Piłkarz Brighton mocno wczorajszy, a Żyro łapie się za głowę: gdzie ja trafiłem?

redakcja

Autor:redakcja

01 stycznia 2016, 17:41 • 2 min czytania

Reklama
Piłkarz Brighton mocno wczorajszy, a Żyro łapie się za głowę: gdzie ja trafiłem?

Championship. Wydawałoby się – poważna liga. Na tyle poważna, że piłkarze są w stanie poświęcić dla futbolu kompletnie wszystko. Podporządkować swoje życie w stu procentach. Przestrzegają odpowiedniej diety, nie szlajają się po knajpach, w momencie, gdy niektórzy dopiero zaczynają wieczór – im zostaje już tylko siusiu, paciorek i spać. Ale… no właśnie. Wydawałoby się.

Reklama

Po Jamesie Wilsonie, piłkarzu Brighton, mocno widać było dzisiaj skutki wczorajszej sylwestrowej nocy. Najwyraźniej wypił o jednego „rozchodniaczka” za dużo, bo… przed meczem z Wolverhampton puścił pawia. Tak, pawia. Profesjonalny piłkarz Championship (na dodatek wypożyczony z Manchesteru United) i zakrapiany bal sylwestrowy do białego rana? Trochę nam się to kłóci. A jeśli dodamy to tego, że ów zawodnik gra w Nowy Rok mecz – jest to wręcz nie do przyjęcia. Ale nie dla Jamesa Wilsona.

Wirus, zatrucie, stres? Okej, równie dobrze możemy wierzyć w to, że Aleksander Kwaśniewski faktycznie cierpiał na chorobę filipińską. Jasne, napić się – normalna rzecz. Jeśli chcielibyśmy szukać ludzi, którzy wczoraj nie pozwolili sobie na kilka kolejek czystej czy dwie lampki szampana więcej niż zwykle, zeszłoby nam pewnie do jutra. Ale że na więcej pozwolili sobie także i poważni piłkarze, grający w dodatku mecz na drugi dzień? Tego byśmy się nie spodziewali. Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że w meczu wzięli udział nowi koledzy Michała Żyro. Michał wnikliwie obejrzy ten mecz, zobaczy ludzi rzygających gdzieś po kątach i złapie się za głowę: gdzie ja, kuźwa, trafiłem?

Jeśli przyjmiemy, że pierwszy stycznia to światowy dzień kaca – Wilson uczcił go w należyty sposób.

Reklama

Najnowsze

Reklama

Premier League

Reklama
La Liga

Barcelona złożyła ofertę za Rashforda. United traci cierpliwość

Maciej Piętak
1
Barcelona złożyła ofertę za Rashforda. United traci cierpliwość