post Avatar

Opublikowane 22.02.2016 14:23 przez

redakcja

Wisła chyba w końcu idzie w normalną stronę, a przynajmniej takie wrażenie odnieśliśmy po rozmowie z Jakubem Sage – nowy trenerem przygotowania fizycznego Wisły i koordynatorem przygotowania motorycznego w Akademii. Dowiedzieliśmy się, czemu Legia pogoniła Berga i jakie różnice są w szkoleniu młodzieży w Niemczech i w Polsce, a także zapytaliśmy czy polski piłkarz chce w ogóle chodzić na siłownie i zostawać po treningu.

W środę Julian Draxler strzelił w Lidze Mistrzów dwie bramki. Możesz być dumny, bo trochę przyłożyłeś do tego rękę.

(śmiech) To za dużo powiedziane, że przyłożyłem do tego rękę. Byłem wtedy tylko na obowiązkowym stażu uczelnianym przez kilka semestrów. Niesamowity miał potencjał! Był przygotowany do wielkiej piłki pod każdym względem. Był też bardzo dojrzały, więc od razu można było przypuszczać, że zrobi dużą karierę. Ale to wszystko opiera się programie fizycznym, taktycznym, mentalnym plus monitorowaniu. Dzięki temu zawodnik może przechodzić płynnie do kolejnych zespołów juniorskich, a potem występować na takim poziomie jak Liga Mistrzów.

Jak to się stało, że w swoim CV masz takie marki jak Schalke, Koeln, Borussia Dortmund, Bayern Monachium?

Zawsze interesowałem się Bundesligą. Miałem dobrze opanowany język i rodzinę w Niemczech i w pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby spróbować wyjechać tam na studia – to była pewnego rodzaju wymiana/program studencki. Dlatego obroniłem się w Katowicach na AWF-ie, a przy okazji studiowałem tam przez cztery lata.

Bardzo się różni studiowanie w tych dwóch krajach?

Generalnie jest tak, ze tam na pierwszym roku uczysz się tylko teorii, a dopiero potem dostajesz klub i wszystkiego uczysz się w praktyce. Tu zajęć w terenie, praktyk jest bardzo mało.

To super przygotowanie do pracy. Od razu masz doświadczenie.

Wiadomo, że to tak rozbudowana dziedzina, że doświadczenia będzie nam brakować do śmierci. Natomiast łatwiej mi było wejść w to wszystko w Polsce. Widzę jak ciężko jest młodym ludziom się przebić. Ja miałem dość miękkie lądowanie dzięki zagranicznemu systemowi kształcenia. Dlatego też staram się pomagać innym, bo wiem, że ludzie bardzo chcą pracować, ale brakuje odpowiedniego przeskoku – przygotowania.

A młodym zawodnikom doradzałbyś wyjazd do Niemiec? Ostatnio czytałem wywiad z Mariuszem Stępińskim i on mówił, że pod pewnymi względami nie był przygotowany, żeby grać w Bundeslidze. Mówił, że był zajechany fizycznie i nie miał już nawet radości z gry w piłkę.

Mimo wszystko jestem za tym, żeby ci chłopcy wyjeżdżali. Tylko to wszystko musi mieć ręce i nogi. My w Wiśle niedługo będziemy współpracować z bardzo mocnymi klubami zza granicy, więc młodzi na pewno będą pod jakąś opieką i będą ciągle monitorowani. Taki wyjazd pod odpowiednim przygotowaniu ma sens.

Możesz zdradzić jakie to będą marki?

Niestety nie. Niedługo będzie to ogłoszone, ale to będą naprawdę mocne zespoły z Niemiec czy z Wielkiej Brytanii. Na pewno skorzystają na tym nasi juniorzy, którzy będą mogli wyjeżdżać na krótkie zgrupowania, staże i podglądać najlepszych. Myślę, że to pomoże też zmienić ich mentalność. Chcemy, by było jak najmniej przypadków, że ktoś wraca z podkulonym ogonem. Choć akurat jeśli chodzi o Mariusza to myślę, że on jeszcze zrobi karierę za granicą.

Mówisz o tej mentalności. Wyłapałem taką perełkę z twojego Twittera: „po rozmowie z Bergiem stwierdzam, że nasi piłkarze nie są gotowi mentalnie do współpracy z trenerem z przeszłością zachodnioeuropejską”.

Akurat rozmawiałem z nim po meczu z Górnikiem. Berg narzucił bardzo duży reżim jeśli chodzi o podejście do pewnych kwestii. Kazał być zawodnikom przed treningiem, po treningu, kazał się odżywiać tak a nie inaczej.

Podejrzewam, że to nie wszystkim się podobało.

U Berga fajne było to, że na przykład trening szybkości nie był wyizolowany, tylko wszystko było robione pod kątem taktyki. Każda jednostka treningowa była bardzo profesjonalna i miała jakieś znaczenie. Wydaję mi się, że nie wszyscy byli po prostu do tego przygotowani mentalnie. To jest proces i wymaga to wszystko czasu.

Kluczowe jest samo podejście zawodników. Oni chcą realizować to co im nakreśliłeś? Trudno w ogóle zagonić polskiego piłkarza na siłownie?

Powiem tak – jeżeli się zostawi za dużo swobody to trudno będzie wyegzekwować to czego wymagamy. Natomiast teraz w Wiśle wyszliśmy z tym nieco bardziej do zawodników. Wraz z trenerami przyjeżdżam 2 godziny wcześniej do klubu i można powiedzieć, że wyciągamy całą siłownie na zewnątrz, wszystko ustawiamy – żeby było gotowe, gdy zjawią się piłkarze. Chcemy, żeby się wdrożyli w te ćwiczenia.

Wracając do tego co mówiłem wcześniej: zauważyłem, że jednak zbyt dużo swobody też nie jest dobre. Myślę, że są to jednak wszystko jakieś zaszłości z wieku juniorskiego. Piłkarze po prostu nie nabrali odpowiednich nawyków i nie byli uświadomieni, że te nudne ćwiczenia stabilizacyjne są naprawdę bardzo potrzebne. Zmienić się musi nastawienie zawodników do pracy, ale to już praca u podstaw w akademiach.

Funkcjonuje jednak taki stereotyp, że polskiemu piłkarzowi trochę się nie chcę. Że zostawanie po treningach to nie jest nic fajnego.

Tak to prawda, jest taki stereotyp. Ale to nie jest do końca. Te wszystkie przestoje, to że widzimy, że jest wolniejsze tempo, ktoś chodzi tylko po boisku, nie jest zawsze spowodowane tym, że ktoś nie daje z siebie wszystkiego. Teraz wyniki badań jasno pokazują, że ci chłopcy mają np. problem z metabolizmem tlenowym i to, że oni sobie muszą zrobić chwilę przerwy to wynik jakichś niedociągnięć, błędów z wieku juniorskiego. Teraz w Akademii jest inaczej, bo mamy opracowaną strategię i wszystko monitorujemy.

Teraz – w trakcie rundy – trudno chyba pracować nad poprawą parametrów?

Oczywiście teraz trudno poprawić niektóre mankamenty, a wiadomo, że każdy zawodnik jakieś ma. Ale moim celem w tej rundzie jest to, żeby wydobyć jak najwięcej z tego co zastaliśmy i dowiedzieć się jak najwięcej o zawodnikach. W tym celu organizujemy szereg testów wydolnościowych, konsultacje z ekspertami w Katowicach, będziemy mogli skorzystać z komory ciśnień, żeby zwiększyć poziom hemoglobiny. Planujemy też skany poszczególnych odcinków kręgosłupa. Znaleźliśmy również firmę, która podłączy piłkarzy do specjalnych elektrod, żeby zobaczyć strukturę całego ciała. Chciałbym też, żeby wszyscy zrobili sobie testy na nietolerancję pokarmową, żeby wiedzieć jak się dobrze odżywiać. Teraz nie jest z tym co prawda źle, ale jednak są pewne błędy młodości i niektóre nawyki trzeba zmienić. To wszystko jest niezwykle ważne, żeby potem zindywidualizować trening.

Mówisz o tych technologiach i tak mi się skojarzyło to z pewną wypowiedzią trenera Smudy, który powiedział kiedyś, że przy obecnych zaawansowaniu technologicznym właściwie każdy jest w stanie przygotować drużynę do sezonu. Trudno tu coś zepsuć.

Powiem tak, jeżeli rozmawialibyśmy o Niemczech, czy innym kraju z zachodu, gdzie jest sztab kilkunastu osób i każdy jest odpowiedzialny za coś innego – jest paru fizjologów, specjaliści od siły, od stabilizacji, od kręgosłupa – to oczywiście trudno jest zepsuć przygotowanie.

A w Polsce?

W Polsce jest tak, że wszystko jest skupione w rękach jednej czy dwóch osób, więc wszystko jest obarczone błędem. Nie ma ludzi nieomylnych. Jeżeli jednak przebadamy wszystkich bardzo dokładnie to będziemy mogli wprowadzić nasz program i eliminować pewne problemy, które na pewno mamy. Ale tutaj muszę podkreślić, że chłopaki są bardzo zmotywowani i chętni do współpracy. Brakowało im pewnych rzeczy, ale ważne jest, żeby świadomość przekuć w czyn i do tego będziemy dążyć.

Inna sprawa to wprowadzenie określonych wzorców treningowych. Rozmawiałem z Kubą Błaszyczkowskim czy Robertem Lewandowskim i oni zgodnie powtarzają, że trening drużynowy to jedno, ale to co się dzieje przed treningiem czy po treningu to zupełnie inna kwestia. Chcemy też to przenieść na nasz grunt.

Jeśli chodzi o akademię, Wisła zmarnowała sporo czasu. Bano się, że ktoś będzie podkradał piłkarzy i uważano, że taka profesjonalna akademia to tylko wydatek.

Nie chcę za bardzo krytykować kogokolwiek. Na pewno Wisła zmarnowała swój potencjał, ale to samo może powiedzieć wiele innych polskich klubów. To widać po Belgach, Szwajcarach, Austriakach, którzy ze średniaków stali się naprawdę mocnymi drużynami. Stało się tak dlatego, że postawili na młodzież. Tam trenerzy mogą skupić się wyłącznie na pracy w akademii, dostają naprawdę niezłe pieniądze, więc nie muszą szukać dodatkowych źródeł dochodu. Mają czas na analizy, testy i tak powinno być. To jest najkrótsza i najtańsza droga, żeby mieć w swoim zespole dobrego zawodnika.

Na papierze wygląda to bardzo profesjonalnie, ale jednak coraz częściej piłkarze uciekają Wiśle, albo gdzieś zupełnie giną, a są to często bardzo młodzi zawodnicy. Ostatnio przecież do Legii przeszedł Konrad Handzlik.

Jeżeli nie będzie odpowiedniego procesu wdrażania takiego piłkarza do pierwszej drużyny to będą takie przypadki. Musi być też współpraca pomiędzy akademią, a pierwszą drużyną. Ja znam Konrada bardzo dobrze – to jest naprawdę dojrzały chłopak. Czy on poszedł za pieniędzmi? Nie sądzę. To nie ten typ. Może był po prostu zniecierpliwiony, nie chciał dłużej czekać.

Ale czy w Legii dostanie więcej szans?

No właśnie nie wiem. Tam ma potężną konkurencję. Może jednak stało się tak, że trochę zamydlono mu oczy. Może też straciliśmy go, bo nikt nie nakreślił mu jakiegoś programu rozwoju, nie rozmawiał nim…

I właśnie z tych przyczyn pokolenie, które zdobywało mistrzostwo CLJ przepadło? Różnice w przygotowaniu fizycznym były dla nich kluczową barierą, czy jednak to kwestia psychiki?

Nie, to nie miało raczej nic wspólnego z mentalnością. Oni w tym względzie wyglądali już naprawdę nieźle. Teraz nawet, nie wiem czy słyszałeś, Akademia współpracuje z profesorem Blecharzem.

Z tym samym, który pracował przecież z Adamem Małyszem.

Tak, a jeszcze pod nim jest pięciu psychologów, którzy stale współpracują z Akademią. Oni mentalnie są dobrze nastawieni.

Czyli największa różnica jest jednak w aspekcie motorycznym?

Tak, ale od jakiegoś czasu mamy opracowany program przygotowania fizycznego i idzie to wszystko w dobrą stronę. Na pewno ci chłopcy nadal potrzebują bardzo indywidualnego podejścia. Inaczej jest w Niemczech, gdzie jednak jest cały sztab i ktoś ciągle zostaje z tymi zawodnikami, pracuje nad ich brakami. U nas nie ma aż takich możliwości i młodzi często podejmują pochopne decyzje – idą gdzieś na wypożyczenie, popełniają błędy na siłowni. A do tego wszystkiego dochodzi jeszcze presja wyniku. Wszystko musi być już na teraz i trenerzy boją się wystawiać młodych zawodników.

A może my za mało trenujemy? Słyszałem, że w Niemczech młody chłopak – w wieku 10 lat, trenuje o 100, 120 godzin więcej w ciągu roku niż jego polski rówieśnik.

Oni bardzo dużo trenują w szkołach i tu tkwi potężna różnica. Byliśmy ostatnio na turnieju U-9, U-10 i rozmawiałem z kilkoma trenerami z Niemiec. Oni trenują w klubie tyle samo co my – mają tyle samo jednostek co my, ale bardzo dużo ćwiczą w szkołach sportowych. U nas to strasznie kuleje. My dopiero teraz wprowadzamy obowiązek chodzenia do wiślackich szkół sportowych. Jeżeli ktoś chce być w Wiśle to musi być w klasie sportowej. Do tego ten sam trener jest w klubie i w szkole co daje pewną ciągłość.

Tam każdy jest monitorowany. W każdym landzie jest baza zawodników – tzw. punkty wsparcia nad tym wszystkim i to w każdym wieku. Ci najlepsi z danego landu mają organizowane zgrupowania, czy konsultacje, a potem wszystko jest przesyłane do Berlina. To jest niesamowite jaką oni mają bazę. Tam jest wszystko zapisane – co dany chłopak poprawił, gdzie się. Bardzo kładzie się też nacisk na ogólny rozwój, koordynację – u nas nie ma czegoś takiego.

No i dochodzi jeszcze kwestia infrastruktury.

W Schalke pierwsze co usłyszałem, to to, że musisz stworzyć w klubie dobre warunki – także te wizualne. Na pewno jak młody chłopak gra w jakimś zespole i widzi, że szatnia się rozpada, dużo rzeczy nie funkcjonuje, to nie do końca będzie się poświęcał. Inna bardzo ważna sprawa – młodzież w Niemczech często trenuje po prostu w małych klubach partnerskich. W Bayernie te grupy młodzieżowe wcale nie są jakieś duże – trenują tylko najlepsi. I nie muszą być duże, bo w regionie klub ma swoich partnerów, wszystko monitoruje i w razie czego ściąga do siebie wyróżniających się juniorów. Takie kluby partnerskie wysyłają zespołowi z Bundesligi analizy, odbywają się konsultacje i wszyscy razem ze sobą współpracują.

Mówimy o Niemczech, ale przecież tak jest też choćby w Chorwacji. Ostatnio byłem na takim seminarium i tam opowiadali, że pomimo mniejszych budżetów i nakładów wszystkie kluby ze sobą współpracują. Na pewno nie są w stanie aż tak spersonalizować treningów i całego procesu szkolenia…

Niby nie są w stanie, a jednak wypuszczają mnóstwo talentów.

Oni sobie podzielili kraj na pół i mówią, że dobro kraju jest najważniejsze. Połowa szkoli dla Dinama Zagrzeb, druga część dla Hajduka Split. To jest dla nich normalne, że sprzedają kogoś za grosze. Potem Dynamo czy Hajduk jest w stanie sprzedać kogoś dużo drożej, a słabsze zespoły mają procent z transferu. No i te dwie wielkie marki przeznaczają też pewne pieniądze tym klubom partnerskim na szkolenie juniorów. A my w Krakowie nie potrafimy się dogadać ze szkółką w prostych tematach. Musimy zmienić mentalność.

Rozmawiał MICHAŁ HARDEK

Opublikowane 22.02.2016 14:23 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Hiszpania
18.01.2021

Bóg futbolu. Czarna perła. Pionier. Życie Larbiego Ben Barka

Był jednym z pierwszych wielkich czarnych i afrykańskich piłkarzy. Swoje umiejętności demonstrował fanom we Francji i Hiszpanii. Grał w ekipach wielkiego Helenio Herrery, który nie tylko go prowadził, ale i podziwiał. Równocześnie nikt nie jest nawet całkowicie pewien, kiedy i gdzie się urodził, a gdy umarł – w 1992 roku – jego ciało znaleziono dopiero […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Dziekanowski krytykuje piłkarzy, którzy epatują przepychem w czasach pandemii

– Kilka dni temu na którymś z portali wizytą w jednej z najdroższych restauracji świata pochwalił się Josip Juranović. Obrońca Legii, który przebywa z drużyną na obozie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, sfotografował się w przyjacielskim uścisku z szefem tegoż lokalu w Dubaju. Co gorsza, fotografię „podał dalej” oficjalny profil warszawskiego klubu, nie zauważając pewnej niestosowności […]
18.01.2021
Weszło
17.01.2021

Barcelono, gratulujemy! Zmarnowałaś szansę na jedyne trofeum w tym sezonie

Barcelona nie jawiła się dzisiaj jako zdecydowany faworyt, a Athletic zawsze sprawia wrażenie ekipy, która tanio swojej skóry nie sprzeda. Nie dopuszczaliśmy jednak myśli, a jeśli już, to nieśmiało, że Ronald Koeman i spółka wypuszczą z rąk szansę na jedyne trofeum w tym sezonie. No i stało się. Barca zawiodła na całej linii, nie pokazała […]
17.01.2021
Włochy
17.01.2021

Conte zabrał Pirlo do szkoły. Inter pożarł Juventus

Starcia Interu z Juventusem ze względu na klasę obu ekip i mnogość historycznych podtekstów zawsze zapowiadają się nad wyraz ciekawie. Dzisiaj było podobnie. Spodziewaliśmy się spektakularnego widowiska. No i właściwie trzeba przyznać, że otrzymaliśmy naprawdę dobre spotkanie. Problem polega wyłącznie na tym, że był to mecz toczony do jednej bramki. Juve nie miało bowiem żadnych […]
17.01.2021
Weszło FM
17.01.2021

Poniedziałek w Weszło FM: Magazyn Lig Egzotycznych, „Football Bloody Hell” i „To My Scyzory”

Poniedziałek na Weszło FM zaczniemy od „Dwójki bez sternika”, w której porozmawiamy o Superpucharze Hiszpanii, meczu Polaków na Mistrzostwach Świata w piłce ręcznej oraz skokach narciarskich! A co jeszcze przygotowaliśmy? Szczegóły poniżej: 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Kamil Gapiński i Paweł Paczul. Ten duet zapewni dawkę pozytywnej energii, dużo anegdot i dobrej […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Bitwa o Anglię? Chyba bitwa o to, kto nie zaśnie

Nie będziemy się oszukiwać – starcia między Manchesterem United a Liverpoolem od dawna nie były emocjonujące. Ostatnim razem, gdy w ich meczu padły przynajmniej trzy bramki, nikt z nas nie słyszał o koronawirusie, a na szczycie list przebojów Billboard widniała Camila Cabello z „Havaną” i Drake z „God’s Plan”. Dość dawno. Czy to jednak powinno […]
17.01.2021
WeszłoTV
17.01.2021

QUIZ OD 20:00: WYGRAJ KALENDARZ Z KOWALEM I UDZIAŁ W QUIZIE!

No siema! Dzisiaj gramy super składem: Kowal (!!!), Roki, Paczul, Białek i Mazurek. Będzie fajnie, będzie wesoło. Przypominamy o donejtach, można wygrać super kalendarz kowalowy, ale nie tylko, bo na przykład udział w quizie. Link już odpalony: http://paymedia.pl/ligaminus​, więc jak ktoś ma ochotę to śmiało. 
17.01.2021
Inne sporty
17.01.2021

Skoki na polskiej ziemi, ale bez Polaka na podium

Miało być tak: Kamil Stoch wygrywa po raz 40. w karierze konkurs Pucharu Świata, wyprzedzając w tej klasyfikacji Adama Małysza. Albo tak: Andrzej Stękała staje na podium zawodów tej rangi po raz pierwszy w życiu. Albo jeszcze inaczej – byle z Polakiem na pudle. Nie wyszło. W dzisiejszym konkursie indywidualnym w Zakopanem nasi reprezentanci nieco […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

Czy Timo Werner podzieli los Fernando Torresa?

Ludzie od zarania dziejów próbują na wszelkie możliwe sposoby poznać przyszłość. Były również takie przypadki, że kibice poprzez telewizyjne programy wróżbiarskie mieli zamiar dowiedzieć się, czy dany zawodnik wreszcie zacznie prezentować dobrą formę. Pamiętamy wszyscy doskonale historię, kiedy to zdenerwowany widz, zadzwonił do Wróżbity Macieja i pragnął zasięgnąć wiedzy dotyczącej kilku najbliższych miesięcy w wykonaniu […]
17.01.2021
Niemcy
17.01.2021

Lewandowski strzela, Bayern wygrywa, ale forma wciąż daleka od ideału

Gdyby ten mecz rozegrano pół roku temu, Bayern zapewne wygrałby co najmniej 5:0, a Robert Lewandowski zapisałby na swoim koncie hat-tricka. Ale obecnie Bawarczycy dalecy są od swojej topowej dyspozycji i nawet w takich spotkaniach jak to dzisiejsze z Freiburgiem mają straszliwe problemy z przekuwaniem ewidentnej przewagi na gole. Ostatecznie mistrzom Niemiec udało się zatriumfować […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Gikiewicz narzeka na kolegów. Przesadza czy ma rację?

– Przegrywamy ważny mecz, a niektórzy schodzą z uśmiechem na ustach z boiska. Nie potrafię tego zaakceptować – powiedział Rafał Gikiewicz w telewizji Sky po przegranym przez Augsburg meczu z Werderem. Polak oddał więc publicznie strzał do kolegów, we własną szatnię, nie gdzieś, w polskim wywiadzie, który pewnie nigdy by do Niemiec nie dotarł, tylko […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Bartek, kiedy wrócisz? Przed siódmą!

Gdyby piłkarze Napoli stwierdzili dziś, że chcą ogolić się pomidorem, to by się nim ogolili. A gdyby uznali, że chcą wejść na K2 bez „dopingu tlenowego”, pewnie też by im się udało. Polizanie własnych łokci? Bez problemu. Wyjście na domówkę z zamiarem wypicia tylko jednego piwka i wyjście z niej wypiwszy tylko jedno piwko? I to […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Niebezpieczna prędkość. Achraf Hakimi, struś pędziwiatr z Interu

L’amore di Conte. Tak “La Gazzetta dello Sport” nazwała Achrafa Hakimiego, gdy Interowi udało się dopiąć jego transfer latem 2020 roku. Włoski szkoleniowiec zakochał się w wahadłowym Borussii po tym, jak Marokańczyk niemiłosiernie pokarał Nerazzurrich w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Inter jednak miał go na celowniku już wcześniej. Dlatego ich ścieżki w końcu musiały się […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Symbol ligowego kolorytu, a potem marazmu. XI dekady Śląska Wrocław

Na początku tej dekady Śląsk Wrocław był klubem, który wywoływał największe emocje. Także ze względu na wynik sportowy – mistrzostwo Polski w sezonie 11/12 było dużym wydarzeniem, a przecież „Wojskowi” zajmowali także na początku tego dziesięciolecia drugie i trzecie miejsce w lidze. A do tego mieli bardzo kolorową szatnię, z którą nie dało się nudzić. […]
17.01.2021
Włochy
17.01.2021

Genialny Seedorf, bezlitosny Del Piero, kluczowy Higuain. Wspominamy derby d’Italia

Starcia Interu Mediolan z Juventusem od wielu dekad rozgrzewają nie tylko kibiców rodem z Turynu i Mediolanu, ale i pozostałych części Włoch, a nawet z całej Europy. Nie bez kozery mówi się o tym starciu: derby d’Italia. W ramach rozgrzewki przed dzisiejszym szlagierem Serie A urządziliśmy zatem przegląd najciekawszych ligowych starć Interu Mediolan z Juventusem, […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

Lukaku kontra Ronaldo, Klopp kontra Solskjaer. Niedziela pełna hitów!

Dzieje się w Anglii, dzieje się we Włoszech, dzieje się właściwie wszędzie. Czekają nas hitowe spotkania, w tym przede wszystkim starcia na szczycie Serie A i Premier League. Nie można również zapominać o finale Superpucharu Hiszpanii czy meczach Polaków: Glik kontra Reca, Zieliński kontra Drągowski. Sami przyznacie, że niedziela jest niezwykle okazała. My postanowiliśmy skupić się […]
17.01.2021
Anglia
17.01.2021

„David May to supergwiazda! Ma więcej medali niż Shearer!”

26 października 2016 roku, derbowe starcie Manchesteru United z Manchesterem City w ramach 4. rundy Pucharu Ligi Angielskiej. Na trybunach prawie komplet. Grubo ponad 70 tysięcy kibiców przybyło, by na żywo obejrzeć kolejną konfrontację Jose Mourinho z Pepem Guardiolą. Stewardzi odpowiadający za porządek na widowni musieli zatem stale mieć się na baczności. Nigdy przecież nie […]
17.01.2021
Weszło
17.01.2021

I wtedy wchodzi Sivasspor, cały na biało

Trochę śniegu popadało w krajach, w których zwykle śnieg nie pada, i warunki szybko oddzielają chłopców od mężczyzn. Zwykłe drużyny od tych, które potrafią się adaptować do nowych warunkach. Jak w modelowym podręczniku coachingowym: problemy widzą jako szansę na to, by coś ugrać. Przykładem Sivasspor, który w śniegu zagrał cały na biało, stając się dzięki […]
17.01.2021