Reklama

Dawid Jankowiak: – Połowa moich postów to trollowanie!

redakcja

Autor:redakcja

19 grudnia 2016, 21:37 • 3 min czytania 0 komentarzy

Jacek Cieloch z tytułem najlepszego komentatora Weszło to już historia, po dzisiejszej Wielkiej Gali Weszło trofeum na co najmniej pół roku przechodzi w ręce Dawida Jankowiaka. Oto co na Gali miał do powiedzenia sam laureat!  

Dawid Jankowiak: – Połowa moich postów to trollowanie!

Jak to jest przejmować tytuł najlepszego komentującego po takiej legendzie jak Jacek Cieloch? Nagroda waży trochę więcej?

Bez wątpienia jest to wielki zaszczyt, natomiast nie sądzę, by tytuł ważył więcej. Każdy, kto na danej Gali Weszło wygrywa, będzie sobie ten tytuł cenił tak samo.

Co w komentowaniu sprawa ci największą frajdę?

Ciężko powiedzieć coś konkretnego. Po prostu stanowi to rozrywkę w przerwach między pracą. Generalnie wygląda to tak, że pracuję przy komputerze i co jakiś czas robię sobie chwilę przerwy, wtedy wchodzę na Twittera albo Weszło czy inne strony. Na Weszło głównie właśnie po to, by napisać komentarz. Zawsze można trafić na kogoś ciekawego, z kim można wymienić parę zdań.

Reklama

A z kim rozmawia ci się najlepiej?

Wszystko napisałem już w komentarzu do plebiscytu. Dla mnie czołówka to Łukasz Bień i Przemysław Budzyński, oni ostatnio przykuwają moją uwagę. Jest jeszcze Bartek Bachorski, który zawsze pisze w podobnym stylu i tonie, zawsze ma to sporo sensu. Ze mną sprawa ma się inaczej, połowa moich postów to zwykłe trollowanie (śmiech).

Nas generalnie cieszy twój wybór, bo czytelnicy pokazali, że cenią sobie też głos rozsądku. W redakcji bardzo szanujemy twoje komentarze. Kiedy uwagę na coś zwraca Dawid Jankowiak – wiemy, że jest to oparte na argumentach i wartościowe.

Też mi się tak wydaje. Cielocha nie znam, ale czy świadomie, czy nie – był typowym trollem. Są tacy, którzy więcej emocji wrzucają w komentarze. U mnie jest trochę pół na pół. Trochę trollowania, trochę merytorycznych spraw. Zależy od osoby, z którą rozmawiam, włącza mi się odpowiedni styl.

Z Pawłem Krawczykiem, który znów został drugi, jest trochę agresywniej? 

Nie znam gościa, więc wszystko jest czysto subiektywne, ale postrzegam go jako typowego kibica, który ma – ogólnie – raczej trzeźwe spojrzenie na piłkę, natomiast jeśli chodzi o jego ulubiony klub, jest lekko stronniczy. Zawsze dąży do tego, żeby podkoloryzować.

Reklama

Powiedz jeszcze naszym czytelnikom, czym tak właściwie się zajmujesz w życiu. Dlaczego Weszło, dlaczego Ekstraklasa?

Ogólnie jestem tłumaczem angielskiego. Piłkę nożną uwielbiam od bardzo dawna. Mam już ponad 30 lat, więc trochę czasu mi na tym zeszło. Ekstraklasa? Trochę z drobnego poczucia patriotyzmu, trochę też dlatego, że zawsze miło jest obserwować zwłaszcza młodych ludzi, którzy grają w piłkę, rozwijają się i mogą kiedyś zagrać w reprezentacji.

Jak się w ogóle bawisz na Gali?

To, co widziałem do tej pory, było fantastyczne. Świetna rzecz.

Trzymasz pion do samego końca czy popuścisz wrotki?

To się jeszcze okaże. Powiem szczerze, że jestem na nogach od 36 godzin, pierwszy raz od kilku miesięcy mi się coś takiego zdarzyło. Będzie raczej spokojnie.

To jeszcze na koniec, tylko bez fałszywej skromności: czytelnicy tym wyborem trafili – cytując twojego klasyka – w punkt?

Nie. Tym dwóm, których wymieniłem, ta nagroda należała się bardziej. Przede wszystkim dlatego, że mają o wiele więcej poważnych postów (śmiech).

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...