Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

james wilson

Anglia

Piłkarz Brighton mocno wczorajszy, a Żyro łapie się za głowę: gdzie ja trafiłem?

Championship. Wydawałoby się – poważna liga. Na tyle poważna, że piłkarze są w stanie poświęcić dla futbolu kompletnie wszystko. Podporządkować swoje życie w stu procentach. Przestrzegają odpowiedniej diety, nie szlajają się po knajpach, w momencie, gdy niektórzy dopiero zaczynają wieczór – im zostaje już tylko siusiu, paciorek i spać. Ale… no właśnie. Wydawałoby się. Po Jamesie Wilsonie, piłkarzu Brighton, mocno widać było dzisiaj skutki wczorajszej sylwestrowej nocy. Najwyraźniej wypił […]
redakcja
0