post Avatar

Opublikowane 28.12.2016 20:28 przez

Piotr Tomasik

Pole kukurydzy, agrobiznes, pasterze. Bruk-Betu Termaliki Nieciecza czy to w zeszłym sezonie czy przed startem obecnego wielu wciąż nie traktowało poważnie. Wizja wyjazdu do liczącej sobie 750 mieszkańców miejscowości raczej nie przysparzała mieszczuchów o zimne poty i drżenie kolan po wyjściu na murawę kameralnego stadionu położonego w małopolskiej wsi. Ot, pojechać, zrobić swoje, zagryźć kolbą, a następnie wrócić do siebie, gdzie telefony nie gubią zasięgu. 

Tymczasem Słoniki minionej jesieni okazały się – nie bójmy się tego powiedzieć na głos – największą rewelacją ligi. Jasne, od obserwowania ich stylu gry oczy częściej krwawiły niż napływały łzami zachwytu. Bilans bramek? Dwie na minusie. Tak czy inaczej, nawet jeśli nie do końca zgodzilibyśmy się z entuzjastami nazywającymi Bruk-Bet Termalikę „polskim Atlético”, to jednak tylko ktoś o wyjątkowo zakrzywionym postrzeganiu rzeczywistości nie doceniłby wyniku, który udało się wykręcić podopiecznym Czesława Michniewicza.

MOCNY PUNKT

Gdy pod koniec sierpnia meldował się w Małopolsce, gdzieś tam przebąkiwano, że ponoć niezły, że z przeszłością w Steaule, w której przecież grywał regularnie, że – przynajmniej w teorii – powinien być sporym wzmocnieniem Niecieczy. Mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy mogła zapalać się lampka ostrzegawcza. Jakoś zbyt fajnie na papierze to wszystko wyglądało. W Ekstraklasie nie raz i nie dwa lądowali przecież goście zza granicy z fajnym CV, którzy po chwili sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz w życiu widzieli na oczy skórzany balon.

U Guilherme do tej pory nie zdołaliśmy jednak wykryć żadnego feleru, przez który moglibyśmy sobie dumnie wyszeptać pod nosem „a więc to dlatego wylądował w Niecieczy!”. Solidny z tyłu, kapitalny w ataku, wrzutki na nos, szybkość, dynamika, umiejętne zachowywanie równowagi między ofensywą i defensywą… Tak, dziś z całą pewnością możemy powiedzieć, że Guilherme to jeden z najlepszych bocznych obrońców/wahadłowych w lidze. Jeśli na wiosnę nie spuści z tonu, Nieciecza może się dla niego okazać zbyt mała może na nim wkrótce nieźle zarobić.

PIĄTA KOLUMNA
Dalibor Pleva, w szerszych kręgach znany też jako „piłkarz bez atrybutów” lub „okoliczny zawadiaka”. Na początku listopada pisaliśmy o nim tak:

Doprawdy, nie wiemy, co Pleva robi jeszcze w ekstraklasie, bo nie dość, że niezrównoważony, to jeszcze jest zwyczajnie słaby. Przypomnijmy, że za debiutanckie półrocze został przez InStat wśród prawych obrońców sklasyfikowany jako ten zdecydowanie najgorszy. W tym sezonie, mimo że przecież Bruk-Bet chwali się za grę obronną, on ma spośród podstawowych zawodników odpowiedzialnych w największym stopniu za grę defensywną, którzy zagrali przynajmniej 50% spotkań, najgorszą średnią not – 4,29„.

Od tamtej pory zmieniło się niewiele, bo i niewiele zmienić się tak naprawdę mogło. Pleva od czasu bestialskiego faulu na Pylypczuku w meczu z Koroną rozegrał w lidze zaledwie jeden mecz. Obecnie jego średnia ocen Weszło wynosi całe 4,33, czyli – cóż za zaskoczenie – wciąż jest najniższa spośród regularnie grających defensorów Niecieczy. Jeśli Słoniki rzeczywiście na poważnie myślą o utrzymaniu wysokiej pozycji na wiosnę, dalsze stawianie na gościa, który w 15 spotkaniach zaledwie raz był w stanie wykręcić notę lepszą niż wyjściowa, nie wydaje się raczej zbyt sensownym rozwiązaniem.

NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Vladislavs Gutkovskis. Przez krótką chwilę zastanawialiśmy się, czy nie upchnąć Łotysza w rubryce „mocny punkt”, jednak szybko doszliśmy do wniosku, że umieszczanie tam napastnika, który jesienią zdobył sześć bramek i zaliczył jedną asystę, byłoby jednak nieco naciągane. Jako miłe zaskoczenie „Biały Lukaku” – nawet jeśli trochę na zachętę – pasuje już jednak w dużo większym stopniu. Tym bardziej, że – powiedzmy sobie szczerze – w momencie podpisywania umowy z Niecieczą nie był postrzegany jako facet, który będzie strzelał z niczego po 30 goli w sezonie, by nie powiedzieć wprost – przeczuwano, że będziemy mieli do czynienia z kolejnym zagranicznym szrotem.

Gutkovskis w minionej rundzie był poniekąd odzwierciedleniem gry całego zespołu. Niby niegroźny, niby niewidoczny, niby nic nie wskazuje na to, że zaraz może się wydarzyć cokolwiek godnego uwagi, aż tu nagle… po prostu robi swoje. Najlepszy dowód – dublet w Gdańsku z Lechią. Minus za nieco gorszą końcówkę rundy, w której jednak cała Nieciecza niejednokrotnie spisywała się poniżej oczekiwań gorzej niż na początku. Odpowiedzi na pytanie, czy to zespół ciągnął Łotysza w dół czy jednak to jego słabsza dyspozycja wpływała źle na drużynę nie będziemy się jednak podejmować.

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE 

Jakkolwiek spojrzeć, doszukiwanie się jakichś olbrzymich rozczarowań w zespole, który na przekór wszystkiemu i wszystkim wykręca wynik ponad stan, jest zadaniem dość karkołomnym. Mimo wszystko w przypadku Słoników – jako ekipy okupującej miejsce tuż za podium– postawilibyśmy na problemy ze stabilizacją formy. Chodzi nam o momenty, w których rzeczywiście moglibyśmy pomyśleć, że niecieczanie mogą się włączyć do walki o coś więcej. Owszem, były zwycięstwa z Legią i Lechią, których nie mamy zamiaru sprowadzać do pojedynczych wyskoków. Tak czy owak, przydarzały się też porażki pokroju sromotnego oklepu od Pogoni czy przeplatanie wygranych spotkań z seriami dwóch czy trzech porażek z rzędu. Nie twierdzimy, że wyniki Bruk-Bet zawdzięcza (nie)łasce maszyny losującej, jednak trudno nie ulec wrażeniu, że wciąż mówimy o zespole, którego dyspozycja przed każdą potyczką stanowi zagadkę.

OPINIA EKSPERTA

Na temat przaśnych krajobrazów Małopolski B wypowiedział się dla nas Wojciech z Ekwadoru.

– To jest, proszę państwa, pole kukurydzy. To właśnie w tym miejscu chłop rolny o brzasku zaczyna swój dzień pracy, by przed zmrokiem dostarczyć do domu świeży chleb. Państwo spojrzą tylko na tę jego tężyznę fizyczną i stylowy, doskonale chroniący przed promieniami słonecznymi słomiany kapelusz. Jeśli przyjrzą się państwo jego sylwetce, będą państwo wiedzieli, dlaczego te wszystkie siłownie o kant pupy rozbić. No daj mi to, co masz w ręce. Po polsku nie rozumiesz? No daj! Proszę zobaczyć, jaka piękna, dorodna kolba. Nie żadne makdonaldy, pan się przesunie, czy inny kapitalistyczny żarło-badziew. Sama natura. Samo życie. Dobra, idziemy dalej. O, a tutaj, tutaj, mamy miejsce, w którym co dwa tygodnie odbywają się lokalne igrzyska. Proszę tylko się przyjrzeć. Jest to konstrukcja prosta, solidna, tania w budowie i – co najważniejsze – spełniająca swoją funkcję. I to się, proszę państwa, trzyma. Daj mi te notatki, co tam masz. Proszę. Żadnych pokręconych, wykwintnych i barokowych poczwórne 3-5-6 z diamentowym ustawieniem pomocy. To zostawmy Włochom rozsmakowanym w dyskutowaniu o rzeczy, zamiast wykonywaniu tejże. Tu, na polskiej, pachnącej beztroską wsi, obowiązkowe są rozwiązania nieskomplikowane, takie, które przetrwają bez ruszania na targ po jakieś kółko zębate, bo się akurat maszyna popsuła. Nie, tu musi wszystko działać na miejscu i żeby dało się naprawić kolbą kukurydzy. I to, uwaga, stopień, jest istota cywilizacji. WYGODA, proszę państwa, WYGODA, nic więcej, nakazuje stosowanie rozwiązań prostych jak łan tutaj za moimi plecami.

 A w miastach? No w miastach, jak w lesie. W mieście można co najwyżej kopnąć w kalendarz.

SZALENIE ISTOTNY FAKT

Gdyby na wzór Niecieczy w innych ekstraklasowych klubach zastosować identyczną proporcję między liczbą ludności i pojemnością stadionu, w najwyższej klasie rozgrywkowej większość meczów rozgrywano by na obiektach mieszczących więcej niż milion widzów.

RUNDA OKIEM WESZŁO

słoń

ANKIETA WESZŁO

WERDYKT

Czwartej lokaty Niecieczy nie da się postrzegać w kategoriach innych niż olbrzymi sukces. Gdyby ktoś przed startem sezonu powiedział, że Słoniki na wiosnę będą znajdować się na miejscu w teorii pozwalającym poważnie myśleć o grze w europejskich pucharach, po delikwenta prawdopodobnie podjechałaby erka na sygnale. Jeśli mamy być jednak całkowicie szczerzy, nawet doskonale znając realia naszej przaśnej ligi, wydaje nam się, że podobnej rundy na wiosnę ekipa Czesława Michniewicza raczej nie powtórzy. Oczywiście dalecy jesteśmy od wieszczenia Niecieczy nagłego zjazdu na dno, jednak szanse na utrzymanie obecnej pozycji uznajemy za minimalne. Bruk-Bet bowiem już pod koniec rundy momentami wyraźnie puchł. To jeszcze nie ten poziom otrzepania z ligą, który pozwalałby walczyć o coś więcej niż załapanie się do górnej ósemki.

Opublikowane 28.12.2016 20:28 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Blogi i felietony
26.11.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Lech Poznań ostatnich dni umówiłby się na randkę z wymarzoną dziewczyną, a potem pomylił knajpę, na ósmą idąc do Biesiadowa zamiast DeGrasso, nie orientując się nawet w pomyłce, choć ona czekała do dwunastej. Mówi się, że coś jest piękne jak bramka w dziewięćdziesiątej minucie, ale nie mówcie tego przy kibicach Lecha, chyba, że ich bardzo […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Bednarek i Ishak zrobili swoje, reszta zawiodła (noty)

Eh, to nie było dobre spotkanie Kolejorza. Nie zawiedli tylko Filip Bednarek i Mikael Ishak, reszta, choć część miała pojedyncze przebłyski, zawiodła. Pedro Tiba zawalił bramkę. Jakub Moder irytował niedokładnością. Tymoteusz Puchacz potwierdził obawy, co do swojej gry defensywnej. Michał Skóraś zniknął. Jan Sykora przestrzelił setkę. Właściwie każdego można byłoby się o coś przyczepić. Wystawiamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Szeroka kadra Lecha? Rząsa w swoim świecie

Ustalmy na wstępie fundamentalną rzecz – LECH POZNAŃ NIE MA SZEROKIEJ ŁAWKI. To jeden z powodów, dla których… przegrał dziś ze Standardem, choć powinien wygrać, dostaje w mazak w lidze, jadąc w niej na oparach. Nie twierdzimy, że w Lechu jest pod tym względem kataklizm. Wiele pozycji wydaje się być solidnie obsadzonych. Ale daleko nam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Doliczony czas gry – czas obijania Lecha

Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań, rzucił dziś na antenie TVP Sport, że jego drużyna z tą kadrą radzi sobie z grą na trzech frontach. Jeśli miał na myśli to, że Kolejorz ma tylu zawodników, że nawet w obliczu kłopotów kilku piłkarzy nie musi wystawiać juniorów, można przyznać mu rację. No ale stawiamy, że chodziło […]
26.11.2020
Live
26.11.2020

LIVE: Typowy Lech przegrał w ostatniej akcji

Lech Poznań cieniuje w Ekstraklasie, ale w Lidze Europy może mieć jeszcze nadzieje na wyjście z grupy. Bezwzględnym warunkiem jest ogranie po raz drugi Standardu Liege, inaczej nie będzie tematu. Wierzymy, że właśnie tak się stanie, że Puchacz i reszta będą bardziej skupieni w defensywie, a w ofensywie znów nie zabraknie im rozmachu. Panowie, chłopaki, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020