David Beckham swego czasu był najbardziej znienawidzonym piłkarzem Anglii. Uczyniono z niego kozła ofiarnego porażki na mundialu we Francji, wyzywano na wszystkich stadionach poza Old Trafford, potrafiono wieszać z latarni przypominające go kukły. Ktokolwiek mu to jeszcze pamiętał w 2001, karta na zawsze odmieniła się podczas meczu z Grecją.

Gol Beckhama, który zabrał Anglię do Korei i Japonii

Dramatyczny finał eliminacji, grupa mocna, bo darły ze sobą koty Anglicy i Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi ograli Anglików na wyjeździe, by potem zebrać spektakularny wpierdol 1:5 – ostatecznie szło na noże do ostatniej kolejki. Anglia grała z Grecją, dopiero budującą mocną ekipę, która dwa lata później zmontuje Mistrzostwo Europy. Grała fatalnie, z jednym, jedynym wyjątkiem – Beckhamem. Beckhamem, który zaciągnął tego dnia Anglię na turniej (do spółki z Finami, którzy urwali punkty Niemcom), a w 93 minucie dał bramkę remisową kapitalnym strzałem – a jakże – z rzutu wolnego.

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments