Od jakiegoś czasu reprezentacja ma problem ze środkowymi obrońcami. Co prawda podstawowa para wygląda dosyć solidnie, ale forma i jakość zmienników pozostawiają już wiele do życzenia. Kibiców szczególnie razi ciągnięcie za uszy Thiago Cionka, który reprezentuje barwy 18. drużyny Serie B, i który podczas eliminacji Euro 2016 nawet na moment nie podniósł się z ławki rezerwowych. Niektórzy próbują uzasadnić wybory selekcjonera tym, że potencjalnych następców za bardzo nie widać. W ostatnim czasie coś w tej kwestii jednak drgnęło, a najlepszym przykładem są tu obrońcy wypromowani przez Pogoń Szczecin. W tej grupie widzimy przynajmniej trzech kandydatów, którzy z powodzeniem mogliby powalczyć z Cionkiem o status środkowego obrońcy numer cztery w reprezentacji Polski.

Szczecin promuje stoperów. Golla błyszczy w Holandii.

Naturalnymi kandydatami do sprawdzenia w meczach towarzyskich wydają się obecni obrońcy Pogoni, czyli Fojut i Czerwiński. Obaj grają bardzo dobrze oraz – z wyjątkiem jednego meczu z Cracovią – bardzo równo. Nie bez kozery umieściliśmy ich w najlepszej jedenastce rundy (KLIK), gdzie zajęli dwa miejsca w trzyosobowym bloku defensywnym. Pod względem not Weszło (Fojut – 5,83, Czerwiński – 5,60) obok Michała Pazdana są zdecydowanie najlepszymi obrońcami w lidze. A przecież legionista od jakiegoś czasu świetnie sobie radzi w kadrze i jest żywym dowodem, że w Ekstraklasie można wyszukać naprawdę wartościowych graczy. Co prawda Fojut (28 lat) i Czerwiński (24 lata) do młodzieniaszków już nie należą i dotychczas niewiele osiągnęli, ale takiemu Cionkowi za pół roku stuknie trzydziestka, a na jego koncie też nie widzimy jakichś znaczących sukcesów.

Nie będziemy jednak budować retoryki w odniesieniu do Cionka, bo w ten sposób wyszłoby, że w kadrze mogłaby grać połowa naszych ligowców. Fojut i Czerwiński swoimi występami udowodnili jednak swoją wartość i jeśli utrzymają formę, sprawdzenie na poziomie reprezentacji po prostu będzie im się należeć. Tak samo, jak Wojciechowi Golli, który latem odszedł z Pogoni do NEC Nijmegen, i któremu zdarzyło się już otrzymać powołanie od Nawałki. 23-latek w zeszłym sezonie był zdecydowanie najlepszym defensorem „Portowców”, a teraz świetnie sobie radzi w lidze holenderskiej. NEC zajmuje obecnie wysokie szóste miejsce w Eredivisie i ma tyle samo punktów, co piąte Vitesse. Polak wybiegł na boisko w podstawowym składzie we wszystkich dwunastu meczach tego sezonu oraz w dwóch starciach w Pucharze Holandii, w których drużyna wywalczyła awans. A po ostatnim meczu z De Graafschap portal SoccerNews.nl umieścił go w jedenastce kolejki, jako jednego z trzech defensorów:

A jest to już trzecie tego typu wyróżnienie dla naszego obrońcy, bo do jedenastki kolejki trafił też po pierwszym meczu z Excelciorem i po trzecim z Ajaksem. Warto podkreślić, że w starciu z drużyną Arkadiusza Milika Golla został doceniony pomimo dwubramkowej porażki. Holendrzy piszą o nim, że latem przychodził jako wielka niewiadoma i od tego czasu solidnie zapracował na swoje nazwisko. Podkreślają jego siłę i dobrą grę nogami, a w kontekście meczu z De Graafschap jego solidność i grę na wyprzedzenie. Jako potwierdzenie jego dobrej dyspozycji SoccerNews.nl podaje, że już kilka niemieckich klubów wyraziło nim wstępne zainteresowanie. Jakkolwiek patrzeć, Wojtek radzi sobie zdecydowanie lepiej, niż mogło się niektórym wydawać.

Co prawda liga holenderska do specjalnie mocarnych nie należy, ale z pewnością jest silniejsza od naszej, więc dobra postawa Golli nie powinna przejść bez echa. Zarówno w Polsce, jak i zagranicą, Nawałka ma więc sensownych kandydatów do obsadzenia pozycji środkowego obrońcy. Pytanie tylko, na ile będzie skłonny do eksperymentów oraz jak bardzo wierzy w swoje dotychczasowe wybory. Byli i obecni piłkarze Pogoni póki co muszą zaakceptować decyzję selekcjonera, przez którą trenują teraz w swoich klubach, podczas gdy na reprezentacyjnych zajęciach biega Thiago Cionek.

Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments