej. Czasami zapraszają mnie do telewizji, żebym powiedział coś piłce.

No właśnie, telewizja. Ma ojciec bardzo bogate doświadczenie w tym temacie.

Przez 20 lat przygotowywałem programy sportowe dla maltańskiej telewizji. Kiedyś dziennikarstwo na Malcie oznaczało relacjonowanie wszystkich wydarzeń sportowych, bez względu na dyscypliny. Jako dziennikarz relacjonowałem więc osiem turniejów piłkarskich mistrzostw świata w latach 1970-1998, ale też sześć igrzysk olimpijskich. Brałem też udział w kongresach Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracy Sportowej. Myślę sobie, że byłem dość aktywny na arenie międzynarodowej.

Teraz jest więcej czasu na pracę dla Kościoła.

W 2000 roku otworzyłem Kaplicę Milenijną w Paceville. Miejsce może dziwić, a nawet szokować, bo to przecież centrum rozrywki, gdzie króluje alkohol, narkotyki, hazard i inne takie. Ale są ludzie, właśnie tu, którzy potrzebują wyciszenia, szukają spokoju w całym tym zgiełku. Kaplica otwarta jest całą dobę. Można w każdej chwili przyjść, mieć chwilę na modlitwę. Kiedyś po imprezach odwiedzały nas trzy dziewczyny, szukające chwili refleksji. Pewnego dnia poczuły, że są powołane do służby Bogu i wstąpiły do zakonu. Wspieramy zresztą nie tylko duszę, ale i ciało. Mamy grupy wsparcia i 13 specjalistów pomagających w walce z wszelkiego rodzaju uzależnieniami.

Przed meczami modlił się ojciec o zwycięstwo swojej drużyny?

Nigdy. Modlitwa towarzyszy mi całe życie i przed każdym meczem modliliśmy się wspólnie z całą drużyną, ale nie były to prośby o zwycięstwo. Lepiej tego nie robić. Gdybym się o to modlił, a Bóg wysłuchałby moich próśb, Malta zostałaby mistrzem świata! Wierzę w siłę modlitwy, ale Bóg nie dokonuje cudów na zawołanie.

Wielu piłkarzy celebruje zdobycie bramki wskazywaniem na niebo bądź pokazywaniem wizerunków religijnych ukrytych pod koszulką. Co ojciec sądzi o takich gestach?

To sprawa każdego człowieka i jego postrzegania kwestii religijnych. Zawodnik cieszący się w ten sposób pokazuje, że jest świadomy roli Boga w odniesionym sukcesie. Nie zawdzięcza go tylko swojej pracy i uporowi, ale też talentowi, darowi od Stwórcy.

A co z porównywaniem piłki do religii czy wręcz rzeczywistym wyznawaniem futbolu? W Argentynie istnieje przecież kościół Diego Maradony.

Stadiony porównujemy dzisiaj do świątyń, mecze do mszy. Bóg jest obecny gdziekolwiek ludzie się spotykają i przeżywają pozytywne emocje. Kiedy w Budapeszcie odbierałem od UEFA Order Zasługi, powiedziałem w krótkim przemówieniu, że wielu ludzi krytykowało mnie i wytykało, że spędzam więcej czasu na stadionach niż w kościele. Mogło tak być, nie zaprzeczam, ale wierzę, że Bóg jest obecny również tam. Kościół nigdy nie powinien być celem samym w sobie. To tylko narzędzie do kontaktu z Bogiem i osiągnięcia zbawienia. Nie mam nic przeciwko przejęciu przez piłkę funkcji religijnych.

Nie sądzi ojciec, że w dzisiejszej piłce, przesiąkniętej pieniędzmi i pełnej piłkarzy nie zawsze prowadzącymi sportowy tryb życia, ta romantyczna część, dusza futbolu, gdzieś zanika?

Niestety, w sporcie faktycznie jest za dużo pieniędzy i zabierają one wartości, o których tyle mówię. Nie twierdzę, że pieniądze w futbolu są złe. Gdzie byłaby dzisiaj maltańska piłka, gdyby nie wsparcie finansowe ze strony UEFA? Największą trudnością jest jednak odpowiednie zagospodarowanie środków. To ważne zadanie dla FIFA i UEFA, żeby tak dystrybuować finanse, aby wspierać rozwój piłki także w ubogich regionach, a nie skupiać się na już zamożnych. No i oczywiście walka z chciwością ludzi ze środowiska, korupcją i hazardem – to powinien być priorytet.

Miał ojciec okazję oglądać z bliska wiele wielkich turniejów, poznać najlepszych piłkarzy. Kto przez lata kariery pozostawił na ojcu największe wrażenie?

Pele. Wspaniały piłkarz, wielki, ale i skromny człowiek. Nigdy nie był zarozumiały i to mi bardzo imponowało. Z drugiej strony Maradona był bardzo wyniosły. Poznałem go, gdy miał 17 lat i już wtedy okazywał arogancję. Nic dziwnego, że skończył tak, jak skończył. Najważniejsze jednak, że w ogóle miałem szansę z nimi rozmawiać. I nie były to aranżowane spotkania. Kiedyś po prostu szło się do hotelu, w którym stacjonowali piłkarze i jeśli akurat mieli wolne, można było przysiąść się i porozmawiać. A dzisiaj? Kibice odcięci są nawet od zawodników niebędących pierwszoplanowymi gwiazdami.

Jaka jest wiedza ojca o polskiej piłce?

Nigdy nie byłem w Polsce. Piłka zabrała mnie w wiele miejsc, ale tam akurat nie. Jeśli chodzi o Polaków, poznałem papieża Jana Pawła II, kiedy odwiedził Maltę i odprawiał mszę na Stadionie Narodowym. Kibicuję Romie, więc znam Wojciecha Szczęsnego. Śledzę piłkę międzynarodową i Ligę Mistrzów, więc kojarzę też kilka innych nazwisk. Zawsze mieliście dobrych zawodników, ale nie przekładało się to na wyniki reprezentacji.

Rozmawiał Michał Banasiak

Opublikowane 29.12.2016 10:20 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
22.01.2021

Cztery lata dyskwalifikacji za kroplówki. „Skandal i pokazówka”

Pamiętacie „aferę kroplówkową”, do jakiej doszło w Pogoni Siedlce? Zaistniała „dobra okazja”, by o niej przypomnieć. Sześciu piłkarzy zamieszanych w przyjmowanie niedozwolonych wlewów dostało po tyłku najmocniej, jak tylko się dało. Tomasz Margol, Marcin Kozłowski, Piotr Smołuch, Kacper Falon, Aya Diouf oraz Sebastian Krawczyk zostali w ostatnich dniach ukarani czterema latami bezwzględnej dyskwalifikacji. To maksymalna […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Z żebrakami na szczyt. Sousa zbudował graczy i ostatni sukces Fiorentiny

Był 27 września 2015 roku, Paulo Sousa uśmiechał się od ucha do ucha. Jego Fiorentina właśnie pokonała Inter 4:1. To był prawdziwy festiwal, pokaz siły. Po 23 minutach gry Viola prowadziła już 3:0. Po 31 minutach grała z przewagą jednego zawodnika. Końcowy gwizdek oznaczał, że zespół z Florencji został właśnie liderem Serie A. – Też […]
22.01.2021
Bukmacherka
22.01.2021

Glik czy Linetty? Kto górą w „polskim” starciu w Serie A?

Benevento po fatalnej wpadce z Crotone. Torino po kompromitującym remisie ze Spezią, na dodatek już bez trenera Marco Giampaolo, który wreszcie wyleciał z posady. Ciekawie zapowiada się dzisiejsze starcie klubów Kamila Glika i Karola Linettego, choć pewnie reprezentanci Polski woleliby jednak wzbudzać zainteresowanie w nieco inny sposób niż marną formą swoich zespołów. No i własną […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Od Sousy oczekuję normalności. Na przykład prawego obrońcy na prawej obronie

Wszyscy mówią o zaletach i wadach Paulo Sousy. W Szwajcarii i Izraelu czy na Węgrzech był bardzo dobry, na początku we Włoszech też, ale potem szło mu już gorzej i nie wiadomo, czy poradzi sobie z reprezentacją, skoro nie ma w tej kwestii wielkiego doświadczenia. A taktyka? Lubi grać na trzech obrońców. Czy my będziemy […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Strój piłkarski jest wygodniejszy niż dyrektorska marynarka

Dlaczego dwa razy dziennie musi ładować telefon? Od kiedy wiedział, że po zakończeniu kariery obejmie stanowisko dyrektora sportowego Zagłębia Lubin? Jak przygotowywał się do nowej roli? Od kogo zaczerpywał rad? Kto jest jego największym wzorem? Jak przebiega jego współpraca z Martinem Sevelą? Czy Łukasz Poręba odejdzie już zimą i czy sprowadzenie napastnika to priorytet dla […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Nikogo pokroju Lewandowskiego. 10 najlepszych piłkarzy, z którymi pracował Sousa

Poukładanie sobie relacji z Robertem Lewandowskim i wykorzystanie jego piłkarskiego potencjału. Gdy popatrzymy na listę zadań stojących przed Paulo Sousą, być może właśnie to jest pierwsza pozycja. Potrafił to zrobić (przynajmniej w zadowalającym stopniu) Adam Nawałka, który coś z tą kadrą ugrał, kompletnie nie potrafił Jerzy Brzęczek i wspominać będziemy go źle – tym bardziej, […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Defensywa, zaślepienie 3-5-2 i trudny charakter. O klęskach Paulo Sousy

Zbigniew Boniek stwierdził na konferencji prasowej ogłaszającej nominację nowego selekcjonera, że każdy z kim rozmawiał, mówił mu, że Paulo Sousa jest topowym trenerem. Nie wątpimy w prawdomówność prezesa. Na ocenę tego sformułowania względem reprezentacji Polski przyjdzie jeszcze czas, ale ziarno wątpliwości w tej kwestii sieją dwie niekrótkie przygody w karierze Portugalczyka – pierwsza na zapleczu […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

PRASA. Piechniczek: Dla niektórych mecz ligowy wydawał się ważniejszy niż mecz reprezentacji

W piątkowej prasie oczywiście głównie echa zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera. Jan Tomaszewski doradza mu, by nie uczył się polskiego. Grzegorzowi Mielcarskiemu żal Jerzego Brzęczka. A Antoni Piechniczek sugeruje, że niektórym kadrowiczom trzeba będzie przywrócić maksymalną motywację odnośnie meczów reprezentacji. Do tego ciekawa rozmowa z trenerem GKS-u Tychy Arturem Derbinem, rozmówka o Bartoszu Białku […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Między Turynem a Dortmundem. Paulo Sousa i jego dwa lata na szczycie

Ottmar Hitzfeld nie posiadał się z dumy, komentując sensacyjne zwycięstwo Borussii Dortmund nad Juventusem w finale Ligi Mistrzów z 1997 roku. – Zwyciężyliśmy z drużyną złożoną z niesamowitych piłkarzy. Z drużyną, która od dwóch lat była praktycznie niepokonana w Europie. Sprawiliśmy wielką niespodziankę – zachwycał się niemiecki szkoleniowiec. Rzecz jasna triumf w Champions League miał […]
22.01.2021
Anglia
21.01.2021

KOM-PRO-MI-TA-CJA na Anfield. Burnley pokonuje Liverpool!

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets?  Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Djurdjević był na stażu u Sousy. „Spokojny trener, stawia na intensywność”

Kto w Polsce najlepiej zna warsztat Paulo Sousy? Niewykluczone, że… Ivan Djurdjević. Szkoleniowiec Chrobrego Głogów kilka lat temu był na stażu u portugalskiego trenera, więc mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda jego praca. Jakie wnioski wyciągnął z pobytu u Sousy? Jak wyglądają treningi nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Jaki jest w kontakcie z piłkarzami? Zapraszamy. Jak […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Trudna sztuka przyznawania się do błędów. A dla prezesa Bońka raczej obca

Może czekaliśmy na większą bombę niż Paulo Sousa, ale z drugiej strony – to też przecież nie jest kapiszon. Wskakujemy na wyższą półkę trenerską, jednak zamienić szkoleniowca z Wisły Płock na takiego, który prowadził Fiorentinę czy Bordeaux, to spora różnica. Czy tak duża, by cała kadra poszła mocno do przodu, trudno powiedzieć, choćby dlatego, że […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Co zagraniczni trenerzy mogliby poradzić Paulo Sousie?

Cała piłkarska Polska wita Paulo Sousę, kolejnego zagranicznego szkoleniowca w polskiej piłce. Zastanowiliśmy się, jak mogliby przywitać Portugalczyka, jakie rady mu udzielić inni obcokrajowcy, którzy pełnili w Polsce funkcję trenera. Stanisław Czerczesow: – Jesteś poważnym trenerem, więc nie patrz na polskich młodych, bo to jakieś przedszkole. Oni niby mają grać? Chyba na skrzypcach. Z dziennikarzami […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek za zwolnienie Brzęczka wini piłkarzy. I mówi im między wierszami – weźcie się do roboty

Wiele można było spodziewać się po konferencji Zbigniewa Bońka. Natomiast nie tego, że – po pierwsze – przyzna się do błędu z zatrudnieniem Jerzego Brzęczka. I – po drugie – że rzuci mediom Brzęczka na pożarcie otwarcie go krytykując. Prezes PZPN między wierszami znalazł winnych tego, że Brzęczek musiał zostać zwolniony – piłkarzy. Cała konstrukcja […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek: Ta kadra nie mogła pójść do przodu z Brzęczkiem

– To była decyzja przemyślana, wyważona. Oczywiście szokowała społeczeństwo. Każdy myślał, że ja tak po polsku wyrzucę Brzęczka dwa dni po meczu i rzucę go na stos, bo tego oczekiwało społeczeństwo. Mam taką refleksję, że doszło do dziwnego rozkładu presji w tej kadrze. Nie wiem z czego to wynika. Ale presja była wyłącznie po stronie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Kompromitacja z Lechem, konflikt z Kubą. Polskie ślady Paulo Sousy

Jeszcze pięć lat temu Paulo Sousa, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, gratulował trenerowi Janowi Urbanowi. Z jakiej okazji? Ano z takiej, że jego Fiorentina dostała od Lecha prowadzonego przez Urbana w trąbę. W Lidze Europy „Kolejorz” pomarzył przez chwilę o awansie, bo niespodzianka sprawiona we Florencji sprawiła, że Włosi znaleźli się pod zespołem z Wielkopolski w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Paulo Sousa nowym selekcjonerem reprezentacji Polski

Paulo Sousa został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, co podczas czwartkowej konferencji prasowej zakomunikował prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Zmiana przebiegła więc płynnie: pożegnanie Jerzego Brzęczka i od razu przedstawienie jego następcy. Początkowo wydawało się, że na nazwisko nowego sternika biało-czerwonych przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.  Mnóstwo mylących tropów, wiele innych kandydatur, ale nie udało się utrzymać […]
21.01.2021