post Avatar

Opublikowane 31.05.2016 12:25 przez

admin

Podobno poznaliśmy skład kadry na mistrzostwa Europy. Podobno, ponieważ moim zdaniem poznamy go jednak później – tak jeden dzień przed turniejem. Skoro przez ostatnie dni dwóch zawodników mogło wypaść z powodu kontuzji, nie można wykluczyć, że wypadną też kolejni.

W 2006 roku w szerokiej kadrze na turniej nie znalazł się Bartosz Bosacki, a przypominam, że to jego dwa gole zapewniły nam jedyne zwycięstwo w tym turnieju. Dopiero tydzień po ogłoszeniu kadry przez Pawła Janasa, „Bosy” zastąpił Damiana Gorawskiego. Podobnie było w 2008 roku – tydzień minął od oficjalnych powołań, gdy za Jakuba Błaszczykowskiego do kadry wskoczył ściągnięty z wakacji na Rodos Łukasz Piszczek i zagrał już w pierwszym meczu. Dlatego – drogi piłkarzu, któremu zatrzaśnięto drzwi tuż przed nosem – bądź gotów. Wprawdzie raczej na Euro nie pojedziesz, ale między „raczej nie pojedziesz” i „na pewno nie pojedziesz” jest jeszcze spore pole do zagospodarowania. Telefon lepiej mieć włączony, lepiej też nie dawać w palnik dzień w dzień, a urlop spędzać gdzieś bliżej niż w Bangkoku.

Ja mówiąc szczerze całej tej szopki nie lubię, mimo że z racji zawodowych obowiązków w pewien sposób muszę w niej uczestniczyć. Gdyby PZPN po prostu wrzucił listę nazwisk na swoją stronę internetową, zupełnie by mi to wystarczyło. Show wolę na boisku niż podczas tego rodzaju konferencji, zwłaszcza że zawsze wydaje mi się to rytuałem troszeczkę nieludzkim, huczną zabawą kosztem piłkarzy, którym coś się wymyka w ostatniej chwili. Ponadto – mimo przykładów Bosackiego i Piszczka z początku tekstu, które powinny dać mi do myślenia – nie mogę pozbyć się wrażenia, że jednak wszelkie emocje dotyczą tak naprawdę zawodników zbędnych. Bo czy naprawdę ktoś jeszcze pamięta, że w kadrze na MŚ 2006 był Piotr Giza? A w zespole na ME 2008 Adam Kokoszka?

OK, raz mieliśmy prawdziwe trzęsienie ziemi – za czasów Pawła Janasa. Wtedy sypnęło zaskoczeniami, chociaż z perspektywy czasu decyzje ówczesnego selekcjonera wcale nie były takie idiotyczne, jak się większości wydawało. Nie wziął Tomasza Frankowskiego? No nie wziął. Wiecie co? Lubiłem niezwykle styl gry tego zawodnika. Pamiętam, że pracowałem jeszcze wtedy w „Przeglądzie Sportowym” i jakoś na początku eliminacji Janas powiedział – trochę w stylu Smudy – że Frankowski strzela tylko łatwe gole, coś w tym stylu. I chyba dodał, że takie gole to on sam by strzelił. Zarządziłem: – Na dwie strony dajemy grafiki ze wszystkich bramek „Franka” w sezonie i tytuł w stylu: – Panie Janas, pan by tak strzelił? Tekstu – praktycznie w ogóle, forma niestosowana wtedy w prasie, ale okoliczności usprawiedliwiały nieszablonowe podejście. Jakoś wkrótce potem trener się opamiętał i zaczął na filigranowego snajpera stawiać. Lubię (naiwnie?) myśleć, że nie tylko fantastyczna forma „Franka” miała znaczenie, ale i presja medialna – do której przyłożyłem cegiełkę – zrobiła swoje.

Ale przed MŚ 2006 Frankowski znalazł się w wielkim kryzysie i powołanie go nie było żadnym obowiązkiem. A brak powołania – nie był żadnym skandalem. Rozegrał 16 meczów w Championship i jeden w Pucharze Anglii. Nie zdobył żadnego gola. Kolejny sezon też miał nędzny – w Wolverhampton go skreślono, wypchnięto do Teneryfy, gdzie rozegrał 19 spotkań i trafił tylko 3 razy. Dlatego z perspektywy czasu – przy całej sympatii dla Frankowskiego, bo to chyba jeden z najbardziej lubianych powszechnie piłkarzy ostatnich XX lat – trudno obronić tezę, że Paweł Janas zrobił krzywdę drużynie. Frankowski strzelił trzy bramki w półtora roku…

Janas nie wziął też Dudka – i bardzo dobrze, bo wziął Artura Boruca, który bronił w kadrze lepiej niż Dudek kiedykolwiek. I dołączył do zespołu Łukasza Fabiańskiego, wychodząc z założenia, że dla młodego chłopaka turniejowe doświadczenie może być w przyszłości na wagę złota. Jedynym naprawdę dziwnym wyborem było zostawienie w domu Tomasza Kłosa.

Tyle o powołaniach sprzed dziesięciu lat pod względem sportowym, bo oczywiście możemy się zastanawiać, czy w jakimś konkretnym zestawieniu personalnym ta ekipa nie rozumiałaby się lepiej – nie tyle na boisku, co poza nim. Ale czy naprawdę sądzimy, że to brak atmosfery pogrążył nas na tamtym mundialu? Że trochę więcej śmiechów na stołówce czy przy stole do ping-ponga sprawiłoby, że nie odpadlibyśmy po fazie grupowej? Ja takiego przekonania nie mam.

Wracając do teraźniejszości – jedno trzeba Adamowi Nawałce oddać. Tak po ludzku – ma klasę. Patrzyłeś na jego konferencję i wiedziałeś: to nie jest chłopek roztropek, to nie jest też ktoś, komu można wejść na głowę, to nie jest frustrat, alkoholik, ciamajda czy przygłup. Zastanawiam się nawet, czy którykolwiek selekcjoner w przeszłości – spośród tych wszystkich, których pamiętam – miał klasę aż taką. OK, Beenhakker prezentował się klasowo, ale jednak zdarzało mu się tracić kontrolę, niepotrzebnie się unosić, natomiast Nawałka – pod każdym względem, z wizualnym włącznie – jest człowiekiem skrojonym do dostojnych funkcji. Jakoś tak nie wstyd jechać z nim w świat.

* * *

Czasami lubię kreślić niemożliwe scenariusze. Zastanawiać się, co by było, gdyby… Wymyślać zdarzenia nieprawdopodobne i przewidywać konsekwencje.

I tak wczoraj pomyślałem: – A co by się stało, gdyby Adam Nawałka nie powołał Roberta Lewandowskiego?

Wyobraźmy sobie: trenerowi odbija. Albo uznaje, że najlepszego polskiego piłkarza nie lubi. Dochodzi do wniosku, że mu nie pasuje do taktyki. Zażywa LSD i nawiedza go wizja, że lepiej będzie zaatakować rywali kontuzjowanym Marcinem Robakiem albo chyżonogim Mateuszem Szczepaniakiem. W każdym razie – podczas oficjalnej konferencji nie wyczytuje Lewandowskiego. Co by się wtedy stało? Czy waszym zdaniem trener dzisiaj wciąż byłby trenerem, czy już odbierałby wymówienie? Czy dostałby naprawdę wolną rękę, czy właśnie PZPN gasiłby ten pożar, wysyłając selekcjonera na zwolnienie lekarskie i aktualizując listę zawodników o pominiętą gwiazdę Bayernu? Czy interweniowałby prezydent? Czy Zbigniew Ziobro wszcząłby postępowanie wyjaśniające i sprawdził przepływy fianansowe na koncie Nawałki? Innymi słowy – czy trener mógłby powołać drużynę jaką chce, czy tylko… do pewnego stopnia? Czy mówiąc, że Lewandowski na Euro nie jedzie, sam by się z turnieju nie wykreślił? Ciekawe, kto by wygrał takie przeciąganie liny?

* * *

A skoro już napisałem o Frankowskim… Jakoś mi tak głupio, bo go naprawdę lubię, ale ciągle słyszę, że wygrał Janasowi eliminacje. Moim zdaniem jeśli któryś napastnik wygrał Janasowi eliminacje to był to Maciej Żurawski.

Przeanalizujmy, komu i w jakim momencie strzelali gole?

Żurawski:
Irlandia Północna (wyjazd) – na 1:0 (wynik 3:0)
Anglia (dom) – na 1:1 (wynik 1:2)
Austria (wyjazd) – na 2:1 (wynik 3:1)
Walia (wyjazd) – na 2:1 (wynik 3:2)
Irlandia Północna (dom) – na 1:0 (wynik 1:0)
Azerbejdżan (wyjazd) – na 3:0 (wynik 3:0)
Austria (dom) – na 3:1 (wynik 3:2)
Walia (dom) – na 1:0 (wynik 1:0)

Frankowski:
Austria (wyjazd) – na 3:1 (wynik 3:1)
Walia (wyjazd) – na 1:1 (wynik 3:2)
Azerbejdżan (dom) – na 1:0, 4:0, 5:0 (wynik 8:0)
Azerbejdżan (wyjazd) – na 1:0 (wynik 3:0)
Anglia (wyjazd) – na 1:1 (wynik 1:2)

Żurawski trafił w ośmiu meczach, Frankowski w pięciu. Żurawski poza dwoma meczami zawsze trafiał przy wyniku remisowym lub w momencie gdy przegrywaliśmy (czyli sześć razy trafiał w krytycznym momencie). Frankowski takich goli zaliczył cztery, ale z tego dwa w spotkaniach z Azerbejdżanem, i tak wysoko wygranych.

Nie chcę bagatelizować roli Frankowskiego w eliminacjach, lecz chcę przywrócić należną rolę Żurawskiemu – który był faktycznym numerem jeden w ataku naszej kadry. A jakoś odnoszę wrażenie, że mało kto o tym pamięta.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 31.05.2016 12:25 przez

admin

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
25.09.2020

Stanowisko #27 – Mioduski wziął Michniewicza. Co ja na to?

„Dariusz Mioduski jest właścicielem Legii już od kilku lat, ale dopiero teraz zdecydował się na ruch, który zazwyczaj dla właścicieli klubów piłkarskich jest oczywisty. Zatrudnił trenera. Do tej pory prowadził bowiem coś na kształt fundacji spełniającej marzenia ludzi, którzy aspirowali do tego, żeby w przyszłości stać się szkoleniowcami” – tak oto barwnie Krzysztof Stanowski rozpoczyna […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Konkursy, Wielki Kurs i 365 PLN bonusu – eWinner świętuje 1. urodziny!

Kto nie lubi urodzin? No właśnie, chyba takiej osoby tu nie znajdziemy. A jeśli znajdziemy, to przekonamy was do zmiany zdania wspólnie z eWinner. Ten legalny, polski bukmacher obchodzi właśnie pierwsze urodziny. Z tej okazji przygotowano mnóstwo atrakcji, na czele z bonusami, czyli czymś, co gracze lubią najbardziej. W weekend możemy zgarnąć aż 365 PLN […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Świetny taktycznie” i „ma problem w relacjach z ludźmi”. Dwie twarze Marcina Brosza

Cztery mecze, 12 punktów, rozstrzelanie Legii na Łazienkowskiej, rozstrzelanie Lechii u siebie, brak litości dla beniaminków. Maszyna o nazwie Górnik Zabrze pędzi na początku tego sezonu i ani myśli się zatrzymać. Ogląda się to naprawdę przyjemnie, widać tam pomysł, każdy piłkarz wie, co ma robić i dodatkowo robi to bardzo dobrze. Nie napiszemy, że Marcin […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Sprzymierzeniec Wisły Płock – krótki sezon przy niezłym starcie

Może jeszcze za wcześnie na bicie się w pierś, może za wcześnie na sypanie głowy popiołem, ale w Płocku na razie rzeczywistość rozjechała się z przedsezonowymi prognozami. I rozjechała się w kierunku, który musi cieszyć fanów Wisły. Już w ubiegłym roku płocczanie byli przymierzani do spadku, a przez moment kręcili się nawet na pozycji lidera. […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Czy Górnik Zabrze za mocno rozbudził oczekiwania?

Górnik Zabrze na początku tego sezonu gra najlepszą piłkę w Ekstraklasie. Nawet nie zapraszamy do dyskusji, bo nie ma o czym dyskutować. Do pewnego momentu można było podchodzić do wyczynów drużyny Marcina Brosza z pewną rezerwą, bo ogrywała w Pucharze Polski nieposkładaną Jagiellonię i dwóch beniaminków. Potem jednak w dobrym stylu pokonała Lechię Gdańsk, a […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Widzew znów zwycięski? Dziś w Łodzi faworyt jest jeden

Piątek na zapleczu Ekstraklasy zapowiada się bardzo interesująco. Przed nami aż pięć spotkań, na czele z transmitowaną w telewizji konfrontacją GKS-u Jastrzębie z Widzewem Łódź. Choć formalnie gospodarzem meczu jest GKS, piłkarze zagrają w Łodzi. Ale nie tylko dlatego Widzew wyrasta na faworyta tej konfrontacji. GKS Jastrzębie – Widzew Łódź Ostatnie mecze bezpośrednie: RPPW Poprzednie […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Farerowie miażdżą Dinamo Tbilisi, za niskie bramki w meczu Tottenhamu. Co słychać w Lidze Europy?

Wczoraj skoncentrowaliśmy się rzecz jasna na pucharowych bojach Legii Warszawa i Piasta Gliwice, ale w eliminacjach do Ligi Europy działo się znacznie więcej. Bramkarze Tottenhamu Hotspur odkryli na przykład, że bramki na boisku w Skopje są o kilka centymetrów za małe. Klaksvik zdemolowało Dinamo Tbilisi i może być pierwszym zespołem z Wysp Owczych, który wystąpi […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

PowerPlay. Kto jest w gazie, a kto wyraźnie pod formą?

No nie ma co kryć – nie popisaliśmy się świetną skutecznością w pierwszym po dłuższej przerwie odcinku naszego PowerPlaya. Chyba trochę przesadziliśmy z wysokością kursów, ale uznajmy, że to pierwsze śliwki robaczywki, pierwsze koty za płoty i tak dalej. Lecimy więc dalej i sprawdzamy, kto jest w gazie, a kto pod formą i ile można […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Górnik Zabrze zwolni Artura Skowronka? Szykujemy się na festiwal goli

Czy to ostatni mecz Artura Skowronka w roli trenera Wisły Kraków? Jeśli tak to nie zapowiada się na miłe pożegnanie. Górnik Zabrze idzie w tym sezonie jak burza. Dlatego jego starcie z cieniującą „Białą Gwiazdą” może być dla krakowian bolesne. Co stanie się dzisiaj na Śląsku? Typujemy, przewidujemy w TOTALbet.  Górnik Zabrze – Wisła Kraków […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Serie B to liga dla mnie. Już wcześniej lubiłem taktykę i włoskie przesuwanie

– Wydaje mi się, że ta liga jest pode mnie. Już wcześniej lubiłem bardzo taktykę, takie – powiedzmy – włoskie przesuwanie, dlatego te treningi będą z korzyścią dla mnie i jeszcze bardziej się rozwinę pod tym kątem – mówił Jakub Łabojko, świeżo po transferze do Brescii, na antenie WeszłoFM. Jak wyglądają jego pierwsze dni we […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

Przełamanie Warty czy koncert Szwocha? Jak zacznie się piątek w Ekstraklasie?

Piątek. Ekstraklasa. Warta Poznań i Wisła Płock na jednym boisku. Czy można sobie wyobrazić lepsze otwarcie weekendu? Też nam się wydaje, że nie. Ale możemy je trochę poprawić, jeśli trafimy kilka typów na to spotkanie. Sprawdziliśmy ofertę legalnego polskiego bukmachera eWinner i przygotowaliśmy dla was parę podpowiedzi. Żeby piątek z Ekstraklasą stał się jeszcze przyjemniejszy. […]
25.09.2020
Weszło Extra
25.09.2020

Nie widzę interesu Wisły w wywiadzie Kuby

– Nigdy nie mieliśmy super flow, to trzeba przyznać. Takie rzeczy się czuje. Miałem w Wiśle kilka porażek, ale to jest ta największa – nie udało mi się zbudować relacji z Kubą – mówi Piotr Obidziński o swoich stosunkach z Jakubem Błaszczykowskim, odnosząc się do jego wywiadu dla „Foot Trucka”, w którym padło kilka mocnych zarzutów […]
25.09.2020
Weszło
25.09.2020

„Odmówiłem Legii, bo jej juniorzy trenowali na jednym boisku, na dodatek sztucznym”

W piątkowej prasie m.in. analiza świetnej gry Górnika Zabrze, napięta sytuacja w Wiśle Kraków, historia trenera Warty Poznań Piotra Tworka, rozmowa z Marcinem Cebulą, kontrowersje przed meczem GKS Jastrzębie – Widzew i sylwetka Jakuba Kamińskiego, który wybrał Lecha Poznań kosztem Górnika Zabrze i Legii Warszawa. PRZEGLĄD SPORTOWY Nikt w lidze nie potrafi znaleźć antidotum na […]
25.09.2020
Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020