Gennaro Gattuso, piłkarski bulterier w starym, dobrym stylu. Odpowiadający za to, żeby gwiazdom operującym przed nim w wielkim Milanie poprzedniej dekady nic się nie stało, ba – by nikt nawet nie pomyślał o ostrzejszych faulach, ze strachu przed odpowiedzią Gattuso. Czy da się zestawić bardziej odmiennych zawodników w środku pomocy niż Genny i Pirlo? Pewnie nie. Ale w lot łapiecie, dlaczego ta współpraca działała tak dobrze i była sercem mistrzowskiej Squadra Azzurra z 2006.

Urodziny wojownika. Gennaro Gattuso, bulterier w starym, dobrym stylu

Jego droga do Milanu i na szczyt była nieoczywista. Dość powiedzieć, że w drugim roku seniorskiej kariery trafił do… Szkocji! Upomniało się o niego Glasgow Rangers, wówczas rzecz jasna o wiele bogatsze, mocniejsze. Najśmieszniejsze jest to, że Szkoci po roku Gattuso pogonili, nie wiążąc z nim wielkiej przyszłości. No, panowie, jak się podejmuje takie decyzje to potem nie dziwi, że wikłacie się w takie kłopoty.

Jeszcze jedna dobra migawka z przeszłości. Gattuso ze Szkocji trafił do Salernitany (!) grającej wówczas w Serie A (!!) za cztery miliony funtów (!!!). Ten klub, dzisiaj trzecioligowy, borykający się od lat z problemami, a wówczas taka kwota? Nieźle. Ale to były złote czasy Serie A, gdy trzęsła finansowo całą Europą, a pół ligi miało chrapkę na transferowe rekordy wszechczasów.

Salernitana szybko się odkuła, bo choć spadli z ligi, to Gattuso pokazał się ze świetnej strony, z tej, której i wy go znacie. Poźniej trafił do Milanu i jak to się mówi – reszta jest historią. Dwa zwycięstwa w Lidze Mistrzów, dwa scudetto, mistrzostwo świata, także klubowe, wyróżnienia indywidualne – All Star 2006. W liczby naturalnie nie ma co zaglądać, chyba że te kartkowe, ale wspominamy jako ciekawostkę: w Milanie zagrał 468 razy, strzelił… 11 bramek. Co tu kryć, snajperem nie był. Przez pierwsze cztery lata trafił tylko raz. Nie taka była jednak jego rola, to jasne, a ze swojej wywiązywał się wzorowo.

82439661_football_117774b

 No dobra, może czasem przesadzając nieco, poniżej spięcie z Joe Jordanem, trenerem Tottenhamu. Taki jednak urok Gattuso. Od nas z okazji 37 urodzin – sto lat, najlepszego.

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments