post Avatar

Opublikowane 24.02.2016 10:06 przez

redakcja

Przepraszam. Największe, najtrudniejsze i jednocześnie najmocniejsze słowo. Nie ma sensu szczególnie rozwodzić się nad tematem Lecha Wałęsy, skoro tak dokładnie, dobitnie i celnie opisał to wczoraj Krzysztof Stanowski, ale jedno nie daje mi spokoju. Potęga przeprosin. Pokornego przyjęcia, że niestety nie udało się przejść przez życie bez zrobienia jakiegokolwiek błędu.

Wczytuję się w często bezlitosne tyrady dotyczące ujawnionych akt. Jasne, jest sporo szydery z regularnych zwycięstw w totalizatorze sportowym, jest sporo ostrych słów o udokumentowanych donosach. Mam jednak wrażenie, że najmocniej krytykowana jest nie działalność TW „Bolka”, ale działalność Lecha Wałęsy w wolnej Polsce, w latach 1989, czy nawet 1995-2016. Cieszy mnie ogromny rozsądek wśród większości opinii, które przeczytałem. Nikt nie mówi, że każdy powinien urodzić się Witoldem Pileckim, że honor powinien być najwyższą wartością nawet w najcięższych czasach. Wszyscy dostrzegają, że łatwo się pogubić, łatwo dać się złamać, łatwo w imię dobra najbliższych, czy nawet próżności albo chciwości postąpić wbrew swoim moralnym zasadom.

Gorsze jest życie w kłamstwie, albo wręcz bezpardonowe ataki na tych, którzy starają się dotrzeć do prawdy. Nigdy nie zapomnę tekstu bodaj w „Do Rzeczy Historia”, polityczna fikcja o tym, jak Lech Wałęsa pod wpływem swojego spowiednika na Jasnej Górze decyduje się przyznać do ciemnych kart życiorysu. Jego szczere wyznanie wytrąca wszelkim szantażystom z rąk ostatnie argumenty. Kiedy? Właściwie bez różnicy. Połowa lat osiemdziesiątych, 1990, nocna zmiana? Ba, nawet później, po przegranych wyborach, może już w XXI wieku? Rety, mam wrażenie, że nawet teraz, już po wizycie wdowy po Kiszczaku w IPN-ie, słowo „przepraszam” praktycznie skończyłoby sprawę.

Jedno słowo, które przekreśliłoby cztery dekady kłamstwa.

Zamiast tego mamy osiemnaście wersji, czasem nie nadążają za nimi obrońcy Lecha Wałęsy, wszystko zaś przeplatane fotkami z Miami zamieszczanymi na „mirko” oraz wywiadami, w których były prezydent dopuszcza się nawet obrażania tych, którzy byli represjonowani przez komunistów. To właśnie dzisiejsze zachowanie boli bardziej niż donosy w trudnych czasach. To właśnie chamskie, aroganckie i pełne narcyzmu wypowiedzi uderzają mocniej, niż dokumenty, z których część może być przecież nieprawdziwa.

No i ta megalomania. „Sam tymi ręcyma”. Naplucie w twarz milionom, którzy nieśli go na ramionach. Na drugim biegunie zaś bohater najlepszego zdjęcia ostatnich dni w Polsce.

Odświętnie ubrany, skupiony, bezustannie analityczny, choć przecież równie dobrze mógłby wykonywać triumfalne tournee po Polsce. Człowiek, którego niemal zniszczono, zwycięstwo – bo tak to chyba trzeba nazwać – przyjął tak spokojnie, jak listonosz, który wrzucił właśnie list do odpowiedniej przegródki na listy. Klasa.

***

Druga rzecz, która zwraca moją uwagę w chaosie ostatnich dni. Olbrzymia bezradność pewnej części społeczeństwa, prowadząca do szalonych wypowiedzi. Wobec szoku przy jednoczesnym braku możliwości zrzucenia wszystkiego na faszystów i ksenofobów, obiektem najbardziej zaciekłych ataków stał się niespodziewanie… Jarosław Kaczyński. Za to, że „zbyt mało oberwał od komunistów, zbyt mało walczył o wolną Polskę i zazdrości Wałęsie”. Choć Jarosław w swoim stylu nienawistnie milczy, w Internecie trwa festiwal pocisków po liderze partii rządzącej. Wszystkich przebił tradycyjnie Ryszard Petru, zamieszczając memy i wypowiedzi sugerujące, że Polską rządzą dziś ramię w ramię Kaczyński i Kiszczak.

Wszystko galopuje w tym tempie, że w komentarzach na Weszło wyszukałem prawdziwą perełkę. W jednym wpisie tradycyjna wyliczanka: „co ty zrobiłeś, kiedy Lech obalał komunę”, „trochę szacunku dla legendy” i tym podobne zakończone… atakiem na Antoniego Macierewicza. Chętnie cytuje się Frasyniuka, ale nikt nie pyta o zdanie Macierewicza, zakrzykuje się Morawieckiego. Pomieszanie z poplątaniem, tragiczna hipokryzja. Narracja o tym, że Kaczyński leczy kompleks nieinternowania i zieje nienawiścią do wszystkich bohaterów tamtego okresu, gdy jednocześnie ten sam Kaczyński ma pod bokiem choćby wspomnianego Macierewicza czy Wyszkowskiego?

***

Wczoraj Barcelona jak zwykle wygrała. Bayern grał z Juventusem, za moment pewnie PSG zagra z Katalończykami, potem znowu Real trafi na Juve, a jak nie teraz – to za rok. Cristiano Ronaldo jak zwykle strzelił fantastyczną bramkę, Messi przesądził o losach spotkania, Robben zszedł na lewą nogę i pokonał bramkarza rywali. Ostatni raz tak zaskoczony byłem, gdy roast Kuby Wojewódzkiego okazał się średnio śmieszny.

Jasne, wciąż ogląda się to z zapartym tchem (Ligę Mistrzów, nie Wojewódzkiego). Jasne, nigdzie – a może jeszcze warto dodać „nigdy”, albo chociaż „prawie nigdy” – tak dobrego futbolu nie zobaczymy, nigdzie indziej Messi, Neymar i reszta tej armady nie stworzą aż tak fantastycznego show. A jednak, coraz częściej łapię się na tym, że czekam nie na wtorki i środy, ale… czwartki. Czwartki, w które na murawy wybiegają całe zastępy zawodników z pucharu pocieszenia, Ligi Europy.

Pomijając najbardziej prozaiczny powód, czyli obecność w tych rozgrywkach ekip z bardzo przyzwoitymi załogami na trybunach – także boiska wciągają mnie mocniej, niż te w Paryżu, Barcelonie czy Madrycie. Oprawy Saint-Etienne, Galatasaray i tym podobnych to bardzo fajny akcent przypominający, że nawet w rozgrywkach organizowanych przez UEFA jest jeszcze kawałek miejsca dla fanatyków. Ale kluczowa w tym wypadku jest świeżość na boiskach i umiejętne zbilansowanie egzotyki (Midtjylland, Sparta Praga, Krasnodar) z markami bardzo zasłużonymi (Liverpool, Manchester United, Napoli, Fiorentina). W Lidze Europy mierzą się ci, którzy wciąż są na tyle uzdolnieni piłkarsko, by stworzyć świetne widowisko, ale jednocześnie na tyle słabi, by nie zdążyli się znudzić wylewaniem z każdej reklamy i każdego wydania wiadomości.

Gwiazdy z Marsylii, Bilbao czy Saint-Etienne, możliwość oglądania ich w europejskich pucharach, to trochę jak wejście za kulisy. Oglądasz aktorów gdzieś w garderobie, tuż przed wyjściem na scenę, którym w tym wypadku jest transfer do klubów z czołówki Europy. Widzisz De Bruyne’a rozsyłającego kolejne asysty jeszcze przed triumfalnym wejściem do Premier League. W podobny sposób śledzisz Konopljankę czy Luciano Vietto. Świat będzie nad nimi cmokał dopiero sezon czy dwa sezony później, a ty już możesz sprawdzać ich każdego tygodnia.

Liczba meczów to kolejny atut, piętnaście jednego dnia sprawia, że nawet najbardziej wybredni znajdą coś przyjemnego w odbiorze. Do tego dwie godziny rozgrywania spotkań, co oznacza, że najwytrwalsi mogą sobie zafundować znany z weekendów maraton od 19 do 23. Ceny biletów są naturalnie wysokie, ale jednak nie tak absurdalnie jak te na Ligę Mistrzów. Zdaje się, że również rodzaj publiki jest trochę inny, bardziej „oldskulowy”, bardziej… ludzki?

Razem to wszystko sprawia, że Ligę Europy traktuje jako mały przyczółek futbolu, gdzie kręcą się wciąż miliony, a nie miliardy euro, piłkarze, a nie roboty i kluby z duszą (Bilbao, Saint-Etienne!) a nie przedsiębiorstwa.

JAKUB OLKIEWICZ

Opublikowane 24.02.2016 10:06 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
19.01.2021

Rodgers kontra Lampard, ciekawa wojenka w Bundeslidze. Co obstawić we wtorek?

Co słychać w futbolowy wtorek? Dzieje się zaskakująco sporo. Mamy ciekawe mecze Polaków, hit w Anglii i kilka nieobliczalnych starć na niemieckiej ziemi. My skupimy się konkretnie na dwóch wydarzeniach: meczu Leicester z Chelsea i Bayeru Leverkusen z Borussią Dortmund. Oferty są zacne, warto spojrzeć i przemyśleć. Leicester – Chelsea Ostatnie mecze Leicester (liga): ZZRRZ […]
19.01.2021
Blogi i felietony
19.01.2021

Banaszewski: Byłem rozczarowany, że zostałem kozłem ofiarnym w Arce

Choć ma ledwie ćwierć wieku na karku, na koncie ma już blisko 250 występów na szczeblu centralnym w Polsce. Ale Maksymilana Banaszewskiego to nie zadowala, bo jego jedyne dotychczas podejście do Ekstraklasy zakończyło się porażką. Jak trudno odbudować się po czymś, na co pracowało się przez lata, ale nie wyszło? Czy jego kariera wyglądałaby inaczej, […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

QUIZ. Ile wiesz o kadencji Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski?

Wspaniała przygoda Jerzego Brzęczka z reprezentacją Polski dobiegła końca. Łzy smutku zdążyły już wyschnąć po wczorajszych informacjach, czas na odrobinę relaksu. Dlatego proponujemy wam quiz – 25 pytań na temat tej kadencji. Pytamy o konkrety, liczby, ale i rzeczy lekkie, nieco pozapiłkarskie. Pochwalcie się wynikiem w komentarzach. Dla najlepszych mamy nagrody – nic, absolutnie nic […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od pomocnika kucharza do boiska z Kompanym. Poznajcie Artura Kopyta

– Rok temu o tej porze byłem w Belfaście, trenując na poziomie Grassroots. A teraz jestem na tym samym boisku z Vincentem Kompanym i Craigiem Bellamym – Artur Kopyt po wyjeździe do Irlandii Północnej zaczynał od kasy w sklepie spożywczym i pracy pomocnika kucharza. Dzisiaj jest zawodowcem w sztabie belgijskiego Saint-Gilloise, pewnie zmierzającego do elity […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

STAN KADRY: KONIEC REPEENTACJI. ŻEGNAMY PANA TRENERA-SELEKCJONERA

Była repeentacja, nie ma repeentacji. Pan trener selekcjoner Jurek Brzęczek zostanie dziś pożegnany przez wyjątkowy orszak żałobny. Mateusz Rokuszewski. Wojciech Kowalczyk. Paweł Paczul. Jakub Białek. Będą performersy, będą mocne opinie, będą miażdżące fakty. Zapraszamy od 12.00 na Stan Kadry!
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Favre, Nawałka, De Biasi… Czyje akcje stoją najwyżej?

Ach, giełda nazwisk. To kochamy najbardziej. Za każdym razem, kiedy tylko pojawi się gdzieś wakat, zawsze, gdy zwolni się jakiś stołek, rusza cała karuzela potencjalnych następców. Mniej lub bardziej realnych, czasami wyjętych z kosmosu, ale – jak wiadomo – w każdej plotce jest ziarno prawdy. Dlatego rzuciliśmy okiem, jak szanse na zajęcie miejsca na ławce […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

DZIENNIKARSKIE ZERO: SZERPOWIE, POLSCY HIMALAIŚCI I MIŁOŚĆ

– Zobaczcie, jak ten Covid nam wszystko pozmieniał. Siedzą sobie ci Szerpowie w Himalajach, nie mają za kim tobołów nosić. To stwierdzili: co będziemy tak siedzieć, chodźcie, sami wejdziemy. Weszli. I tak się skończyła historia polskich himalaistów, którzy od lat próbowali to zrobić – mówi Krzysztof Stanowski w kolejnym odcinku „Dziennikarskiego Zera”. Dziś poza Szerpami będzie też […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od kaprysu do kaprysu

Wczoraj minął równo rok od programu Stan Futbolu, w trakcie którego trochę poróżniłem się ze Zbigniewem Bońkiem. Jeśli nie pamiętacie – ja postawiłem spory znak zapytania przy słuszności wyboru Jerzego Brzęczka na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, a pan prezes postawił nie mniejszy przy tym, czy w ogóle można mnie nazywać dziennikarzem. Uważam, że to całkiem […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Arkadiusz Milik, czyli w poszukiwaniu straconego czasu

W Ekstraklasie debiutował jako siedemnastolatek. Pierwszy występ w seniorskiej reprezentacji Polski zaliczył jako osiemnastolatek. Kariera Arkadiusza Milika rozpoczęła się tak szybko i tak efektownie (choć pamiętamy, że początki w Górniku miał trudne), że ona nie mogła potoczyć się źle. Ale dziś 26-letni napastnik patrząc wstecz widzi stracony czas. Trudno znaleźć zawodnika w tym wieku i […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

„Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Brzęczka, to jest ona dobra”

Chyba nie zaskoczymy was mówiąc, że tematem numer jeden jest dzisiaj rozstanie z Jerzym Brzęczkiem. Kulisy, opinie, sonda nazwisk, komentarze… Prasa aż się od tego ugina. W „PS” mamy komentarze prezesa oraz piłkarzy. – Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Jurka, to jest to decyzja dobra i przemyślana – twierdzi Boniek. – Temat zwolnienia w ogóle nie […]
19.01.2021
Weszło
18.01.2021

Piąty dublet Zlatana w sezonie, Milan wciąż liderem Serie A

Bramka w siedmiu kolejnych meczach. Tyle razy Zlatan Ibrahimović trafiał do siatki Cagliari. Zaczynał ponad dekadę temu w Interze Mediolan, dwa lata później strzelał dla Milanu, aż w końcu, gdy wrócił do Lombardii, przypomniał sobie o starym zwyczaju. Dzisiaj zapakował Sardyńczykom dwie sztuki i zapewnił Rossonerim trzy punkty. Sebastian Walukiewicz powinien się cieszyć, że nie było go […]
18.01.2021
Weszło FM
18.01.2021

Wtorek w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, poszukiwanie następcy Brzęczka

Nie zdziwicie się pewnie, że we wtorek na naszej antenie wciąż dominować będzie temat selekcjonera piłkarskiej reprezentacji, ale wieczorem będziemy kibicować naszym szczypiornistom na mundialu. Szczegóły poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – w porannej audycji Moniki Wądołowskiej i Michała Łopacińskiego sporo o zwolnieniu selekcjonera Jerzego Brzęczka i ewentualnym następcy. Czy kierunek włoski […]
18.01.2021
Kanał Sportowy
18.01.2021

Hejt Park (anty)szczepionkowy – dr Michał Sutkowski i Krzysztof Stanowski

W poniedziałkowym Hejt Parku dr Michał Sutkowski (prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych) i Krzysztof Stanowski​ będą odpowiadali na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM! Zapraszamy na szczepionkowe QiA​, poruszymy wszystkie możliwe wątki!  
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Pięciu największych wygranych i przegranych za kadencji Jerzego Brzęczka

„Umarł król, niech żyje król!”. Każdy nowy władca na swoim dworze zaprowadza porządki według własnej wizji. Tak samo jest w przypadku nowych selekcjonerów. Nierzadko na pokaz, czasem chwilowo, jednak generalnie zawsze następują roszady personalne wśród sztabu trenerskiego i piłkarzy. Jerzy Brzęczek nie okazał się rewolucjonistą. Można wręcz powiedzieć, że był kimś w rodzaju namiestnika Adama […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Kowal: – Brzęczka trzeba było zwolnić w listopadzie. Najpóźniej

Tak, Jerzy Brzęczek nie nadaje się na selekcjonera reprezentacji Polski. Nie ma doświadczenia. Nie ma odpowiedniego warsztatu. Nie przedstawił żadnego pomysłu na kadrę. Nie trzyma presji. Gada głupoty. Sam napisałem, że bredzi. To wszystko prawda i trudno z tym dyskutować. Ale czy można powiedzieć – tak, to dobry moment na jego zwolnienie? Tu już mam […]
18.01.2021
Blogi i felietony
18.01.2021

Tym razem nie w czwartek… LESZEK MILEWSKI: szczęśliwej drogi już czas

Jestem zadowolony. Zadowolony ze zmiany na stanowisku pierwszego trenera reprezentacji Polski. Jerzy Brzęczek – wszyscy, którzy go znali tak mówią – to fajny gość. Dobry człowiek. Taki, na którego można liczyć. Z etyką. Tak pracy, jak i w ogóle. Gdy ratował Raków Częstochowa, w kryzysowej sytuacji wyciągał pieniądze z własnej kieszeni, by piłkarze mieli za […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Walukiewicz kontra Zlatan. Cagliari urwie punkty, czy Milan utrzyma przewagę w tabeli?

Wieczór na Półwyspie Apenińskim? Brzmi bardzo dobrze. Przed nami poniedziałkowe spotkanie Serie A, w którym lider tabeli – AC Milan – zagra z zespołem Sebastiana Walukiewicza, czyli Cagliari. Jakie typy warto rozważyć przed tym meczem? Na co postawić? Sprawdzamy ofertę naszych partnerów i podpowiadamy kilka rozwiązań. Cagliari – Milan Ostatnie mecze bezpośrednie: WWWRW Poprzednie spotkania […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Nie Bjelica, nie Giampaolo. Garść informacji w sprawie zwolnienia Brzęczka

Krzysztof Stanowski w nadzwyczajnym programie „Kanału Sportowego” zdradził sporo informacji na temat kulis zwolnienia Jerzego Brzęczka. Po rozmowie ze Zbigniewem Bońkiem wiadomo już, kto na pewno nie będzie kolejnym selekcjonerem. Ponadto poznaliśmy też powody rozstania się z Brzęczkiem akurat teraz. Jeśli chcecie obejrzeć cały program „Kanału Sportowego”, to odsyłamy na YouTube – program trwa od […]
18.01.2021