Reklama

Widzew czeka na decyzję sądu i licencję, w międzyczasie – rozbiórka zespołu

Piotr Tomasik

Autor:Piotr Tomasik

28 czerwca 2015, 19:40 • 2 min czytania 0 komentarzy

Piłkarze Widzewa właśnie dowiedzieli się, że ich urlopy potrwają dłużej – zamiast wracać do treningów w poniedziałek, wrócą w czwartek. Ale na większości pewnie wrażenia to nie robi. Dziś z Łodzi zawodnicy w większości odchodzą, a jeśli ktoś w klubie zostaje, poważnie powinien martwić się o swoją przyszłość.

Widzew czeka na decyzję sądu i licencję, w międzyczasie – rozbiórka zespołu

Odroczone rozpoczęcie okresu przygotowawczego to efekt wielkiej niewiadomej dotyczącej tego, co dalej z Widzewem. Klub wciąż nie wie, czy otrzyma licencję na grę w drugiej lidze – w pierwszym terminie uzyskał odmowę, a podczas zebrania Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych nie zapadł żaden wyrok. Dla Widzewa, jest to dobra informacja, bo otrzymał dodatkowy czas na uzupełnienie dokumentacji (chodzi o spłatę kilkudziesięciu tysięcy złotych zaległości).

Kluczowa sprawa dla łodzian ma jednak zapaść w innym miejscu. Sąd już kilka dni temu podjął decyzję o uchyleniu postępowania upadłościowego układowego, przy czym klub natychmiastowo się odwołał. A nieprawomocna decyzja daje jeszcze Widzewowi nadzieję – jeżeli status układu nie zostanie zmieniony, szanse na licencję znacząco wzrosną.

Zastanawiając się, czy Widzew przystąpi w ogóle do drugoligowych rozgrywek, przełożony zostaje początek przygotowań. Piłkarze niespecjalnie się tym jednak przejmują, i trudno się dziwić, bo ich życie toczy się dalej. Sylwester Cacek niedawno przed drużyną powiedział wprost: „Kto chce odejść, droga wolna”. Kontrakt z Podbeskidziem już podpisał Krystian Nowak (na testach był też Maciej Krakowiak), blisko Górnika Łęczna jest Tomasz Lisowski, a klubów szukają Konrad Wrzesiński i Bartłomiej Kasprzak (od soboty sprawdzany w Sandecji). W kolejce do wyprowadzki czekają już kolejni.

Tylko, że budową zespołu, nikt dziś nie zawraca sobie jeszcze głowy. Priorytetem jest korzystna dla klubu decyzja sądu i uzyskanie licencji na drugą ligę, którą łodzianie i tak zaczęliby z sześcioma ujemnymi punktami (konsekwencja gry na stadionie w Byczynie niespełniającym wymogów licencyjnych), w dalszej kolejności – aspekt sportowy. Przed Widzewem kolejne ciężkie tygodnie.

Reklama

Fot.FotoPyk

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...