post Avatar

Opublikowane 17.05.2016 12:11 przez

redakcja

Ten temat powracał przed każdym większym turniejem, w którym grała reprezentacji Polski. Mamy tu na myśli powołania dla zasłużonych zawodników, którzy przyczynili się do awansu i pełnili ważną rolę w szatni, ale tuż przed imprezą nie grali lub kompletnie zgubili formę. Można nawet powiedzieć, że rozwiązanie tego problemu to jedna z kluczowych kwestii przygotowań do samych finałów. Jak zabrać wyłącznie piłkarzy znajdujących się w optymalnej dyspozycji i przy okazji nie rozwalić sobie szatni? Odpowiedź jest prostsza, niż może się to niektórym wydawać.

Zanim jednak przejdziemy do sedna, przypomnijmy jak postępować nie należy. Oczywiście rolę flagowego przykładu może tu pełnić Paweł Janas i jego powołania na Mistrzostwa Świata w Niemczech w 2006 roku. Ówczesny selekcjoner ani za bardzo nie potrafił sprecyzować swoich wymagań – o czym świadczą nagłe zmiany koncepcji i wywracanie drużyny do góry nogami – ani nie potrafił zachować klasy przy ogłaszaniu swojej kadry.

Wczoraj na łamach „Przeglądu Sportowego” temat poruszył Jerzy Dudek. Wymowne, że jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii naszej piłki – na dziesięć lat po całym zdarzeniu – wciąż ma żal do Pawła Janasa. Człowiekowi, który wygrał Ligę Mistrzów i dzielił szatnię z największymi piłkarzami świata, do dziś doskwiera, że nie pojechał na mundial w 2006 roku. Co więcej, on twierdzi, że tamta decyzja miała kluczowe znaczenie w kontekście całego turnieju.

W pewnym sensie historia przyznała jednak rację Janasowi. Pamiętajmy bowiem, że w sezonie 2005/06 Dudek wystąpił w barwach Liverpoolu ledwie w sześciu z 62 meczów drużyny. A po turnieju – który obejrzał z perspektywy domowej kanapy – do końca kariery zagrał ledwie w czterech meczach ligowych. Co więcej, w tamtym czasie w kapitalnej dyspozycji znajdował się Artur Boruc, co tylko potwierdził na niemieckich boiskach. Jakkolwiek spojrzeć, ze sportowego punktu widzenia nieobecność Dudka była jak najbardziej zrozumiała. Ale sposób, w jaki doświadczony golkiper stracił miejsce w kadrze – a obok niego Kłos, Rząsa i Frankowski – spowodował pękniecie, którego nigdy nie udało się już zasklepić.

Po decyzji Janasa wielu cieszyło się, że kosztem grzejącego ławę Dudka do Niemiec pojedzie młody Fabiański. Inna sprawa, że nie każdy rozumiał wtedy, jak tragiczna w skutkach była sama forma załatwienia sprawy. Mało kto zwracał też uwagę na fakt, jak wielką rolę w szatni potrafił odegrać sam Dudek. O tym mogliśmy przekonać się chociażby kilka lat później, w jego pożegnalnym meczu w barwach Realu. Jak pamiętamy, Polak specjalnie sobie w Madrycie nie pograł, ale pożegnano go jak legendę. Przede wszystkim doceniono jego pozaboiskowy wkład w sukcesy drużyny, a wielki hołd oddali mu wszyscy, na czele z Cristiano Ronaldo i Jose Mourinho:

Rzecz jasna rola Dudka w reprezentacyjnej szatni była zupełnie inna i już nie dowiemy się, czy jego udział w turnieju cokolwiek by zmienił. Pamiętając inne problemy drużyny Janasa, mamy co do tego sporo wątpliwości. Wiemy natomiast, że jednego z liderów tamtej kadry nie należało w ten sposób szmacić. Nie należało składać mu obietnic na wyrost oraz – przede wszystkim – nie należało dopuścić do sytuacji, w której o braku powołania dowiedział się Z TELEWIZJI. Wydaje się, że takim postępowaniem Janas mógł stracić szacunek nie tylko samego Dudka, ale też piłkarzy, których zabrał ze sobą na turniej. Nie mamy wątpliwości, że w dniu powołań atmosfera wokół reprezentacji po raz kolejny została zmącona. A wyrzucenie piłkarzy z kadry za pośrednictwem telewizji nie było ciosem jedynie w Dudka i resztę. To był cios w całą drużynę.

Mówi się, że klasy nie można kupić na bazarku, że trzeba się z nią urodzić. Szczęśliwie obecny selekcjoner pod tym względem w niczym nie przypomina Pawła Janasa. Co więcej, on jest jego przeciwieństwem, co ostatnio w rozmowie z Onetem potwierdził Kamil Wilczek, czyli piłkarz, który nie zagrał w kadrze nawet minuty. Otóż nawet napastnik Broendby został przez Nawałkę osobiście poinformowany o braku powołania i przyczynach takiego stanu rzeczy. A jeśli on, to też każdy inny, który chociaż na chwilę trafił do notesu selekcjonera. Efekt? Zamiast piłkarzy wkurzonych, publicznie podważających kompetencje trenera, Nawałka wciąż ma scementowaną drużynę. I to drużynę znacznie wykraczającą poza 28-osobową grupę powołanych.

Nawałka nie powołał na turniej Mili czy Szukały, ale nie stworzył przy tym rozłamu w szatni. Poza rzeczoną klasą warto też zwrócić uwagę na przejrzystość jego wyborów. Od początku twierdził, że w linii obrony kluczowe znaczenie ma dla niego regularność występów. Wspomniany Szukała raczej nie może mieć żadnych pretensji, bo w całym sezonie zagrał w klubie jedynie dziesięć razy. Dawidowicz co prawda występował jedynie w słabej drugiej lidze portugalskiej, ale rozegrał w niej aż 37 spotkań. Z kolei Cionek po transferze stracił we Włoszech trzy miesiące, ale sezon zakończył z 22 grami w Serie A, Serie B i krajowym pucharze. Mimo że sami nie widzielibyśmy piłkarza Palermo w reprezentacji, rozumiemy zasadę, w myśl której to on znalazł się wśród powołanych.

Tak naprawdę żaden z piłkarzy nie może mieć do Nawałki większych pretensji. W kontekście zbliżającego się turnieju z pewnością jest to pierwsze wielkie zwycięstwo polskiego selekcjonera.

Michał Sadomski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 17.05.2016 12:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020
Uncategorized
08.07.2020

PRASA. „Jeśli pojawi się oferta w granicach miliona euro, Bohar będzie mógł odejść”

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020