post Avatar

Opublikowane 27.05.2016 14:41 przez

redakcja

Kiedy czytamy wywiady z Adamem Mójtą, odnosimy wrażenie, że to najbardziej rozchwytywany zawodnik polskiej ligi. Chcą go prawie wszyscy, a sam zawodnik oficjalnie potwierdza zainteresowanie ze strony Wisły, Cracovii i Pogoni. Wcześniej mówiło się też o Lechu Poznań i paru innych kierunkach. Innymi słowy, zawodnik Podbeskidzia zdaje się idealnie wykorzystywać swój moment.

Czy jednak – o ile medialny szum nie jest wywoływany przez samego piłkarza – aż tak duże zainteresowanie jest zasadne? Mamy co do tego pewne zastrzeżenia. Może po kolei:

Skuteczność

Tak, wiemy że Mójta to obrońca, i że strzelił w tym sezonie siedem goli. To oczywiście kapitalny wynik i nie zamierzamy tego negować. Problem w tym, że rzeczoną skuteczność podaje się za wielki atut tego piłkarza, a w istocie jest to jedynie pochodna dobrze opanowanej umiejętności wykonywania rzutów karnych. We właśnie zakończonych rozgrywkach Mójta strzelił tak cztery z siedmiu goli, a w całej swojej ekstraklasowej przygodzie sześć z dziewięciu. Innymi słowy, ten piłkarz wcale nie jest wielkim gwarantem goli, a zwłaszcza w takich klubach, jak wspomniana Wisła, gdzie etatowym wykonawcą jedenastek jest kto inny.

Szczęście

Adam Mójta, oprócz rzeczonych siedmiu goli, przynajmniej drugie tyle wypracował. Skutek jego akcji był więc bardzo dobry, jednak bardzo często pomagało mu szczęście, przez co nawet złe zagrania przynosiły jego drużynie wymierne korzyści. Weźmy trzecią bramkę z wiosennego meczu z Lechem, przed którą Adam kompletnie zepsuł dośrodkowanie, ale fatalnie zachował się Burić i padł gol. Podobnie było kilkanaście dni później w meczu z Górnikiem Łęczna, gdzie również oglądaliśmy złe dośrodkowanie, ale piłkę do własnej bramki wrzucił sobie Bratkus. W tym sezonie Mójta pod pewnymi względami przypominał Deco z pierwszego sezonu gry w Barcelonie, który zdobywał mnóstwo goli po rykoszetach i obcierkach. Portugalczyk miał przy tym sporo szczęścia, ale – jak można było się spodziewać – później przestało żreć i goli było dużo mniej. Tak może być również w tym przypadku.

Wiek

Już w czerwcu Mójta dołączy do grupy trójką z przodu, czyli stuknie mu trzydzieści lat. A w tak zwanym międzyczasie zdążył rozegrać zaledwie 69 spotkań na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej. Rzecz jasna nie odbieramy mu szans, by – jak Tomasz Brzyski – późno rozpocząć poważne granie. Ale może tu też być jak z Dariuszem Dudką, który po trzydziestce zaczął bardzo szybko pikować. Z całą pewnością wiek nie należy do największych atutów Mójty. Piłkarz Podbeskidzia raczej nie okaże się inwestycją, która się wielokrotnie zwróci.

Gra defensywna

Obrońca jest od tego, żeby bronić – to prawda stara jak świat. Tymczasem o Mójcie robiło się głośno głównie w kontekście akcji ofensywnych. Jeżeli zasłynął już z czegoś pod własną bramką, to także z gola, ale samobójczego, strzelonego w meczu z Górnikiem Zabrze. Według raportu InStat wśród czołowych dwunastu lewych obrońców ligi to właśnie Adam najrzadziej wchodzi w pojedynki w defensywie (9 na mecz) i najczęściej je przegrywa (aż 45 procent). Niejako potwierdza to sytuacja z przedostatniego meczu sezonu z Górnikiem Łęczna, w którym Podbeskidzie walczyło o życie. Przy pierwszym golu dla rywali Mójta ślimaczym tempem truchtał na pozostawioną przez siebie pozycję, z której Grzegorz Bonin notował właśnie asystę.

Specjalizacja w spadaniu

Jeżeli Mójta powróci do Ekstraklasy, stanie się liderem niechlubnej klasyfikacji wielokrotnych spadkowiczów. Dotychczas spadał z Odrą Wodzisław (2009/10), Bełchatowem (2014/15) i Podbeskidziem (2015/16). Tak naprawdę wszystkie dotychczasowe przygody Mójty z najwyższą klasą rozgrywkową kończyły się bezpośrednią degradacją, a każdy z jego 69 występów w Ekstraklasie w jakiś sposób prowadził do spadku. Rzecz jasna nie zamierzamy całą winą obarczać samego piłkarza, ale z pewnością talizmanem to on nie zostanie.

***

Być może Adam Mójta zasłużył na powrót do Ekstraklasy, ale czy powinien mieć status najbardziej rozchwytywanego piłkarza, o którego bije się czołówka? Bardzo wątpliwe.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 27.05.2016 14:41 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020