Nieciecza promuje piłkarzy – wyjściowa 11-tka wygląda naprawdę mocno

redakcja

Autor:redakcja

26 listopada 2016, 17:46 • 4 min czytania

Reklama
Nieciecza promuje piłkarzy – wyjściowa 11-tka wygląda naprawdę mocno

Już wczoraj w naszej pomeczowej relacji pisaliśmy, że do wyników notowanych przez Bruk-Bet coraz mniej pasują takie słowa, jak sensacja czy niespodzianka. Kiedy podopieczni Czesława Michniewicza szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie w meczu z Cracovią, swoje zdziwienie takim stanem rzeczy wyrażali komentatorzy Eurosportu. My natomiast dziwiliśmy się ich zdziwieniu, bo przecież dobra gra niecieczan to już raczej norma. Rzut oka na tabelę mówi wszystko – pewne pudło i tylko jedna drużyna, która potrafiła wygrać więcej spotkań, czyli Lechia. Tak obecnie prezentuje się nasza ligowa rzeczywistość.

Reklama

Na początku sezonu dobra gra Bruk-Betu nie była jednak rzeczą oczywistą. Sami pisaliśmy, że personalnie ta drużyna ma skład na walkę o utrzymanie, i to niekoniecznie udaną. Ta sytuacja momentalnie uległa jednak zmianie, bo w międzyczasie udało się przeprowadzić dobre transfery, odbudować kilku piłkarzy, a jeszcze innych wypromować. Dziś analiza składu niecieczan przynosi już zdecydowanie inne wnioski i poniekąd tłumaczy przynależność drużyny do górnej połówki tabeli, w której ta najpewniej ostatecznie się znajdzie.

Pojedźmy po kolei: W bramce mamy doświadczonego Krzysztofa Pilarza, który ma grubo ponad 200 występów w Ekstraklasie i wciąż zalicza się do czołówki ligowych golkiperów. Przed nim na środku obrony gra Putiwcew, który przecież jeszcze w marcu tego roku zagrał w wyjściowym składzie szykującej się do Euro 2016 reprezentacji Ukrainy. A obok niego minuty łapie Kornel Osyra, niedawno podstawowy piłkarz Piasta w najlepszym okresie wicemistrzowskiego sezonu, w którym drużyna odjechała rywalom na dziesięć punktów. Wiosną defensor grał znacznie mniej, ale po przenosinach do Niecieczy znowu pokazuje to, z czego dał się zapamiętać w Gliwicach.

Na lewej obronie zagrał wczoraj Guilherme, sprowadzony do klubu tuż przed zamknięciem okna transferowego, który z miejsca zasłużył na miano jednego z największych odkryć rundy. Pierwszą połówkę sezonu zasadniczego zakończył na drugim miejscu wśród lewych obrońców w raporcie InStat, a największe wrażenie robiła jego statystyka dziewięciu odzyskanych piłek w każdym meczu. Ale nie jest też tak, że Brazylijczyk sprawdza się tylko w tyłach, bo przecież drugą połówkę części zasadniczej zaczął od trzech asyst w dwóch meczach. Jakkolwiek spojrzeć, były zawodnik Steauy wygląda na człowieka, który dopiero zaczął się u nas rozkręcać.

Lecimy dalej – na prawej obronie mamy Fryca, a na pozycji numer sześć Kupczaka, odpowiednio 23- i 24-latka, którzy dopiero próbują okrzepnąć w tej lidze i z tygodnia na tydzień prezentują się solidniej. Natomiast środek pola uzupełnia Babiarz, który jeszcze w barwach Ruchu zapracował na miano w miarę solidnego ligowca oraz Jovanović, o którym zawsze się mówiło, że dobrze byłoby zobaczyć go w lepszym klubie niż Korona. Co prawda jeszcze niedawno można było mieć wątpliwości, czy Bruk-Bet takim klubem będzie, ale dziś chyba nikt tego już nie podważa. A Bośniak momentalnie odnalazł się w nowym otoczeniu i udowadnia, że na swojej pozycji to wciąż ścisła ligowa czołówka.

Reklama

Wczoraj na lewym skrzydle fantastyczny mecz, zwieńczony dwoma golami i kluczowym podaniem, zaliczył Misak, który wreszcie nawiązał do niezwykle efektownego początku w Ekstraklasie z lutego i marca tego roku (pamiętacie 3:0 z Legią?). A po prawej stronie mieliśmy Gergela, czyli kolejny transfer last-minute, który okazał się niezłym ruchem. Słowak to piłkarz zupełnie nieobliczalny, o czym świadczyć może mecz sprzed niespełna roku, w którym w pojedynkę rozstrzelał lidera z Gliwic, pakując cztery gole i dokładając asystę. Natomiast w ataku Niecieczy zazwyczaj oglądamy Gutkovskisa, którego jednak z powodu urazu nie zobaczymy w trzech ostatnich spotkaniach w tym roku. Łotysz z dorobkiem sześciu goli i asysty to jednak jedno z największych jesiennych odkryć w naszej lidze.

Nie zapominajmy także o trenerze Michniewiczu, który drugi sezon z rzędu zalicza ze swoimi drużynami bardzo dobre wyniki i wyciska ze swoich piłkarzy to, co najlepsze. Nie ukrywamy, że być może Niecieczy wciąż brakuje pewnej głębi w składzie, że zmiennicy bywają mocno przeciętni, i że mocno eksploatowany pierwszy skład po prostu musi notować wahania formy. Trudno jednak przy tak zestawionej jedenastce Bruk-Betu nie stawiać przed tą drużyną jakichś oczekiwań. Jak na naszą ligę to bardzo przyzwoita jedenastka, przez którą zespół Michniewicza może być uznany za faworyta w meczach z – kto wie – może nawet większością ligowych rywali. Natomiast fakt, że tak zestawiony Bruk-Bet obija cieniującą ostatnio Cracovię naprawdę nikogo nie powinien już dziwić.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
La Liga

Rywal o Ruedigerze: Mam go przeprosić za to, że pozwolił mi przeżyć?

Patryk Idasiak
1
Rywal o Ruedigerze: Mam go przeprosić za to, że pozwolił mi przeżyć?
Piłka nożna

PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

AbsurDB
16
PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kowal miażdży grę Widzewa Łódź! Czy Górnik zdobędzie dublet? | Kowal Supersubiektywnie

Wojtek Kowalczyk
7
Kowal miażdży grę Widzewa Łódź! Czy Górnik zdobędzie dublet? | Kowal Supersubiektywnie