Jak Zdzisław Strojek pognębił Bordeaux

redakcja

Autor:redakcja

11 września 2016, 08:08 • 1 min czytania

Reklama
Jak Zdzisław Strojek pognębił Bordeaux

Zidane, Dugarry i Lizarazu po jednej stronie, po drugiej Kucz, Jojko i Sermak. Sezon 94/95, GKS – Bordeaux. Mecz, w którym katowiczanie byli skazywani na w najlepszym wypadku tradycyjną staropolską honorową porażkę, a wyszło z tego cacko. Nieco zapomniane, ale cacko.

O zwycięstwie zdecydowała bramka Zdzisława Strojka, jak sam przyznał w wywiadzie – najważniejsza w jego życiu. 88. minuta, szczęśliwy – niecelny! – dorzut Marka Świerczewskiego, błąd obrońcy, piłka idzie w kozioł, a potem Strojek posyła bombę nie do obrony i wygrana nad Francuzami staje się faktem.

Warto obejrzeć cały poniższy materiał – w nim między innymi wspomnienia Strojka.

Reklama

Najnowsze

Ekstraklasa

Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie

Maciej Piętak
1
Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie

Weszło