Reklama

Boniek miał rację: racjonalna gra to za mało. Potrzebowaliśmy szaleństwa

Piotr Tomasik

Autor:Piotr Tomasik

25 czerwca 2016, 17:32 • 4 min czytania 0 komentarzy

– Nie wystarczy racjonalna, naukowa praca całej drużyny. Potrzeba też szczęścia, czegoś nieobliczalnego – mówił w PS Zbigniew Boniek. Dziś tę odrobinę szaleństwa dał m.in. nieprzewidywalny Kamil Grosicki… Oto 40 naszych spostrzeżeń z meczu ze Szwajcarią.

Boniek miał rację: racjonalna gra to za mało. Potrzebowaliśmy szaleństwa

1. Wciąż mamy w głowach sytuację z początku meczu – błąd Djourou, szybkie podejście Lewandowskiego i tę kapitalną, zmarnowaną sytuację Milika.

2. Większość bramki odkryta, sporo wolnego miejsca i czasu, piłka ułożona na tę lepszą, lewą nogę… Czego jeszcze Milik potrzebuje, by zdobyć gola?

3. Druga dogodna, choć już nieco mniej, szansa Milika stanowiła potwierdzenie, jaką robotę „wykonuje” dla niego Lewandowski. Przy Robercie trzech rywali, przy Arku, kilka metrów dalej – ani jednego.

4. Milik może być jedynym polskim piłkarzem, którego wartość na tym turnieju spadła.

Reklama

5. I choć pod bramką znów zawiódł (z tego w pierwszej kolejności go rozliczamy), to wykonał dużą pracę w wyłączaniu z gry i przeszkadzaniu rozgrywającemu Xhace.

6. Niektórzy przy okazji pudeł Milika próbowali błysnąć. Jak Kamil Durczok, sugerując za Milika Stępińskiego, bo ten drugi to akurat młody (w rzeczywistości: młodszy aż o cały rok).

7. Szwajcarzy wyszli dziś na boisko mocno przestraszeni.

8. Bo było bać się czego – graliśmy wysoko, zakładaliśmy pressing, podwajaliśmy krycie, momentalnie doskakiwaliśmy i odbieraliśmy piłkę.

Reklama

9. Do tego świetna organizacja , bardzo rozsądne rozgrywanie Krychowiaka, przenoszenie ciężaru gry z jednej strony na drugą, skuteczne przesuwanie się coraz bliżej bramki Szwajcarów.

10. Zamknęliśmy Szwajcarów w szafie na 45 minut i brakowało nam tylko przekręcenia kluczyka.

11. Zamiast podwyższyć na 2:0 i postawić kropkę nad „i” – wypuściliśmy Szwajcarów na zewnątrz, daliśmy złapać im powietrze.

12. W powtórkach zatytułowanych „Gol turnieju” występ zaliczy również Łukasza Fabiańskiego, który puścił fenomenalny strzał Shaqiriego.

13. Jak meczem z Irlandią Północną najwięcej zyskał Kapustka, z Niemcami – Pazdan, tak dziś człowiekiem numer 1 w biało-czerwonych barwach był Fabiański.

14. Po pierwsze, to on zapoczątkował kontratak, który dał nam bramkę.

15. Po drugie, sami nie możemy się zdecydować, czy większe wrażenie zrobił na nas obroniony rzut wolny Rodrigueza, czy główka Derdiyoka.

16. Po blisko sześciu godzinach (!) straciliśmy pierwszego na tym turnieju gola.

17. Mimo tej bramki i kilku groźnych uderzeń, bardzo dobry mecz zaliczył duet Glik-Pazdan.

18. Pazdan znów swoich interwencjach był niezwykle efektowny, jeżdżąc co chwila na tyłku i blokując wślizgami kolejne uderzenia.

19. Z tymi wślizgami musi jednak uważać, bo z czasem wykorzystywał to – wiedząc, w jaki sposób będzie interweniował obrońca Legii – Shaqiri.

20. Bardzo dobre spotkanie, najlepsze w kadrze od dłuższego czasu, zaliczył Łukasz Piszczek. W przeciwieństwie do wielu spotkań: nasza prawa strona nie stanowiła dla rywali autostrady.

21. Tak, to jest akurat ten mecz, w którym musimy pochwalić obrońcę Borussii za to, jak bronił (to się rzadko zdarza), blokował strzały i powstrzymywał przeciwników.

22. Ale to po dośrodkowaniu, przy którym spóźniony był Piszczek, padła bramka dla Szwajcarów.

23. W dobrze funkcjonującej prawej stronie boiska, zwłaszcza w defensywie, spora jest zasługa harującego Jakuba Błaszczykowskiego.

24. To w ogóle turniej Kuby: tytaniczna praca w tyłach, a z przodu dwie bramki plus asysta.

25. Miałby trzy, gdyby strzału z lewej nogi znakomicie nie obronił Sommer.

26. Błaszczykowski wystąpił dziś dodatkowo w roli talizmanu. Po golu ruszyła lawinowo statystyka, że kiedy Kuba trafia, to Polska nie przegrywa.

27. Zgadzamy się ze Zbigniewem Bońkiem, że do sukcesu na Euro nie wystarczy tylko racjonalna praca, bo potrzeba też szaleństwa.

28. Tym szaleństwem był dziś m.in. Kamil Grosicki, jeździec bez głowy, który zakręcił Szwajcarami.

29. Takich błysków, które mogły zrobić różnicę, mieliśmy zbyt mało.

30. Robert Lewandowski przez jakąś godzinę meczu nawet nie starał się stwarzać zagrożenia – krążył poza polem karnym, ściągał na siebie dwóch rywali, ale nie spoglądał w kierunku bramki.

31. Jedyna dziś korzyść z Lewego to absorbowanie uwagi przeciwników i dobre, otwierające podanie do Grosickiego.

32. Poza tym, Lewandowski podejmował zazwyczaj błędne decyzje. Ogólnie rozczarował.

33. Z czasem zaczęliśmy rozczarowywać jako drużyna – opadaliśmy z sił, oddawaliśmy Szwajcarom pole gry i po prostu staraliśmy się przetrwać do końca.

34. W pewnym momencie zamarliśmy: polowanie na nogi Lewandowskiego, ostre wejście w Fabiańskiego i coś na pograniczu skręcenia stawu skokowego przez Milika.

35. W tym, że Adam Nawałka przeprowadził dwie zmiany, w tym pierwszą w 101. minucie, nie ma większego przypadku. My naprawdę nie mamy ławki.

36. Pauza Kapustki za kartki zabolała bardziej, niż sądziliśmy.

37. Wąska kadra i dwa dni mniej wolnego przed tym meczem były na tyle widoczne, że w końcu zaczęliśmy się rozpaczliwie bronić.

38. Fabiański przy żadnym z rzutów karnych nie był choć odrobinę bliski skutecznej interwencji.

39. Ale to nasi piłkarze pokazali, że lepiej w takich sytuacjach wytrzymują presję (patrz: strzał Xhaki).

40. TGV zmierzające do Marsylii, o którym tyle opowiadali dziś Borek z Hajtą, po drobnym postoju i kompletnie wycieńczone trasą – skutecznie dociera do celu.

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...