post Avatar

Opublikowane 14.08.2016 10:19 przez

Piotr Tomasik

Kładąc stopy na neapolitańskiej ziemi, Arkadiusz Milik podjął wyzwanie z kategorii naj. W mieście pełnym ekstremistycznych fanów i wygórowanych ambicji będzie walczył o wymazanie ze społecznej świadomości Gonzalo Higuaina. Kibicują mu wszyscy. Zwłaszcza przyjaciele z Rozwoju Katowice.

To pierwszy klub reprezentanta Polski i największy po Ajaxie Amsterdam beneficjent rekordowego transferu. – Jesteśmy szczęśliwi, bo otrzymamy około trzech milionów złotych. To suma przekraczająca nasz roczny budżet. Dzięki niej będziemy mogli istnieć – zdradza w rozmowie z WP SportoweFakty Zbigniew Waśkiewicz, prezes klubu. – Wstyd mówić, ale nasze potrzeby są podstawowe. Nie myślimy o fanaberiach i planach na przebudowę stadionu czy boisk treningowych. Potrzebujemy pieniędzy na sprzęt dla zawodników i wodę do picia – dodaje Marcin Nowak, kierownik Rozwoju. – Bez transferu Arka nie wiedzielibyśmy co robić.  

Milik (1)

Fot. Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o Galaxy S7)

Klub wpadł w tarapaty finansowe po wycofaniu się ze sponsoringu Katowickiego Holdingu Węglowego. Skromne są też miejskie dotacje, bo z publicznych pieniędzy korzysta głownie GKS. W styczniu dla pierwszoligowego wówczas Rozwoju (w czerwcu beniaminek spadł do II ligi) władze Katowic przekazały 500 tys zł. 170 tys. dołożono na szkolenie młodzieży. Dla porównania wyszkolenie zaledwie jednego piłkarza od 6 do 17 roku życia to koszy około 100 tys zł. Tak twierdzą w Rozwoju. W Barcelonie oszacowano tą sumę na kilka milionów euro.

O kwocie blisko trzech milionów złotych, która zasili konto II-ligowca decydują przepisy FIFA. – Uważanie je analizowałem. To zaplanowane posunięcie, które ratuje wiele małych klubów w różnych częściach świata. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że wyszkolenie światowej klasy piłkarza wymaga jednoczesnego trenowania dziesiątek, setek, a może nawet tysięcy innych dzieci. Tylko jednostki przebijają się do potężnych klubów i rozbitą wielkie kariery. Czasami w kilku pokoleniach nie trafia się ani jedna perła. FIFA to rozumie i jasno określa jaki procent z transferu powinien trafić na konta wcześniejszych klubów – mówi Marcin Nowak, który w Rozwoju ma opinię człowieka-instytucji. Zgodnie z przepisami drużyny, w których zawodnik zarejestrowany był między 12 a 23 rokiem życia, otrzymują określony procent z transferu. Między 12 a 15 to 0.25 proc. sumy za każdy sezon i 0,5 proc w kolejnych latach. Rozwój otrzyma 2 proc. (4 razy 0,25 proc. oraz 2 razy 0,5 proc.). Na przenosinach Milika do Neapolu zarobią także Górnik Zabrze i Bayer Leverkusen. Dla porównania Piast Gliwice zarobił na transferze Kamila Glika do AS Monaco 500 tys. zł.

Milik (5)

Fot. Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o Galaxy S7)

„Uwielbiał Ronaldo, naśladował jego ruchy”

Milik trafił do klubu Kopalni Wujek, bo był niesfornym dzieckiem i sprawiał problemy wychowawcze. Nikt dziś głośno o tym nie mówi, ale jego szczeniacka zabawa w piromana omal nie skończyła się tragicznie. – Arek miał mnóstwo energii i musieliśmy ją jakoś spożytkować. Futbol był najrozsądniejszym i najprostszym wyjściem – wspomina Łukasz, brat reprezentanta Polski. To dzięki jego znajomości ze Sławomirem Mogilanem, trenerem grup młodzieżowych w Rozwoju Katowice, 7 – latek dotarł na stadion na ulicy Zgody w Katowicach – Wcześniej grywał z nami w piłkę na tyskim osiedlu „N”. Był młodszy o kilka lat i bawił się w piaskownicy, ale kiedy brakowało nam jednego do składu, nigdy nie odmawiał. Dorastał w środowisku na wskroś piłkarskim, pełnym pasjonatów. Podobnie jak ja kibicował Manchesterowi United i uwielbiał Cristiano Ronaldo. Do dziś mam malutką koszulkę MU, w której biegał po osiedlu – mówi Łukasz Milik.

Milik (3)

Fot. Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o Galaxy S7)

Arek dojrzewał wokół kochających go ludzi, ale bez biologicznego taty. – Mój brat był jeszcze dzieckiem, kiedy ojciec nas opuścił. Wybrał towarzystwo kolegów. Potem raz się spotkaliśmy. „Cześć, co słychać” i tyle – wspominał Łukasz Milik w rozmowie z Markiem Wawrzynowskim, dziennikarzem WP SportoweFakty. Przyszły reprezentant Polski przeszedł błyskawiczny kurs dojrzewania. Otaczał się starszymi kolegami, z nimi kopał piłkę, z nimi oglądał mecze i marzył o wielkiej karierze. W Rozwoju trafił do grupy starszej o trzy lata, ale nie miał problemów z przebiciem się do wyjściowego składu, dokopaniem piłki z narożnika boiska w pole karne czy celnymi strzałami z dystansu. Był wyrośniętym, silnym chłopcem. Nie biegał szybciej od innych, nie miał wybitnej techniki, ale parł do przodu nie bacząc na przeciwności losu i szyderstwa ze strony innych ludzi. Kiedy w Rozwoju stworzono grupę rocznika 1994, Mogilan wiedział, że Milik zostanie numerem jeden, a cała drużyna postrachem juniorskich turniejów w Polsce i za granicą. Gdzie się nie pojawiali, nie było na nich mocnych.

„Skorża go nie chciał, Nawałka widział w nim drugiego Lubańskiego”

Z Rozwoju Milik trafił do Górnika Zabrze, choć biły się o niego angielskie kluby, gdzie wyjeżdżał na testy i Legia Warszawa, w której dyrektorem był Marek Jóźwiak. Po latach „Beret” wspominał, że gdyby nie sceptyczne podejście Macieja Skorży, Milik trafiłby do stolicy i został gwiazdą przyszłego mistrza Polski. – Maciek go nie chciał, nie był przekonany. W Zabrzu wszyscy w napięciu czekali tylko, aż powie tak. Adam Nawałka chciał go mieć u siebie za wszelką cenę. Był zachwycony jego warunkami fizycznymi i skalą talentu. Poza tym urodził się w tym samym dniu i miesiącu co Włodek Lubański, a selekcjoner jest chorobliwie przesądny. Czuł, że to jest materiał na wielkiego gracza.

O przeprowadzce do Zabrza zadecydowały względy lokalne i siła perswazji Tomasza Wałdocha, który krótko pracował jako dyrektor Górnika. Milik wybrał 14 – krotnego mistrza Polski i zderzył się z presją porównań do Włodzimierza Lubańskiego. Był wyszydzany, bo długo nie mógł strzelić debiutanckiego gola w Ekstraklasie. Przełamał się dopiero w 18 meczu z Koroną Kielce. To było decydujące starcie. Już nikt nigdy nie krzyknął na stadionie Górnika, by schodził z boiska i się nie kompromitował.

Milik (4)

Fot. Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o Galaxy S7)

Odkąd Milik trafił do Zabrza, presja i walka o pierwszy skład stały się jego codzienną rutyną. W Bayerze Leverksuen przeżył brutalne zderzenie z inną rzeczywistością piłkarską, trafił też do klubu, w którym nikt nie miał dla niego czasu. Dopiero w Ajaxie Amsterdam zawładnął sercami kibiców, zaczął regularnie grać i strzelać gole. Osiągał lepsze wyniki niż Zlatan Ibrahimović i był statystycznie lepszy nawet od Luisa Suareza. Nic więc dziwnego, że poszedł ich śladami i zmienił klub na zdecydowanie mocniejszy.

W Neapolu Milik trafia w sam środek tygla. Ma ukoić pełne nienawiści serca kibiców wicemistrza Włoch, którzy z pianą na ustach przyjęli transfer Gonzalo Higuaina do Juventusu. Znów zderzy się z tysiącami porównań, ale jest już zaprawiony w bojach i doświadczony na tyle, by udźwignąć presję wielkich oczekiwań. Choć Neapol to miasto, w którym można zapomnieć o całym świecie, to reprezentant Polski na pewno nie wymaże z pamięci czasów spędzonych w Rozwoju Katowice i odpowiedzialności za kolejną generację wychowanków. – Nie ma tygodnia, by Arek nie przesyłam nam pudełek ze sprzętem piłkarskim, butami i strojami dla chłopaków. Odwiedza nas bardzo często, zabiera najzdolniejszych na treningi do klubów, w których występuje, zaprasza na międzynarodowe turnieje. Jest naszym, śląskim synkiem i wzorem dla wszystkich, że można. Jesteśmy dumny, że mogliśmy go trenować – kończy Marcin Nowak, kierownik Rozwoju Katowice.

Opublikowane 14.08.2016 10:19 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS OD 12 LIVE! Kowal, Roki, Białek, Paczul zapraszają!

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Cztery długie lata i koniec czekania. Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy!

Idzie, idzie Podbeskidzie i wreszcie doszło! Długa to była droga, trwała aż cztery lata, ale dziś w Bielsku w końcu mogą triumfować: „Górale” wracają do Ekstraklasy i nie ma żadnych wątpliwości, że na to zasłużyli. Awans przypieczętowali wygraną po szalonym meczu z Odrą Opole.  Wszyscy pamiętamy, w jakich okolicznościach Podbeskidzie Roberta Podolińskiego spadało w 2016 […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Pięć zmian dozwolone także w sezonie 20/21. Jak będzie w Ekstraklasie?

IFAB po raz kolejny wypacza rozgrywki i wymyśla niepotrzebne przepisy, nie zważając na to, że w 1982 były dwie zmiany i było dobrze. Pewnie takie myśli kłębią się właśnie w głowie Zbigniewa Bońka po przeczytaniu komunikatu, jaki wydała Międzynarodowa Rada Piłkarska. Otóż tak – możliwość pięciu zmian będzie kontynuowana przez CAŁY sezon 2020/2021. Zasady są […]
15.07.2020
Blogi i felietony
15.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Silna wobec słabych, słaba wobec silnych. Niemalże definicyjny opis najgorszej możliwej władzy idealnie pasuje do organizacji UEFA, która po raz kolejny została skompromitowana – tym razem poprzez wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w sprawie Manchesteru City. Samo zmniejszenie wyroku nie bulwersuje, w końcu to niezależna organizacja. Ale już uzasadnienie, w którym czytamy m.in. o przedawnieniu […]
15.07.2020