Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

“Jak przyćmiłem Cristiano w przeddzień Euro”. Zaprasza: Ricardo Quaresma

redakcja

Autor:redakcja

08 czerwca 2016, 23:58 • 2 min czytania 0 komentarzy

Ricardo Quaresma. Technicznie – niewątpliwie światowa czołówka. I jednocześnie piłkarz, który kompletnie nie nadawał się nigdy do gry w absolutnie topowych klubach. Zawodzący na całej linii, mimo swoich szans w Barcelonie, Chelsea i Interze. Ale na dziś nie daje Fernando Santosowi wyboru. W pojedynkę rozbija Estonię i chyba ostatecznie rozwiązuje sprawę obsady jednego ze skrzydeł w taktyce selekcjonera Portugalczyków na Euro.

“Jak przyćmiłem Cristiano w przeddzień Euro”. Zaprasza: Ricardo Quaresma

Tak, wiemy, to tylko Estonia. Ale zlekceważyć piłkarza, który na tym etapie przygotowań do Euro na takim luzie strzela, asystuje i zwyczajnie wprawia w zachwyt? Nieprzypadkowo celebrując pierwszą bramkę, Cristiano Ronaldo sugestywnie zwraca się w kierunku Quaresmy. Asysta – palce lizać. Jak się okazało, zaledwie preludium do tego, co miało nastąpić w kolejnych minutach.

No bo spójrzmy na to, jak ten mecz wyglądał w wykonaniu O Cigano”:

Gol na 1:0 – asysta zewnętrzniakiem
Gol na 2:0 – finezyjny strzał z ostrego kąta po długim słupku rodem z PlayStation
Gol na 4:0 – asysta z rzutu rożnego
Gol na 5:0 – po jego wrzutce piłkę do własnej bramki wrzuca sobie Mets
Gol na 6:0 – precyzyjny „szczur” po dalszym słupku

Czy tutaj w ogóle trzeba jeszcze cokolwiek dodawać?

Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Portugalczycy przede wszystkim pokazali dziś raz jeszcze, że dla nich wyniki sparingów mają znaczenie. Że mogą być swego rodzaju manifestacją siły. Nie próbują nikogo zwieść przegrywając 0:1 z Gruzją, nie muszą się tłumaczyć, że to tylko mecz kontrolny po 0:0 z Litwą. Wykonują swoją robotę jak zawodowy snajper. Wchodzi na dach, sięga celu i zwija się na kolejną robotę.

Ich czeka ona we wtorkowy wieczór w Saint-Etienne. I jeśli Islandia łudziła się, że wzbudzi respekt ogrywając 4:0 Liechtenstein – właśnie dostała najlepszą odpowiedź na pytanie: czy Portugalczycy robią z tego powodu w gacie.

Najnowsze

Niemcy

Jak trwoga, to do Harry’ego Kane’a. Anglik znów dodaje otuchy Bayernowi

Patryk Fabisiak
0
Jak trwoga, to do Harry’ego Kane’a. Anglik znów dodaje otuchy Bayernowi
Anglia

Ten Hag po porażce z Fulham: Trzeba patrzeć na szerszą perspektywę, ta jest bardzo dobra

Piotr Rzepecki
0
Ten Hag po porażce z Fulham: Trzeba patrzeć na szerszą perspektywę, ta jest bardzo dobra

Komentarze

0 komentarzy

Loading...