post Avatar

Opublikowane 16.07.2016 12:06 przez

redakcja

– Nie mam dobrych wspomnień z Paixao, bo to nie był moim zdaniem dobry trener. Treningi… Bardzo dużo chciał, aż przesadził, ćwiczyliśmy trzy razy dziennie, tamto lato było upalne, a on nas zajeżdżał. Nie wyszło mu. Mówiliśmy mu, że za mocno i tak dalej, ale to do niego nie docierało, miał swoje wizje. Uznał, że tak nas przygotuje i będziemy gryźć trawę, ale nie udało się – mówi Kamil Drygas w rozmowie z Weszło.

Stęskniłeś się za Ekstraklasą?

I to jak, strasznie jestem podjarany.

Nie bałeś się, że ugrzęźniesz w pierwszej lidze?

Bałem się, ale już wcześniej miałem ofertę z Pogoni, co pół roku starali się mnie ściągnąć, miałem nadzieję, że nie odpuszczą i udało się. Dostałem kilka innych propozycji, ale Pogoń była najbardziej konkretna i najbardziej zależało mi, żeby właśnie tutaj trafić.

Dlaczego od razu nie odszedłeś z Zawiszy? Inni masowo uciekali.

To nie była moja wina, Zawisza nie chciał mnie puścić. Prezes Osuch powiedział, że dogadywał się z Pogonią, wszystko było ustalone, nagle się rozmyślił, mieliśmy walczyć o awans i musiałem zostać. Nie wyszło, taka jest piłka, nie zawsze się uda to, co sobie wcześniej zaplanujesz.

Jaka była atmosfera po spadku w Zawiszy?

Grobowa, nikt nie chciał tam zostać. Wszyscy chcieli uciekać, prezes Osuch najpierw był zdenerwowany, ale potem chciał stworzyć nową drużynę i myślał, że od razu uda się awansować. A w pierwszej lidze wcale nie jest tak łatwo. To inna liga niż Ekstraklasa, co nie znaczy, że poziom jest tam niski. W zeszłym sezonie pokazał to Puchar Polski, dwa zespoły z zaplecza były w półfinale. Na pewno gra się bardziej siłowo, w Ekstraklasie jest więcej piłki.

Jaki był poziom nowych zawodników, ściąganych przez Osucha po spadku?

Był potencjał, ale ciężko jest zbudować zespół w jeden okres przygotowawczy, żeby to wszystko funkcjonowało. Mieliśmy dobre mecze, ale też kompletnie nieudane. Może jeszcze rok-dwa i udało by się awansować, ale wszystko się skończyło.

Ty sobie radziłeś – 13 goli, jak na defensywnego pomocnika, to super wynik.

Starałem się, bo co innego mi pozostało, chciałem wrócić do Ekstraklasy, więc musiałem się pokazać. Na szczęście dałem radę, mam teraz kontrakt z Pogonią na trzy lata i wierzę, że tutaj zostanę na dłużej w Ekstraklasie.

A jak było z Rumakiem? Też kręcił nosem po spadku?

Wydaje mi się, że też nie chciał zostać. Miał wyższe cele, aspiracje, moim zdaniem to jest bardzo ambitny człowiek i chciał być w Ekstraklasie. Na pewno na początku było mu smutno, bo tę wiosnę mieliśmy bardzo dobrą i była spora nadzieja, że zostaniemy w lidze, a wtedy można zrobić coś więcej. I tak jak mówię, po tym spadku większość chciała odejść, praktycznie wszyscy.

Miałeś obawy przed Rumakiem, po tym jak pożegnał cię z Lecha?

Jakieś tak, ale jak przyszedł, to nie miałem do niego żalu. W Lechu dogadaliśmy się po męsku, bo wtedy w środku pomocy był Łukasz Trałka, Karol Linetty, Rafał Murawski i tak dalej. Ja chciałem grać. On mi prosto w oczy powiedział, że jestem któryś z kolei, wtedy zapytałem, czy mogę odejść i zgodził się na to. Niedługo po mnie odszedł Murawski, ale to jest kwestia wyboru. Wybrałem Zawiszę i nie mogę tego żałować, bo pierwszy sezon mieliśmy dobry, drugi już nieudany, ale przede wszystkim grałem. Na pewno nabrałem doświadczenia, w Lechu nie wiadomo jakby było, może dostałbym szansę, ale czasu nie cofniemy.

Jak go oceniasz, jako szkoleniowca?

Dla mnie to jest naprawdę dobry trener. Nie przepadałem za nim na początku, ale to naturalne, skoro nie wybierał mnie w Lechu. Potem, gdy przyszedł do Zawiszy, to od razu porozmawialiśmy w cztery oczy i powiedział mi, że tutaj na pewno będzie na mnie stawiał i jestem kluczowym zawodnikiem. Wtedy się już bardzo dobrze dogadywaliśmy.

Wiosnę mieliście dobrą, ale Rumak przyszedł wcześniej, miał więcej czasu, żeby uratować ligę.

Wcześniej to była drużyna Jorge Paixao, który przyszedł z Portugalii, nie wiadomo skąd. Ściągnął swoich zawodników i wyglądało to tragicznie, po dziewięciu kolejkach mieliśmy chyba trzy punkty. Trener Rumak był na kilka ostatnich meczów w tamtym roku, w listopadzie czy grudniu, nie było czego poprawiać. Starał się wprowadzić trochę taktyki, żebyśmy byli uważniejsi w obronie, nie tracili bramek. Jego zespół był na wiosnę, przyszło kilku fajnych zawodników jak Iwan Majewskij, Luka Marić, Josip Barisić. Zaczęło to funkcjonować, ale za późno.

Z Paixao raczej nie masz dobrych wspomnień?

Nie mam, bo to nie był moim zdaniem dobry trener. Treningi… Bardzo dużo chciał, aż przesadził, bo ćwiczyliśmy trzy razy dziennie, tamto lato było upalne, a on nas zajeżdżał. Nie wyszło mu.

Próbowaliście się z nim dogadać?

Próbowaliśmy, Hermes dogadywał się z nim po portugalsku. Mówiliśmy mu, że za mocno i tak dalej, ale to do niego nie docierało, miał swoje wizje. Uznał, że tak nas przygotuje i będziemy gryźć trawę, ale nie udało się.

Jest coś takiego w Polsce, że niektórzy są zafiksowani na punkcie trenera zza granicy. Nieważny warsztat, ważny paszport.

Ja to mogę powiedzieć na przykładzie Paixao, bo porównując go do trenerów z Zawiszy, Rumaka i Tarasiewicza, niebo a ziemia.

A Tarasiewicz jaki był? Odszedł w dziwnych okolicznościach.

Tego najbardziej żałuję w Zawiszy, dla mnie to był przede wszystkim mega człowiek, grał w piłkę, wiedział o co chodzi i miał wyniki. A czemu odszedł, to już nie do mnie pytanie, ale to był moim zdaniem błąd.

Jaki miał warsztat?

Umiał wszystko połączyć. Piłkę z taktyką. Był wyluzowany, ale gdy coś nie szło po jego myśli, to potrafił krzyknąć. On przede wszystkim grał w piłkę i wiedział, kiedy zawodnik potrzebuje wolnego, a kiedy może zostać po treningu i popracować dłużej.

Wszyscy go chwalą, a nie może nigdzie zagrzać dłużej miejsca.

Przyszedł do nas, gdy byliśmy – że tak powiem – w dupie, bo mieliśmy sześć-siedem punktów straty do Cracovii i Termaliki, walczących o awans. Przyszedł i chyba z dziewięciu meczów wygraliśmy siedem, dwa zremisowaliśmy i weszliśmy do Ekstraklasy. Potem w lidze zrobiliśmy ósemkę, wygraliśmy Puchar Polski, także ze mną jako zawodnikiem wyniki miał mega. Nie wiem, dlaczego odszedł z Zawiszy i może od tego wszystko się zaczęło.

Śledzisz obecne problemy Zawiszy?

Tak, praktycznie codziennie śledzę te wiadomości. Ale to tylko gazety – nie wiadomo czy to prawda, czy plotki. Jednak z tego co widzę, to Zawisza przestanie istnieć i tyle

To chyba było bardzo trudne środowisko.

Na początku było bardzo fajnie, ale później się posypało. Trudno o tym mówić, bo to nie sprzyjało grze w piłkę w Bydgoszczy. Szkoda, może gdyby kibice się pogodzili z prezesem, albo przyszedł inny… Na początku było super, chodziło po kilka tysięcy ludzi, były oprawy, pachniało fajną polską drużyną, ale potem wszystko padło.

Rozumiesz kibiców?

Mają swoją wizję, prezesi swoją, oni powinni się dogadywać, ustalić kompromis. Nie wiem, nie chcę w to wnikać.

Teraz, ten rok był dla ciebie stracony?

Czy stracony… Może nie, ale gdybym odszedł do klubu z Ekstraklasy, może byłbym wyżej, pograł, rozwinął się. Z drugiej strony – zaliczyłem na zapleczu cały sezon, a jak grasz, to się rozwijasz i nabierasz pewności siebie. Choć mogłem zrobić większy postęp.

Czym przekonała cię Pogoń poza determinacją?

Z roku na rok obserwowałem Ekstraklasę i oni robili coraz lepszy wynik, teraz mieli potencjał na ścisłą czołówkę. Prezes, dyrektor sportowy, wszystko mi to ciekawie przedstawili, jak ma wyglądać rozwój i wiem, że to idzie w dobrym kierunku. Wtedy też zadziałał efekt trenera Michniewicza, bo dzwonił do mnie i chciał u siebie.

Nie zmartwiła cię zmiana Michniewicza na Moskala? Sam mówisz, że ten pierwszy cię ściągał.

Takie jest życie. Kompletnie mi nie przeszkadza, że jest trener Moskal, może się później z trenerem Michniewiczem jeszcze spotkam. Rozmawiałem z Moskalem, liczy na mnie, widzi w drużynie i nie mam żadnych obaw.

A postać Rafała Murawskiego miała wpływ na twoją decyzję?

Nie, choć na pewno fajnie, że jest ktoś, kogo znałem. Wielkiego znaczenia to nie miało, ale Rafał to dla mnie piłkarz solidny, bardzo dobry jak na polską Ekstraklasę, zresztą było widać w ostatnich sezonach, że ciągnął grę Pogoni.

Jesteś lepszym piłkarzem niż gdy ostatnio grałeś w Ekstraklasie?

Jestem bardziej doświadczony, mam ileś tych meczy więcej, choć fakt, że w pierwszej lidze. Jestem spokojniejszy, kiedyś jak miałem zawodnika na plecach to panikowałem, wybijałem piłkę, teraz umiem się zastawić i wziąć przeciwnika na plecy. Jestem lepszym piłkarzem. Na pewno.

Rozmawiał Paweł Paczul

5Z9pye8

Fot. FotoPyk

Opublikowane 16.07.2016 12:06 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Sześć goli, cztery rzuty karne i przełamanie Mraza. Działo się w Bielsku!

Nie będziemy was czarować: gdyby nie wypadało ze względu na zawód, który wykonujemy, raczej byśmy dziś nie włączyli telewizora dla meczu Podbeskidzia z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski. Pierwsza połowa tylko nas utwierdziła w tym przekonaniu. Na szczęście potem działo się tyle, że brakowało już chyba tylko baby z brodą, choć w sumie dożyliśmy takich […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Paweł Magdoń dyrektorem sportowym Wisły Płock. Kim jest następca Jóźwiaka?

Paweł Magdoń. Solidny ligowiec, przez wielu piłkarzy wspominany jako jedna z najweselszych postaci spotkanych w szatni. Jednokrotny reprezentant Polski. Były dyrektor sportowy Lechii Tomaszów Mazowiecki, nowy dyrektor sportowy Wisły Płock. Kogo zatrudniają „Nafciarze” i czy ten – nie da się ukryć – eksperyment może wypalić? Paweł Magdoń – kariera piłkarska Średnia jednego gola na mecz w […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Odliczanie do świąt z eWinner – 24 dni promocji!

Odliczanie do pierwszej gwiazdki może być przyjemne! W eWinner czekają na nas 24 bonusy, które możemy odbierać codziennie, aż do świąt. To wszystko w ramach kalendarza adwentowego, na który ten legalny bukmacher przygotował nam mnóstwo atrakcji, promocji oraz konkursów. Sprawdźcie szczegóły promocji! Od dziś do 24 grudnia eWinner będzie dla nas „rozpakowywał” jeden prezent. Co […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Bramkarz Stomilu farciarzem tygodnia

Są takie dni, kiedy wszystko ci wychodzi. Dla odmiany są takie, kiedy wszystko bez powodu się wali. Ale są też takie, kiedy niby psujesz, zawalasz, powinieneś zebrać od losu baty, a wszystko uchodzi ci płazem. Taki dzień miał bramkarz Stomilu Olsztyn, Vjaceslavs Kudrjavcevs. Łotewski młodzieżowiec dwa razy pokpił dzisiaj sprawę tak, że to powinny być […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

24 dni promocji! Kalendarz Adwentowy w TOTALbet

Legalny bukmacher TOTALbet wie, jak zorganizować nam odliczanie do świąt. W ramach promocji „Kalendarz Adwentowy” na graczy czekają aż 24 różne bonusy przez blisko cztery tygodnie! Od 1 do 24 grudnia będziemy odkrywać kolejne „okienka” i zgarniać czekające na nas nagrody.  Codziennie o północy strona Kalendarza się odświeży, trzeba będzie odnaleźć i kliknąć zielonego Mikołaja, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Super bonus w Superbet! 50 PLN za obstawianie Ligi Mistrzów!

Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę gry w grupie, więc Superbet postanowił to uczcić. Ten legalny bukmacher oferuje nam znakomity deal: my stawiamy na Champions League, oni wypłacają nam bonus. Tak, tylko tyle trzeba zrobić, żeby zgarnąć 50 PLN ekstra! Zasady promocji są naprawdę proste. Dziś, czyli 1 grudnia, musimy postawić zakład lub zakłady z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter wraca do żywych, strzelanie w Liverpoolu | TYPY NA LIGĘ MISTRZÓW

Liga Mistrzów wchodzi już w taką fazę, że albo czekają nas mecze o nic, albo o wielką stawkę. Na szczęście dla nas w drugiej z grup znajdziemy całkiem sporą liczbą hitów. Dziś terminarz wręcz pęka w szwach, dlatego sprawdziliśmy ofertę naszych zaprzyjaźnionych bukmacherów. Na co warto postawić, gdzie szukać okazji i promocji?  Borussia Moenchengladbach – […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real o awans, Bayern o przedłużenie passy. Wtorek w Lidze Mistrżów

Real, który potrzebuje opędzić się przed Szachtarem, który ośmieszył go już w tej edycji. Bayern, którego fantastyczna passa kolejnych zwycięstw trafia pod celownik bandy Simeone. Na drugim biegunie Marsylia, która chciałaby nie przegrać w Champions League pierwszy raz od czasów Sneijdera w Interze. Co dzisiaj w ligomistrzowym menu? Zapraszamy. *** LEWANDOWSKI STRZELI GOLA: KURS W […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Tripletta Jose Mourinho. 10 lat temu Inter był najlepszy na świecie

– Jesteś gównem – rzucił Marco Materazzi do Jose Mourinho, gdy ten odchodził z Interu. Czy zebrało mu się na szczerość do trenera, u którego był ostatnio głównie rezerwowym? Nie, wręcz przeciwnie. – Jak możesz zostawić nas tutaj z Rafą Benitezem. Nigdy ci tego nie wybaczę – dodał obrońca, który stał się bohaterem jednego z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Lechia strzeliła prawidłowego gola, a co z kontrowersjami z Zabrza?

W Zabrzu działo się tyle, że jeden mecz dostarczył nam tylu sytuacji kontrowersyjnych, ile czasem mamy w całej kolejce. Kibicom Pogoni nie dziwimy się, że podnosili larum, ale ostatecznie żadnej decyzji na ich niekorzyść nie weryfikujemy. I od razu tłumaczymy dlaczego. Cztery kontrowersje z Zabrza Sytuacja najmniej kontrowersyjna – rzut karny i czerwona kartka dla […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Kozacy i badziewiacy. Defensywa Jagiellonii istnieje teoretycznie

Aż czterech piłkarzy dostarczyła nam Jagiellonia Białystok do zestawienia badziewiaków kolejki. I co najgorsze dla kibiców Jagi – właściwie można się było tego spodziewać w momencie odkrycia przez Canal+ grafik ze składem na mecz przeciw Stali Mielec. Już sam fakt, że duet stoperów stworzyli Bodvar Bodvarsson i Ariel Borysiuk mówi sporo, ale gdy dodamy jeszcze […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Grałem w piłkę, żeby zapomnieć o głodzie. Jak mogłem marzyć o Manchesterze City?

W jego wiosce nie było prądu i bieżącej wody. Grał w piłkę, by zapomnieć o głodzie. Już sama gra w akademii mieszczącej się w stolicy Ghany była dla niego szokiem. A co dopiero transfer do Manchesteru City? Yaw Yeboah o szansie, jaką dostał od Boga, docenianiu tego, co się ma, indywidualnych treningach z Davidem Silvą, […]
01.12.2020