Eko-stadion, kawał historii i powrót Mili. Gdzie zagra Polska?

Piotr Tomasik

13 grudnia 2015, 22:11 • 3 min czytania

Eko-stadion, kawał historii i powrót Mili. Gdzie zagra Polska?

Trzy wieczory, trzy mecze, trzy miasta i trzy stadiony – tyle na razie wiemy. Rywali Polaków poznaliście już bardzo dobrze, teraz spoglądamy w miejsca, w których przyjdzie nam zagrać…

Reklama

NICEA, ALLIANZ RIVIERA. 35 000 – mecz z Irlandią Północną

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Stadion trochę nie pasujący do pozostałych, na których przyjdzie nam się zmierzyć. Ciężko porównywać obiekt w Nicei do tego w Saint-Denis czy Marsylii. Po pierwsze, bo jest co najmniej dwukrotnie mniejszy. Po drugie, bo jego budowa wyniosła tyle, co przebudowa Stade Velodrome. To faktycznie nieco inny rozmiar kapelusza – skromny, przytulny, na 35 tysięcy widzów. Na pierwszy rzut oka: bardziej wygląda na porządny ligowy obiekt niż kluczowe miejsce rozgrywek na Starym Kontynencie. Nie przypadkiem w Nicei, juz po rozgrywkach w fazie grupowej, odbędzie się tylko jeden mecz.

Sam obiekt początkowo miał nosić nazwę Nice Eco Stadium – dzięki czterem tysiącom paneli słonecznych czy geotermalnemu ogrzewaniu – ale zyskał sponsora, od którego jest nowa nazwa.

Samo miasto? Cudowne, to ono tak naprawdę głównie skupia na sobie uwagę. Nicea jest stolicą Lazurowego Wybrzeża, pod kątem atrakcyjności dla turystów – ścisła czołówka we Francji. Nie znamy osoby, której nie chodziłoby po głowie planowanie urlopu na francuskiej Riwierze. Fajny, naprawdę fajny klimacik.

SAINT-DENIS, STADE DE FRANCE. 80 000 – mecz z Niemcami

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Niestety, nastały takie czasy, kiedy bohaterem Stade de France ogłaszany w mediach jest nie Zinedine Zidane, lecz Salim Toorabally. Kim jest? To Mauretańczyk, który od dziesięciu lat pracuje w firmie ochroniarskiej, a po raz pierwszy zabezpieczał mecz jako steward akurat podczas starcia Francja-Niemcy. 13 listopada sprawdzał bilety, przeprowadzał kontrole osobiste i odmówił wejścia na stadion jednemu z zamachowców. – Chyba ocaliłeś Francję – usłyszał potem od policjanta.

O Stade de France można mówić wiele, ale dziś to pierwsze skojarzenie. Co było wcześniej? Dwadzieścia lat temu na przedmieściach Paryża, w Saint-Denis rozpoczęła się budowa obiektu specjalnie na organizowane we Francji mistrzostwa świata. Żadna ze sportowych aren nie była wówczas przyjąć więcej niż 45 tysięcy widzów – potrzebna była taka, która zmieści przynajmniej 70 tysięcy. A ta mieści 80 tysięcy.

Inauguracja obiektu miała miejsce pół roku przed turniejem, a w jego trakcie – gospodarze sięgnęli po pierwsze złoto w historii, właśnie tutaj. Podczas MŚ rozegrano na Stade de France dziewięć spotkań, teraz będzie ich siedem: od otwarcia po finał. My mieliśmy okazję grać tutaj dwukrotnie, towarzysko w 2000 (0:1) i 2004 roku (0:0). Za pierwszym razem wystąpił Tomasz Iwan, dyrektor reprezentacji Polski, za drugim – Sebastian Mila.

To tutaj rozgrywano dwa finały Ligi Mistrzów – Real zlał 3:0 Valencię, a Barcelona wygrała 2:1 z Arsenalem – do tego choćby mistrzostwa świata w rugby. Co roku zjawiają się w tym miejscu dziesiątki tysięcy turystów. Wycieczka, która trwa godzinę, kosztuje piętnaście euro. W stadionowym muzeum m.in. gitary największy artystów, którzy tutaj przyjechali.

MARSYLIA, STADE VELODROME. 67 000 – mecz z Ukrainą

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Najstarsze miasto i największy port handlowe we Francji, istotny punkt na mapie Europy. Jego znaczenie coraz mocniej się zmienia, bo wpływ innych kultur jest z roku na rok silniejszy. To stąd pochodzi wielu dżihadystów, to tutaj są strefy zakazane dla białych, a na ulicach można trafić na gangi tworzone przez imigrantów. W przyszłości, za kilka lat, większość mieszkańców Marsylii mają stanowić wyznawcy islamu.

W Marsylii jest też druga największa arena Euro, dla 67 tysięcy widzów (dwa razy więcej niż w Nicei). Powstanie stadionu również związane jest z mistrzostwami świata, ale… organizowanymi w 1938 roku. Kawał historii, mnóstwo domowych meczów Olympique Marsylia, koncerty Madonny, walki bokserskie, tenis czy wyścigi kolarskie. Dopiero po latach tor zlikwidowano, a obiekt zyskał unikalny kształt.

W związku z przygotowaniami do mistrzostw Europy 2016, stadion poddano przebudowie. Założenie było takie, by prace szły w sposób, który nie wykluczał organizacji ligowych spotkań. Miało to też swoją cenę – 268 milionów euro. Wszelkie zmiany, jakie zaszły na Stade Velodrome, dziś pozwalają z pełnym przekonaniem stwierdzić, że to miejsce robi wrażenie. Tym bardziej, że na tym obiekcie będzie organizowana czwarta wielka piłkarska impreza: po dwóch mundialach również drugie Euro.

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama