post Avatar

Opublikowane 28.09.2016 17:12 przez

redakcja

Barcelona zaadoptowała Lionela Messiego z rodzicielską czułością i nikt nie traktuje go tutaj inaczej niż jako syna. To wyjątkowa więź, pełna miłości i wzajemnego szacunku. Cristiano Ronaldo nigdy w stolicy Katalonii nie zostałby pokochany tak bezgranicznie jak Leo.

Wszystkie materiały wykonano Samsungiem Galaxy S7 (Więcej o Galaxy S7) 

Messi na każdym kroku. Messi w barach, Messi na straganach, Messi w sklepach z odzieżą sportową i w niezliczonych dyskusjach na temat futbolu. Co roku półtora miliona ludzi pielgrzymuje do muzeum klubowego Barcelony, by bić pokłony Najwybitniejszemu. Kibice kroczą jego śladami, odwiedzają każde miejsce, w którym stawiał stopxy i zaznaczał swoją obecność. Właściciele hotelu, do którego Leo trafił po przylocie z Rosario 16 września 2000 roku chcieli stworzyć z pierwszego pokoju Messiego w Barcelonie coś na kształt miniaturowego muzeum. Zainteresowanie było olbrzymie, ale klub nie zgodził się na oficjalny patronat. W Rosario, miejscu urodzenia napastnika, przedsiębiorczy rodacy zorganizowali pielgrzymki śladami bohatera. Kuszą chwytliwymi hasłami: „Poczuj się jak Messi, zobacz jego dom, pierwsze podwórko i pierwsze boisko”. Setki tysięcy fanów dałoby się pokroić za taki wyjazd. Leo jest ambasadorem wszech czasów, największym marketingowym magnesem w dziejach. Lepszego nie było i nie będzie. Przegrywają z nim nawet Antoni Gaudí czy Pablo Picasso. Ich domy i muzea nie są tak chętnie odwiedzane jak katedra Blaugrany. Tętniące życiem miasto ma wiele cudów architektonicznych, ale jego największą atrakcją jest dziś zobaczenie Camp Nou i Messiego w akcji. Corocznie muzeum Barcey generuje zyski w wysokości 25 mln euro rocznie, jako jedno z trzech w całej Hiszpanii. To imponujący wynik.

Nagrane Samsung Galaxy S7 (więcej o Galaxy S7)

Barcelona to kraina Messiego, LeoLandia. Pełen wzajemnej lojalności i zaufania związek Argentyńczyka z butnym i suwerennym miastem trwa już piętnaście lat. To głęboka synowska więź, która kształtuje się dzięki niebywałemu talentowi i umiejętnościom napastnika, ale i introwertycznej osobowości i zwyczajności życia gwiazdy. – Messi jest integralną częścią miasta, można odnieść wrażenie, że był tu zawsze – mówi Andres Mariani, argentyński malarz pochodzący z Rosario. Przed ośmioma laty twórca obrazów, które Lionel zakupił do swojego domu, zdecydował się na podróż śladami rodaka. Kosmopolityczne miasto przytuliło go jak wielu imigrantów i stworzyło szansę zawodowego rozwoju. – Leo ma szczególne miejsce w moim sercu. To geniusz, a jednocześnie skromny i normalny człowiek. Za to kochają go miliony ludzi na całym świecie. Guillem Balague, znany kataloński dziennikarz powiedział kiedyś, że Messi z introwertyczną osobowością i nadzwyczajnymi umiejętnościami idealnie wpasował się w lokalne społeczeństwo. – Mój ojciec zawsze powtarza, że Leo urodził się Katalończykiem, choć w innym kraju. Ma wszystko, co odpowiada wartościom ludzi zamieszkujących ten region Hiszpanii.

Messi (2)

Nawet oszustwa podatkowe nie zmieniają nastawienia mieszkańców Barcelony względem Messiego. To skrajna czołobitność. Balague, twórca autoryzowanej biografii Argentyńczyka stworzył zestaw cech, które czynią go unikalnym graczem: fair play, elegancja, inteligencja, skuteczność i magia. Messi kieruje się w życiu katalońskim kodeksem wartości, choć artykułuje je po hiszpańsku. Gdyby nie przybył zza kałuży jak Argentyńczycy nazywają Ocean Atlantycki i nauczył się katalońskiego, byłby uosobieniem cech idealnego mieszkańca Barcelony. Wzoru cnót, wyrosłego z pragnącego suwerenności narodu. Ale ta relacja nie jest jednostronna. Leo znalazł w stolicy Katalonii swoje drugie Rosario. – To miasto idealnie do niego pasuje – mówi Andres Mariani. – Mógł wybrać Italię, Anglię i kluby pokroju Interu Mediolan czy Arsenalu, ale postawił na Barcelonę. Po pierwsze, ludzie komunikują się tutaj w języku hiszpańskim, po drugie położone jest nad morzem, w urokliwym regionie. To niezwykle ważne elementy życia dla człowieka jakim jest Lionel. Messi jest bezgranicznie wierny swojemu miastu i kiedy pojawiły się pogłoski o transferze do Manchesteru City powiedział, że w Katalonii skończy karierę. – To mój dom i moje miejsce na ziemi – powiedział lakonicznie w swoim stylu. Nie ma siły i pieniędzy, które byłyby w stanie wyciągnąć go ze strefy komfortu. Nade wszystko ceni spokój, stabilizację, szczęście rodziny i najbliższych.

Messi (1)

Horacio Gaggioli, agent piłkarski, który w 2000 roku powitał go na lotnisku El Prat, powiedział, że od pierwszego dnia Leo czuł się w Barcelonie jak u siebie. – Szybko znalazł tutaj kolegów, którzy pokochali go z wzajemnością. Ale nie zapominajmy, że miasto ze swoim klimatem, kosmopolityzmem, uwielbieniem futbolu i dostępem do morza, kusi wszystkich. Lionel temu uległ, pokochał to miejsce, a ono pokochało go z całego serca.

Barcelona jest miastem pełnym sprzeczności. Johan Cruyff opisując mentalność Katalończyków w 1988 roku, kiedy został trenerem Barcy, używał słów: „zamknięci, siedzący cicho, szarzy”. Za punkt honoru postawił sobie zmianę nawyków, wprowadził trzeci komplet strojów z fluorescencyjnymi barwami i wpajał swoim piłkarzom, że muszą się wyróżniać. Po latach zapytany o największy sukces w karierze, bez chwili zastanowienia odpowiedział: zmiana mentalności nie tylk graczy, ale całej Katalonii.  – Zrobiliśmy to wspólnie. To Barca dyktowała trendy i za nią szła cała społeczność – opisywał Holender. Jak w tych warunkach czuje się Messi? – Jest symbolem tego, co Barcelona może zrobić z ludzi – powiedział Gaggioli. – Przybył jako imigrant i dostał środki do wyrażania siebie. Podoba mi się u niego, że mimo oszałamiającej kariery, nieprzyzwoitych zarobków i statusu globalnej gwiazdy, pozostał taki sam. Nie zmienił się nawet o jotę.

Messi (2)

Za te cechy Katalończycy kochają go miłością bezwarunkową. Messi jest wszędzie, ale nikt go nie widzi. Pozostaje niedostępny dla społeczeństwa poza występami na boisku, broni swojej prywatności, prowadzi prozaiczne życie osobiste. Ogląda seriale na kanapie, zawozi swojego syna do szkoły, gra na konsoli w FIFĘ i nie bryluje na bankietach. Zlatan Ibrahimović jadowicie powiedział kiedyś, że Messi w domu gapi się w obraz z kamery przemysłowej. To bolesne, choć oddające rzeczywistość zdanie. Argentyńczyk nigdy nie miał mentalności Cristiano Ronaldo i nie chciał brylować w mediach. Nie pojawia się w mixed zonach po meczach, umówienie się z nim na wywiad graniczy z cudem, otaczające go szaleństwo, mało go interesuje. Jest w stu procentach naturalny. Guillem Balague powiedział, że Barcelona ze swoim kosmopolityzmem zachowuje burżuazyjną dyskrecję i hołduje rodzinnym wartościom. To miasto kreatywne, ale nie ekstrawaganckie. Idealne dla Messiego, kłopotliwe dla Ibrahimovicia.


Nagrane Samsung Gear 360 (więcej o Gear 360)

Jeden ze starszych kibiców Barcelony zmierzający na mecz z Atletico Madryt powiedział, że Cristiano Ronaldo nigdy nie mógłby występować w tym klubie. Dlaczego? – Nie dla nas żel na głowie, wymuskany wizerunek, przesadna medialność. A co z Gerrardem Pique, który tworzy jednoosobowe przedsiębiorstwo medialne? – Ach, jemu możemy wybaczyć, on się urodził w Barcelonie i jest jedynym niepokornym dzieckiem w rodzinie. Ale ma swój urok.

Messi utworzył swoje miasto w mieście, rodzinny kokon, trzydzieści kilometrów na zachód od Barcelony w Costa de Garraf. W Katalonii nazywa się to miejsce „Małą Ibizą”. Leo pojawia się na lokalnej plaży od czasu do czasu, zabiera swoją żonę Antonellę, którą poznał jeszcze w Rosario i synów Thiago oraz Matteo. Nie lubi rozgłosu. Ronaldinho Gaucho przyjeżdżał tu wielkim Hummerem i momentalnie pojawiało się wokół niego kilkadziesiąt osób. Messi przyjeżdża skromnym autem i stara się pozostać niezauważonym.

Argentyńczyk nie jest traktowany z pogardą przez szowinistycznych mieszkańców Katalonii, którzy latynoskich imigrantów nazywają pogardliwie „sudaca”. Tak krzyczeli na Diego Armando Maradonę, który z Barcelony wyszedł bocznymi drzwiami i dopiero w Napoli został legendą. Messiego nikt nie śmie tak nazwać. To ikona Barcelony, urodzona wprawdzie za kałużą, ale z zestawem unikalnych, katalońskich cech. Przeznaczenia nie da się oszukać. Nawet wówczas, kiedy człowiek rodzi się nie tam, gdzie powinien.

MATEUSZ ŚWIĘCICKI
KOMENTATOR ELEVEN SPORTS

Wszystkie materiały wykonano Samsungiem Galaxy S7 (Więcej o Galaxy S7) 

Opublikowane 28.09.2016 17:12 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020
Uncategorized
08.07.2020

PRASA. „Jeśli pojawi się oferta w granicach miliona euro, Bohar będzie mógł odejść”

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020