Riyad Mahrez – zapamiętajcie to nazwisko

redakcja

Autor:redakcja

22 sierpnia 2015, 18:18 • 2 min czytania

Reklama
Riyad Mahrez – zapamiętajcie to nazwisko

Zapamiętajcie, bo warto znać najlepszego w tym konkretnym momencie piłkarza Premier League. Gościa, który ciągnie za uszy niepozorny Leicester City i w głównej mierze sprawia, że piłkarze Claudio Ranieriego chwilowo mogą cieszyć się z pierwszego miejsca w tabeli. W tamtym roku był jednym z wielu i nie dawał powodów, by cokolwiek o nim pisać. Końcówkę poprzedniego i początek bieżącego sezonu ma jednak z kosmosu. 

Reklama

Żeby nie było, że jesteśmy gołosłowni. Algierczyk to obecnie najskuteczniejszy strzelec Premier League. I nie zdobywa bramek w stylu Michała Przybyły, czyli bazując na zbiegu okoliczności, tylko stał się prawdziwą postacią swojego klubu, ale i całej ligi. Szybki, świetny technicznie. Dziś dorzucił jedno trafienie w zremisowanym 1:1 meczu z Tottenhamem, dosłownie kilkadziesiąt sekund po bramce dla Spurs. Rozpędził się na prawym skrzydle i ładnie, technicznie dokręcił piłkę na dalszy słupek. Cudo. Tak jak napisaliśmy: jego gra nie wygląda na zbieg okoliczności. Ciekawe na ile starczy mu paliwa.

W pozostałych meczach, oprócz jednego (o którym na końcu), raczej nic specjalnego. Przy drzwiach na Old Trafford wciąż wisi tabliczka z napisem „under construction”, co dobitnie pokazuje bezbramkowy remis z Newcastle. Niby byli lepsi, niby stwarzali znacznie więcej sytuacji, ale gra była rwana, chaotyczna. Z nowych piłkarzy najlepiej spisuje się chyba Memphis Depay, po którym widać przeogromny potencjał, ale jeszcze odbija się od obrońców.

Reklama

Dwóch polskich bramkarzy – Artur Boruc i Łukasz Fabiański – w sumie puściło dziś cztery bramki. Trzy przyjął beniaminek z Bournemouth, który w końcu odhaczył pierwsze, historyczne zwycięstwo w Premier League. Tydzień temu pisaliśmy, że jak już się rozpędzą, to mogą być groźni. To wcisnęli pedał w podłogę i puścili kierownicę. Skuteczni z przodu, beznadziejni w tyłach. Z West Hamem wygrali 4:3. Bramkę z Sunderlandem puścił z kolei Fabiański, a jego Swansea zremisowało 1:1. Podsumowując: polscy bramkarze nie zostali dziś ani bohaterami, ani nie zaliczyli spektakularnej wpadki. Czyli nie ma tragedii.

Najnowsze

Reklama

Premier League

Reklama
La Liga

Arbeloa przygarnie byłych podopiecznych. Kilkadziesiąt milionów za graczy Realu

Braian Wilma
3
Arbeloa przygarnie byłych podopiecznych. Kilkadziesiąt milionów za graczy Realu