Dzisiejszy gol będzie miodem dla oczu fanów Realu, gdyż zdobyła go prawdziwa ikona z lat 80 ubiegłego wieku. W sumie dla każdego szanującego się kibica futbolu powinno owym smakołykiem być. 

Hugo Sanchez robi Rooneya. Albo na odwrót…

OK, może trochę mniej dla „Los Colchoneros”, Hugo Sanchez miał bowiem na swoje nieszczęście epizod w obu madryckich klubach, Atletico i Realu. Wszyscy dobrze wiemy, że te ekipy nie darzą się zbyt dużą sympatią, nie inaczej było tym razem i od razu po oficjalnym oświadczeniu o transferze, „El Hugol” znalazł się na czarnej liście fanów Atleti. Meksykanin miał też zdolność do zdobywania pięknych goli. Pewnego razu dostał dośrodkowanie, na pierwszy rzut oka, trochę na plecy, ale to jest przecież Hugo Sanchez, a nie pierwszy lepszy ogórek z regionalnej ligi. Idealna przewrotka. Jeśli spojrzymy na tę bramkę, to przypominają się nam derby Manchesteru i absolutnie genialna bramka Rooney’a. Na dole zostawiamy oba trafienia, byście mogli porównać:

„El Hugol”

„Wazza”

Dominik Klekowski